To była jedna z najgłupszych scen w historii MNSAdex-fan Brooke pisze:najśmieszniejsze i najgłupsze jak od razu mieli kwiatki i rzucali jakby było po ślubie,
Ale pomysłowe było pokazanie, jak każda postać rzuca tymi płatkami kwiatów, nawet Oskar i Hope
Oglądając MNS nie rozumiem czegoś. Albo źle pamiętam przeszłość, albo scenarzyści robią ze wszystkich idiotów.
Przecież Brooke ponad 20 serialowych lat temu była w podobnej sytuacji. Kochała Ridge'a, ale była w ciąży z innym mężczyzną i to właśnie wyszła za mąż za tego innego, aby dziecko było szczęśliwe. Niestety. małżeństwo się rozpadło z przyczyn naturalnych - Brooke kochała Ridge'a.
I Rick mając w tej chwili pretensje do matki, że nie był wychowywany w kochającej się rodzinie ma racje. Ale zapomina o fakcie, że nie mógł być wychowywany przez obojga rodziców, bo Brooke kocha tylko Ridge;a.
I z tym dzieckiem będzie tak samo. Brooke może być z Nick'iem, ale nie stworzą prawdziwej rodziny bo Brooke prędzej czy później będzie chciała być z Ridge'm i Rick to powinien doskonale rozumieć, że szczęście dziecko może zapewnić tylko rodzina z Brooke i Ridge'm.
Druga sprawa, w czym Nick jest lepszy od Deacon'a??
Przecież z Deacone'm Brooke też ma dziecko, Deacon kocha Brooke, więc dlaczego ta para nie ma prawa stworzyć kochającej się rodziny, tylko akurat Brooke ma być z Nick'iem? Deacon jest obcym człowiekiem, a Nick rodziną, więc ta duga sytuacja jest gorszą patologią
Bardzo podobało mi się zachowanie Ridge'a, tak sobie mówiłem, a zdejmij ten pierścień i wepchnij go Massimowi w nos, wyrzeknij się matki, zabroń im kontaktu z wnukami, opluj Jackie...


