A jaka była reakcja Taylor na wieść o ślubie Brooke i Thorna?
Bieżące odcinki cz. 1
-
Ambrossia Moore
- Posty: 513
- Rejestracja: 2007-01-01, 19:16
- Lokalizacja: Beverly Hills
Szczerze mowiac można powiedziec, ze żadna.Damians pisze:Dzięki anka_. Wyobrażam sobie minę Ricka![]()
![]()
A jaka była reakcja Taylor na wieść o ślubie Brooke i Thorna?
Ostatnio zmieniony 2007-03-14, 19:15 przez Ambrossia Moore, łącznie zmieniany 1 raz.
Damians, streszczę ci odcinki. tak więc...
Amber rozmawaiała z Rickiem przez telefon o dziecku i o tym żeby przyniósł forsę. Wtedy Deacon na pewno zmięknie i odda bobasa. Potem Amber gadała z Sharpem o sprawach związanych z dziekciem i o niej bla, bla... Nagle zjawił się Rick i Jonathan z forsą których Deacon szybko wyrzucił z mieszkania. Amber powiedziała że go nienawidzi.
Stephanie powiedziała Brooke że nigdy jej nie zaakceptuje. Potem Ridge poproszony przez Thorne'a o bycie drużbą poszedl w stronę matki i nie zgodził się. Thorne i Brooke wyszłi zawiedzeni. Potem do ich domu przyszła całą gromadka czyli Katie, Donna, Storm, Beth, Steven i babcia Helen. Rozmawiali o ich życiu bla, bla takie tam... No i Bridget będzie druchną.
Amber rozmawaiała z Rickiem przez telefon o dziecku i o tym żeby przyniósł forsę. Wtedy Deacon na pewno zmięknie i odda bobasa. Potem Amber gadała z Sharpem o sprawach związanych z dziekciem i o niej bla, bla... Nagle zjawił się Rick i Jonathan z forsą których Deacon szybko wyrzucił z mieszkania. Amber powiedziała że go nienawidzi.
Stephanie powiedziała Brooke że nigdy jej nie zaakceptuje. Potem Ridge poproszony przez Thorne'a o bycie drużbą poszedl w stronę matki i nie zgodził się. Thorne i Brooke wyszłi zawiedzeni. Potem do ich domu przyszła całą gromadka czyli Katie, Donna, Storm, Beth, Steven i babcia Helen. Rozmawiali o ich życiu bla, bla takie tam... No i Bridget będzie druchną.
Kilka odcinków temu powiedział to samo do Amber, coś że "...ty ciociu Amber...", i moim zdaniem to bardziej powalało na kolana, zrobiło wieksze wrażenie.justyna18 pisze:No właśnie z wujkiem a nie z OJCEM!!!!!!!! Wielkiemu Rickowi ktos wreszcze uświadomił że nie jest ojcem małego Erica.May pisze:Fajny dziś był tekst Deacona ,, Pożegnaj się z wujkiem Rickiem.''![]()
!
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10466
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Nie pamiętam dokładnie wątku, kiedy stephanie rozstawała się z Eric'em. Ale rozmowa Stephanie z jej mężem w drugim odcinku spowodowała u mnie wrażenie, że ona chce podkolorować swoją przeszłość. I wybielić swoje zachowanie i całą sytuację by obwinić Brooke. To tylko moje wrażenie. A to, że zachowa sie tak jak było dziś, to było to do przewidzenia. Jej własne urojenia przesłaniają jej fakt, że Brooke nie jest takim wrogiem, za jaką ja uważa.
Rodzinka Loganów - Swietna scena. Podobało mi się to całe wejście. Katie wróciła po kilkuset odcinkach nieobecności i cieszę się, że ją zobaczyłem. Donna jakos inaczej wyglądała (inna fryzurka). Beth też przefarbowała się na blond. Babcia Brooke jest świetna. Rodzinna sielanka, aż się usmiechałem.
Ridge - nie dziwię się temu, że odmówił bratu. To było do przewidzenia.
Deacon dalej chce wychowywać dziecko. Ciekawe, co z tego będzie dalej. Odrzucił pieniądze. On ma chyba jakiś plan.
Odcinki w sumie ciekawe i oglądamy ze stycznia 2001 roku.
Rodzinka Loganów - Swietna scena. Podobało mi się to całe wejście. Katie wróciła po kilkuset odcinkach nieobecności i cieszę się, że ją zobaczyłem. Donna jakos inaczej wyglądała (inna fryzurka). Beth też przefarbowała się na blond. Babcia Brooke jest świetna. Rodzinna sielanka, aż się usmiechałem.
