Gra aktorska
McCook, w odcinkach które widziałem, niespecjalnie ma co grać
Ot szef firmy, siwy, trochę mentor, rzadko okazuje emocje.
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle
Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi 
To, że ma być tępy nie ma nic do rzeczy z brakiem jego umiejętności aktorskich.Marisa pisze:Brooke, mnie się wydaje, że Ridge ma być tępy z założenia i gra Ronna nie ma tu nic do rzeczy
Nawet do odegrania roli głupka trzeba umieć talent.
Niestety Ridge tego nie potrafi, albo nie daje z siebie wszystkiego.
On nawet do reklam się nie nadaje
-
Ryan Lavery
To prawda Kim Brown wspaniale wcieliła się w rolę demonicznej Sheili.Martin - fan Bree pisze:Jak mogłem zapomnieć o Kim Brown - jako Sheili. Wspaniała, profesjonalna aktorka. Bardzo przekonuje do siebie widza..
Muszę przyznać, że aktorki nie lubię ale postaci bardzo mi brakuje.
Aktorka wcielająca się w postać Morgan też nie zastąpiona.
Bardzo dobrze gra kobietę obsesyjnie zakochną w Ridge'u.
Podoba mi się też jej zachrypnięty głos.
Dla mnie gra aktorka jest świetna jesli sprawi że przejdą przez mnie dreszcze i wywoła u mnie jakies odczucia. Albo np. przy oglądaniu sceny dramatycznej tak sie porusze że się popłaczę, to juz w ogóle...
Z mody świetną aktorką jest KK Lang.
Aktorstwo to bardzo trudny zawód. Tam trzeba być jak chorągiewka. Śmiać się i płakać na zawołanie. Tylko dla odważnych. Podziwiam ale nie polecam
Z mody świetną aktorką jest KK Lang.
Aktorstwo to bardzo trudny zawód. Tam trzeba być jak chorągiewka. Śmiać się i płakać na zawołanie. Tylko dla odważnych. Podziwiam ale nie polecam
"...such a lonley little girl in a cold, cold world, there's someone who needs you" Jeanny/Mandaryna
I często piszczy, jak mówi.Debora pisze:Mnie denerwuje kiedy Amber płacze, ona okropnie wyje nie mogę w takich scenach na nią patrzeć.
No i wszystkie moje ulubione postacie się wykończyły: Sheila w więzieniu, Morgan w psychiatryku, a Tayor nie żyje...
- PetroPython
- Posty: 1809
- Rejestracja: 2007-03-08, 14:49
- Lokalizacja: Częstochowa
- Wiek: 35
Kimberlin Brown jest świetna
Wspaniale odgrywa rolę Sheili Carter. Najlepsza scena w jej wykonaniu to wg mnie ta, kiedy przyszła do rezydencji Stephanie, by odebrać jej swoją córeczkę Mary. Raz się nawet popłakała w rozmowie z nią, a nastepnie zagroziła jej bronią
To było perfekcyjnie zagrane
Był to smutek połączony z goryczą i nienawiścią do wszystkich, którzy nie uwierzyli w zmianę osobowości Sheili na lepsze. Sceny Sheila vs Lauren oczywiscie zachwycające 
Sarah Buxton również gra jak profesjonalistka
. W ogóle historia granej przez nią postaci Morgan DeWitt jest naprawdę interesująca. Obsesja na punkcie straconego przed laty dziecka Ridge'a doprowadziło do wielu nieoczekiwanych sytuacji. Dla mnie jest to jak na razie najciekawszy wątek B&B. I chociaż Morgan miała być w zamierzeniu producentów następczynią Sheili, to wcale tak się nie stało. Jest to zupełnie inna postać, jednak równie ciekawie ubarwiona wieloma pozytywnymi jak i negatywnymi cechami
. Nic tylko uważnie śledzić jej losy, bo jest to interesujący wątek
.
