Kibicuję jej, żeby w końcu ta "zemsta" jej wyszła, bo ile można próbować i się ośmieszać...
Bieżące odcinki cz. 1
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
Ja zupełnie nie odczuwam chemii między Oscarem a Bridget. Chłopak jest wporządku, bardzo lojalny i spokojny, poważny ale niestety nie pasują do siebie. Deacon bardzo się zmienił od czasu gdy był mężem Bridget, wtedy był nastawiony na zemstę myśle ,że teraz nie chodzi mu o zemstę ale ma prawdziwe uczucia do Bridget.
Nobody does it better
-
Gabra-Sheila
- Posty: 2572
- Rejestracja: 2006-06-30, 16:08
- Lokalizacja: Jedlicze
No właśnie dla mnie zachowanie Deacona jest dziwne. Nie myśli wcale o tym, że być może będzie sparaliżowany do końca życia, tylko usiłuje zdobyć Bridget. Chce, żeby dała mu jeszcze jedną szansę, ale ona dała mu już dwie! Jedną zmarnował na Amber, a drugą na Brooke. Nie wyobrażam sobie, żeby Bridget przyjęła ten pierścionek zaręczynowy. 
Super sceny z Sally były wczoraj! Od razu mi się kojarzy z Sheilą i jej podmienianiem probówek, kiedy chodziło o Bridget. W ogóle to mamy teraz takie deja vu: Brooke znowu ma problem z ustaleniem ojcostwa swojego dziecka, znowu ma nadzieję, że ojcem jest Ridge i znowu ktoś coś miesza i sabotuje.
Super sceny z Sally były wczoraj! Od razu mi się kojarzy z Sheilą i jej podmienianiem probówek, kiedy chodziło o Bridget. W ogóle to mamy teraz takie deja vu: Brooke znowu ma problem z ustaleniem ojcostwa swojego dziecka, znowu ma nadzieję, że ojcem jest Ridge i znowu ktoś coś miesza i sabotuje.
A moim zdaniem Bridget i Oscar do siebie pasują. I są mniej więcej w tym samym wieku. A Amber jak wczoraj przyszła do Deacona i przyniosła mu te rysunki to stwierdziłem że ona, Deacon i mały Eryk/D mogliby tworzyć rodzinę. Amber i Deacon naprawdę do siebie pasują.
Jackie jest niemożliwa. Żyje w swoim świecie i myśli że Brooke i Nick mogliby być razem. Nawet do Stephanie już dotarło że Brooke i Ridge się kochają i się nie wtrąca ale nie może być tak kolorowo więc jest Jackie. I jeszcze Sally i ta jej zemsta
To pobieranie próbek od Ridge'a i Nick'a mogli sobie odpuścić i nam tego nie pokazywać. Ta lekarka grzebała im w "pyskach" a oni takie rzeczy pokazują. Rozumiem gdyby to był serial medyczny ale do opery mydlanej to mi nie pasuje.
Jackie jest niemożliwa. Żyje w swoim świecie i myśli że Brooke i Nick mogliby być razem. Nawet do Stephanie już dotarło że Brooke i Ridge się kochają i się nie wtrąca ale nie może być tak kolorowo więc jest Jackie. I jeszcze Sally i ta jej zemsta
To pobieranie próbek od Ridge'a i Nick'a mogli sobie odpuścić i nam tego nie pokazywać. Ta lekarka grzebała im w "pyskach" a oni takie rzeczy pokazują. Rozumiem gdyby to był serial medyczny ale do opery mydlanej to mi nie pasuje.
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10467
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Tomala, dobrze, że pokazali tę scenę. Przynajmniej jest coś bardziej realnego, coś związane z życiem, a nie tylko cukierkowa rzeczywistość.
B@R - Oscar wywarł na mnie dość pozytywne wrażenie. Chłopak miewał kłopoty, ale pozostał sobą i chce sie ustabilizować. Myślę, że on pasuje do Bridget. Jest tylko jeden problem. Czy Bridget faktycznie chce związać się z Oscar'em? Czy coś czuje do tego Deacon'a?
Nie będę komentować zachowania Sally, to nie ma sensu. ciekawe tylko, ile zapłaciła temu hakerowi.
Brooke niepotrzebnie poszła do Stephanie.
B@R - Oscar wywarł na mnie dość pozytywne wrażenie. Chłopak miewał kłopoty, ale pozostał sobą i chce sie ustabilizować. Myślę, że on pasuje do Bridget. Jest tylko jeden problem. Czy Bridget faktycznie chce związać się z Oscar'em? Czy coś czuje do tego Deacon'a?
Nie będę komentować zachowania Sally, to nie ma sensu. ciekawe tylko, ile zapłaciła temu hakerowi.
Brooke niepotrzebnie poszła do Stephanie.
Agentka Scully znowu w akcji 
Tomala, szkoda że Amber kilka lat temu nie skorzystała z okazji, kiedy mogła mieć Deacona. Życie (a szczególnie modowe
) jest przewrotne. Kiedyś Deacon związał się z Bridget, żeby zdobyć Amber, a teraz kiedy ta jest wolna to on chce zdobyć Bridget 
Widać, że między Stephanie a Brooke jakby ocieplenie klimatu
Niestety muszę przyznać Stefie rację. Przypuszczenia co do ojcostwa to jedno, a wyniki badań to drugie, dlatego Brooke powinna przeanalizować wszystkie możliwości i ewentualnie się przygotować, tym bardziej że jeżeli plan agentki Scully się powiedzie,
to tak czy siak ojcem dziecka zostanie Nick.