Ridge - nie dziwię się temu, że odmówił bratu. To było do przewidzenia.
Deacon dalej chce wychowywać dziecko. Ciekawe, co z tego będzie dalej. Odrzucił pieniądze. On ma chyba jakiś plan.
Odcinki w sumie ciekawe i oglądamy ze stycznia 2001 roku.
Ja dzisiaj starałem się zrozumieć obie kobiety: i Brooke, i Stephanie. Mimo, że rozumiem Stefcię, to jednak Brooke mnie bardziej do siebie przekonała. Miło widzieć, że wreszcie jest szczęśliwa i że już nic nie stoi na drodze ku jej szczęściu z Thorne'm. Nie mogę się doczekać ślubu
Mnie dzisiaj rozbawił Rick tekstem "Amber, wychodzimy, bo zaraz mu walnę!"
Mnie dzisiaj rozbawił Rick tekstem "Amber, wychodzimy, bo zaraz mu walnę!"
Zapraszam do czytania:
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
Taylor jak Taylor , może i by coś powiedziała ,ale jak usłyszała Stephani , która zaatakowała Brooke i Throne to zamilkła ( czemu mnie to nie dziwiDamians pisze: A jaka była reakcja Taylor na wieść o ślubie Brooke i Thorna?
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Ja zawsze to robię, zawsze próbuję wczuwać się we wszystkie osoby w serialu, w ich uczucia itpmucha331 pisze:Ja dzisiaj starałem się zrozumieć obie kobiety: i Brooke, i Stephanie.
A najbardziej wkurza mnie to, że forumowicze oceniają bohaterów na podstawie dawnych minusów które przyznali postaci, a nie na podstawie aktualnych okoliczności, opierają się na własnych uprzedzeniach, nie próbując często zrozumieć motywów i odczuć bohaterów. Ridge moim zdaniem jest postacią która bardzo czesto pada ofiarą takiego postępowania.
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Stefa była chyba w tej samej bluzce, jak wtedy, gdy została postrzelona przez Sheilę. Jeśli to ta sama bluzka, to krew się dobrze wyprała.
Kim i C.J. chyba już zniknęli z czołówki. Dobrze od nich odpocząć.
Bridget dużo lepiej dziś wyglądała. Ogólnie wygląda jednak na córkę Taylor, a nie Brooke. Dobrze, że przynajmniej do ojca jest podobna.
Kim i C.J. chyba już zniknęli z czołówki. Dobrze od nich odpocząć.
Bridget dużo lepiej dziś wyglądała. Ogólnie wygląda jednak na córkę Taylor, a nie Brooke. Dobrze, że przynajmniej do ojca jest podobna.
Nie rozumiem jak scenarzyści i producenci mogą tak kpić ze starych widzów, którzy wszystko pamiętają z przeszłości?
Stara jędza stoi i bredzi, łże jak najęta, wszyscy milczą i nowi widzowie uwierzą, że ta wiedźma opowiada o prawdziwych faktach
Ja tego nie mogę znieść
Do jasnej cholery, przecież Erick zostawił Stephanie dla swojej dawnej ukochanej, czyli Beth (matka Brooke). Przeprowadzał rozwód i mieli zamiar być ze sobą.
Stara Jędza odnalazła zagubionego w świecie Stevena, załatwiła mu pracę u Billa i kazała wysłać w delegację (wieczną) do Paryża. Beth postanowiła zostać przy mężu i wyjechać razem z nim na co liczyła Stephanie.
Nie chcę wchodzić w szczegóły dlaczego Steven zaginąl, także, że córki tęskniły, szukały go, namawiały do powrotu itp.
Jednym słowem gdy Beth dla dobra rodziny wyjechała z mężem Stephanie myślała, że Erick do niej wróci.
Ale figa. Trzeba trafu, że w tym samym czasie Ridge rzucił Brooke dla Caroline i Brooke strasznie rozpaczała.
Erick też rozpaczał i tęsknił za Beth. Zaczął przychodzić do Brooke, pocieszał ją i tak się zbliżyli do siebie. Erick się zakochał w Brooke i kiedyś w chwili zapomnienia (oczywiście jak zwykle w Big Bear) przespali się z sobą czego owocem był Rick.
Brooke nie chciała tego dziecka, nie chciała Ericka, uciekła do rodziców do Paryża, ale Erick pojechał za nią i błagał o ślub i o miłość. I Brooke zgodziła się głownie ze względu na dobro dziecka.
