Bieżące odcinki cz. 1

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Awatar użytkownika
Tiril
Posty: 2868
Rejestracja: 2007-02-15, 21:47
Lokalizacja: z Bergen

Post autor: Tiril »

A to światło to, przepraszam, były jakieś cmentarne latarnie, czy co? ::loll::
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Awatar użytkownika
Pottermaniack
Posty: 2902
Rejestracja: 2008-12-20, 19:21
Lokalizacja: Stąd

Post autor: Pottermaniack »

Tiril pisze:A to światło to, przepraszam, były jakieś cmentarne latarnie, czy co? ::loll::
To było piękno bijące od Taylor ::loll::
Awatar użytkownika
Mareczek
Posty: 6634
Rejestracja: 2007-02-03, 16:21
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Mareczek »

Odcinki całkiem ciekawe - pierwszy raz widzę je po polsku :P
Ale było sporo wpadek scenarzstów :?
Czekam na poniedziałkowe odcinki :roll:
Awatar użytkownika
Joe
Posty: 1739
Rejestracja: 2007-09-07, 19:40
Lokalizacja: ...

Post autor: Joe »

Taylor żyje, yeah! Po zniknięciu Amber, Morgan wreszcie pojawiła się jakaś fajna postać.
Nie mogę się doczekać poniedziałkowych odcinków, reakcji całej rodziny na powrót Doc .
Bic
Posty: 92
Rejestracja: 2006-01-18, 16:22
Lokalizacja: Sopot

Post autor: Bic »

Moim zdaniem to wszystko jeszcze potrwa kilka odcinków zanim wszyscy się dowiedzą, że Taylor is alive.
Tylko Chuck Norris wie ile jest odcinków "Mody na sukces".
Awatar użytkownika
Tim
Posty: 2227
Rejestracja: 2006-06-30, 16:32
Lokalizacja: woj. Śląskie

Post autor: Tim »

Powrót Taylor to chyba najbardziej nieprawdopodobny powrót w historii jakiegokolwiek serialu. Nie widziałem jeszcze bardziej zakręconego sposobu przywrócenia kogoś do życia.
Dawidek
Administrator
Posty: 10467
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Te światła wokół grobu to chyba wbite w ziemię latarki całej "ekipy".

Wiedziałem od dłuższego czasu o powrocie Taylor. Bałem się tylko, że ten powrót będzie jakiś bardziej komiczny, scenarzyści mimo kilku wpadek wypadli dość dobrze. Całą historię da się jakoś logicznie wyjaśnić, bardzo to ułatwił dzisiejszy drugi odcinek. Według mnie wszystko to wyglądało tak: Omar z gazet dowiaduje sie o postrzeleniu Taylor, wysyła ludzi do Los Angeles, którzy na bieżąco informują go o tym co się dzieje. Widząc, że Ridge nie chce ratować Tay, Omar podejmuje decyzje o wywiezieniu jej do siebie (co jest bardzo ryzykowną operacją, ze względu na jej stan zdrowia). Na miejscu ona jest jakimś cudem wyleczona. Po wyzdrowieniu Tay błaga księcia, by jej pozwolił wrócić do domu. Ten postanowił, że ona wróci, ale Ridge powinien sie o tym dowiedzieć w brutalny sposób, i oskarżony o bezczynność, co jest absurdem. Omar chciał postawić Ridge'a do pionu. Omar jedzie wraz z nią i swoimi ludźmi do LA. Tay ogląda ślub i zostaje "porwana" przez agentów Omara. Omar przychodzi na cmentarz, bo wie, że Ridge tam jest - bo jest śledzony. Cała afera z aktem zgonu - mi to też pachnie Omar'em. Taka jest moja wersja wydarzeń, biorąc pod uwagę dzisiejszy drugi odcinek i uruchomione przez siebie szare komórki. Na moje oko, zrobili to w miarę sensownie. Być może coś pominąłem. Może w trakcie następnych odcinków dowiemy się czegoś więcej. Mam tylko nadzieję, że scenarzyści nie schrzanili tego.

Najrozsądniejszy z całej trójki braci był Thorne. Jeszcze potwierdził, że w USA jest na naruszenie grobu paragraf. Ridge'owi się też trochę nie dziwię. Nick nawet też trochę sensownie gadał.

Książę Omar zasługuje moim zdaniem na totalną krytykę. Bo zakpił sobie z ludzi, którzy kochali Taylor. Jest egoistą - uważa, że on ma prawo do niej. Potraktował Mógł przecież przyjść i zaoferować pomoc. A tak zachował się, delikatnie mówiąc - skandalicznie.
Awatar użytkownika
Tim
Posty: 2227
Rejestracja: 2006-06-30, 16:32
Lokalizacja: woj. Śląskie

Post autor: Tim »

Zgadzam się z Tobą i Twoimi szarymi komórkami :zeby: co nie zmienia faktu , że jest to tak czy siak bardzo naciągane. Tak się zastanawiam co może ludzie Omara podali jej jakiś środek nasenny żeby się nie obudziła jak ją wywozili? ::jezyk::
Val
Posty: 68
Rejestracja: 2009-04-02, 12:38
Lokalizacja: W-w

