Bieżące odcinki cz. 1
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
- PetroPython
- Posty: 1809
- Rejestracja: 2007-03-08, 14:49
- Lokalizacja: Częstochowa
- Wiek: 35
Bliźniaczki wyparowały do szkoły z internatem już całkiem dawnoAdex-fan Brooke pisze: A co do bliźniaczek to coś wyparowały
Ridge na tych nartach wyglądał jak dziwak
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10469
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Niestety, Amber sie kompromituje, choć ją rozumiem.
To chyba pierwsza sprawa, w której Amber jest w pełni świadoma tego co robi. Wcześniej to ona działała pod wpływem stresu, impulsu. Teraz jej plan jest przemyślany, dopilnowała wszystkiego w najdrobniejszych szczegółach. I co ciekawe, wszystko jej wychodzi. Dziewczyna powinna mieć świadomość, że mogło dojść do poważnego wypadku. Plan Amber nie jest idealny. Nie pomyślała o dalszej perspektywie. Ujawni zdjęcia, czy nagrania i co? Pojawią się pytania, skąd w szybie była kamera? Chyba, że od razu się przyzna, że wszystko zmajstrowała. A wtedy może mieć kłopoty. Plan nieprzemyślany.
Odcinki są bardzo fajne, dużo się dzieje. Jednak wątek z szybem jest naciągany. Nie znam się na górnictwie, mimo to wydaje mi się, że taki szyb po eksploatacji powinien zostać zasypany by nie stwarzać zagrożenia. Po za tym, nie prowadzi on do żadnych tuneli. Wątpię w to, by w rzeczywistości "zapomniano" o takich miejscu. Chyba scenarzyści poszli na łatwiznę.
Zemsta Massimo była mocna. Deacon wyglądał słabo, za dużo wypił. Deacon mógł mieć silniejszą wolę by walczyć z powracającym nałogiem. Częściowo mu się to udało. Nick mądrze główkował, powinien wysiąść z limuzyny i trzasnąć drzwiami. Teraz chciałbym by Jackie dowiedziała się o sprawce Massimo. Na miejscu Jackie odsunąłbym Deacon'a od interesów.
To chyba pierwsza sprawa, w której Amber jest w pełni świadoma tego co robi. Wcześniej to ona działała pod wpływem stresu, impulsu. Teraz jej plan jest przemyślany, dopilnowała wszystkiego w najdrobniejszych szczegółach. I co ciekawe, wszystko jej wychodzi. Dziewczyna powinna mieć świadomość, że mogło dojść do poważnego wypadku. Plan Amber nie jest idealny. Nie pomyślała o dalszej perspektywie. Ujawni zdjęcia, czy nagrania i co? Pojawią się pytania, skąd w szybie była kamera? Chyba, że od razu się przyzna, że wszystko zmajstrowała. A wtedy może mieć kłopoty. Plan nieprzemyślany.
Odcinki są bardzo fajne, dużo się dzieje. Jednak wątek z szybem jest naciągany. Nie znam się na górnictwie, mimo to wydaje mi się, że taki szyb po eksploatacji powinien zostać zasypany by nie stwarzać zagrożenia. Po za tym, nie prowadzi on do żadnych tuneli. Wątpię w to, by w rzeczywistości "zapomniano" o takich miejscu. Chyba scenarzyści poszli na łatwiznę.
Zemsta Massimo była mocna. Deacon wyglądał słabo, za dużo wypił. Deacon mógł mieć silniejszą wolę by walczyć z powracającym nałogiem. Częściowo mu się to udało. Nick mądrze główkował, powinien wysiąść z limuzyny i trzasnąć drzwiami. Teraz chciałbym by Jackie dowiedziała się o sprawce Massimo. Na miejscu Jackie odsunąłbym Deacon'a od interesów.
-
Taki Owaki
- Posty: 38
- Rejestracja: 2008-09-02, 22:05
- Lokalizacja: Świdnica
Od soboty nie oglądałem MnS więc może mi ktoś przybliżyć o co chodzi z tym wątkiem Amber? Wiem tylko tyle, że Amber zastawiła pułapkę na Bridget (widziałem dzisiaj urywek pierwszego odcinka), ale dlaczego? Co chce tym osiągnąć?
