Bieżące odcinki cz. 1
Ja lubię Brooke i autentycznie jestem nią zawiedziona.
Tak jak byłam zawiedziona Taylor w Wenecji. Teraz Brooke zachowała sie okropnie. Mówicie że nie zna wszystkich faktów? A czy to że miała dziecko z Ridgem, przez podstęp, to jest mało? Poza tym chodziła po porady do Taylor i jak się okazało rady były dobre, bo w końcu Bridget jej zaufała. To nie mogła teraz wyciągnąć wniosku, że jak Taylor mówi że Morgan jest zaburzona to tak jest? Przecież to proste. Ale nie chodzi o niewiedzę, tylko o egoizm. Firma bez Morgan może istnieć, tak jak poprzednio, to tez nie jest argument. Gdyby mieli napięte terminy to by nie wyjeżdżali. Mogę się założyć że Morgan w tym stanie w jakim jest teraz i tak nie będzie pracowała. Miałam wrażenie że Brooke ma gdzieś rodzinę, Ridga i Taylor, ona osiągnęła swój cel, tzn ślub i więcej ja rodzina nie obchodzi. Naprawdę szkoda, bo lubię ją od dłuższego czasu. Liczę na to, że jeszcze się opamięta. Bo jeśli Morgan teraz wywinie jakiś numer, to niestety Brooke będzie temu winna.
I znowu może dojść do tego że Stephanie będzie przeciwko niej.
Aktualnie oglądam "Chicago Fire", "Chicago P.D.", "Chicago Med" i "Orange Is the New Black"
Wiecie co, normalnie nie wierzę własnym oczom! To, że Brooke nie prowadzi nagonki na Morgan i nie chce jej wyrzucić na bruk nazwacie podłością z jej strony? No pewnie, wdarła się siłą do tej szacownej rodzinki i teraz powinna siedzieć cicho i robić tylko to co jej każą...Nie bronię ani nie lubię Morgan ale bez przesady...ciekawe, że za wszystko w końcowym efekcie i tak jest winna Brooke - raz coś zrobiła, za chwile czegoś nie zrobiła, tak źle i tak niedobrze...
Ja osobiście wyrzuciłabym Morgan i tyle ale w sumie czym różnił się podstęp Morgan z zaciągnięciem Ridgea do łóżka z postępkiem całej trójki w Wenecji? Tak samo oszukiwali i byli podli więc oni mogli zostać ,,rozgrzeszeni" i ich winy zostały zapomniane, a Morgan będzie napiętnowana do końca świata? To się nazywa podwójna moralność! Gdyby tak jak Brooke zachowała się Taylor, jej sympatycy wynieśliby ją na ołtarze i nazwali świętą, taka dobra, szlachetna i wspaniałomyślna...Kiedy Brooke powiedziała, że Morgan straciła wszystko - przyjaźń Taylor i Ridgea, dziecko, zaraz straci dom i jeśli straci pracę to się nie pozbiera i dlatego musi mieć coś aby odbićsię od dna, jakoś to nie spowodowało komentarzy w stylu - jaka ona dobra, a wprost przeciwnie...bardzo dziwne...każdego mierzycie inną miarą...
Ja osobiście wyrzuciłabym Morgan i tyle ale w sumie czym różnił się podstęp Morgan z zaciągnięciem Ridgea do łóżka z postępkiem całej trójki w Wenecji? Tak samo oszukiwali i byli podli więc oni mogli zostać ,,rozgrzeszeni" i ich winy zostały zapomniane, a Morgan będzie napiętnowana do końca świata? To się nazywa podwójna moralność! Gdyby tak jak Brooke zachowała się Taylor, jej sympatycy wynieśliby ją na ołtarze i nazwali świętą, taka dobra, szlachetna i wspaniałomyślna...Kiedy Brooke powiedziała, że Morgan straciła wszystko - przyjaźń Taylor i Ridgea, dziecko, zaraz straci dom i jeśli straci pracę to się nie pozbiera i dlatego musi mieć coś aby odbićsię od dna, jakoś to nie spowodowało komentarzy w stylu - jaka ona dobra, a wprost przeciwnie...bardzo dziwne...każdego mierzycie inną miarą...
