Bieżące odcinki cz. 1
Widać jak Ridge kochał TaylorTomala pisze:Ridge jest niewierny Taylor. To że ona nie żyje to nie znaczy że ma od razu wiązać się z Brooke. Wolałbym żeby troche pocierpiał, wpad w jakiś nałóg lub coś w tym rodzaju.
Brooke i Ridge pięknie razem wyglądają , widać ,że w końcu żyją .
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10467
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Bardzo fajne odcinki.
Lorenzo nienajlepiej robi, próbując izolować Macy od matki. rozumiem jego obawy, co do tego, że ona i jej ojciec są zagrożeni przez mafię. Jednak wydaje mi się, że nie można zabraniać kontaktu z bliskimi.
Myślałem, że jeszcze dziś dojdzie do "spotkania tysiąclecia". Jednak atrakcje zostawiono nam na jutro.
Massimo zachowuje się bardzo egoistycznie. On chce chronić syna, ale sam zapomina, że to dorosły facet, który chyba ma większe doświadczenie z kobietami, niż on sam.
Brooke według mnie powinna się teraz zastanowić nad słowami Massimo. Powinna powiedzieć Ridge'owi o wszystkim. O tym, co zrobiła z Deacon'em. W ten sposób ubiegnie faceta, który chce się zemścić. Mam nadzieję, że Brooke nad tym pomyśli. Ona wie, że kiedyś źle zrobiła, teraz musi stawić czoło swoim błędom. I wtedy ma szanse zwiększyć szanse na to, że zostanie z Ridge'em. Lepiej by on się dowiedział od niej, niż od jej największego wroga. Sama para Brooke-Ridge jest bardzo ładna, szczególnie na tle Portofino.
Ridge i Bridget - świetna z nich parka i świetna zabawa.
Clarke rzeczywiście jest wspaniałym przyjacielem. Sally może na nim polegać. Zmądrzał, po tych wszystkich intrygach, jakie kiedyś kombinował.
Lorenzo nienajlepiej robi, próbując izolować Macy od matki. rozumiem jego obawy, co do tego, że ona i jej ojciec są zagrożeni przez mafię. Jednak wydaje mi się, że nie można zabraniać kontaktu z bliskimi.
Myślałem, że jeszcze dziś dojdzie do "spotkania tysiąclecia". Jednak atrakcje zostawiono nam na jutro.
Massimo zachowuje się bardzo egoistycznie. On chce chronić syna, ale sam zapomina, że to dorosły facet, który chyba ma większe doświadczenie z kobietami, niż on sam.
Brooke według mnie powinna się teraz zastanowić nad słowami Massimo. Powinna powiedzieć Ridge'owi o wszystkim. O tym, co zrobiła z Deacon'em. W ten sposób ubiegnie faceta, który chce się zemścić. Mam nadzieję, że Brooke nad tym pomyśli. Ona wie, że kiedyś źle zrobiła, teraz musi stawić czoło swoim błędom. I wtedy ma szanse zwiększyć szanse na to, że zostanie z Ridge'em. Lepiej by on się dowiedział od niej, niż od jej największego wroga. Sama para Brooke-Ridge jest bardzo ładna, szczególnie na tle Portofino.
Ridge i Bridget - świetna z nich parka i świetna zabawa.
Clarke rzeczywiście jest wspaniałym przyjacielem. Sally może na nim polegać. Zmądrzał, po tych wszystkich intrygach, jakie kiedyś kombinował.
-
Gabra-Sheila
- Posty: 2572
- Rejestracja: 2006-06-30, 16:08
- Lokalizacja: Jedlicze
Sally spotkała się z Macy. To było coś pięknego. Podobała mi się reakcja Darli. Zemdlała. Troche sztucznie to wyglądało. Nie wiem jak ja bym zareagował na coś takiego. Myślałem że Ridge dzisiaj prześpi się z Brooke
Tak się czule żegnali. Jak wyszedł Brooke położyła rękę na czole i upadła na łóżko. To też troche sztucznie wyglądało.
