Bieżące odcinki cz. 1
W dzisiejszym odcinku Kimberly przekroczyła granicę moralności! Intryguje,manipuluje,miesza w to wszystko biedną Bridget,a po co? Chodzi jej jedynie o Thorne'a! Dziś zatraciła się w uwodzeniu go,zapomniała o godności osobistej,upokarzała siebie samą,pokazała,że nie ma do siebie szacunku,uniżała się,kalała przed mężczyzną,który jej nie chce,gdzie tu honor,jakaś kobiecość? Zachowanie stricte brookowskie. Pomścić siostrę Macy,tak? Wierzyłem w to,bo to była prawda. Teraz to wyłącznie nienawiść do Brooke i chęć zdobycia Thorne'a,która czyni charakter Kimberly pełen cech Brooke. Szkoda słów. Jej powabne ciałko nie wywołałoby nawet mojego drgnięcia,lecz tylko drwiny. Co za brak godności!.
If you can't beat them, join them...
Ja wypowiadając się tu mówie pod kątem swojego charakteru i swoich zasad , zakładam ,że ty też masz jakieś poglądy . Więc jak mówisz ,że mordowanie ludzi za coś ( np w przypadku akcji w filmie ) jest dozwolone i w pełni uzasadnione to mnie aż ciarki przechodzą .
PS : Kończ waść wstydu oszczędź .
PS : Kończ waść wstydu oszczędź .
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Jak zwykle nie zrozumiałeś. Wstydu to sobie sam możesz oszczędzić. Znowu zboczyłeś z tematu, nie po raz pierwszy. Kim nikogo nie zamordowała, chciała co najwyżej ją przestraszyć, ja tego nie popieram, ale jak widzę w Twojej opinii jest to tak ważne jak II wojna światowa
Proszę o nie snucie przedziwnych i bezpodstawnych teorii dotyczących mojej osoby.
[ Dodano: 2007-01-12, 23:16 ]
A wracając do tematu, zarówno CJ jak i Rick nagle zainteresowali się Amber, mimo wszystko uważam za lepszą parę Amber i Ricka niż Amber i CJ`a. CJ jest zbyt impulsywna, poza tym zbyt szybko zapomniał o Becky. Rick też nie jest całkiem fair, bo daje się odczuć, że chodzi mu tylko o dziecko... Wybór należy do Amber, ciekawe co wybierze
[ Dodano: 2007-01-12, 23:16 ]
A wracając do tematu, zarówno CJ jak i Rick nagle zainteresowali się Amber, mimo wszystko uważam za lepszą parę Amber i Ricka niż Amber i CJ`a. CJ jest zbyt impulsywna, poza tym zbyt szybko zapomniał o Becky. Rick też nie jest całkiem fair, bo daje się odczuć, że chodzi mu tylko o dziecko... Wybór należy do Amber, ciekawe co wybierze
Właśnie miałam to napisać. Kim zachowuje się tak głupio, że aż wstyd na to patrzeć. Dziś przypominała mi Brooke z tych czasów kiedy uganiała się za Ridgem, a on jej wciąż na nowo tłumaczył, że jest z Taylor i chce być z Taylor. Te same słowa, te same sztuczki. I ona oskarża o cokolwiek Brooke? A w czym niby jest lepsza?Thorne pisze:W dzisiejszym odcinku Kimberly przekroczyła granicę moralności! Intryguje,manipuluje,miesza w to wszystko biedną Bridget,a po co? Chodzi jej jedynie o Thorne'a! Dziś zatraciła się w uwodzeniu go,zapomniała o godności osobistej,upokarzała siebie samą,pokazała,że nie ma do siebie szacunku,uniżała się,kalała przed mężczyzną,który jej nie chce,gdzie tu honor,jakaś kobiecość? Zachowanie stricte brookowskie. Pomścić siostrę Macy,tak? Wierzyłem w to,bo to była prawda. Teraz to wyłącznie nienawiść do Brooke i chęć zdobycia Thorne'a,która czyni charakter Kimberly pełen cech Brooke. Szkoda słów. Jej powabne ciałko nie wywołałoby nawet mojego drgnięcia,lecz tylko drwiny. Co za brak godności!.
Aktualnie oglądam "Chicago Fire", "Chicago P.D.", "Chicago Med" i "Orange Is the New Black"
-
katarzynka
"A czy płyniemy po Morzu Śródziemnym?" OMG - darujcie
Co to miało być
Kim faktycznie posuwa się do trochu dziwnych rzeczy, patrząc na jej zasady kiedy pojawiła się w serialu. Aczkolwiek Thorne jakoś mało stanowczo mówi jej, że nic z tego
Uśmiecha się, cieszy jak dziecko wręcz, że się podoba młodej Kobiecie "już nie dziecko
" - ta sytuacja mu po prostu pochlebia, co za koleś no 
Kim faktycznie posuwa się do trochu dziwnych rzeczy, patrząc na jej zasady kiedy pojawiła się w serialu. Aczkolwiek Thorne jakoś mało stanowczo mówi jej, że nic z tego
Katarzynka, chodziło zapewne o to, że na Morzu Śródziemnym powszechne jest występowanie topless
A ja zaskakuję samą siebie: coraz bardziej mi odpowiada Kim. Nie wspominając, że rzeczywiście bardzo ładnie wygląda. Porzuciła rolę niewiniątka i bardzo dobrze. Choć dalej twierdzę i mam nadzieję, że z Brooke nie ma szans!
