Bieżące odcinki cz. 1
Ridge w końcu powiedział cos mądrego. Moim zdaniem jednak "pospolita złodziejka" to zbyt łagodne określenie. Ona jest po prostu tak tania i żałosna że juz chyba nie można niżej upaść. Jak jeszcze wyskoczyła z tym przyjęciem na cześć Ricka - spełnia się dokładnie to co przewidziała Brooke, że Amber zacznie odgrywać panią Forrester na całego. "Pani Forrester na włościach"
Co kolwiek można powiedzieć złego o Forresterach i o Taylor, to jednak nie to że brak im godności i klasy. Jak usłyszałem że ten podgatunek ma być traktowany na równi ze wszystkimi to mało nie wybuchnąłem śmiechem
Nie dość że jej życie to jedno wielkie kłamstwo i oszustwo, to jeszcze zachowuje się jak kompletna debilka panosząc się u Forresterów i urządzając przyjęcia. I to jeszcze po tym co zrobiła, zamiast zachować trochę pokory i dziękować Bogu że Rick nie wywalił jej na zbity pysk. I niby że tą imprezkę robi dla niego z miłości
1. poczuła się bogaczką i musi to wszystkim pokazać 2. chce rywalizować z Brooke, która tez ma zamiar urządzić przyjęcie i doprowadzic ją do wściekłości jeśli Rick wybierze jej imprezkę 3. Znowu chce dobić Kimberly mizdrząc się publicznie do Ricka jak to ma w zwyczaju. I to są prawdziwe powody.
To, że Amber jest złodziejką to są domysły Ridge’a i Brooke bo tak naprawdę niczego jej nie udowodnili i nie złapali ją na gorącym uczynku. To tylko widzowie wiedzą, co ona zrobiła i że taka jest prawda. Amber jest zakłamaną oszustką, ale to nie znaczy, że nie mają jej szanować w końcu to żona Ricka.
Widzę, że Brooke ma nadzieje na coś więcej, jeśli chodzi o Thorne’a. Thorne’owi Brooke też nie jest obojętna to widać w ich spojrzeniach.
Widzę, że Brooke ma nadzieje na coś więcej, jeśli chodzi o Thorne’a. Thorne’owi Brooke też nie jest obojętna to widać w ich spojrzeniach.
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
Zbłądziła?? Przeciez jej działania są ściśle zaplanowane i celowe. Nawet z Raymondem przespała się, bo naopowiadał jej bajek o karierze piosenkarskiej. Jest płytka jak prysznicowy brodzik
[ Dodano: 2006-05-24, 16:26 ]
No nie przepraszam za złe słowa w strone Amber, po dzisiejszym odcinku stwierdzam że należy jej po prostu współczuc
Pani Forrester biegająca w wianku jak jakaś góralka, gwiżdżąca gwizdkiem i krzycząca "aloha". Przecież wszyscy gapili sie na nia jak na kretynkę
Do tego chciała dręczyc Kimberly, ale jakoś mina jej zrzedła kiedy ją zobaczyła;)
[ Dodano: 2006-05-24, 16:26 ]
No nie przepraszam za złe słowa w strone Amber, po dzisiejszym odcinku stwierdzam że należy jej po prostu współczuc
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
Widzieliście Kimberley w stroju kapielowym!!
Zupełnie jak modelka, a Rickowi to chyba ślinka lecieała, nawet Ridge był zachwycony. Sama zainteresowana ubrała się tak z myślą o Ricku a nie C.J.
Brooke postanowiła zrobić pierwszy krok, oby potem tego nie żałowała, ale widać po Brooke i Thornie ,że coś między nimi iskrzy.
Brooke postanowiła zrobić pierwszy krok, oby potem tego nie żałowała, ale widać po Brooke i Thornie ,że coś między nimi iskrzy.
Nobody does it better
To zdecydowanie widać że pomiędzy Brooke i Thornem coś zaczyna się dziać - te ukratkowe spojrzenia i uśmiechy!
A ten tekst Macy do Thorna :" Brooke powinna znaleść sobie porządnego faceta, takiego jak Ty" Oj! Gdyby Macy wiedziała co teraz mówi!
Thorne może wziąść sobie do serca i posłuchać dobrej rady swojej nażeczonej
i..... zobaczymy co będzie się działo dalej pomiędzy tą parką. Ale Kimberly się dziś odwaliła! Nikt nie był tak roznegliżowany jak ona. 
Wszystko ma kiedyś swój koniec, ale nie "Moda na sukces"! 
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
I Tawny namieszała, teraz Becky i jej matka obejrzą zdjęcie dziecka z pieprzykiem! Tawny jest śmieszna kiedy tak podnieca się tym ,że jej córka mieszka w pałacu
Brooke zaczyna raczkować (chodzi mi o miłość do Thorna) ale Throne próbuje panować nad sytuacja, i dobrze chce być wierny Macy ale kiedy poczuje coś do Brooke powinien natychmiast zostawić Macy, powinien być wporzadku w stosunku do niej.
Brooke zaczyna raczkować (chodzi mi o miłość do Thorna) ale Throne próbuje panować nad sytuacja, i dobrze chce być wierny Macy ale kiedy poczuje coś do Brooke powinien natychmiast zostawić Macy, powinien być wporzadku w stosunku do niej.
Nobody does it better
No i nie podobał mi się tekst Thorna do Brooke jak ta chciała go pocałować :" Chyba coś sobie ubzdurałaś!" Najpierw Thorne zawraca głowę Brooke, całują się namiętnie w biurze, smali do niej cholewki, a teraz nagle oprzytomniał i przypomniał sobie że jednak łączy go coś z Macy? Oj nieładnie! 
Wszystko ma kiedyś swój koniec, ale nie "Moda na sukces"! 
Kimberly pokazała nam dzisiaj swoje wdzięki. Oszołomieni byli wszyscy nawet Ridge(biedny udławiłby się drinkiem)
Amber stanęła na wysokości zadania i zorganizowała nie złą imprezę, wszystko szło dobrze dopóki nie zjawiła się jej kochana Mamuśka i ją skompromitowała.
Tawny to kretynka! Becky opisuje jej dziecko a ona daje im zdjęcia do ułożenia wiedząc, że zrobiła fotkę pupci Epicka III.
Thorne to palant! Po ostrygach wdzięczył się do Brooke a teraz ona sobie coś ubzdurała. Mam wrażenie, że Thorne nie potrafi się oprzeć urokowi Brooke i próbuje ją zniechęcić.
Amber stanęła na wysokości zadania i zorganizowała nie złą imprezę, wszystko szło dobrze dopóki nie zjawiła się jej kochana Mamuśka i ją skompromitowała.
Tawny to kretynka! Becky opisuje jej dziecko a ona daje im zdjęcia do ułożenia wiedząc, że zrobiła fotkę pupci Epicka III.
Thorne to palant! Po ostrygach wdzięczył się do Brooke a teraz ona sobie coś ubzdurała. Mam wrażenie, że Thorne nie potrafi się oprzeć urokowi Brooke i próbuje ją zniechęcić.
A mi sie dzisiaj AMber podobala
) Zrobila przyjecie takie wielkie dla Ricka. a on ladnie jej podziekowal... napalal sie na KIm. Kimbergowno moze ladnie wygladalo ale chyba nie umie sie zachowac, to rodzinna impreza :-/ wogole te majtki chyba za wysoko podciagala
Brooke i Thorne :-p maja na siebie wielka "chetke" ale Thorne wkrecil sobie ze kocha Mecy i koniec
wydaje mi sie ze predzej czy pozniej ..... nie bedzie umial jej odmowic:-D





