Rzeczywiście wspaniale... Podlizuje się Stephanie, sama mówi, że musi to robić, czyli grać przed nią aby zrealizowac swój egoistyczny cel, czyli być z kolejnym z Forresterów. To jest obsesja i egoizm, a nie wspaniałe postępowanie.LoLex pisze:[Brooke jako jedyna aktualnie zachowuje zdrowy rozsądek. Wspaniale postępuje w ostatnich odcinakch, udowadniając, że jest człowiekiem dobrej woli i chce szczęścia rodziny.
Bieżące odcinki cz. 1
Brooke człowiekiem dobrej woli i pragnie szczęścia rodziny
Posłuchaj Naiwniaczku (bez urazy): Brooke pragnie tylko własnego szczęścia z Thorne'em
A to szczęście rodziny miałoby wyglądać na akceptacji jej związku z Thorne'em przez całą rodzinę Forresterów,czyli mówiąc krótko-podporządkowania się wszystkich jej woli. Brooke przyszła do Stephanie nie z dobrego serca,ale z miłości do siebie no i powiedzmy do Thorne'a,choć to i tak takie mylne uczucie,bo w rzeczywistości zawsze chciała Ridge'a!
Posłuchaj Naiwniaczku (bez urazy): Brooke pragnie tylko własnego szczęścia z Thorne'em
Znowu chciałbyś wszystko podstawiać pod Stephanie. Wszyscy muszą zachowywać się tak jak chce tego Cesarzowa. Uważasz, że Thorne musi przez całe życie siedzieć przy Cesarzowej i troszczyć się o jej stan o jej nerwy i o to, żeby nigdy już nie zobaczyła Brooke. Hehe to jest trochę objaw służalczości, który być może funkcjonuje u ciebie.Thorne pisze:Thorne byłby bardziej troskliwy dla matki,gdyby nie odddziaływanie Brooke(Do tego doszło,że Thorne daje Brooke wolną rękę w poczynaniach wobec Stephanie,nie zdając sobie sprawy i nawet nie próbując oszczędzić swej matce złego nastroju,który zawsze wywoła ta fałszywa Brooke!).
Nie Lolex, to jest przywiązanie do własnej matki, a nie objaw służalczości. Przecież to jest normalne, że o matkę po udarze i w czasie choroby trzeba dbać i należy się o nią troszczyć, że musi unikać stresu. To jest normalne. Brooke tego nie rozumie, a podlizywanie się niczego nie da. Stephanie nie jest głupia i od początku dobrze wiedziała, że Logan coś knuje.LoLex pisze: Znowu chciałbyś wszystko podstawiać pod Stephanie. Wszyscy muszą zachowywać się tak jak chce tego Cesarzowa. Uważasz, że Thorne musi przez całe życie siedzieć przy Cesarzowej i troszczyć się o jej stan o jej nerwy i o to, żeby nigdy już nie zobaczyła Brooke. Hehe to jest trochę objaw służalczości, który być może funkcjonuje u ciebie.
Tu nie rozchodzi się o służalczośćLoLex pisze:Znowu chciałbyś wszystko podstawiać pod Stephanie. Wszyscy muszą zachowywać się tak jak chce tego Cesarzowa. Uważasz, że Thorne musi przez całe życie siedzieć przy Cesarzowej i troszczyć się o jej stan o jej nerwy i o to, żeby nigdy już nie zobaczyła Brooke. Hehe to jest trochę objaw służalczości, który być może funkcjonuje u ciebie.Thorne pisze:Thorne byłby bardziej troskliwy dla matki,gdyby nie odddziaływanie Brooke(Do tego doszło,że Thorne daje Brooke wolną rękę w poczynaniach wobec Stephanie,nie zdając sobie sprawy i nawet nie próbując oszczędzić swej matce złego nastroju,który zawsze wywoła ta fałszywa Brooke!).
Ostatnio zmieniony 2006-08-30, 21:12 przez Thorne, łącznie zmieniany 1 raz.
