Bieżące odcinki cz. 1

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Awatar użytkownika
ana
Posty: 801
Rejestracja: 2006-04-21, 21:26
Lokalizacja: wrocław

Post autor: ana »

Robi to wspolczuje Twojej przyszłej dziewczynie czy obecnej, jesli masz takie podejscie do związków i zycia- ::ysz::

Dziwne że Rick się wkurzył jak Amber poszła na kolacje Z Deaonem, a sam całował się z Amandą. Wniosek jest prosty,Rick nie zasługuje na Amber,mógł nie przerywać jej ślubu z Cj i dalej bawić się w niewyżytego studencika. Po co to całe zamieszanie było........ ::ysz::
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

ana pisze:Robi to wspolczuje Twojej przyszłej dziewczynie czy obecnej, jesli masz takie podejscie do związków i zycia- ::ysz::
Aniu nie martw się o mnie . Ja dam sobie radę. A co do dziewczyny lub tym bardziej do małżeństwa- to nie jest mi wcalę szybko . Kiedy powiem ,,tak'' :?: hhmmm najwcześniej po 30stce . Do małżeństwa trzeba dorosnąć i być na tyle odpowiedzialnym ,żeby tą rodzinę utrzymać .

To samo radzę Rick'owi .
Awatar użytkownika
anka_
Posty: 978
Rejestracja: 2007-03-10, 12:08
Lokalizacja: Szczecin ;)

Post autor: anka_ »

Robi pisze:
ana pisze:Robi to wspolczuje Twojej przyszłej dziewczynie czy obecnej, jesli masz takie podejscie do związków i zycia- ::ysz::
Aniu nie martw się o mnie . Ja dam sobie radę. A co do dziewczyny lub tym bardziej do małżeństwa- to nie jest mi wcalę szybko . Kiedy powiem ,,tak'' :?: hhmmm najwcześniej po 30stce . Do małżeństwa trzeba dorosnąć i być na tyle odpowiedzialnym ,żeby tą rodzinę utrzymać .

To samo radzę Rick'owi .
Robi, chodzi o to, żeby samemu to wiedzieć, a nie żeby mamusia za dorosłego chłopaka decydowała o jego życiu :mrgreen:
Co złego, to nie ja ;)
Awatar użytkownika
Tęczowy
Posty: 2113
Rejestracja: 2006-03-23, 22:30
Lokalizacja: daleko

Post autor: Tęczowy »

No ale Twoje wcześniejsze słowa oznaczają, że tolerujesz zdradę.
Jak dla mnie zachowanie Rick'a jest niedopuszczalne.
Awatar użytkownika
ana
Posty: 801
Rejestracja: 2006-04-21, 21:26
Lokalizacja: wrocław

Post autor: ana »

Robi pisze:
ana pisze:Robi to wspolczuje Twojej przyszłej dziewczynie czy obecnej, jesli masz takie podejscie do związków i zycia- ::ysz::
Aniu nie martw się o mnie . Ja dam sobie radę. A co do dziewczyny lub tym bardziej do małżeństwa- to nie jest mi wcalę szybko . Kiedy powiem ,,tak'' :?: hhmmm najwcześniej po 30stce . Do małżeństwa trzeba dorosnąć i być na tyle odpowiedzialnym ,żeby tą rodzinę utrzymać .

To samo radzę Rick'owi .
Robi martwie się... :mrgreen: Jesli byś naprawde kochał to byś w ten sposób się zachowywał?? Mam nadzieję że nie :D A że radę sobie dasz to wiem napewno :wink:
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Jeżeli ktoś wierzy ,że chłopak 20latni wie i czego chcę od życia .. to mi brakuje słów . Młodzi tacy są, dzisiaj to ,jutro całkowicie co innego , a małżeństwo to jest zobowiązanie na całe życie ... ale z drugiej strony to Moda na sukces ,więc czego ja oczekuję :?:

mucha : oczywiście ,że jest to zdrada i to co zrobił jest złe ,ale to jedynie dowodzi słów Brooke .
Awatar użytkownika
ana
Posty: 801
Rejestracja: 2006-04-21, 21:26
Lokalizacja: wrocław

Post autor: ana »

Tylko że małżeństwa w Modzie nie są nigdy wieczne (prawie) ::jezyk:: W zyciu prawdziwym wygląda to całkiem inaczej :wink:
Awatar użytkownika
anka_
Posty: 978
Rejestracja: 2007-03-10, 12:08
Lokalizacja: Szczecin ;)

Post autor: anka_ »

Robi pisze:Jeżeli ktoś wierzy ,że chłopak 20latni wie i czego chcę od życia .. to mi brakuje słów . Młodzi tacy są, dzisiaj to ,jutro całkowicie co innego , a małżeństwo to jest zobowiązanie na całe życie ... ale z drugiej strony to Moda na sukces ,więc czego ja oczekuję :?:
Oj Robi, Robi :lol: Są takie przypadki ;) Jedni nawet po 30stce nie wiedzą czego chcą a inni mając 20lat zakochują się na całe życie ;) Z tym, że ten drugi przypadek w MnS nie może mieć miejca ::loll::

Ale pamiętaj Robi, że MnS to tylko serial :lol:
Co złego, to nie ja ;)
Awatar użytkownika
nutelka
Posty: 520
Rejestracja: 2006-08-28, 20:56
Lokalizacja: lubuskie

Post autor: nutelka »

Po pierwsze - kwestią sporną nie jest to, czy Rick i Amber powinni teraz brać ślub.
Ja akurat uważam, że w ogóle nie powinni się wiązać a to dlatego, że Rick zwyczajnie
na Amber i jej miłość nie zasługuje.
Chodzi o to, co wiele osób już tutaj poruszało - oni sami powinni dojść do tego
wniosku, bez pomocy pseudoprzyjaciół, nadgorliwych matek itd.

