Bieżące odcinki cz. 1

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Goku
Posty: 4700
Rejestracja: 2006-08-12, 16:58
Lokalizacja: Dublin
Wiek: 32

Post autor: Goku »

Tekst roku: "Jestem zazdrosna..Pierwszy zobaczyłeś dziecko...Ono jest tak samo moje jak i twoje" ::loll:: ::loll:: ::loll::
Awatar użytkownika
anna
Posty: 242
Rejestracja: 2006-10-30, 09:11
Lokalizacja: SC

Post autor: anna »

Goku pisze:Tekst roku: "Jestem zazdrosna..Pierwszy zobaczyłeś dziecko...Ono jest tak samo moje jak i twoje" ::loll:: ::loll:: ::loll::
Bu hehehe zgadła ale jeszcze o tym nie wie :P
Nie rozumiem jej, co ona sie takineresuje ta Morgan(może kieruje sie zasadą przyjacioł miej blisko a wrogow jeszcze bliżej), a jednoczesnie nie widzi tego co oczywiste....
Moda przemija, styl pozostaje.
Coco Chanel
Forrester
Posty: 887
Rejestracja: 2005-08-27, 20:03
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Forrester »

I oczywiście Brooke początkowo uległa Thornowi, to w jej stylu :wink: Całe szczęście, że później go odtrąciła. Naiwność Taylor sięga niestety zenitu, Ridge jak zwykle nieszczęśliwy (co za miernota z niego), a Morgan zaczyna się panoszyć. Stephanie musi znowu wkroczyć do boju :wink: Kim i Bridget chyba sobie nic nie pooglądają ::loll::
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Dzisiaj wyjątkowo Taylor ładnie wyglądała :zeby:

Żal mi Logan ,że musi cierpieć przez swoje dzieci . Musi wybierać miłość do mężczyzny czy do dzieci . Mam nadzieje ,że Bridget i Rick w końcu zrozumieją i pozwolą na ten związek .

Cesarzowa jak zwykle świętne miny ::loll::
KMGKW

Post autor: KMGKW »

po raz kolejny zrobiło mi sie ich żal (B&T) a co do Morgan mam ochote ją nieraz zabić :D
Abec
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

Forrester pisze:I oczywiście Brooke początkowo uległa Thornowi, to w jej stylu :wink: Całe szczęście, że później go odtrąciła.
To chyba nie jest kwestia charakteru postaci, lecz jej wyczerpania sytuacją. Zwyczajnie nie miała sił, by zrobić wtedy cokolwiek. Później siły na powrót przyszły.
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle :) Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi :D
Forrester
Posty: 887
Rejestracja: 2005-08-27, 20:03
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Forrester »

Oczywiście Brooke poszła się wyżyć na Królowej, ale ta wspaniale odparła atak :wink: Dzisiaj Stefa była naprawdę świetna :wink: Thorne potrafi jednak grać tragiczne role, rzuca się jak dziecko, w Wenecji było podobnie. Po prostu ma do tego talent. Ciekawe co na to dziewica Kim ::loll:: widoczna na koniec odcinka w tle :wink:

Odcinki przyzwoite. Dlaczego? Nie było CJ`a ::loll::
Ostatnio zmieniony 2007-01-29, 16:57 przez Forrester, łącznie zmieniany 1 raz.
katarzynka

Post autor: katarzynka »

Uśmiałam się dziś na ostatniej scenie z Thornem ::loll:: Ten jego grymas, ta poza na czworakach, ten odgłos zarzynanego łosia, komedia ::loll:: ::loll:: ::loll::
Poza tym biedna Brooke :cry:
be

Post autor: be »

no...przesadzili trochę ze sceną z Thornem ;p
Awatar użytkownika
LoLex
Posty: 1819
Rejestracja: 2006-08-08, 13:50
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: LoLex »

Na początku było mi żal Thorne'a - do czasu, gdy powiedział "oni mieli rację". Po prostu nie wierzę. Czy on naprawdę ma tak bardzo ograniczony sposób myślenia, że nie potrafi wyciągnąć wniosków?! Czy on w ogóle rozumie co się działo wokół niego?! Thorne wypił celowo alkohol i ceremonialnie spalił zdjęcia. Zapewne myślał, że przyniesie mu to ulgę, ale tak naprawdę wyszło na jaw ile gniewu nosił w sobie przez ostatni czas. Żal mi go, bo wpadł w sidła swojej rodziny i tak naprawdę jest ofiarą propagandy Cesarzowej. Jedyne nad czym miałby teraz płakać, to nad swoim zachowaniem i mizianiem się z Kimberly.