A o czym ty teraz piszesz? Hehe, przecież Brooke i Thorne sami decydują o swoim życiu i to, że reszta musi podporządkować się ich woli jest naturalne (no nie dla ciebie). Brooke myśli tylko o zdrowiu Stephanie (chociaż jej nic by się nie stało), Brooke to też mówiła, bo jest bardziej inteligentna od zaślepionych Eryka i Ridge'a. Taylor też to wcześniej mówiła, ale niestety posłańcy Cesarzowej ją łatwo przekonali do swoich racji. Zachowanie Brooke w tej sytuacji jest wzorcowe i godne naśladowania.Thorne pisze:Brooke człowiekiem dobrej woli i pragnie szczęścia rodziny![]()
![]()
![]()
Posłuchaj Naiwniaczku (bez urazy): Brooke pragnie tylko własnego szczęścia z Thorne'emA to szczęście rodziny miałoby wyglądać na akceptacji jej związku z Thorne'em przez całą rodzinę Forresterów,czyli mówiąc krótko-podporządkowania się wszystkich jej woli. Brooke przyszła do Stephanie nie z dobrego serca,ale z miłości do siebie no i powiedzmy do Thorne'a,choć to i tak takie mylne uczucie,bo w rzeczywistości zawsze chciała Ridge'a!
[quote="LoLex Brooke myśli tylko o zdrowiu Stephanie (chociaż jej nic by się nie stało), Brooke to też mówiła, bo jest bardziej inteligentna od zaślepionych Eryka i Ridge'a. Taylor też to wcześniej mówiła, ale niestety posłańcy Cesarzowej ją łatwo przekonali do swoich racji. Zachowanie Brooke w tej sytuacji jest wzorcowe i godne naśladowania.[/quote]
Wybacz, ale trudno naśladować podlizywanie się drugiej osobie tylko dlatego, bo ma się w tym jakiś ukryty cel. Dobra skończy tę dyskusję,bo posypią się ostrzeżenia
Wybacz, ale trudno naśladować podlizywanie się drugiej osobie tylko dlatego, bo ma się w tym jakiś ukryty cel. Dobra skończy tę dyskusję,bo posypią się ostrzeżenia
Po pierwsze: nie skarż się wiwi,bo to nie piaskownicaLoLex pisze:Thorne: właśnie niech Cesarzowa wyrazi zgodę albo skończy z fobią. I Brooke chce tego, więc okazało się, że myślisz podobnie, ale obsesja na punkcie Brooke przesłania ci obiektywne spojrzenie na sprawę.
Po drugie: Skończ z bezpodstawnymi insynuacjami na mój temat,bo mnie wcale nie znasz i nie poznasz,bo po Twoich odzywkach nie zamierzam Ciebie poznawać...
Po trzecie: Brooke się podlizuje bo ma cel,a takie podporządkowanie się całej rodziny woli Brooke i Thorne'a nie byłoby szczęściem rodziny,bo byłoby wbrew jej woli---> przecież Stephanie,Ridge,Eric nigdy nie zaakceptowaliby całkowicie takiego obrotu sprawy,a co dopiero dzieci Brooke,więc ta akceptacja byłaby powierzchowna,w rzeczywistości nadal by było przekonanie o złu tego związku.
Luuuuuudzie, kto się tu komu skarży? Oftopa zrobiliście olbrzymiego i lepiej skończcie. Od wojenek miłośników obu Pań są na tym forum inne wątki.
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle
Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi 
Moim zdaniem Brooke się podlizuje Stephani bo chce być z Thornem ,tak trzeba się z tym zgodzić ale dlaczego właśnie w taki sposób? ponieważ nie chce aby padła staruszka na wylew , w normalnych okolicznościach Brooke by tam wpadła i oznjmiła że chce być z Thorem ,ale wie że takie postępowanie może ją zabić ,dlatego robi to co robi. Ja osobiście już dawno bym o tym powiedział cesarzowej, ale że Brooke jest taka litościwa ( dziwie się ponieważ Stfcia prawie całe życie jej zrujnował i dalej rujnuje)
Twierdzisz, że Brooke i Kim łączy to, że chcą prawdy. Amber równiez chce prawdy! Ma już dosyć kłamstw! A Kim nie usprawiedliwa to, że chce szczęścia Rick'a. Czy ona nie rozumie, że jest też dziecko, które tego szczęscia potrzebuje ? Podobnie Brooke. Co sobie pomyslą jej dzieci, kiedy co dzień będą wiedzały nowego tatusia wychodzącego z łózka mamusi. Jeśli Brooke tak bardzo chce prawdy, to powinna chociaż wyznać prawdę o swym związku swoim dzieciom, które niejednokrotnie wykorzystywała by być z Ridge'm!
Zapraszam do czytania:
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195



