Bieżące odcinki cz. 1

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Forrester
Posty: 887
Rejestracja: 2005-08-27, 20:03
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Forrester »

nutelka pisze:W dzisiejszym odcinku Stephanie swoim przeciwnikom oraz wielbicielom
Brooke wytrąciła z ręki ich koronny argument.A mianowicie, że tylko
udaje, iż rodzina jest dla niej najważniejsza.
Udowodniła, że wiele jest w stanie zrobić aby inni a głównie młodsi Forresterowie
czuli się szczęśliwi.
Ja jednak uważam poprowadzenie Logan do ołtarza za wielki błąd.
Wystarczyło pojawić się na ślubie i cichutko w nim uczestniczyć.
Brooke, nawet bez jej "błogosławieństwa" zrobi to co zamierza. A na
ten gest ze strony Stephanie moim zdaniem po prostu nie zasługuje.[/scroll]
Zgadzam się z Tobą w 100% nutelko :wink: To był jednak błąd Stephanie, ale jak już mówiłem wcześniej pokazała ona jaką jest wspaniałą osobą. Szkoda tylko, że Logan na takie piękne gesty nie zasługuje. To jej udawanie i zmartwienie, że na ślubie nie ma Ridga i Stephanie było śmieszne. Dobrze wiemy, że i tak wyszłaby za Thorna, bo ona musi postawić na swoim.
"Moda na sukces" - serial, który nigdy nie będzie miał swojego końca.
Awatar użytkownika
Cosmo
Posty: 1730
Rejestracja: 2006-09-08, 21:45
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Cosmo »

Tak na marginesie: ale z Ridge'a przystojniak w garniaku. ::loll:: ::chytry::
Awatar użytkownika
Szogunka
Posty: 2071
Rejestracja: 2006-09-13, 20:31
Lokalizacja: Warmia

Post autor: Szogunka »

Nutelka, Forrester, życie nie jest tak oczywiste: miłośnicy Brooke nie muszą nienawidzieć Stephanie ::chytry::
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Dawidek
Administrator
Posty: 10466
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Dzisiieszy, szczególnie drugi odcinek, to sensacja roku!!! :!: :!: :!: :!:
Stephanie prowadziła Brooke do ołtarza, ja tam bym padł z wrażenia. :shock: :shock: :!: :!: :!:
Cała sceneria mi sie podobała, także bohaterowie, którzy dzis sie postarali. I scenarzyści.
I chyba nikt z Was nie docenił dziś Bridget (chyba, że coś nie doczytałem), która potrafi zdziałać cuda, skoro przekonała stephanie. :shock: Taylor także nieźle przygadała mężowi.
Ale największym zaskoczeniem była dzis Stephanie. Podejrzewam, że te zawieszenie broni (bo tak to nazwałbym) było dziełem jej sumienia, które dokonało sie dzięki cudom Bridget.
Dzisiejsze odccinki były jedne z najlepszych w historii MNS. Szczególnie końcówka drugiego odcinka.
Boldfanko, serdecznie dzięki za przypomnienie tej całej historii. :: bow :: :: bow :: :serce:
Awatar użytkownika
Tęczowy
Posty: 2113
Rejestracja: 2006-03-23, 22:30
Lokalizacja: daleko

Post autor: Tęczowy »

Ja też jestem zachwycony dzisiejszym odcinkiem :serce: Kiedy Brooke i Stephanie padły sobie w ramiona, moja mama aż miała łzy w oczach ::jezyk:: Mi się jakoś cieplej zrobiło na serduszku. Cieszę się widząc szczęście Brooke i dobre serce Stephanie, która dzisiaj pokazała, że dla swojej rodziny jest w stanie naprawdę zrobić wszystko. Miło było też patrzeć na Thorne'a i Ridge'a po raz pierwszy od dłuższego czasu normalnie ze sobą rozmawiających. Thomas jak zawsze słodki :serce: Brakowało mi tylko Małego Eryk'a. Wtedy Amber i Rick też byliby szczęśliwi.

Primok, ja też dzisiaj pomyślałem o Macy i mi się jej bardzo szkoda zrobiło :cry:
Cathin
Posty: 209
Rejestracja: 2006-12-03, 21:08
Lokalizacja: z nienacka

Post autor: Cathin »

Brooke miała brzydką sukienkę. Stefa zrobiła niezłą minkę, jak Bruk się do niej przytuliła :P Ale dla mnie to dziwne jest, że Bruk nie odprowadzał ojciec tylko Stefa :|
Żadna inna rodzina nie zaznała tylu nieszczęść, co Forrester'owie.
Awatar użytkownika
annnia
Posty: 315
Rejestracja: 2007-02-21, 00:49
Lokalizacja: polska

Post autor: annnia »

nutelka pisze:W dzisiejszym odcinku Stephanie swoim przeciwnikom oraz wielbicielom
Brooke wytrąciła z ręki ich koronny argument.A mianowicie, że tylko
udaje, iż rodzina jest dla niej najważniejsza.
Udowodniła, że wiele jest w stanie zrobić aby inni a głównie młodsi Forresterowie
czuli się szczęśliwi.
Ja jednak uważam poprowadzenie Logan do ołtarza za wielki błąd.
Wystarczyło pojawić się na ślubie i cichutko w nim uczestniczyć.
Brooke, nawet bez jej "błogosławieństwa" zrobi to co zamierza. A na
ten gest ze strony Stephanie moim zdaniem po prostu nie zasługuje.