I co Massimo zrobiło Deaconowi?
Jak już mówiłem widziałem tylko urywek odcinka jak Bridget spada do szybu. I całkowicie zawiodłem się na Amber. Jak można tak postępować? Ona chce tym rozwiązać swoje problemy?
Ta nowa Bridget... to nie Bridget. Poprzednia aktorka (ta która była najdłużej) to całkowicie inna osoba.
Spróbujcie wyobrazić sobie jak to ona wpada do tego szybu... Dla mnie to po prostu niemożliwe.
I co Massimo zrobiło Deaconowi?
Jak już mówiłem widziałem tylko urywek odcinka jak Bridget spada do szybu. I całkowicie zawiodłem się na Amber. Jak można tak postępować? Ona chce tym rozwiązać swoje problemy?
Ta nowa Bridget... to nie Bridget. Poprzednia aktorka (ta która była najdłużej) to całkowicie inna osoba.
Spróbujcie wyobrazić sobie jak to ona wpada do tego szybu... Dla mnie to po prostu niemożliwe.
Przy całej mojej sympatii do Amber nie podoba mi się jej zachowanie.
Nie wiem po co Ridge pocałował Bridget
Massimo i Deacon jak dla mnie obaj są żałośni. Najpierw Deacon znęcał się psychicznie nad bezbronnym Massimem, a teraz Massimo podstępem wpędza Deacon'a znów w nałóg i triumfuje stawiając na nim nogę
Właśnie dlatego jej nie rozumiem.Dawidek pisze:Nie pomyślała o dalszej perspektywie. Ujawni zdjęcia, czy nagrania i co? Pojawią się pytania, skąd w szybie była kamera? Chyba, że od razu się przyzna, że wszystko zmajstrowała. A wtedy może mieć kłopoty. Plan nieprzemyślany.
Nie wiem po co Ridge pocałował Bridget
Massimo i Deacon jak dla mnie obaj są żałośni. Najpierw Deacon znęcał się psychicznie nad bezbronnym Massimem, a teraz Massimo podstępem wpędza Deacon'a znów w nałóg i triumfuje stawiając na nim nogę
Tomala, sęk w tym, że to nie był pocałunek!!!Tomala pisze:Nie wiem po co Ridge pocałował Bridget![]()
Przecież Ridge tylko pocałował nieboszczyka, jakim jest już zamarznięta Bridget. Ja to odebrałem jako takie ostatnie pożegnanie między nimi. Nie było w tym kompletnie nic złego.
Z jednej strony trzeba przyznać, że plan Amber był genialny (
Amber jak zwykle - chciała dobrze, ale wyszło masakrycznie. A najgorzej w tej sytuacji oceniam postawę Clarka, który nie ma przecież żadnego celu w pomaganiu Amber. W tym momencie tylko jest współwinny tej tragedii.
Jak Brooke lata w tym szlafroczku po domu, po którym chodzi Thomas, to jestem zniesmaczony
Mnie te sceny w górach śmieszą - parodia na całego
(co nie znaczy, że mi się nie podobają). Do tego cała masa wpadek. A najbardziej umiejscowienie domku w górach i jego otoczenie z zewnątrz:
- wcześniej w wielu scenach w górach było pokazane, że dojeżdżają samochodem pod sam domek, a teraz pokazali, że zupełnie obok dom przebiega trasa narciarska - ciekawe jak oni po tej drodze tam dojeżdżają
- lata temu było mówione, że niedaleko są sąsiedzi (którzy nawet pojawili się u Forresterów) - z tego co teraz widać ich domek jest w szczerym lesie i ja tam innych nie widziałem oprócz tego gdzie jest Amber z Clarkiem (który też musi być "dość" daleko sądząc po lunecie, z której korzysta Amber)
- z Clarke'a zrobili prawdziwego idiotę i debila, bo inaczej jego zachowania nie można nazwać - zamiast świętować z Sally i uczestniczyć w ważnych spotkaniach biznesowych, to w tym czasie siedzi z Amber w górach nie wiadomo po co zadając miliony durnych pytaniach w ilości jakiej nikt jeszcze w tym serialu nie zadał, a mimo tego nie potrafił się domysleć o co chodzi Amber, ani jej powstrzymać
- Ridge mimo fatalnej pogody i trudnej sytuacji na drogach puszcza Brooke samą z małymi dziećmi, tylko wspominając jej, aby uważała
- wcześniej w domku w górach nie było zasięgu na komórki, a teraz nagle Amber spokojnie sobie dzwoni do Thomasa, mimo wszystko po chwili kilkaset metrów dalej nagle zasięgu nie ma
- a najlepszy i tak jest paradujący Ridge w czapce świętego Mikołaja
Teraz najlepiej jakby jeszcze Nick wpadł i byśmy mieli wesołą trójkę w wilczym jarze
.