Post autor: Val »

A ja Omara rozumiem. On naprawdę ogromnnie kocha Taylor i pewnie gdyby mógł, to oddałby za nią nawet własne życie. Oczywiście nie było w porządku, że zabrał Taylor przed wszystkimi, ale zastanówmy się - czy cała pomylona rodzina Forresterów [pomylona z wyjątkiem Thorne'a i Felicii - to moje zdanie] dałaby Omarowi zabrać i wyleczyć Taylor. Z pewnością nie i Taylor leżałaby już naprawdę te kilka lat w grobie, a tak żyje. Taylor powinna być z Omarem - bez pokręconej rodziny Forresterów, bez zadufanego Ridge'a, bez zazdrosnej Brooke, bez mącenia Stefy - z mężczynzą, który kocha ją ponad życie i który na nią zasługuje. Ale co zrobić, skoro ona go nie kocha - a szkoda - zarówno dla niej jak i dla niego.
Awatar użytkownika
Pottermaniack
Posty: 2902
Rejestracja: 2008-12-20, 19:21
Lokalizacja: Stąd

Post autor: Pottermaniack »

W sumie masz racje, Taylor nie powinna być z Ridge'm i wiecznie uganiającą się za nim Brooke, ale jednak Taylor zostawiła w LA dzieci i to dla nich powinna wrócić.
Val
Posty: 68
Rejestracja: 2009-04-02, 12:38
Lokalizacja: W-w

Post autor: Val »

Pottermaniack pisze:W sumie masz racje, Taylor nie powinna być z Ridge'm i wiecznie uganiającą się za nim Brooke, ale jednak Taylor zostawiła w LA dzieci i to dla nich powinna wrócić.
Racja, wróciła też dla dzieci i to mi się podoba. Ale gdyby ich nie miała, nie powinna się nawet oglądać za LA, tylko zostać z Omarem.
Tomala
Posty: 5573
Rejestracja: 2006-07-03, 14:33
Lokalizacja: Konin

Post autor: Tomala »

Dawidek pisze:Te światła wokół grobu to chyba wbite w ziemię latarki całej "ekipy".
Tiril chyba chodziło o to światło kiedy szła Taylor :serce: Zapewne ludzie Omara, jak zawsze o wszystkim pamiętali i ustawili reflektory ::loll:: Tak się cieszę, że Taylor wróciła. Szkoda, że nie zmierzyłem sobie pulsu, bo serce mi waliło jeszcze bardziej jak przy postrzale ::loll:: Już sam nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Jak umierała to było takie oczywiste, że nie żyje (mimo, że wiedziałem, że nie umarła), a teraz Omar tak wszystko wyjaśnił, że faktycznie było dużo niedociągnięć. Aczkolwiek dokładnie pamiętam, że Ridge nachylił się nad Taylor w trumnie i nawet jeśli jej nie dotknął to nie poczuł, że to pachnie plastikiem czy czymś tam ::plask wczolo:
Dawidek napisał, że wiedział o tym, że Taylor żyje. A jak inni niespoilerowcy? Wiedzieliście?
Awatar użytkownika
Tim
Posty: 2227
Rejestracja: 2006-06-30, 16:32
Lokalizacja: woj. Śląskie

Post autor: Tim »

Tomala pisze:Aczkolwiek dokładnie pamiętam, że Ridge nachylił się nad Taylor w trumnie i nawet jeśli jej nie dotknął to nie poczuł, że to pachnie plastikiem czy czymś tam ::plask wczolo:
No co może chłopak chory był i miał katar, albo nos mu się zatkał. Tu wszystko jest możliwe. ::loll::
Dr. House : "You want to make things right? Too bad. Nothing's ever right."
Ryan Lavery

Post autor: Ryan Lavery »

Dawidek pisze:Książę Omar zasługuje moim zdaniem na totalną krytykę. Bo zakpił sobie z ludzi, którzy kochali Taylor. Jest egoistą - uważa, że on ma prawo do niej. Potraktował Mógł przecież przyjść i zaoferować pomoc. A tak zachował się, delikatnie mówiąc - skandalicznie.
Nie zgadzam się z tą opinią. Omar z nikogo nie zakpił, po prostu ratował kobietę, którą kochał, po tym jak banda Forresterów sama według siebie ogłosiła jej zgon i nawet nie pokusiła się o reanimację co fajnie Omar zaznaczył.
Mikiks
Posty: 1518
Rejestracja: 2006-12-12, 17:08
Lokalizacja: Ruda Śląska

Post autor: Mikiks »

Dawidek: Wszystko fajnie wyjaśniłeś, ale przecież widzieliśmy scene, jak Taylor kona w ramionach Ridge'a..... ::kwasny::

Na pewno to bardzo rozkręciło "Modę", ale szkoda, że ożywiać akcję musi głupota i kpienie z inteligencji widzów. Swoją drogą mam pytanie, może ktoś potrafiłby wymyślić jakąś inną przekonywującą historię, tłumaczącą to, że Taylor żyje (poza tą niespójną przedstawioną przez scenarzystów) ?
Zablokowany