Zgadzam się z Tobą w 100% nutelkonutelka pisze:W dzisiejszym odcinku Stephanie swoim przeciwnikom oraz wielbicielom
Brooke wytrąciła z ręki ich koronny argument.A mianowicie, że tylko
udaje, iż rodzina jest dla niej najważniejsza.
Udowodniła, że wiele jest w stanie zrobić aby inni a głównie młodsi Forresterowie
czuli się szczęśliwi.
Ja jednak uważam poprowadzenie Logan do ołtarza za wielki błąd.
Wystarczyło pojawić się na ślubie i cichutko w nim uczestniczyć.
Brooke, nawet bez jej "błogosławieństwa" zrobi to co zamierza. A na
ten gest ze strony Stephanie moim zdaniem po prostu nie zasługuje.[/scroll]
Bieżące odcinki cz. 1
"Moda na sukces" - serial, który nigdy nie będzie miał swojego końca.
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10466
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Dzisiieszy, szczególnie drugi odcinek, to sensacja roku!!!
Stephanie prowadziła Brooke do ołtarza, ja tam bym padł z wrażenia.
Cała sceneria mi sie podobała, także bohaterowie, którzy dzis sie postarali. I scenarzyści.
I chyba nikt z Was nie docenił dziś Bridget (chyba, że coś nie doczytałem), która potrafi zdziałać cuda, skoro przekonała stephanie.
Taylor także nieźle przygadała mężowi.
Ale największym zaskoczeniem była dzis Stephanie. Podejrzewam, że te zawieszenie broni (bo tak to nazwałbym) było dziełem jej sumienia, które dokonało sie dzięki cudom Bridget.
Dzisiejsze odccinki były jedne z najlepszych w historii MNS. Szczególnie końcówka drugiego odcinka.
Boldfanko, serdecznie dzięki za przypomnienie tej całej historii.

Stephanie prowadziła Brooke do ołtarza, ja tam bym padł z wrażenia.
Cała sceneria mi sie podobała, także bohaterowie, którzy dzis sie postarali. I scenarzyści.
I chyba nikt z Was nie docenił dziś Bridget (chyba, że coś nie doczytałem), która potrafi zdziałać cuda, skoro przekonała stephanie.
Ale największym zaskoczeniem była dzis Stephanie. Podejrzewam, że te zawieszenie broni (bo tak to nazwałbym) było dziełem jej sumienia, które dokonało sie dzięki cudom Bridget.
Dzisiejsze odccinki były jedne z najlepszych w historii MNS. Szczególnie końcówka drugiego odcinka.
Boldfanko, serdecznie dzięki za przypomnienie tej całej historii.
Ja też jestem zachwycony dzisiejszym odcinkiem
Kiedy Brooke i Stephanie padły sobie w ramiona, moja mama aż miała łzy w oczach
Mi się jakoś cieplej zrobiło na serduszku. Cieszę się widząc szczęście Brooke i dobre serce Stephanie, która dzisiaj pokazała, że dla swojej rodziny jest w stanie naprawdę zrobić wszystko. Miło było też patrzeć na Thorne'a i Ridge'a po raz pierwszy od dłuższego czasu normalnie ze sobą rozmawiających. Thomas jak zawsze słodki
Brakowało mi tylko Małego Eryk'a. Wtedy Amber i Rick też byliby szczęśliwi.
Primok, ja też dzisiaj pomyślałem o Macy i mi się jej bardzo szkoda zrobiło
Primok, ja też dzisiaj pomyślałem o Macy i mi się jej bardzo szkoda zrobiło
Zapraszam do czytania:
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
W pełni się z Tobą zgadzamnutelka pisze:W dzisiejszym odcinku Stephanie swoim przeciwnikom oraz wielbicielom
Brooke wytrąciła z ręki ich koronny argument.A mianowicie, że tylko
udaje, iż rodzina jest dla niej najważniejsza.
Udowodniła, że wiele jest w stanie zrobić aby inni a głównie młodsi Forresterowie
czuli się szczęśliwi.
Ja jednak uważam poprowadzenie Logan do ołtarza za wielki błąd.
Wystarczyło pojawić się na ślubie i cichutko w nim uczestniczyć.
Brooke, nawet bez jej "błogosławieństwa" zrobi to co zamierza. A na
ten gest ze strony Stephanie moim zdaniem po prostu nie zasługuje.
[/scroll]
Przecież Macy zaakceptowała związek byłego męża. Gdyby żyła zapewne przyszłaby na ślub, jak jej siostra. Może nawet by zaśpiewałamucha331 pisze:
Primok, ja też dzisiaj pomyślałem o Macy i mi się jej bardzo szkoda zrobiło
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle
Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi 
Ale Thorne obiecywał jej przyjaźń, wspólen kolacyjki itd.Brooklyn pisze:Nie wiem, czy Macy by przyszła. Miała sie wyprowadzić na zachodnie wybrzeże.
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle
Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi 
Jestem tymi dwoma odcinkami po prostu zachwycona!
Po pierwsze, bardzo wzruszające...Brooke piękna i smutna na początku. Czy przeciwnikom Brooke nie wydaje się dziwne, że ta podła baba jak ją nazywają, przed najszczęśliwszym momentem w jej życiu nadal liczyła na przyjście kobiety, która tyle lat ją upokarzała i dręczyła? To chyba o czymś świadczy, prawda?
Poza tym, podoba mi się, że Taylor w końcu się postawiła i nie schowała głowy w piasek, jak ma to w zwyczaju, tylko powiedziała Ridgeowi co mysli o jego zachowaniu! Mam nadzieję, że po sprawie z Morgan Taylor stanie się w końcu bardziej niezależna i samodzielna w myśleniu!
Ogólnie jestem zachwycona, super wystrój, Erick też bardzo ładnie powiedział, że on młodą parę wspiera, ciekawe jak długo Brooke będzie szczęśliwa...pewnie, aż scenarzystom znowu nie skończom się pomysły...
Po pierwsze, bardzo wzruszające...Brooke piękna i smutna na początku. Czy przeciwnikom Brooke nie wydaje się dziwne, że ta podła baba jak ją nazywają, przed najszczęśliwszym momentem w jej życiu nadal liczyła na przyjście kobiety, która tyle lat ją upokarzała i dręczyła? To chyba o czymś świadczy, prawda?
Poza tym, podoba mi się, że Taylor w końcu się postawiła i nie schowała głowy w piasek, jak ma to w zwyczaju, tylko powiedziała Ridgeowi co mysli o jego zachowaniu! Mam nadzieję, że po sprawie z Morgan Taylor stanie się w końcu bardziej niezależna i samodzielna w myśleniu!
Ogólnie jestem zachwycona, super wystrój, Erick też bardzo ładnie powiedział, że on młodą parę wspiera, ciekawe jak długo Brooke będzie szczęśliwa...pewnie, aż scenarzystom znowu nie skończom się pomysły...
Szkoda,ze nie mogłam oglądać tych odcinków
Ale chciałam powiedzieć ,że jak dla mnie to troche dziwne,że Stefa prowadziła Brooke do ślubu
Jak by nie było to panie od lat "nie darzą się sympatią" i nie ma co się dziwić Stefie ,że nie kocha Brooke.Wszyscy tak ją krytykują ,ze nie przytuliła wcześniej Brooke ale czy wy po tym wszystkim co zrobiła Brooke traktowalibyście ją jak kogoś bliskiego???
Team Hunter:)A jak!