Po drugie - jeśli potępiamy intrygi jednych a akceptujemy takie same zachowania u
innych, to chyba coś jest nie tak.
Wybiórcza akceptacja lub wybiórcze potępienie nie jest O.K. ::kwasny::
... i ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...
Awatar użytkownika
LoLex
Posty: 1819
Rejestracja: 2006-08-08, 13:50
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: LoLex »

nutelka pisze: Po drugie - jeśli potępiamy intrygi jednych a akceptujemy takie same zachowania u
innych, to chyba coś jest nie tak.
Wybiórcza akceptacja lub wybiórcze potępienie nie jest O.K. ::kwasny::
Domyślam się, że chodzi ci o Stephanie i Brooke. Ale co to za mała 'intryżka' Brooke w porównaniu do tego, co robiła w przeszłości i co robi ciągle Stephanie. A poza tym ja np. wyrabiam sobie opinię w zależności od sytuacji. Akurat uważasz, że Rick i Amber nie powinni być razem. Też tak sądzę. Jedno się drugiego wstydzi, drugie z kolei myśli, że nie jest z tego samego świata. Szkoda tylko, że są tacy mądrzy, ale ciągle robią uniki i przedłużają tylko dziwaczną sytuację, w której Amber nie wiadomo na jakich zasadach mieszka u Deacona z dzieckiem, a niby jest z Rickiem. Myślą, że się kochają, a jak są razem to jak dwa nieszczęścia. Stephanie rozbijała ułożone, szczęśliwe związki - np. Beth i Eryk (w końcu dojrzali już ludzie), zabiła swojego wnuka i w dodatku miała sumienie nie powiedzieć synowi o tym.
Awatar użytkownika
Cosmo
Posty: 1730
Rejestracja: 2006-09-08, 21:45
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Cosmo »

LoLex pisze:zabiła swojego wnuka i w dodatku miała sumienie nie powiedzieć synowi o tym.
Jakiego wnuka?! o co chodzi?! :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:
Awatar użytkownika
anka_
Posty: 978
Rejestracja: 2007-03-10, 12:08
Lokalizacja: Szczecin ;)

Post autor: anka_ »

Cosmo pisze:
LoLex pisze:zabiła swojego wnuka i w dodatku miała sumienie nie powiedzieć synowi o tym.
Jakiego wnuka?! o co chodzi?! :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:
Zapewne chodzi o dziecko Morgan i Ridga - to pierwsze.
Co złego, to nie ja ;)
Cathin
Posty: 209
Rejestracja: 2006-12-03, 21:08
Lokalizacja: z nienacka

Post autor: Cathin »

A biedny Tim ciągle czai się pod drzwiami piwnicy Morgan.
Swoją drogą, pojawił się w czołówce.

Och ten Riki-tiki :D Niech już sie rozstanie z Amber, bo go nie lubie. Po przemianie na miarę imć Kmicica bądź też Jacka Soplicy, tudzież Kordiana wolę Dikona.
Żadna inna rodzina nie zaznała tylu nieszczęść, co Forrester'owie.
Dawidek
Administrator
Posty: 10466
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Mam nadzieję, że po mojej ostatniej ostrej wypowiedzi o Brooke, nie uznaliście, że jestem jej antyfanem?
Nie zmieniłem zdania co do twgo wtrącania się Brooke do cudzego życia. Dziś okazało się, że Rick sam pomógł matce w intrydze. On chyba zgłupiał, jeszcze zabroni Amber spotykać się z innymi ludźmi. Czy ona nie ma prawa spotykać się z kim zechce? A Rick robi to samo i jeszcze przekracza granice. On jest związany z Amber! Zastanawiam się, czy, gdyby Brookr nie wymyśliłaby tej intrygi, to nie doszłoby do tego spotkania Rick'a z Amandą. I dochodzę do wniosku, że chyba by tego nie uniknął, bo sama Amanda by się dobierała, albo sam Charlie zacząłby kombinować.
Thorne i Eric są beznadziejni.
Deacon ujawnił swoje uczucia wobec Amber. Pytanie tylko, czy on mówi szczerze?
Czekam na ciekawsze wydarzenia.
Ambrossia Moore
Posty: 513
Rejestracja: 2007-01-01, 19:16
Lokalizacja: Beverly Hills

Post autor: Ambrossia Moore »

Brooke zaczyna mnie denerwować. ::kwasny:: Dlatego na razie zmienię sobie avek, a co potem zobaczę.
Amanda jest rąbnięta. Wmawia Rick'owi co tylko jej się podoba, a on wierzy tej lafiryndzie.
Zablokowany