Dziwne że Rick się wkurzył jak Amber poszła na kolacje Z Deaonem, a sam całował się z Amandą. Wniosek jest prosty,Rick nie zasługuje na Amber,mógł nie przerywać jej ślubu z Cj i dalej bawić się w niewyżytego studencika. Po co to całe zamieszanie było........
Bieżące odcinki cz. 1
Robi to wspolczuje Twojej przyszłej dziewczynie czy obecnej, jesli masz takie podejscie do związków i zycia-
Dziwne że Rick się wkurzył jak Amber poszła na kolacje Z Deaonem, a sam całował się z Amandą. Wniosek jest prosty,Rick nie zasługuje na Amber,mógł nie przerywać jej ślubu z Cj i dalej bawić się w niewyżytego studencika. Po co to całe zamieszanie było........
Dziwne że Rick się wkurzył jak Amber poszła na kolacje Z Deaonem, a sam całował się z Amandą. Wniosek jest prosty,Rick nie zasługuje na Amber,mógł nie przerywać jej ślubu z Cj i dalej bawić się w niewyżytego studencika. Po co to całe zamieszanie było........
Aniu nie martw się o mnie . Ja dam sobie radę. A co do dziewczyny lub tym bardziej do małżeństwa- to nie jest mi wcalę szybko . Kiedy powiem ,,tak''ana pisze:Robi to wspolczuje Twojej przyszłej dziewczynie czy obecnej, jesli masz takie podejscie do związków i zycia-![]()
To samo radzę Rick'owi .
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Robi, chodzi o to, żeby samemu to wiedzieć, a nie żeby mamusia za dorosłego chłopaka decydowała o jego życiuRobi pisze:Aniu nie martw się o mnie . Ja dam sobie radę. A co do dziewczyny lub tym bardziej do małżeństwa- to nie jest mi wcalę szybko . Kiedy powiem ,,tak''ana pisze:Robi to wspolczuje Twojej przyszłej dziewczynie czy obecnej, jesli masz takie podejscie do związków i zycia-![]()
hhmmm najwcześniej po 30stce . Do małżeństwa trzeba dorosnąć i być na tyle odpowiedzialnym ,żeby tą rodzinę utrzymać .
To samo radzę Rick'owi .
Co złego, to nie ja 
No ale Twoje wcześniejsze słowa oznaczają, że tolerujesz zdradę.
Jak dla mnie zachowanie Rick'a jest niedopuszczalne.
Jak dla mnie zachowanie Rick'a jest niedopuszczalne.
Zapraszam do czytania:
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
Robi martwie się...Robi pisze:Aniu nie martw się o mnie . Ja dam sobie radę. A co do dziewczyny lub tym bardziej do małżeństwa- to nie jest mi wcalę szybko . Kiedy powiem ,,tak''ana pisze:Robi to wspolczuje Twojej przyszłej dziewczynie czy obecnej, jesli masz takie podejscie do związków i zycia-![]()
hhmmm najwcześniej po 30stce . Do małżeństwa trzeba dorosnąć i być na tyle odpowiedzialnym ,żeby tą rodzinę utrzymać .
To samo radzę Rick'owi .
Jeżeli ktoś wierzy ,że chłopak 20latni wie i czego chcę od życia .. to mi brakuje słów . Młodzi tacy są, dzisiaj to ,jutro całkowicie co innego , a małżeństwo to jest zobowiązanie na całe życie ... ale z drugiej strony to Moda na sukces ,więc czego ja oczekuję
mucha : oczywiście ,że jest to zdrada i to co zrobił jest złe ,ale to jedynie dowodzi słów Brooke .
mucha : oczywiście ,że jest to zdrada i to co zrobił jest złe ,ale to jedynie dowodzi słów Brooke .
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Oj Robi, RobiRobi pisze:Jeżeli ktoś wierzy ,że chłopak 20latni wie i czego chcę od życia .. to mi brakuje słów . Młodzi tacy są, dzisiaj to ,jutro całkowicie co innego , a małżeństwo to jest zobowiązanie na całe życie ... ale z drugiej strony to Moda na sukces ,więc czego ja oczekuję![]()
Ale pamiętaj Robi, że MnS to tylko serial
Co złego, to nie ja 
Po pierwsze - kwestią sporną nie jest to, czy Rick i Amber powinni teraz brać ślub.
Ja akurat uważam, że w ogóle nie powinni się wiązać a to dlatego, że Rick zwyczajnie
na Amber i jej miłość nie zasługuje.
Chodzi o to, co wiele osób już tutaj poruszało - oni sami powinni dojść do tego
wniosku, bez pomocy pseudoprzyjaciół, nadgorliwych matek itd.
