Bieżące odcinki cz. 1

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Forrester
Posty: 887
Rejestracja: 2005-08-27, 20:03
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Forrester »

LoLex pisze:[Brooke jako jedyna aktualnie zachowuje zdrowy rozsądek. Wspaniale postępuje w ostatnich odcinakch, udowadniając, że jest człowiekiem dobrej woli i chce szczęścia rodziny.
Rzeczywiście wspaniale... Podlizuje się Stephanie, sama mówi, że musi to robić, czyli grać przed nią aby zrealizowac swój egoistyczny cel, czyli być z kolejnym z Forresterów. To jest obsesja i egoizm, a nie wspaniałe postępowanie.
Awatar użytkownika
Thorne
Posty: 2795
Rejestracja: 2005-08-24, 20:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Thorne »

Brooke człowiekiem dobrej woli i pragnie szczęścia rodziny ::loll:: ::loll:: ::loll::
Posłuchaj Naiwniaczku (bez urazy): Brooke pragnie tylko własnego szczęścia z Thorne'em :!: A to szczęście rodziny miałoby wyglądać na akceptacji jej związku z Thorne'em przez całą rodzinę Forresterów,czyli mówiąc krótko-podporządkowania się wszystkich jej woli. Brooke przyszła do Stephanie nie z dobrego serca,ale z miłości do siebie no i powiedzmy do Thorne'a,choć to i tak takie mylne uczucie,bo w rzeczywistości zawsze chciała Ridge'a!
Awatar użytkownika
LoLex
Posty: 1819
Rejestracja: 2006-08-08, 13:50
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: LoLex »

Thorne pisze:Thorne byłby bardziej troskliwy dla matki,gdyby nie odddziaływanie Brooke :!: (Do tego doszło,że Thorne daje Brooke wolną rękę w poczynaniach wobec Stephanie,nie zdając sobie sprawy i nawet nie próbując oszczędzić swej matce złego nastroju,który zawsze wywoła ta fałszywa Brooke!).
Znowu chciałbyś wszystko podstawiać pod Stephanie. Wszyscy muszą zachowywać się tak jak chce tego Cesarzowa. Uważasz, że Thorne musi przez całe życie siedzieć przy Cesarzowej i troszczyć się o jej stan o jej nerwy i o to, żeby nigdy już nie zobaczyła Brooke. Hehe to jest trochę objaw służalczości, który być może funkcjonuje u ciebie.
Forrester
Posty: 887
Rejestracja: 2005-08-27, 20:03
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Forrester »

LoLex pisze: Znowu chciałbyś wszystko podstawiać pod Stephanie. Wszyscy muszą zachowywać się tak jak chce tego Cesarzowa. Uważasz, że Thorne musi przez całe życie siedzieć przy Cesarzowej i troszczyć się o jej stan o jej nerwy i o to, żeby nigdy już nie zobaczyła Brooke. Hehe to jest trochę objaw służalczości, który być może funkcjonuje u ciebie.
Nie Lolex, to jest przywiązanie do własnej matki, a nie objaw służalczości. Przecież to jest normalne, że o matkę po udarze i w czasie choroby trzeba dbać i należy się o nią troszczyć, że musi unikać stresu. To jest normalne. Brooke tego nie rozumie, a podlizywanie się niczego nie da. Stephanie nie jest głupia i od początku dobrze wiedziała, że Logan coś knuje.
Awatar użytkownika
Thorne
Posty: 2795
Rejestracja: 2005-08-24, 20:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Thorne »