Cesarzowa nie miała nic do powiedzenia w konfrontacji z Brooke. Udawała zaskoczenie, ale kiepsko jej to wyszło. Dobrze, że Brooke postanowiła wywrzeć na 'świętej trójcy' presję, by poczuli się winni i mieli wyrzuty sumienia, ale mimo wszystko za dobrze o nich myśli, bo oni nie mają sumienia i nie wiedzą, co to jest wstyd i odpowiedzialność za to, co robią. Po trupach dążyć do celu - taka jest zasada Forresterów. Niestety Bridget i Rick też mają te cechy po Eryku.
Awatar użytkownika
Oleg
Administrator
Posty: 2111
Rejestracja: 2005-08-21, 23:02
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: Oleg »

Pierwszy odcinek upłynął pod znakiem dwóch wielkich pomyłek :
:arrow: pierwszy, wspomniany już, błąd Taylor, że dziecko Morgan jest tak samo Ridge'a, jak i jego żony. Oj, ale będzie zdziwienie, jeśli się wszystko wyda :shock:
:arrow: a drugi to słowa Morgan do Stephanie, m.in. że ta nie może jej nic zrobić. To było jeszcze lepsze niż to z Taylor :!: Przecież, nie od dziś wiadomo, że za wszystkie sznurki pociąga Stephanie ::ysz:: .

Ech, a Brooke żal.. Wielkie poświęcenie :: bow ::
Awatar użytkownika
Jasmine
Posty: 144
Rejestracja: 2006-06-01, 16:59
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Jasmine »

Po dzisiejszych odcinkach przestaję lubić Thorne'a! Co to za idiotyczne zachowanie gdy Brooke mu się oparła? To picie i palenie zdjęć, zwykły mięczak i do tego żałosny...
Kiedy Thorne mówił wielokrotnie Brooke, że nie mogą być razem bo nie może Macy skrzywdzić, to Brooke cierpiała w samotności ale się tak nie zachowywała i nie wątpiła w jego miłość. Ten, idiota wie, że ona go odtrąca ze względu na dzieci, że cierpi tak samo jak on, a jednak wygłasza utarte slogany: "Oni mieli rację" - to żałosne! Normalnie ktoś powinien go porządnie trzasnąć... :twisted:
Do tego to zdjęcie Macy, zaraz się okaże że to jednak ją kochał, jak piła, robiła sceny i próbowała zabić Brooke ale co tam serial musi trwać... :nie:
Już widzę co się będzie jutro działo skoro na horyzincie pojawiła się modliszka Kim z tym swoim idiotycznym uśmieszkiem na twarzy...normalnie nie da się tego oglądać...

Jedyna fajna scena to Morgan w akcji...nie mogę się doczekać aż to fikcyjne wspaniałe życie Taylor i Ridge'a pęknie jak bańka mydlana...są tak przesłodzeni, że aż nierealni i do tego zaraz po nich pokazują wiecznie nieszczęśliwą Brooke, ci scenarzyści nie mają serca, daliby jej w końcu trochę szczęścia i spokoju... :serce:
Nicola
Posty: 25
Rejestracja: 2006-09-14, 13:52
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Nicola »

Widzieliscie absurd ostatniej sceny?
Thorn musiał popić i pospalać te fotki, aby zobaczyć Kim za blaskiem zachodzącego zdjęcia ::plask wczolo:
A pozatym to totalny skrót ostatniego półrocza :ziewam:

Brooke rulez ::rad::
Ambrossia Moore
Posty: 513
Rejestracja: 2007-01-01, 19:16
Lokalizacja: Beverly Hills

Post autor: Ambrossia Moore »

Scena z paleniem zdjęć mogła być ciekawsza. Thorne'owi mógł się np. spalić dom ::chytry::

Kimberly zostawila Bridget samą w domu? To się nazywa gościnność.
Awatar użytkownika
nutelka
Posty: 520
Rejestracja: 2006-08-28, 20:56
Lokalizacja: lubuskie

Post autor: nutelka »

Nie zostawiła jej samej w domu. Bridget wróciła do siebie żeby sprawdzić co się dzieje z Brooke. A Brooke w tym czasie /chyba/ przybyła do firmy i ucięła sobie pogawędkę ze Stephanie.
Zablokowany