Po drugie - jeśli potępiamy intrygi jednych a akceptujemy takie same zachowania u
innych, to chyba coś jest nie tak.
Wybiórcza akceptacja lub wybiórcze potępienie nie jest O.K.
Ja akurat uważam, że w ogóle nie powinni się wiązać a to dlatego, że Rick zwyczajnie
na Amber i jej miłość nie zasługuje.
Chodzi o to, co wiele osób już tutaj poruszało - oni sami powinni dojść do tego
wniosku, bez pomocy pseudoprzyjaciół, nadgorliwych matek itd.
Po drugie - jeśli potępiamy intrygi jednych a akceptujemy takie same zachowania u
innych, to chyba coś jest nie tak.
Wybiórcza akceptacja lub wybiórcze potępienie nie jest O.K.
... i ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...
Domyślam się, że chodzi ci o Stephanie i Brooke. Ale co to za mała 'intryżka' Brooke w porównaniu do tego, co robiła w przeszłości i co robi ciągle Stephanie. A poza tym ja np. wyrabiam sobie opinię w zależności od sytuacji. Akurat uważasz, że Rick i Amber nie powinni być razem. Też tak sądzę. Jedno się drugiego wstydzi, drugie z kolei myśli, że nie jest z tego samego świata. Szkoda tylko, że są tacy mądrzy, ale ciągle robią uniki i przedłużają tylko dziwaczną sytuację, w której Amber nie wiadomo na jakich zasadach mieszka u Deacona z dzieckiem, a niby jest z Rickiem. Myślą, że się kochają, a jak są razem to jak dwa nieszczęścia. Stephanie rozbijała ułożone, szczęśliwe związki - np. Beth i Eryk (w końcu dojrzali już ludzie), zabiła swojego wnuka i w dodatku miała sumienie nie powiedzieć synowi o tym.nutelka pisze: Po drugie - jeśli potępiamy intrygi jednych a akceptujemy takie same zachowania u
innych, to chyba coś jest nie tak.
Wybiórcza akceptacja lub wybiórcze potępienie nie jest O.K.
A biedny Tim ciągle czai się pod drzwiami piwnicy Morgan.
Swoją drogą, pojawił się w czołówce.
Och ten Riki-tiki
Niech już sie rozstanie z Amber, bo go nie lubie. Po przemianie na miarę imć Kmicica bądź też Jacka Soplicy, tudzież Kordiana wolę Dikona.
Swoją drogą, pojawił się w czołówce.
Och ten Riki-tiki
Żadna inna rodzina nie zaznała tylu nieszczęść, co Forrester'owie.
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10466
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Mam nadzieję, że po mojej ostatniej ostrej wypowiedzi o Brooke, nie uznaliście, że jestem jej antyfanem?
Nie zmieniłem zdania co do twgo wtrącania się Brooke do cudzego życia. Dziś okazało się, że Rick sam pomógł matce w intrydze. On chyba zgłupiał, jeszcze zabroni Amber spotykać się z innymi ludźmi. Czy ona nie ma prawa spotykać się z kim zechce? A Rick robi to samo i jeszcze przekracza granice. On jest związany z Amber! Zastanawiam się, czy, gdyby Brookr nie wymyśliłaby tej intrygi, to nie doszłoby do tego spotkania Rick'a z Amandą. I dochodzę do wniosku, że chyba by tego nie uniknął, bo sama Amanda by się dobierała, albo sam Charlie zacząłby kombinować.
Thorne i Eric są beznadziejni.
Deacon ujawnił swoje uczucia wobec Amber. Pytanie tylko, czy on mówi szczerze?
Czekam na ciekawsze wydarzenia.
Nie zmieniłem zdania co do twgo wtrącania się Brooke do cudzego życia. Dziś okazało się, że Rick sam pomógł matce w intrydze. On chyba zgłupiał, jeszcze zabroni Amber spotykać się z innymi ludźmi. Czy ona nie ma prawa spotykać się z kim zechce? A Rick robi to samo i jeszcze przekracza granice. On jest związany z Amber! Zastanawiam się, czy, gdyby Brookr nie wymyśliłaby tej intrygi, to nie doszłoby do tego spotkania Rick'a z Amandą. I dochodzę do wniosku, że chyba by tego nie uniknął, bo sama Amanda by się dobierała, albo sam Charlie zacząłby kombinować.
Thorne i Eric są beznadziejni.
Deacon ujawnił swoje uczucia wobec Amber. Pytanie tylko, czy on mówi szczerze?
Czekam na ciekawsze wydarzenia.
-
Ambrossia Moore
- Posty: 513
- Rejestracja: 2007-01-01, 19:16
- Lokalizacja: Beverly Hills