Grająca Amber Moore, Adrienne Frantz jest bardzo dobra w odgrywaniu swojej postaci. Oczywiście jej bohaterka ma także bardzo złożoną osobowość - najpierw oszustka pomagająca Sheili w odzyskaniu dziecka, później opiekunka do dzieci Brooke (ciąża Amber była najciekawiej przebiegającą ciążą w całej historii B&B, a może nawet w historii wszystkich seriali świata
). W międzyczasie zachowała się strasznie nieodpowiedzialnie, urządzając wyścig C.J.a i Ricka, którzy byli pijani. Jednak, gdy Rick był na krawędzi życia i smierci, Amber oddała mu nerkę. Wyznała mu wtedy miłość, ale później kłamstwa nabrały większe rozmiary i musieli się rozstać (nie będę się już rozpisywał dalej, wszyscy to widzieli). Postać Amber to najbardziej zakręcona postać ze wszystkich jak na razie
. Bardzo ją lubię, bo pojawiając się w 1997 r., wniosła bardzo dużo do serialu i wniesie zapewne jeszcze więcej
Gra aktorska Susan Flannery jest porażajco naturalna (w szczególności w kłótniach z Brooke - KKL). Ciekawa sceny odgrywały się w Big Bear, kiedy rozwścieczona Stephanie nie mogła zapanować nad sobą
. To były super sceny, mocno trzymające w napięciu 
Mam nadzieję, że jeszcze dużo niespodzianek czeka na nas ze storny tej postaci.
Ronn Moss i jak ktoś tu słusznie już wspomniał aktor grajacy Jamesa Warwicka odgrywają swoich bohaterów strasznie sztucznie i kiczowato. Przypominam sobie Jamesa; on rzeczywiście nigdy nie potrafił pokazać emocji, zawsze chodził taki odąsany - nie podobała mi się ta postać. Ridge w wykonaniu Ronna Mossa nie jest zachwycający
. Nie wydaje mi się, że Ronn ma grać tę postać tak dziwacznie; nie wyrażając swoją mimiką twarzy żadnych emocji. Po prostu Ronn Moss źle wciela się w swoją postać, nie ukazując nic nowego
.
Ciekawie zagraną postacią był Rush Carrera (nie pamiętam, kto go zagrał) i jego przeciwieństwo, tzn. bliźniak Johnny. Jednak wszystko zakończyło się nie tak, jak powinno. Eric w obronie Lauren przed Rushem, przerzucił go przez balkon. Tymczasem Johnny wyjechał daleko na pogrzeb brata, ale już nie wrócił do ukochanej Lauren Fenmore
. Później sama Lauren zniknęła bezsensownie i już jej więcej nie zobaczyliśmy
. Nigdy mi się podobało, jak zakończono ten wątek - mogli go bardziej rozbudować 
Sarah Buxton również gra jak profesjonalistka
Grająca Amber Moore, Adrienne Frantz jest bardzo dobra w odgrywaniu swojej postaci. Oczywiście jej bohaterka ma także bardzo złożoną osobowość - najpierw oszustka pomagająca Sheili w odzyskaniu dziecka, później opiekunka do dzieci Brooke (ciąża Amber była najciekawiej przebiegającą ciążą w całej historii B&B, a może nawet w historii wszystkich seriali świata
Gra aktorska Susan Flannery jest porażajco naturalna (w szczególności w kłótniach z Brooke - KKL). Ciekawa sceny odgrywały się w Big Bear, kiedy rozwścieczona Stephanie nie mogła zapanować nad sobą
Mam nadzieję, że jeszcze dużo niespodzianek czeka na nas ze storny tej postaci.
Ronn Moss i jak ktoś tu słusznie już wspomniał aktor grajacy Jamesa Warwicka odgrywają swoich bohaterów strasznie sztucznie i kiczowato. Przypominam sobie Jamesa; on rzeczywiście nigdy nie potrafił pokazać emocji, zawsze chodził taki odąsany - nie podobała mi się ta postać. Ridge w wykonaniu Ronna Mossa nie jest zachwycający
Ciekawie zagraną postacią był Rush Carrera (nie pamiętam, kto go zagrał) i jego przeciwieństwo, tzn. bliźniak Johnny. Jednak wszystko zakończyło się nie tak, jak powinno. Eric w obronie Lauren przed Rushem, przerzucił go przez balkon. Tymczasem Johnny wyjechał daleko na pogrzeb brata, ale już nie wrócił do ukochanej Lauren Fenmore
Ostatnio zmieniony 2007-04-28, 11:26 przez PetroPython, łącznie zmieniany 1 raz.