Co do wydarzeń w LA to najlepszy był Massimo, człowiek dopiero co po udarze, a przydusił Deacona z niezłą werwą
.
- wcześniej w wielu scenach w górach było pokazane, że dojeżdżają samochodem pod sam domek, a teraz pokazali, że zupełnie obok dom przebiega trasa narciarska - ciekawe jak oni po tej drodze tam dojeżdżają
- lata temu było mówione, że niedaleko są sąsiedzi (którzy nawet pojawili się u Forresterów) - z tego co teraz widać ich domek jest w szczerym lesie i ja tam innych nie widziałem oprócz tego gdzie jest Amber z Clarkiem (który też musi być "dość" daleko sądząc po lunecie, z której korzysta Amber)
- z Clarke'a zrobili prawdziwego idiotę i debila, bo inaczej jego zachowania nie można nazwać - zamiast świętować z Sally i uczestniczyć w ważnych spotkaniach biznesowych, to w tym czasie siedzi z Amber w górach nie wiadomo po co zadając miliony durnych pytaniach w ilości jakiej nikt jeszcze w tym serialu nie zadał, a mimo tego nie potrafił się domysleć o co chodzi Amber, ani jej powstrzymać
- Ridge mimo fatalnej pogody i trudnej sytuacji na drogach puszcza Brooke samą z małymi dziećmi, tylko wspominając jej, aby uważała
- wcześniej w domku w górach nie było zasięgu na komórki, a teraz nagle Amber spokojnie sobie dzwoni do Thomasa, mimo wszystko po chwili kilkaset metrów dalej nagle zasięgu nie ma
- a najlepszy i tak jest paradujący Ridge w czapce świętego Mikołaja
Teraz najlepiej jakby jeszcze Nick wpadł i byśmy mieli wesołą trójkę w wilczym jarze
Co do wydarzeń w LA to najlepszy był Massimo, człowiek dopiero co po udarze, a przydusił Deacona z niezłą werwą
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10469
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Tak samo to odebrałem. Ridge pocałował Bridget będąc przekonany, że ona właśnie umarła....Damians pisze:Tomala, sęk w tym, że to nie był pocałunek!!!Tomala pisze:Nie wiem po co Ridge pocałował Bridget![]()
Przecież Ridge tylko pocałował nieboszczyka, jakim jest już zamarznięta Bridget. Ja to odebrałem jako takie ostatnie pożegnanie między nimi. Nie było w tym kompletnie nic złego.
A Clarke to źle zinterpretował. Na monitorku, to może tak wyglądało, ale rzeczywistość była inna. Gdyby Amber z tym poszła do Brooke - to dopiero by się ośmieszyła delikatnie mówiąc. Dziewczyna zgłupiała - dla partykularnych interesów naraża życie dwojga ludzi. I zdaje sobie sprawę, że to może się źle skończyć, a ona nadal swoje. I myśli, że w tak ekstremalnych warunkach dojdzie do uniesień miłosnych.
