Za to zachowanie Deacona na koniec mnie zdziwiło. Przez obydwa odcinki zastanawiałam się, o co mu chodzi, czemu tak nagle chce pomagać Jackie, ogólnie to do niego nie pasowało, a tu proszę! Ta para niezbyt do siebie pasuje, przecież Jackie mogłaby być jego matką... Mam nadzieję, że Massimo ich nakryje.
Fajnie, że wreszcie dzieje się coś, co nie ma wiele wspólnego z Brooke, Nickiem i Ridge'm. Ciekawy jest wątek Sam i Hectora, tylko szkoda, że scenarzyści nie postarali się bardziej zaskoczyć widza, bo póki co akcje były przewidywalne, choć nie jestem spoilerowcem.
Za to zachowanie Deacona na koniec mnie zdziwiło. Przez obydwa odcinki zastanawiałam się, o co mu chodzi, czemu tak nagle chce pomagać Jackie, ogólnie to do niego nie pasowało, a tu proszę! Ta para niezbyt do siebie pasuje, przecież Jackie mogłaby być jego matką... Mam nadzieję, że Massimo ich nakryje.
Za to zachowanie Deacona na koniec mnie zdziwiło. Przez obydwa odcinki zastanawiałam się, o co mu chodzi, czemu tak nagle chce pomagać Jackie, ogólnie to do niego nie pasowało, a tu proszę! Ta para niezbyt do siebie pasuje, przecież Jackie mogłaby być jego matką... Mam nadzieję, że Massimo ich nakryje.
Ta mina Deacona dziś
niby chodzi mu o dobro Hope a okazuje się że podrywa podekscytowaną Nickym Jackie
To że Samantha zna Hectora i akurat teraz spotkała gdy on gadał z Amber o jakiejś dziewczynie a ona niedawno też o swojej przeszłości to oczywiście naciągane, ale w stylu B&B
Fajnie że dali dziś napisy do piosenki Nicka, ale dziwnie że tylko na początku
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
O właśnie, zapomniałam wspomnieć o tych napisach do piosenki! Może ktoś z TVP przeczytał, że chcemy napisów i nam je dali. Bardzo fajnie im to wyszło.
A napisy były tylko na początku, bo potem tekst się powtarzał. Strasznie długa była scena z tą piosenką, chyba puścili ją całą.
Ta pierwsza piosenka Nicka/Jacka bardziej mi się spodobała, może dlatego, że była trochę żywsza, a może dlatego, że bardziej reklamowana.
A napisy były tylko na początku, bo potem tekst się powtarzał. Strasznie długa była scena z tą piosenką, chyba puścili ją całą.
Ta pierwsza piosenka Nicka/Jacka bardziej mi się spodobała, może dlatego, że była trochę żywsza, a może dlatego, że bardziej reklamowana.
Po prostu mnie szlak trafia jak oglądam Nick'a i Brooke, jaką "wspaniałą parę"
Fajny jest ten wątek Samanthy i Hectora. Przede wszystkim cieszę się że ona ma wreszcie jakiś konkretny rozbudowany wątek.
A Deacon to gustuje we wszelkich pokoleniach. Młodziutka Bridget, Brooke w średnim wieku, a teraz stara Jackie
Fajny jest ten wątek Samanthy i Hectora. Przede wszystkim cieszę się że ona ma wreszcie jakiś konkretny rozbudowany wątek.
A Deacon to gustuje we wszelkich pokoleniach. Młodziutka Bridget, Brooke w średnim wieku, a teraz stara Jackie
Administrator
Relacje między Sam a Hector'em rozgryzłem w poniedziałek. Inaczej mówiąc, spodziewałem sie takiego obrotu sprawy. Zastanawiam sie tylko, czemu on ma większe pretensje do Sam, niż do jej rodziców.
Nick chyba lepiej śpiewa, niż gada.
Kolejna jego piosenka jest bardzo fajna.
Tylko niech da Brooke święty spokój, choćby na kilka dni.
nie rozumiem juz Deacon'a. Wcześniej chciał wszystko powiedzieć Brooke, teraz zaczyna romansować z Jackie. I chyba zapomina o sekrecie.
Może osoba Nick'a go uspokoiła. Nie wiem, co on kombinuje, co sie kręci w jego głowie. Deacon nie jest osoba godną zaufania.
Nick chyba lepiej śpiewa, niż gada.
nie rozumiem juz Deacon'a. Wcześniej chciał wszystko powiedzieć Brooke, teraz zaczyna romansować z Jackie. I chyba zapomina o sekrecie.
"Brakowało mi tego" powiedziała dzisiaj Brooke! Zgadzam się z nią, przy czym mnie brakowało i nadal brakuje... Ładne przyjęcie dla dziewczynek, ale brakowało mi tam Taylor...
Wszyscy dzisiaj zebrali się przy tej kanapie, jak przed laty, dzień przed postrzeleniem Taylor, gdy dzieci razem z Taylor i Ridgem jedli pizzę i rozmawiali o aniołach...
Wszyscy dzisiaj zebrali się przy tej kanapie, jak przed laty, dzień przed postrzeleniem Taylor, gdy dzieci razem z Taylor i Ridgem jedli pizzę i rozmawiali o aniołach...
"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".
Administrator
Moje wrażenia po którejś tam już zmianie aktorów są takie, że wydaje mi się, że aktorki są...młodsze od swoich poprzedniczek.
Ciekawe, czy producenci sie zreflektowali, że zatrudnili zbyt "dorośle" wyglądające aktorki. dodatkowo jeszcze zmiana koloru włosów...ciekawe, czy to zmiana tymczasowa.