A ja zaskakuję samą siebie: coraz bardziej mi odpowiada Kim. Nie wspominając, że rzeczywiście bardzo ładnie wygląda. Porzuciła rolę niewiniątka i bardzo dobrze. Choć dalej twierdzę i mam nadzieję, że z Brooke nie ma szans!
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
-
Gabra-Sheila
- Posty: 2572
- Rejestracja: 2006-06-30, 16:08
- Lokalizacja: Jedlicze
Dużo ludiz lubi teraz Kim, ale ona mnie bardzo denerwuje!!!
Z jednej strony jest śmieszna, a z drugiej okropna. Co chwilę wyobrażała sobie, że jest z Thornem
A Brooke ucieszyłą się nawet, że powróciła do roli modelki
Rick ciągle nachodzi Amber
Biedny CJ, ma już tego dość! Ale młody Garrison dobrze powiedział Ambrosii, że im chodzi tylko o Erika, a nie o nią.
Rick ciągle nachodzi Amber
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
Wczorańsze zachowanie Kimberly mnie przeraziło, nie mogłem opanować złości co też potwierdziła zmiana kanału kiedy Kim zaczeła smarować się tymi olejkami. Ta dziewczyna jest taka pusta i nie ma za grosz poczucia smaku. Jest jak dla mnie zwykłą bxxxch... Zachowuje się jak panienka z najbliższego burdelu, te jej wyginania, gesty, ruchy i kręcenie w tych włosach, zaloty zakładania nogę na nogę, łapanie się po brzuchu. Wydaje mi się ,że zbiera mi się na wymioty... Kimberly straciła wiele w moich oczach, wcale nie kocha Thorna, ona robi to ze względu na Brooke, chce jej dopiec!
Nobody does it better
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18327
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
Brooke jest kobietą z klasą -Kimberly jest żałosna. A ze Stephanie taka dobra mamusia że strzeż Boże ludzi przed nią, nie jest najgorsza, ale jej dyrygowanie życiem dzieci jest straszne -lepiej niech odwiedzi swoje córki, które od niej uciekły i też pewnie nie wie co z nimi się dzieje a Rick jest dorosły więc nie zdążył jeszcze mówić matce o Amber -zwłaszcza wiedząc że ona jej nie lubi bo uważa że zaszkodziłą Rickowi.. Sesja Kimberly wyglądałą sztucznie bo to tylko studio, ale fajna muzyka ponownie Christiny A.Thorne pisze:W dzisiejszym odcinku Kimberly przekroczyła granicę moralności! Intryguje,manipuluje,miesza w to wszystko biedną Bridget,a po co? Chodzi jej jedynie o Thorne'a! Dziś zatraciła się w uwodzeniu go,zapomniała o godności osobistej,upokarzała siebie samą,pokazała,że nie ma do siebie szacunku,uniżała się,kalała przed mężczyzną,który jej nie chce,gdzie tu honor,jakaś kobiecość? Zachowanie stricte brookowskie. Pomścić siostrę Macy,tak? Wierzyłem w to,bo to była prawda. Teraz to wyłącznie nienawiść do Brooke i chęć zdobycia Thorne'a,która czyni charakter Kimberly pełen cech Brooke. Szkoda słów. Jej powabne ciałko nie wywołałoby nawet mojego drgnięcia,lecz tylko drwiny. Co za brak godności!.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Zbiorczy komentarz za cały mijający tydzień:
Muszę przyznać, że nie posiadam się ze zdziwienia czytając jak niektórzy są święcie oburzeni zachowaniem Kim. Co ciekawe, gdy Brooke robiła dokładnie to samo, nie widzieli w tym nic zdrożnego. Ot, drobny relatywizm moralny.
Jak dla mnie, ostatnie storyline z udziałem Kim są najciekawszymi od początku istnienia tej postaci w serialu. Jak dobrze, że nie jest już niewinną płaczką wyjącą do zdjęcia Ricka. Kim jako kobieta uwodzicielka zdecydowanie bardziej do mnie przemawia.
W ogóle piątkowe sceny były ciekawie zrobione, można kolokwialnie powiedzieć - z jajem. Apogeum sytuacji było spojrzenie Kim na krocze Thorne'a i uwaga, że chyba mu się podobało.
Nie mogę się doczekać dalszego rozwoju tego wątku.
Abstrahując od Mody, mąż Ashley jest niesamowitym szczęściarzem.
