Bieżące odcinki cz. 1

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
GL Forever
Posty: 1815
Rejestracja: 2007-01-16, 15:27
Lokalizacja: Polska

Post autor: GL Forever »

Dzisiejsze odcinki były ciekawe i momentami troszeczkę śmieszne :lol: chyba dawno Moda tak bardzo mnie nie wciągnęła. Oglądałem dzisiaj z dużym zainteresowaniem. Tak brzmiał ten tekst Erica ? - Co do licha ? Śmiesznie :lol: jak Taylor zaczęła się tak nagle wydzierać, to też było trochę śmiesznie :lol: wyglądała jak potwór :lol: biedaczka.
Awatar użytkownika
paulincia
Posty: 1030
Rejestracja: 2006-04-28, 13:32
Lokalizacja: opoczno

Post autor: paulincia »

Nie wiem co bym zrobiła na miejscu Taylor :cry: Najpierw nie mogła pogodzić sie ze śmiercią córki, teraz kiedy ją znalazła nawet nie może jej przytulić... Mogę sobie tylko wyobrazić jak się czuje ...
Awatar użytkownika
Paco
Posty: 306
Rejestracja: 2006-02-07, 21:55
Lokalizacja: Wlkp

Post autor: Paco »

GL forever pisze:Taylor zaczęła się tak nagle wydzierać, to też było trochę śmiesznie :lol: wyglądała jak potwór :lol:
::ke:: ::cojest:: :zeby: ::ysz::
Obrazek
Lala

Post autor: Lala »

Hej mam prośbę!Czy możecie napisać co było dziś w modzie,bo niestety nie oglądałam :(
Awatar użytkownika
Lizzy
Posty: 1069
Rejestracja: 2007-04-12, 20:23
Lokalizacja: Włocławek

Post autor: Lizzy »

Ahh Taylor wyłoniła się jak jakiś wilkołak w horrorze ::rad:: ....A Morgan...No cóż ...Przechodzi sama siebie.Może wymyśli jeszcze coś lepszego.Tez uważam że Deacon ma rację co do Ricka.Ale przeciez Rick ma 20 lat- taki okres w życiu jest tylko raz- dlaczego ma tego nie wykorzystać??.Niech Amber zauważy wreszcie Deacona-on chyba czuje do niej cos wiecej niz Rick.A ogolnie ostatnio w "Modzie..." jest coraz ciekawiej
Marisa
Posty: 1512
Rejestracja: 2005-10-31, 21:58
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Marisa »

Nie będe komentować zachowania Brooke, bo szkoda klawiatury ::loll:: :lol: Rzeczywiście Taylor wyglądała jak zombie :) A akcja Morgan i TIm boska ::loll:: Amber ślicznie wyglądała :)
Ridge: The only life I have, Brooke, I have with you.

Bridge <3 29.10
www.modanasukces.boo.pl/Forum
Awatar użytkownika
Misia
Posty: 1558
Rejestracja: 2006-09-10, 23:05
Lokalizacja: małopolska

Post autor: Misia »

O jak dobrze,że byla dziś Morgan ,Tay i Tim :serce: Ja niestety dziś nie oglądałam :evil: ale jutro sobie obejrze powtórkę:D
Team Hunter:)A jak!
GL Forever
Posty: 1815
Rejestracja: 2007-01-16, 15:27
Lokalizacja: Polska

Post autor: GL Forever »

Taylor jak wyskoczyła z tą twarzyczką, to wyglądała tak okropnie, że aż śmiesznie ::loll:: i te jej wrzaski. A Tim... tak to było - O Boże - ? :lol:
Awatar użytkownika
LoLex
Posty: 1819
Rejestracja: 2006-08-08, 13:50
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: LoLex »

Ja miałem skojarzenie do szczekającego, wściekłego i uwiązanego psa. :roll: Widać, że sił wcale nie traci. Współczuję jej, bo nie wiem jak ona dba tam o higienę osobistą. Mam wrażenie, że już trochę czasu minęło jak siedzi w tej piwnicy. Taylor przeszła ciężką chorobę płuc i możliwe, że ma w płucach pewne zmiany pogruźlicze, a siedzenie na dłuższą metę w zakurzonym, pełnym pleśni i bakterii pomieszczeniu jest dla jej zdrowia groźne.
Dawidek
Administrator
Posty: 10466
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Brooke nadal traci w moich oczach.
Troszkę uwagi poświęcę Rick'owi. Z dzisiejszych odcinków można wnioskować, że pocałunek z Amandą nie zrobił na nim wiekszego wrażenia. Uznał to za wybryk, spowodowany wypiciem zbyt dużej ilości piwa. I zapewnie zapomni o całej sytuacji, gdyby nie te zdjęcia. Mam wrażenie, że on nadal kocha Amber i małego Eric'a. Mam też wrażenie, że Brooke i inni demonizują te małżeństwo. Mówią, że Rick nie będzie miał na nic czasu. Rzeczywistość wskazuje, że osoby żyjące w związkach małżeńskich, jeżeli mają jakies pasje to mogą je realizować. Małżeństwo nie jest z założenia więzieniem. 8) A tu Brooke zakłada, że przez ten zwizek rick traci życie. Po ślubie chyba nadal będzie mógł uczestniczyć w imprezach sportowych. Życie nie kręci się tylko wokół rodziny, ważne jest tu głównie to, na jak wysokim miejscu w hierarchii stawiana jest rodzina. Musi istnieć przecież jakaś równowaga.
Deacon zaczyna mnie denerwować. On chce na siłę wzbudzić w Amber poczucie niepewności i zagrożenia. Chce w ten sposób wybić Rick'a z głowy Amber i mieć ją dla siebie. Nie uważam, że Rick nie jest niewinny. On też nie jest bez winy w tej całej sytuacji.
W ogóle nie powinno dziwić, że Taylor była w desperacji i szukała pomocy i Tim'a. Gdyby nie wdzięki Morgan, to zapewnie dalej przekonywałby ją by uwolniła Taylor. Ale on nie jest obojętny na powaby Morgan. zobaczymy, czy uda mu się zachować odrobinę dystansu do tej demonicznej postaci. ::chytry:: H. Tylo zagrała dzis znakomicie, to jedna z lepszych akcji z jej udziałem.
Brooke i Szogunko zgadzam się z Wami całkowicie. ::ok:: :: bow ::
Awatar użytkownika
Tęczowy
Posty: 2113
Rejestracja: 2006-03-23, 22:30
Lokalizacja: daleko

Post autor: Tęczowy »

Miałem nie komentować dzisiejszych odcinków (tak mnie wkurzyły! :twisted: ), ale nie mogę się powstrzymać.

Po 1) Dzisiaj mieliśmy obrady świętej trójcy: Brooke, Thorne'a i Erick'a. Co Wam to przypomina ? Bo mi obrady Erick'a, Taylor i Ridge'a przed Wenecją, kiedy wspólnie planowali oni, jak rozdzielić Brooke i Thorne'a. Ileż to wtedy obelg posypało się na tę trójkę: bo niby jak oni mogą niszczyć szczęście naszego aniołka (przecudownej, przekochanej, wiecznie mądrej i sprawiedliwej Brooke). No i teraz sytuacja trochę się odwróciła. Bo tym razem ta przekochana Brusia zasiadła w tej świętej trójcy i zrobiła dokładnie tak samo, jak niegdyś Taylor, Ridge i Erick. Identyczna sytuacja! Najgorsze jest to, że wmieszała w to wszystko Thorne'a... :/
Kiedy Brooke potrzebowała, aby Rick zaakceptował Thorne'a, rzuciła się Amber w ramiona. A teraz spiskuje przeciw własnemu dziecku. Nie mogę patrzeć na jej głupie, dumne miny i ciągłe oglądanie i macanie zdjęć Rick'a i Amandy. A jej pojawienie się na końcu u Amber i przekazanie jej tych zdjęć tylko udowadnia, że nasz anioł Brooke to zwykła, bezwstydna, fałszywa i obłudna intrygantka... Wspołczuję Rick'owi takiej matki. Gdyby moi rodzice mieli mi wybierać dziewczynę, to chyba bym zwariował...

Po 2) Inną sprawą jest zachowanie Rick'a, który po raz nie wiem już który udowadnia, że na Ambe rpo prostu nie zasługuje. Jego zachowanie jest karygodne. Udowodnił, że jest prawdziwym Forrester'em, który nie wie, co to jest prawdziwe uczucie. Naprawdę szkoda mi Amber, która stara się to wszystko jakoś objąć. Okazuje zainteresowanie jego życiem i sprawami, a on traktuje ją jak przedmiot. Nie wspomnę już o tej Amandzie, bo szkoda słów...
Amber, przejrzyj na oczy, rzuć tego plastusia i zwiąż się z Deacon'em!

Po 3) Morgan jest nie tylko psychiczna, ale i niewyżyta ::loll:: Mina podnieconego Tim'a tak mnie rozbawiła, że prawie się popłakałem ze śmiechu. A jak Taylor wyskoczyła zza tych drzwi, to aż się przestraszyłem i podskoczyłem ::jezyk::
Cathin
Posty: 209
Rejestracja: 2006-12-03, 21:08
Lokalizacja: z nienacka

Post autor: Cathin »

O, Tejlorki,. to sie dziś można było przestraszyć.

Chyba znienawidzę Bruk. Rik to pacan i kretyn. Amanda to pusta laska.

Ale i tak najlepsza była Morgan :D Tak "szczerze" podniecona kiedy "dosiadła" Tima :D Te jej okrzyki, te jęki, te westchnienia! Biedny zamanipulowany, naiwny facecik.
Żadna inna rodzina nie zaznała tylu nieszczęść, co Forrester'owie.
Awatar użytkownika
Paco
Posty: 306
Rejestracja: 2006-02-07, 21:55
Lokalizacja: Wlkp

Post autor: Paco »

Dawidek pisze: Troszkę uwagi poświęcę Rick'owi. Z dzisiejszych odcinków można wnioskować, że pocałunek z Amandą nie zrobił na nim wiekszego wrażenia. Uznał to za wybryk, spowodowany wypiciem zbyt dużej ilości piwa
Niech przyjedzie do Polski wypije 2-3 i bedzie po nim :lol: Tam mają bardzo słabe piwo i ile on tego wypił? Po prostu Rikus nie radzi sobie w pewnych sytuacjach. Bedac sam na sam z innymi dziewczynami ładnymi (Kim), Amanda nie mozne sie powstrzymać i zachowuje sie zupelnie inaczej. Zapomina o Amber
Cathin pisze:Ale i tak najlepsza była Morgan :D Tak "szczerze" podniecona kiedy "dosiadła" Tima :D Te jej okrzyki, te jęki, te westchnienia! Biedny zamanipulowany, naiwny facecik.
O tak to było dobre :lol: Ma łatwe zadanie facet dawno nie zazył seksu wiec moze bałamucic go bez problemu
Awatar użytkownika
ana
Posty: 801
Rejestracja: 2006-04-21, 21:26
Lokalizacja: wrocław

Post autor: ana »

Morgan jaka dzika się zrobiła :zeby: Pewnie ujeżdżając Tima myśłała o boskim Ridge'u :zeby:

Taylor rzeczywiście wyskoczyła jak upiór,aż podskoczyłam ::bojesie:: ::jezyk::

Jak patrzyłam na Brook i Amandę jak rozmawiają, to od razu przypomniała mi się prawie identyczna rozmowa kiedyś ( i to chyba też w samolocie) z Kim ::loll:: :lol:
Awatar użytkownika
Cosmo
Posty: 1730
Rejestracja: 2006-09-08, 21:45
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Cosmo »

A jej pojawienie się na końcu u Amber i przekazanie jej tych zdjęć tylko udowadnia, że nasz anioł Brooke to zwykła, bezwstydna, fałszywa i obłudna intrygantka...
Zgadzam się w 100%. ::krzyw::
Zablokowany