Nie mam żadnych wątpliwości. Bill to manipulant, gra na ludzkich emocjach, wydaje mi się, że chociaż próbował przekupić Katie pięknymi słowami. Ale sama Katie to dla mnie zagadka. Czy ona rzeczywiście kupiła jego piękne słówka, czy postanowiła prowadzić własną grę? Odkąd pamiętam, ta dziewczyna zawsze była cichą myszką, zawsze w cieniu sióstr. Teraz nadarzyła się okazja, by wyjść z cienia, pokazać na co ją stać.
W rozmowie sióstr, Brooke i Donna chcą dobrze, chcą uchronić Katie przed błędami. Jednak sądzę, że to Katie sama musi przekonać się o tym, czy Bill jest uczciwym facetem, czy nie i czy zasługuje na jej miłość. Siostry robią jej tez nieświadomie krzywdę deprecjonując jej umiejętności. Nie wiem, czy ona poradzi sobie na stanowisku szefowej FC (jeśli ostatecznie obejmie tę funkcję), pokazała jednak, że PR-owcem jest dobrym i zasługuje na uznanie (mimo, że nie ukończyła studiów w tej dziedzinie, chyba że o czymś nie wiem lub przeoczyłem).
Na tę chwilę kibicuję Forresterom by obronili firmę przed Spencerem. Zdaję sobie jednak sprawę, że dla FC szansą może być trafienie pod skrzydła Spencer Publications, ale niech powalczą jeszcze. Niech Bill wie, że nie sprzedadzą się tanio.