Dawno nie wkurzał mnie nikt tak jak ostatnimi czasy C.J. Zrobił się z niego arogancki, apodyktyczny palant, który swoją vendettę przeciwko Forresterom chce rozgrywać za pomocą dziecka. Jak ja kocham jego ekspresję, na czelem z gestem, który wyćwiczył chyba do perfekcji - kładzenie lewej ręki na klatce piersiowej, jakby chciał podkreślić, że mówi "from the bottom of his heart".
Normalnie nóż mi się otwiera.
Rick dla kontrastu jest spokojny i racjonalny. Nie daje się ponieść emocjom, choć sytuacja dochodzi często do punktu wrzenia. Myślę, że opanowanie i szczerość jakimi się wykazuje opłaci się w ostatecznym rozrachunku.
Do Ricka należy tekst tygodnia: "Oczywiście nadal zamawiam pizzę, albo pieczeń z restauracji, ale jedzenie tego bez chmury dymu, unoszącej się w domu to nie to samo."
Stefcia jest jak pogotowie interwencyjne.
W tym tygodniu obskoczyła wszystkich w potrzebie: Morgan, Ridżunia, Ricka, Amber i na końcu, wieńcząc tydzień nawrzucała Brooke.
Jak ja ją lubię za to, że zawsze się wszędzie wtrąca i jest jej pełno. 
Muszę przyznać, że nie posiadam się ze zdziwienia czytając jak niektórzy są święcie oburzeni zachowaniem Kim. Co ciekawe, gdy Brooke robiła dokładnie to samo, nie widzieli w tym nic zdrożnego. Ot, drobny relatywizm moralny.
Jak dla mnie, ostatnie storyline z udziałem Kim są najciekawszymi od początku istnienia tej postaci w serialu. Jak dobrze, że nie jest już niewinną płaczką wyjącą do zdjęcia Ricka. Kim jako kobieta uwodzicielka zdecydowanie bardziej do mnie przemawia.
Abstrahując od Mody, mąż Ashley jest niesamowitym szczęściarzem.
Dawno nie wkurzał mnie nikt tak jak ostatnimi czasy C.J. Zrobił się z niego arogancki, apodyktyczny palant, który swoją vendettę przeciwko Forresterom chce rozgrywać za pomocą dziecka. Jak ja kocham jego ekspresję, na czelem z gestem, który wyćwiczył chyba do perfekcji - kładzenie lewej ręki na klatce piersiowej, jakby chciał podkreślić, że mówi "from the bottom of his heart".
Rick dla kontrastu jest spokojny i racjonalny. Nie daje się ponieść emocjom, choć sytuacja dochodzi często do punktu wrzenia. Myślę, że opanowanie i szczerość jakimi się wykazuje opłaci się w ostatecznym rozrachunku.
Stefcia jest jak pogotowie interwencyjne.
W piątek obejżałem sobie BB po przerwie 10 odcinkowej .. i akcja stała w miejscu ,praktycznie nic się nie zmienia ,więc odpuszczam sobie kolejne 10.
Kimberly jest niedowytrzymania i z Brooke robią idiotkę ,które nabiera się na tanie sztuczki Kimberly.Amber powinna być z CJ-em
Kimberly jest niedowytrzymania i z Brooke robią idiotkę ,które nabiera się na tanie sztuczki Kimberly.Amber powinna być z CJ-em
Oglądam: Złotopolscy, Klan, Plebania, Barwy Szczęścia, Emmerdale, Samo Życie
Stefcia w ciągu ostatniego tygodnia w Mns była królową jak nigdy wcześniej - wtrącała się do wszystkich wątków - takie spoiwo wszystkich wydarzeń. Nawiasem mówiąc dziwi mnie jej wizyta u Brooke - Rick jest dorosły i może sobie zaprosić Amber z dzieckiem. Zgoda Brooke nie jest mu potrzeba. Stephanie chyba poszła do Brooke tylko dla wprawki i przygotowania się do kolejnej (tak myślę) bitwy z Morgan.FanStefci pisze:Dawno nie wkurzał mnie nikt tak jak ostatnimi czasy C.J. Zrobił się z niego arogancki, apodyktyczny palant, który swoją vendettę przeciwko Forresterom chce rozgrywać za pomocą dziecka.
Stefcia jest jak pogotowie interwencyjne.W tym tygodniu obskoczyła wszystkich w potrzebie: Morgan, Ridżunia, Ricka, Amber i na końcu, wieńcząc tydzień nawrzucała Brooke.
Jak ja ją lubię za to, że zawsze się wszędzie wtrąca i jest jej pełno.
Co do CJ-a, to nie lubię scen z jego udziałem. Dla mnie jest po prostu nudny. W ogóle wszyscy bruneci/brunetki w Mns są nudni: CJ, Clarke, Ridge, Taylor, James (wyjątkiem była chyba Felicia).
STREFKA czyli Stephanie, Thorne, Ridge, Eric, Felicia, Kristen i Angela