[/scroll]
W pełni się z Tobą zgadzam ::ok::
Abec
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

mucha331 pisze:
Primok, ja też dzisiaj pomyślałem o Macy i mi się jej bardzo szkoda zrobiło :cry:
Przecież Macy zaakceptowała związek byłego męża. Gdyby żyła zapewne przyszłaby na ślub, jak jej siostra. Może nawet by zaśpiewała ;)
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle :) Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi :D
Awatar użytkownika
Brooklyn
Posty: 1351
Rejestracja: 2006-05-23, 11:48
Lokalizacja: Polska

Post autor: Brooklyn »

Nie wiem, czy Macy by przyszła. Miała sie wyprowadzić na zachodnie wybrzeże. 8)
Awatar użytkownika
Szogunka
Posty: 2071
Rejestracja: 2006-09-13, 20:31
Lokalizacja: Warmia

Post autor: Szogunka »

Cathin pisze:Brooke miała brzydką sukienkę.
To chyba ta sama, którą Thorne wysłał Brooke jeszcze z Wenecji. Z tym wiązaniem na plecach. Mi się suknia bardzo podobała.
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Awatar użytkownika
Kotqa
Posty: 107
Rejestracja: 2007-02-27, 21:45
Lokalizacja: Hawaii ;)

Post autor: Kotqa »

Ambrossia Moore pisze:
Kotqa pisze:Aaa...a ja nawet nie zauważyłam kiedy Taylor pogodziła się z Ridge'm? ::cojest::
Pewnie po prostu nie oglądałaś tego odcinka. :wink:
najwidoczniej... ::ysz::
:serce: Deacon + Amber :serce:
Abec
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

Brooklyn pisze:Nie wiem, czy Macy by przyszła. Miała sie wyprowadzić na zachodnie wybrzeże. 8)
Ale Thorne obiecywał jej przyjaźń, wspólen kolacyjki itd. ;) Pewnie byłaby na tym ślubie, choćby ściągnięta przez siostrę (inna rzecz, czy ta, zapewne nie zbliżąywszy się do Thorne'a, by przyszła ;)).
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle :) Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi :D
Awatar użytkownika
Jasmine
Posty: 144
Rejestracja: 2006-06-01, 16:59
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Jasmine »

Jestem tymi dwoma odcinkami po prostu zachwycona!
Po pierwsze, bardzo wzruszające...Brooke piękna i smutna na początku. Czy przeciwnikom Brooke nie wydaje się dziwne, że ta podła baba jak ją nazywają, przed najszczęśliwszym momentem w jej życiu nadal liczyła na przyjście kobiety, która tyle lat ją upokarzała i dręczyła? To chyba o czymś świadczy, prawda? :serce:
Poza tym, podoba mi się, że Taylor w końcu się postawiła i nie schowała głowy w piasek, jak ma to w zwyczaju, tylko powiedziała Ridgeowi co mysli o jego zachowaniu! Mam nadzieję, że po sprawie z Morgan Taylor stanie się w końcu bardziej niezależna i samodzielna w myśleniu!

Ogólnie jestem zachwycona, super wystrój, Erick też bardzo ładnie powiedział, że on młodą parę wspiera, ciekawe jak długo Brooke będzie szczęśliwa...pewnie, aż scenarzystom znowu nie skończom się pomysły... :nie:
Awatar użytkownika
Mandy
Posty: 176
Rejestracja: 2007-02-09, 22:05
Lokalizacja: z miasta

Post autor: Mandy »

To było wzruszające. Naprawdę...
Well, I die just a little bit...
My love for You is something I can't hide and I...
... cry just a little bit...
Cry...
Awatar użytkownika
Misia
Posty: 1558
Rejestracja: 2006-09-10, 23:05
Lokalizacja: małopolska

Post autor: Misia »

Szkoda,ze nie mogłam oglądać tych odcinków :| Ale chciałam powiedzieć ,że jak dla mnie to troche dziwne,że Stefa prowadziła Brooke do ślubu ::ysz:: Jak by nie było to panie od lat "nie darzą się sympatią" i nie ma co się dziwić Stefie ,że nie kocha Brooke.Wszyscy tak ją krytykują ,ze nie przytuliła wcześniej Brooke ale czy wy po tym wszystkim co zrobiła Brooke traktowalibyście ją jak kogoś bliskiego???
Team Hunter:)A jak!
Zablokowany