Nire przyrównywałbym Amber do Sheili - Sheila by z wielką bezwzględnością by zabiła, Amber niczyjej śmierci nie chce. Raczej byłaby ona efektem jej głupoty, niż wrachowania.
Primok, podejrzewam, że te domki są oddalone od siebie o conajmniej kilkadziesiąt metrów. Nie jest powiedziane, że najbliższy sąsiad musi być w zasięgu ręki. Z zasięgiem tez może być różnie. Czasem przemieszczenie się o kilka, kilkanaście metrów może spowodować zmianę zasięgu. Domek Amber chyba jest na wzgórzu, więc może być łatwiej. Nie wiem, czy dobrze myślę, w sprawie tego zasięgu.
Ale tam innych domków nie było widać, a Amber pewnie jakimś cudem dostała się do jedynego sąsiadaDawidek pisze:Nie jest powiedziane, że najbliższy sąsiad musi być w zasięgu ręki.
No, ale skąd się ten sąsiad wziąłDamians pisze:Primok, przecież Thomas dzwonił do jakiegoś sąsiada i ten nawet zaglądał przez okno, czy ktoś tam jest. I samochód stoi na podjeździe
Mam dokładnie tak samoMnie te sceny w górach śmieszą - parodia na całego(co nie znaczy, że mi się nie podobają).
Jednak bunkier to co innego. To ,że tam nie ma zasięgu jestem akurat w stanie zrozumieć, to odcinki z 2005 roku, a z tego co pamiętam to mój stary tel. też dawniej tracił zasięg, np. w piwnicymimo wszystko po chwili kilkaset metrów dalej nagle zasięgu nie ma
To samo pomyślałem. Fajnie, gdyby wpadli tam jeszcze Amber i Clarke i naprawdę zaczęłyby się kłopotyTeraz najlepiej jakby jeszcze Nick wpadł i byśmy mieli wesołą trójkę w wilczym jarze
- Pottermaniack
- Posty: 2902
- Rejestracja: 2008-12-20, 19:21
- Lokalizacja: Stąd
Ridge i Bridget uratowani, co było od początku wiadome
Teraz Amber ma dylemat, co zrobić ze zdjęciem. Tym razem Ridge będzie się musiał ostro tłumaczyć, Brooke aż taka naiwna nie jest, żeby drugi raz uwierzyć w jego wersję.
Oh God
Brooke to naprawdę seksoholiczka! Parę godzin temu jej mąż zamarzał na śmierć, a teraz przyszła przebrana za pielęgniarkę go "rozgrzać"
A ta jej mina, jak zobaczyła Stephanie
Widać, że Thomas już się pocieszył
A Caitlin nie traci czasu. Czy mi się wydaje, czy kiedy kłamie, zawsze odsłanie zęby?
Widać, że między Bridget i Nickiem coś iskrzy. Oby jak najszybciej się zeszli, to świetna para, fajnie by razem wyglądali
Świetne odcinki, zwłaszcza ten drugi. Amber wyglądała w nim bosko ^^
To był pocałunek, przynajmniej moim zdaniem. Ridge "pożegnał się" ze swoją Księżniczką, bo myślał, że nigdy jej już nie zobaczy. Jakby nic ich nie łączyło, to po co by ją całował? I to na dodatek w usta, a nie policzek... Uczucie wzięło górę.Dawidek pisze:Tak samo to odebrałem. Ridge pocałował Bridget będąc przekonany, że ona właśnie umarła....Damians pisze:Tomala, sęk w tym, że to nie był pocałunek!!!Tomala pisze:Nie wiem po co Ridge pocałował Bridget![]()
Przecież Ridge tylko pocałował nieboszczyka, jakim jest już zamarznięta Bridget. Ja to odebrałem jako takie ostatnie pożegnanie między nimi. Nie było w tym kompletnie nic złego.
Oh God
Widać, że Thomas już się pocieszył
Widać, że między Bridget i Nickiem coś iskrzy. Oby jak najszybciej się zeszli, to świetna para, fajnie by razem wyglądali
Świetne odcinki, zwłaszcza ten drugi. Amber wyglądała w nim bosko ^^