Cieszę się, że Brooke odwiedziła bliźniaczki. Tak powinna była zrobić od początku. Na plus wychodzi nick, który dobrze doradził Brooke. Czasem wydaje mi sie, że Nick skończył psychologię, albo ma po prostu psychologiczne podejście do otaczającej rzeczywistości.
Dziewczynki dzieki temu odczuły, że mogą na Brooke polegać.
W trakcie tej "iskry" między Jackie a Deacon'em, przypomniał mi się wątek Brooke i Deacon'a.
Sally malarką.
To jej abstrakcyjne dzieło nie sprzedało by sie nawet u nas na Allegro. 
Cieszę się, że Brooke odwiedziła bliźniaczki. Tak powinna była zrobić od początku. Na plus wychodzi nick, który dobrze doradził Brooke. Czasem wydaje mi sie, że Nick skończył psychologię, albo ma po prostu psychologiczne podejście do otaczającej rzeczywistości.
W trakcie tej "iskry" między Jackie a Deacon'em, przypomniał mi się wątek Brooke i Deacon'a.
Sally malarką.
To jakiś nowy efekt w Modzie. Przeciwieństwo SORAS. Teraz wszystkie dzieciaki w MnS zaczną się "cofać w rozwoju"Dawidek pisze:Moje wrażenia po którejś tam już zmianie aktorów są takie, że wydaje mi się, że aktorki są...młodsze od swoich poprzedniczek.![]()
![]()
Moje ulubione seriale: Moda na sukces, M jak miłość, Barwy szczęścia, Na dobre i na złe
Na szczęście bliźniaczkom brakowało tego dnia tylko BrookeB@r pisze:"Brakowało mi tego" powiedziała dzisiaj Brooke! Zgadzam się z nią, przy czym mnie brakowało i nadal brakuje... Ładne przyjęcie dla dziewczynek, ale brakowało mi tam Taylor...![]()
Wszyscy dzisiaj zebrali się przy tej kanapie, jak przed laty, dzień przed postrzeleniem Taylor, gdy dzieci razem z Taylor i Ridgem jedli pizzę i rozmawiali o aniołach...
Tak ta muzyka była pięknaDamians pisze:Najlepszy był podkład muzyczny, kiedy Brooke weszła, a bliźniaczki do niej biegły![]()
![]()
Jakby zobaczyły jakąś królową![]()
I ta scena z telefonami przypomniała mi scene z mojego życia, jak kupiłem po raz pierwszy komórkę, to też wysyłaliśmy sobie z rodzicami SMS-y siedząc obok siebie
Co do bliźniaczek to tamte były beznadziejne starawo wyglądające, dobrze że się zreflektowali i je zmienili!
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Wątek z dzieckiem jak wszystkie wątki związane z ojcostwem ciągną się, ale wspólne sceny Jackie i Deacona to obecnie moje ulubioneMarcus pisze:Ten beznadziejny wątek już chyba nigdy się nie skończy. W ogóle ostatnio mam coś takiego, że jak widzę Jackie na ekranie to chce mi się rzygać
Dziwne, że na urodzinach bliźniaczek nie było Massima (nie wspominając już o reszcie rodziny) - zamiast samemu pójść to namawiał tylko Brooke. Czyżby Mojo już nie "kocha" tak swoich wnuków
Administrator
no i Priscilla wróciła i znowu lekceważy uczucia swojej córki. A u Hector'a odprawiła prawdziwą szopkę.
Ona mysli sobie, że on się jej zlęknie? nie widziałem ostatnich dziesięciu minut drugiego odcinka, ale domyslam się, że między nimi było coraz ostrzej. Pewne jest to, że to rodzinka Sam macała palce w tym, by Sam i Hector nie mogli by sie dogadać w przyszłości.
Sally zrobi wszystko by odzyskać firmę. Średnio mi sie podobają jej zagrywki, ciekawe tylko czy jej sie uda. Jednego można być pewnym, będzie jej więcej w serialu. Zapowiadaja się ciekawe akcje.
Sally zrobi wszystko by odzyskać firmę. Średnio mi sie podobają jej zagrywki, ciekawe tylko czy jej sie uda. Jednego można być pewnym, będzie jej więcej w serialu. Zapowiadaja się ciekawe akcje.
Ależ ta Stefa jest przebiegła
Mówi biednej, zagubionej Brooke to, co ta chce usłyszeć. Manipuluje nią że hej.
Udaje jej przyjaciółkę, mówi, że ją kocha i podziwia bo widzi możliwość odseparowania na stałe Brooke od jej synalka. A naiwna Logan wierzy w te wszystkie bzdury, które wygaduje Stefa.
Założę się, że gdyby jednak zdarzyło się coś, jakiś cud i Brooke wróciłaby do Ridżura, to miałaby w Stefie najgorszego wroga. Te kobiety nigdy się nie polubią. Stefa to taki farbowany lis, który manipuluje jak tylko się da by osiągnąć swój cel.Kocha, podziwia gdy ma w tym jakiś interes.
Mówi biednej, zagubionej Brooke to, co ta chce usłyszeć. Manipuluje nią że hej.
Udaje jej przyjaciółkę, mówi, że ją kocha i podziwia bo widzi możliwość odseparowania na stałe Brooke od jej synalka. A naiwna Logan wierzy w te wszystkie bzdury, które wygaduje Stefa.
Założę się, że gdyby jednak zdarzyło się coś, jakiś cud i Brooke wróciłaby do Ridżura, to miałaby w Stefie najgorszego wroga. Te kobiety nigdy się nie polubią. Stefa to taki farbowany lis, który manipuluje jak tylko się da by osiągnąć swój cel.Kocha, podziwia gdy ma w tym jakiś interes.
Wszystko ma kiedyś swój koniec, ale nie "Moda na sukces"! 