Tomala, szkoda że Amber kilka lat temu nie skorzystała z okazji, kiedy mogła mieć Deacona. Życie (a szczególnie modowe
Widać, że między Stephanie a Brooke jakby ocieplenie klimatu
Moje ulubione seriale: Moda na sukces, M jak miłość, Barwy szczęścia, Na dobre i na złe
o LOL
ale fajnie Sally wyglada. Jednak ten caly epizod hakerowy jest dla mnie smieszny! Jak mozna w kilka godzin nauczyc kogos hackowac komputer.. Po za tym smieszny jest fakt ze tak juz ilesletnia kobieta podaje sie za informatyka
Przepraszam, ale jakos nie wyobrazam sobie zeby moja ciotka, która jest w jej wieku weszła i powiedziała ze jest informatykiem 
Wg mnie Bridget i Oscar pasuja do siebie
Wg mnie Bridget i Oscar pasuja do siebie
Sally w tych włosach przypomniała mi Sheilę, która kiedyś też tak się przebrała. Tylko Sheila bez skrupułów zabiłaby tego pracownika, co ją nakrył, a Sally tylko wygłaszała swoje monologi i uciekła
Z niej jest taki dobry czarny charakter
Czyli ona dostała się do bazy danych i coś tam się ładowało ale ona w końcu sama nie zna tych wyników.
Brooke chce mieć Ridge'a Juniora, czy RJ'a
A Ridge chce mieć Ridge'ille
I rozważają nazwać jeszcze dziecko "Cierpliwość"
Brooke ma już "Nadzieję", to powinno jej wystarczyć.
To w ostateczności najlepszym wyjściem będzie RJ
I teraz takie pytanie, gdzie mieszka Bridget???
Myślałem, że w domku gościnnym, ale Ozzy ostatnio powiedział, coś w stylu "gdzie jedziemy", kiedy wybierali się do Stephy. Chyba, że jechali hulajnogą
I moim zdaniem Eric powinien już zamieszkać u Stephanie, bo oni niby są razem, niby nie są...
Czyli ona dostała się do bazy danych i coś tam się ładowało ale ona w końcu sama nie zna tych wyników.
Brooke chce mieć Ridge'a Juniora, czy RJ'a
A Ridge chce mieć Ridge'ille
I rozważają nazwać jeszcze dziecko "Cierpliwość"
To w ostateczności najlepszym wyjściem będzie RJ
I teraz takie pytanie, gdzie mieszka Bridget???
I moim zdaniem Eric powinien już zamieszkać u Stephanie, bo oni niby są razem, niby nie są...
Sally mnie dzisiaj naprawdę rozśmieszyła
Przyszła po tej swojej kolejnej nieudanej akcji do Stephanie i mówiła że nie udało się jej pomóc w walce z Brooke, a Stephanie już wcale nie chce walczyć z Brooke i pogodziła się z tym że Brooke i Ridge są dla siebie stworzeni.
Z tym imieniem do dziecka też było śmiesznie. Pojawiło się tylko jedno imię męskie ale RJ jest spoko. Ale rzeczywiście z tą "Cierpliwością" to już przesada, skoro ma "Nadzieję".
Z tym imieniem do dziecka też było śmiesznie. Pojawiło się tylko jedno imię męskie ale RJ jest spoko. Ale rzeczywiście z tą "Cierpliwością" to już przesada, skoro ma "Nadzieję".
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10467
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Może Oscar chciał, by Bridget pojechała z nim do jego mieszkania.
Najśmieszniejsza dziś była Sally. Jak ją zobaczyłem to, przypomniała mi się....moja polonistka z LO.
Jedynie, to do niej głos nie pasował.
Sally mimo hakerskiej wiedzy (właściwie tylko jej niewielkiego wycinka), po prostu mało profesjonalnie podeszła do sprawy. Ona raczej na informatyka nie wyglądała. nie wyglądała zbyt wiarygodnie. Po drugie, Sally nie przewidziała, że osoby tam pracujące nie będą siedzieć poza biurem, tylko wrócą szybko do swojej pracy. Wiedzą, że to miejsce danych wrażliwych i nie powinni go spuszczać z oka. I właśnie tutaj Sally wpadła. W Stanach informatyka jest dobrze rozwinięta i osoby nieco starsze mogą sie tym zajmować. dla mnie kwestia wieku w tym przypadku nie odrywa żadnej roli.
Bridget ma wielkie szczęście i powodzenie. W ciągu jednej nocy oświadczają jej się dwaj przystojni, kochający ja mężczyźni. Tyle, że to dla niej chyba, co za duzo to niezdrowo.
Odniosłem wrażenie, że akcja serialu toczy się w środku nocy. Czyżby wszyscy cierpieli na bezsenność?
Najśmieszniejsza dziś była Sally. Jak ją zobaczyłem to, przypomniała mi się....moja polonistka z LO.
Sally mimo hakerskiej wiedzy (właściwie tylko jej niewielkiego wycinka), po prostu mało profesjonalnie podeszła do sprawy. Ona raczej na informatyka nie wyglądała. nie wyglądała zbyt wiarygodnie. Po drugie, Sally nie przewidziała, że osoby tam pracujące nie będą siedzieć poza biurem, tylko wrócą szybko do swojej pracy. Wiedzą, że to miejsce danych wrażliwych i nie powinni go spuszczać z oka. I właśnie tutaj Sally wpadła. W Stanach informatyka jest dobrze rozwinięta i osoby nieco starsze mogą sie tym zajmować. dla mnie kwestia wieku w tym przypadku nie odrywa żadnej roli.
Bridget ma wielkie szczęście i powodzenie. W ciągu jednej nocy oświadczają jej się dwaj przystojni, kochający ja mężczyźni. Tyle, że to dla niej chyba, co za duzo to niezdrowo.
Odniosłem wrażenie, że akcja serialu toczy się w środku nocy. Czyżby wszyscy cierpieli na bezsenność?