LoLex pisze:
Thorne pisze:Thorne byłby bardziej troskliwy dla matki,gdyby nie odddziaływanie Brooke :!: (Do tego doszło,że Thorne daje Brooke wolną rękę w poczynaniach wobec Stephanie,nie zdając sobie sprawy i nawet nie próbując oszczędzić swej matce złego nastroju,który zawsze wywoła ta fałszywa Brooke!).
Znowu chciałbyś wszystko podstawiać pod Stephanie. Wszyscy muszą zachowywać się tak jak chce tego Cesarzowa. Uważasz, że Thorne musi przez całe życie siedzieć przy Cesarzowej i troszczyć się o jej stan o jej nerwy i o to, żeby nigdy już nie zobaczyła Brooke. Hehe to jest trochę objaw służalczości, który być może funkcjonuje u ciebie.
Tu nie rozchodzi się o służalczość :!: Thorne niech sobie będzie z Brooke,ale wtedy jeśli nie ma żadnej ofiary,a taką ofiarą mogłaby być Stephanie,gdyby dowiedziała się w trakcie swej rekonwalescencji o związku Brooke i Thorne'a. Przecież można to przeczekać,sytuacja jest ekstremalna,Stephanie ma "brookefobie" Waszym zdaniem,niech Wam będzie,ale tak,czy siak rodzina jest od podsuwania poduszki chorej,kiedy jest taka potrzeba,a nie od rzucania kłód pod nogi. ::chytry::
Ostatnio zmieniony 2006-08-30, 21:12 przez Thorne, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Ale to nie znaczy że trzeba się wyrzec miłości do drugiej osoby . Thorne musi wybrać między osoba z którą chce mieszkać z którą kocha a matką która ma obsesje na temat Brooke.
Awatar użytkownika
LoLex
Posty: 1819
Rejestracja: 2006-08-08, 13:50
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: LoLex »

Thorne pisze:Brooke człowiekiem dobrej woli i pragnie szczęścia rodziny ::loll:: ::loll:: ::loll::
Posłuchaj Naiwniaczku (bez urazy): Brooke pragnie tylko własnego szczęścia z Thorne'em :!: A to szczęście rodziny miałoby wyglądać na akceptacji jej związku z Thorne'em przez całą rodzinę Forresterów,czyli mówiąc krótko-podporządkowania się wszystkich jej woli. Brooke przyszła do Stephanie nie z dobrego serca,ale z miłości do siebie no i powiedzmy do Thorne'a,choć to i tak takie mylne uczucie,bo w rzeczywistości zawsze chciała Ridge'a!
A o czym ty teraz piszesz? Hehe, przecież Brooke i Thorne sami decydują o swoim życiu i to, że reszta musi podporządkować się ich woli jest naturalne (no nie dla ciebie). Brooke myśli tylko o zdrowiu Stephanie (chociaż jej nic by się nie stało), Brooke to też mówiła, bo jest bardziej inteligentna od zaślepionych Eryka i Ridge'a. Taylor też to wcześniej mówiła, ale niestety posłańcy Cesarzowej ją łatwo przekonali do swoich racji. Zachowanie Brooke w tej sytuacji jest wzorcowe i godne naśladowania.
Awatar użytkownika
Thorne
Posty: 2795
Rejestracja: 2005-08-24, 20:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Thorne »

To jest normalna dyskusja i proszę nie skarżyć się bezpodstawnie wiwi na moją osobę--->pozwoliłem sobie to napisać "na gruncie publiki".
Wystarczy spojrzeć na tę sprawę choroby Stephanie z "punktu troskliwości"...
Awatar użytkownika
LoLex
Posty: 1819
Rejestracja: 2006-08-08, 13:50
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: LoLex »

Thorne: właśnie niech Cesarzowa wyrazi zgodę albo skończy z fobią. I Brooke chce tego, więc okazało się, że myślisz podobnie, ale obsesja na punkcie Brooke przesłania ci obiektywne spojrzenie na sprawę.
Forrester
Posty: 887
Rejestracja: 2005-08-27, 20:03
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Forrester »