Taylor w Wenecji postąpiła podle, a teraz Brooke postąpiła podle. Tyle że Brooke dzień wcześniej godziła rodzinę... A teraz woli pomagać komuś obcemu i niebezpiecznemu zamiast najbliższej rodzinie. 
Nie zrobiła nic dobrego, bo dla Morgan też by było lepiej jakby była dalej od Ridga.
Chyba muszę pooglądać odcinki z USA, tam mi sie wszystko bardziej podoba. Nie lubię być tak zniesmaczona postacią która lubię.
Nie zrobiła nic dobrego, bo dla Morgan też by było lepiej jakby była dalej od Ridga.
Chyba muszę pooglądać odcinki z USA, tam mi sie wszystko bardziej podoba. Nie lubię być tak zniesmaczona postacią która lubię.
Aktualnie oglądam "Chicago Fire", "Chicago P.D.", "Chicago Med" i "Orange Is the New Black"
A ja się zgadzam z wamiForrester pisze:Zgadzam się z Tobą CynthioCynthia pisze:Z Brooke tym razem wyszła egoistka. Gdyby chodziło o nią to by się nie wahała i wywaliła Morgan z firmy. Ale Taylor jak zwykle musi mieć pod górkę. Jak Brooke potrzebuje pomocy to do kogo idzie? Do Taylor. A jak Taylor potrzebuje pomocy, to się jej od Brooke niestety nie doczekała. Smutne to, szczególnie dzień po pięknym ślubie, który miał pojednać rodzinę. Zawiodłam się na niej.To jej błaganie o rozejm ze Stephanie i Ridgem było po prostu na pokaz, już na drugi dzień Brooke pokazała swoje prawdziwe oblicze. Nie zapominajmy, że Morgan była bronią Logan przeciwko Ridgowi i Ericowi i tylko dla tego była jej ona potrzebna. A kiedy trzeba zwolnić Morgan to nagle Brooke nie ma na to odwagi
Taylor zawsze jej pomaga gdy ta jest w potrzebie, to fakt, gdyby nie Taylor Ridga nie byłoby na ślubie, ale Brooke nie potrafi się tym samym odwdzięczyć. A to, że Brooke nigdy o niczym nie wie zdążyliśmy się już przyzwyczaić
Brooke mogłaby zwolnić Morgan gdyby wiedziała chociaż połowe prawdy o Forresterach i ich stosunkach z Morgan. Poza tym w tej sytuacji Logan nie mieszała spraw zawodowych i prywatynych co wyjdzie firmie na dobre.
Ktoś wspomniał ,że Morgan była bronią w rękach Brooke przed Forresterami
Jeżeli ktoś choć pamięta połowe to wie , że De Witt miała być tylko pomostem ,który połaczy wszystkich ( projektantów i prezesów FC ) w dobrym zarządzaniu firmy . A nawet jeżeli była narzędziem Logan , to jak wiadomo to nie Brooke rozpoczeła ten konflikt .
To samo jest zarzucaniem Logan egoizmu
Nie wiem gdzie tu ktoś widzi egoizm
I na jakiej podstawie to stwierdza
Moim zdaniem tak czy inaczej było by źle , raz Logan jest zarzucane ,że miesza sprawy służbowe z prywatnymi , a teraz jak to nie jest na ręke kilku osobą to znowu jest źle.
Ktoś wspomniał ,że Morgan była bronią w rękach Brooke przed Forresterami
To samo jest zarzucaniem Logan egoizmu
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
- kimberly1990
- Posty: 1358
- Rejestracja: 2006-07-18, 11:27
- Lokalizacja: Działdowo
Zdecydowanie najbardziej z dzisiejszych odcinków podobały mi się sceny na dachu
A szczególnie końcówka, kiedy Amber powiedziała Carmen, że ją zabije, jeśli ta zrobi coś dziecku
Mam nadzieje, że obie panie pokażą pazurki, bo to mogłoby być ciekawe
Myślę, ze Morgan zemści się na Forresterach za to, co jej zrobili
Czekam na jakąś szatańską intrygę panny DeWitt

Myślę, ze Morgan zemści się na Forresterach za to, co jej zrobili
Boże jak ćarmen to jest idiotka!!!!!!!!!!!
Co jej winien jest Mały Eric?! Chyba by mi serde pękło jakby zrzuciła go z tego dych!!!!! Ale Deacon jest słotki. Widać zależy mu na dziecku skoro gotów był poświęcić swoje życie żeby tylko uratować Małego Erica. Jestem pełna podziwu.