Wszyscy aktorzy grający w MNS są świetni
Każdy z nich ma swoje charakterystyczne i specyficzne miny w różnych sytuacjach.
Kiedy Brooke coś osiągnie, to zawsze ma na twarzy taki malutki uśmieszek, a'la Mona Liza
Stefa kiedy się denerwuje zawsze zaciska dłonie i robi takie ruchy, jakby waliła nimi o stół
Eric'owi w nerwowych sytuacjach zawsze spada jeden włos na czoł
Z tego co nie wymieniliście, to jeszcze chyba Tawny- jej gęsia szyja była genialna
Nie, jest jeden wyjątek z całego serialu. To obecny Rick. Ona jest po prostu beznadziejny. Wygląda jak mops, ma jakieś takie małe usta i krzywe oczy. Kiedy się denerwuje to robi miny jak hipopotam, otwiera swoje m ałe usta i wykrzywia oczy
A jak krzyczy to już jest koniec świata 
Każdy z nich ma swoje charakterystyczne i specyficzne miny w różnych sytuacjach.
Kiedy Brooke coś osiągnie, to zawsze ma na twarzy taki malutki uśmieszek, a'la Mona Liza
Stefa kiedy się denerwuje zawsze zaciska dłonie i robi takie ruchy, jakby waliła nimi o stół
Eric'owi w nerwowych sytuacjach zawsze spada jeden włos na czoł
Z tego co nie wymieniliście, to jeszcze chyba Tawny- jej gęsia szyja była genialna
Nie, jest jeden wyjątek z całego serialu. To obecny Rick. Ona jest po prostu beznadziejny. Wygląda jak mops, ma jakieś takie małe usta i krzywe oczy. Kiedy się denerwuje to robi miny jak hipopotam, otwiera swoje m ałe usta i wykrzywia oczy
- PetroPython
- Posty: 1809
- Rejestracja: 2007-03-08, 14:49
- Lokalizacja: Częstochowa
- Wiek: 35
Wiesz, zawsze gdy w jakiejkolwiek soupce pojawia się motyw bliźniaków, to to już jest znak, że dobrze nie będziePetroPython pisze: Ciekawie zagraną postacią był Rush Carrera (nie pamiętam, kto go zagrał) i jego przeciwieństwo, tzn. bliźniak Johnny. Jednak wszystko zakończyło się nie tak, jak powinno. Eric w obronie Lauren przed Rushem, przerzucił go przez balkon. Tymczasem Johnny wyjechał daleko na pogrzeb brata, ale już nie wrócił do ukochanej Lauren Fenmore. Później sama Lauren zniknęła bezsensownie i już jej więcej nie zobaczyliśmy
. Nigdy mi się podobało, jak zakończono ten wątek - mogli go bardziej rozbudować
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle
Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi 
- PetroPython
- Posty: 1809
- Rejestracja: 2007-03-08, 14:49
- Lokalizacja: Częstochowa
- Wiek: 35
Póki co, bliźniaczki Steffy i Phoebe są w Modzie. Na szczęście Steffy nie zginęła w oceanieAbec pisze:Wiesz, zawsze gdy w jakiejkolwiek soupce pojawia się motyw bliźniaków, to to już jest znak, że dobrze nie będziePetroPython pisze: Ciekawie zagraną postacią był Rush Carrera (nie pamiętam, kto go zagrał) i jego przeciwieństwo, tzn. bliźniak Johnny. Jednak wszystko zakończyło się nie tak, jak powinno. Eric w obronie Lauren przed Rushem, przerzucił go przez balkon. Tymczasem Johnny wyjechał daleko na pogrzeb brata, ale już nie wrócił do ukochanej Lauren Fenmore. Później sama Lauren zniknęła bezsensownie i już jej więcej nie zobaczyliśmy
. Nigdy mi się podobało, jak zakończono ten wątek - mogli go bardziej rozbudować