Nie podoba mi się ostatnie zachowanie Ridge'a. Też myślałem, że Brooke i Ridge pójdą razem do łóżka, ale na szczęście się opamiętali. Brooke jeszcze rozumiem, ale Ridge'a już nie.
Coś krótko pocierpiał po śmierci żony...
Spotkanie Macy, Darli, Adama i Sally fantastyczne!
Nie mogłem się tego doczekać. Na miejscu Darli pewnie też zemdlałbym gdybym zobaczył Macy.
Spotkanie Macy, Darli, Adama i Sally fantastyczne!
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. 
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10467
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Dziwnie to forum dziś działa. Ale do rzeczy.
Dzisiejsze odcinki były świetne. Punktem było ujawnienie sie Macy. M<iny darli i jej zemdlenie - ta scena była kapitalna
Dziwne, ale zacząłem się śmiać, jak w czasie najlepszej komedii. Miny Sally też były świetne.
Szczerze mówiąc, to co się dziejue między Ridge'em a Brooke, dzieje się zdecydowanie za szybko. Nie jestem przeciwny temu związkowi, ale powinni się chociaż trochę powstrzymać. Ridge niedawno pochował żonę. Więc sam powinien mieć odruch powstrzymania się, tym czasem nieco rozsądku nabrała Brooke.
Eric i Stephanie cudownie razem dziś wyglądali.
Przynajmniej wiemy, gdzie jest Kimberly. No, nareszcie wzięła się za naukę.
Dzisiejsze odcinki były świetne. Punktem było ujawnienie sie Macy. M<iny darli i jej zemdlenie - ta scena była kapitalna
Szczerze mówiąc, to co się dziejue między Ridge'em a Brooke, dzieje się zdecydowanie za szybko. Nie jestem przeciwny temu związkowi, ale powinni się chociaż trochę powstrzymać. Ridge niedawno pochował żonę. Więc sam powinien mieć odruch powstrzymania się, tym czasem nieco rozsądku nabrała Brooke.
Eric i Stephanie cudownie razem dziś wyglądali.
Przynajmniej wiemy, gdzie jest Kimberly. No, nareszcie wzięła się za naukę.
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
Namiętność między Brooke a Ridgem odżywa... Wdowiec szybciutko umie sobie poradzić ze stratą "Najwspanialszej kobiety"
Są siebie warci i nigdy nie przepadałem za małżeństwem Tay i Ridgea.
Ale się uśmiałem kiedy Darla zemdlała! Haha! Spotkanie Macy i Sally wspaniałe! Sally jednak nie powinna mieć pretensji do Adama o to ,że przez niego myślała ,że Macy nie żyje! Przecież gdyby nie Adam ona faktycznie teraz byłaby martwa a jej szczątki leżałyby w opuszczonym domu.
Ale się uśmiałem kiedy Darla zemdlała! Haha! Spotkanie Macy i Sally wspaniałe! Sally jednak nie powinna mieć pretensji do Adama o to ,że przez niego myślała ,że Macy nie żyje! Przecież gdyby nie Adam ona faktycznie teraz byłaby martwa a jej szczątki leżałyby w opuszczonym domu.
Nobody does it better
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10467
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
W tym całym zamieszaniu wokół powrotu Macy, najbardziej naciągane jest to, że Adam znalazł Macy w jakimś opuszczonym domku. To ciekawe, w jaki sposób on jej szukał, że ją znalazł. Przeczesywał całą okolicę? Wiadomo na pewno, że nie mógł uwierzyć w to, że ona zginęła. Gdyby uwierzył, to by jej nie szukał. Sensownie byłoby, gdyby on przyszedł, pomógł jej się wydostać przed eksplozją, a potem uciekliby do Włoch. A tak scenarzyści trochę pokombinowali. 
Ja sobie to tłumaczę tak... Adam musiał wiedzieć wcześniej o problemach Macy... Dnia, którego był wypadek, był on w LA, albo w okolicy bo chciał zabrać Macy ze sobą... Dowiedział się o wypadku i zaczął szukać. No i znalazł ją w tym domku. 
"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".