[quote="LoLex Brooke myśli tylko o zdrowiu Stephanie (chociaż jej nic by się nie stało), Brooke to też mówiła, bo jest bardziej inteligentna od zaślepionych Eryka i Ridge'a. Taylor też to wcześniej mówiła, ale niestety posłańcy Cesarzowej ją łatwo przekonali do swoich racji. Zachowanie Brooke w tej sytuacji jest wzorcowe i godne naśladowania.[/quote]

Wybacz, ale trudno naśladować podlizywanie się drugiej osobie tylko dlatego, bo ma się w tym jakiś ukryty cel. Dobra skończy tę dyskusję,bo posypią się ostrzeżenia :wink:
Awatar użytkownika
Thorne
Posty: 2795
Rejestracja: 2005-08-24, 20:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Thorne »

LoLex pisze:Thorne: właśnie niech Cesarzowa wyrazi zgodę albo skończy z fobią. I Brooke chce tego, więc okazało się, że myślisz podobnie, ale obsesja na punkcie Brooke przesłania ci obiektywne spojrzenie na sprawę.
Po pierwsze: nie skarż się wiwi,bo to nie piaskownica
Po drugie: Skończ z bezpodstawnymi insynuacjami na mój temat,bo mnie wcale nie znasz i nie poznasz,bo po Twoich odzywkach nie zamierzam Ciebie poznawać...
Po trzecie: Brooke się podlizuje bo ma cel,a takie podporządkowanie się całej rodziny woli Brooke i Thorne'a nie byłoby szczęściem rodziny,bo byłoby wbrew jej woli---> przecież Stephanie,Ridge,Eric nigdy nie zaakceptowaliby całkowicie takiego obrotu sprawy,a co dopiero dzieci Brooke,więc ta akceptacja byłaby powierzchowna,w rzeczywistości nadal by było przekonanie o złu tego związku.
Abec
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

Luuuuuudzie, kto się tu komu skarży? Oftopa zrobiliście olbrzymiego i lepiej skończcie. Od wojenek miłośników obu Pań są na tym forum inne wątki.
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle :) Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi :D
Awatar użytkownika
wiwi
Posty: 4763
Rejestracja: 2005-08-24, 20:07
Lokalizacja: Police

Post autor: wiwi »

Dokładnie Abec! Tutaj komentujemy dzisiejsze odcinki anie odwieczne spory, ja nie Kim vs Amber to Brooke i obrońcy Taylor. Są od tego inne tematy i tam proszę pisać, bo rzeczywiście będą ostrzeżenia, zwłaszcza że zaczynacie atakować siebie nawzajem.
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Moim zdaniem Brooke się podlizuje Stephani bo chce być z Thornem ,tak trzeba się z tym zgodzić ale dlaczego właśnie w taki sposób? ponieważ nie chce aby padła staruszka na wylew , w normalnych okolicznościach Brooke by tam wpadła i oznjmiła że chce być z Thorem ,ale wie że takie postępowanie może ją zabić ,dlatego robi to co robi. Ja osobiście już dawno bym o tym powiedział cesarzowej, ale że Brooke jest taka litościwa ( dziwie się ponieważ Stfcia prawie całe życie jej zrujnował i dalej rujnuje)
Awatar użytkownika
Tęczowy
Posty: 2113
Rejestracja: 2006-03-23, 22:30
Lokalizacja: daleko

Post autor: Tęczowy »

Twierdzisz, że Brooke i Kim łączy to, że chcą prawdy. Amber równiez chce prawdy! Ma już dosyć kłamstw! A Kim nie usprawiedliwa to, że chce szczęścia Rick'a. Czy ona nie rozumie, że jest też dziecko, które tego szczęscia potrzebuje ? Podobnie Brooke. Co sobie pomyslą jej dzieci, kiedy co dzień będą wiedzały nowego tatusia wychodzącego z łózka mamusi. Jeśli Brooke tak bardzo chce prawdy, to powinna chociaż wyznać prawdę o swym związku swoim dzieciom, które niejednokrotnie wykorzystywała by być z Ridge'm!
Zablokowany