To jest cała żywa prawda
A ta Stara Jędza plecie takie brednie, że Brooke rozbiła jej małżeństwo.
Następnie po rozwodzie z Brooke Erick wcale nie myślał o Stephanie tylko jeszcze w trakcie małżeństwa z Brooke romansował już z Sheilą i potem ożenił się z nią.
Gdzie tu wina Brooke? A romans z Lauren? A zakochanie Ericka w Taylor?
Tej starej Wiedźmie zupełnie odebrało rozum. Plecie androny, a wszyscy, którzy znają prawdę (cała rodzina) stoją jak jełopy i nie mają odwagi zaprzeczyć
Patologiczna rodzina i to głównie za przyczyną tej starej psychopatki.
Brrr ...i taka małpa bredzi o szczęściu rodziny i ciągle wstawia ten swój stary, oklepany kit.
Mnie to może tylko oburzać, ale najgorsze, że nowi widzowie wierzą w to i ciągle potępiają tę biedaczkę Brooke i oceniają na podstawie tych łgarstw Stephanie.
Dzisiejsze odcinki tak mnie wpieniły, że musiałam napisać tę epistołę żeby sobie ulżyć. UFFF.

Stara jędza stoi i bredzi, łże jak najęta, wszyscy milczą i nowi widzowie uwierzą, że ta wiedźma opowiada o prawdziwych faktach
Do jasnej cholery, przecież Erick zostawił Stephanie dla swojej dawnej ukochanej, czyli Beth (matka Brooke). Przeprowadzał rozwód i mieli zamiar być ze sobą.
Stara Jędza odnalazła zagubionego w świecie Stevena, załatwiła mu pracę u Billa i kazała wysłać w delegację (wieczną) do Paryża. Beth postanowiła zostać przy mężu i wyjechać razem z nim na co liczyła Stephanie.
Nie chcę wchodzić w szczegóły dlaczego Steven zaginąl, także, że córki tęskniły, szukały go, namawiały do powrotu itp.
Jednym słowem gdy Beth dla dobra rodziny wyjechała z mężem Stephanie myślała, że Erick do niej wróci.
Ale figa. Trzeba trafu, że w tym samym czasie Ridge rzucił Brooke dla Caroline i Brooke strasznie rozpaczała.
Erick też rozpaczał i tęsknił za Beth. Zaczął przychodzić do Brooke, pocieszał ją i tak się zbliżyli do siebie. Erick się zakochał w Brooke i kiedyś w chwili zapomnienia (oczywiście jak zwykle w Big Bear) przespali się z sobą czego owocem był Rick.
Brooke nie chciała tego dziecka, nie chciała Ericka, uciekła do rodziców do Paryża, ale Erick pojechał za nią i błagał o ślub i o miłość. I Brooke zgodziła się głownie ze względu na dobro dziecka.
To jest cała żywa prawda
A ta Stara Jędza plecie takie brednie, że Brooke rozbiła jej małżeństwo.
Następnie po rozwodzie z Brooke Erick wcale nie myślał o Stephanie tylko jeszcze w trakcie małżeństwa z Brooke romansował już z Sheilą i potem ożenił się z nią.
Gdzie tu wina Brooke? A romans z Lauren? A zakochanie Ericka w Taylor?
Tej starej Wiedźmie zupełnie odebrało rozum. Plecie androny, a wszyscy, którzy znają prawdę (cała rodzina) stoją jak jełopy i nie mają odwagi zaprzeczyć
Patologiczna rodzina i to głównie za przyczyną tej starej psychopatki.
Brrr ...i taka małpa bredzi o szczęściu rodziny i ciągle wstawia ten swój stary, oklepany kit.
Mnie to może tylko oburzać, ale najgorsze, że nowi widzowie wierzą w to i ciągle potępiają tę biedaczkę Brooke i oceniają na podstawie tych łgarstw Stephanie.
Dzisiejsze odcinki tak mnie wpieniły, że musiałam napisać tę epistołę żeby sobie ulżyć. UFFF.
Brawo brawoJasmine pisze:BRAWO BOLDFANKO!!!![]()
![]()
Najgorsze jest w tym ,że nowi widzowie mogą w te brednie uwierzyć . A Brooke tylko dla pogodzenia się ze Stephani po części przyznaję jej prawdę.
Ale trzeba zauważyć ,że jedynie Eric (potem) stanął w obronie Logan .
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl









