Często Twórcy starają się nas zaskoczyć używając tej właśnie sztuczki - pokazują nam ciekawe ze względu na rozwój fabuły sceny, po czym okazują się one rozgrywać tylko w umyśle którejś z postaci. Który z takich wypadków najbardziej się Wam spobobał i najmocniej zapadł w pamięć?
Ja najlepiej pamiętam marzenia Anthony'ego Armando o seksie z Macy, z trzech powodów. Po pierwsze to był pierwszy taki wypadek o który widziałem, po drugie lubiłem bardzo ten wątek, po trzecie brzmią mi w uszach słowa Babci, na wszelki wypadek zaciemnię
No i była jeszcze oczywiście śmierć Stefy kilka(naście) tygodni temu, ale ona była o tyle specyficzna, że miała duży wpływ na dalszą akcję w serialu - Thorne w końcu nigdy nie powiedział Stefie, że rzuca Macy dla Brooke.