Ciekawe co musiała czuć Amber kiedy jej dziecko wisiało nad ziemią. aż mnie dreszcze przechodzą.
Amber najlepiej niech zabije Carmen to Bedzie miała z nią spokój.
Ale Morgan jest głupia!!!!! Ale fajnie wyglądało jak jej wyprowadzali z budynku.
Co ona sobie myśli że jedna na świecie jest co straciła dziecko!? No ciekawe czy Morgan rade cos zrobić Gangowi Forresterów. 
Ale Morgan jest głupia!!!!! Ale fajnie wyglądało jak jej wyprowadzali z budynku.
Ostatnio zmieniony 2007-03-20, 17:10 przez justyna18, łącznie zmieniany 1 raz.
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
-
SallyFan
Carmen!!!
Strasznie ciągneli tą akcje przez dwa odcinki, ale całe szczescie ze skończyła się jak skończyła. Tylko ciekawe co teraz... Deacon dotrzyma obietnicy i zrzecze sie praw do Erica ? No tak, ale to Deacon..
Scenki z Taylor i Ridge'm ochydne, ale nie będe tu bluźnił. Odnowienie przysięgi
No dobra.
Ale akcje z Morgan! Nie no, Morgan out?
Mam nadzieje, że to nie oznacza końca deWittki w serialu bo bede sie czuł nienasycony
Stare pierniki boją się, że ich sprawki wyjdą na jaw i beje efekt
A gdzie mój kochany Jonathan?
Stary kasztan...
Ciekawe, że Rick mówił o stosunku Carmen do Rickeya, kiedy ona chciała go puścić
No tak, "Moda" 
Strasznie ciągneli tą akcje przez dwa odcinki, ale całe szczescie ze skończyła się jak skończyła. Tylko ciekawe co teraz... Deacon dotrzyma obietnicy i zrzecze sie praw do Erica ? No tak, ale to Deacon..
Scenki z Taylor i Ridge'm ochydne, ale nie będe tu bluźnił. Odnowienie przysięgi
Ale akcje z Morgan! Nie no, Morgan out?
A gdzie mój kochany Jonathan?
Ciekawe, że Rick mówił o stosunku Carmen do Rickeya, kiedy ona chciała go puścić
Lepiej bym tego nie ujął May!Carmen ma nierówno pod sufitem![]()
! Myślała, że jak zabije dziecko, to wszystko będzie super
![]()
![]()
! Zero sumienia, i zero rozumu, istna ciemnota i kamienne serce
![]()
!
Coś mi się wydaje że Morgan nie zapomni tak po prostu o całej sprawie.
Deaconowi zmiękło serce i obudziło się sumienie. Chyba poczuł jakąś więź z małym Ericiem.
Ostatnio zmieniony 2009-06-25, 15:16 przez Cosmo, łącznie zmieniany 1 raz.
-
PureMorning
Wkońcu zaczyna się coś dziać, hehe nawet mój dziadek się wciągnął w film jak widział jak Carmen chce zrzucić dziecko z dachu:
hihi
Powiem szczerze troche dziwne to jest że Deacon tak nagle zaczyna coś czuć do tego dziecka i może nawet do AMber, ale nawet bym chciała żeby miedzy nimi coś było, przystojniak z niego idealnie pasował by do Amber ( gdyby tylko naprawdę się zmienił):PP mogło by byc ciekawie...
A co do Morgan to widać kobitka zaczyna świrowac pawiana, czasem to mi jej żal jak pomyśłe przez co przeszła ale z drugiej strony to że zaciągła Ridga do łożka jest niewybaczalne

Powiem szczerze troche dziwne to jest że Deacon tak nagle zaczyna coś czuć do tego dziecka i może nawet do AMber, ale nawet bym chciała żeby miedzy nimi coś było, przystojniak z niego idealnie pasował by do Amber ( gdyby tylko naprawdę się zmienił):PP mogło by byc ciekawie...
A co do Morgan to widać kobitka zaczyna świrowac pawiana, czasem to mi jej żal jak pomyśłe przez co przeszła ale z drugiej strony to że zaciągła Ridga do łożka jest niewybaczalne








