Kryminalne zagadki NY/Miami/LV/LA (CSI NY/Miami/LV/LA)
Kryminalne zagadki NY/Miami/LV/LA (CSI NY/Miami/LV/LA)
Lubicie te seriale? Ja często oglądam. Można się wciągnąć 
Ostatnio zmieniony 2010-06-24, 23:15 przez bastet78, łącznie zmieniany 2 razy.
-
GL Forever
- Posty: 1815
- Rejestracja: 2007-01-16, 15:27
- Lokalizacja: Polska
Oglądałem wszystkie CSI, ale tak naprawdę podobały mi się tylko trzy pierwsze sezony pierwszego, oryginalnego serialu. Z dwóch powodów, po pierwsze wtedy losy ludzi z serialu rzeczywiście poruszały. Po prostu niktóre z nich były niezapomniane. Nie mam teraz czasu pisać o przykładach, zresztą to taki temat, gdzie wiadomo, że nikt nikogo nie przekona, ale wiele z nich zapadało w pamięć. Potem i w spin-offach moim zdaniem tego brakło. Po drugie zaś szef. Na początku pierwszego seoznu "budowano" Grissoma z odcinka na odcinek. Jego rozmowy z podwładnymi, czy z tą prostykutką-filozofką graną przez Melindę Clarke o kulturze i naturze lub z księdzem z odcinka Alter Boys o ateizmie to było coś. Potem twórcy serialu chyba trochę osiedli gdy o to idzie na laurach, a w pozostałych dwóch serialach postacie bardziej zachwycały się weilkością swych przełożonych niż dawały widzowi możliwość obserwowania jej. Stąd to już mi się znacznie mniej podobało.
PS: Może niech Oleg zmieni tytuł wątku po prostu na Seriale kryminalne.
PS: Może niech Oleg zmieni tytuł wątku po prostu na Seriale kryminalne.
-
GL Forever
- Posty: 1815
- Rejestracja: 2007-01-16, 15:27
- Lokalizacja: Polska
A które CSI było to pierwsze,oryginalne?Abec pisze:Oglądałem wszystkie CSI, ale tak naprawdę podobały mi się tylko trzy pierwsze sezony pierwszego, oryginalnego serialu. Z dwóch powodów, po pierwsze wtedy losy ludzi z serialu rzeczywiście poruszały. Po prostu niktóre z nich były niezapomniane. Nie mam teraz czasu pisać o przykładach, zresztą to taki temat, gdzie wiadomo, że nikt nikogo nie przekona, ale wiele z nich zapadało w pamięć. Potem i w spin-offach moim zdaniem tego brakło. Po drugie zaś szef. Na początku pierwszego seoznu "budowano" Grissoma z odcinka na odcinek. Jego rozmowy z podwładnymi, czy z tą prostykutką-filozofką graną przez Melindę Clarke o kulturze i naturze lub z księdzem z odcinka Alter Boys o ateizmie to było coś. Potem twórcy serialu chyba trochę osiedli gdy o to idzie na laurach, a w pozostałych dwóch serialach postacie bardziej zachwycały się weilkością swych przełożonych niż dawały widzowi możliwość obserwowania jej. Stąd to już mi się znacznie mniej podobało.
PS: Może niech Oleg zmieni tytuł wątku po prostu na Seriale kryminalne.
If you can't beat them, join them...
-
Gabra-Sheila
- Posty: 2572
- Rejestracja: 2006-06-30, 16:08
- Lokalizacja: Jedlicze
Bardzo lubię te seriale, ale najbardziej CSI:Miami, potem Las Vegas, a na końcu NY
Tych ostatnich mało oglądałam, bo mnie nie interesują. W Miami bardzo polubiłam Horatia, spoko gość
Kiedyś Kryminalne Zagadki Las Vegas leciały wcześnie, ale teraz o 23:35 pewnie mało kto patrzy
Tytułu tematu nie zmieniajcie, zgadzam się z Tkk_Bolly 
- Liason-fanka
- Posty: 1770
- Rejestracja: 2007-05-08, 20:00
- Lokalizacja: z Port Charles :D
-
Athaya
CSI Las Vegas nic nie przebije... Może to dlatego, że jako pierwszą oglądałam właśnie to. Tutaj wychodzi im to tak naturalnie a w Miami jakoś tak dziwnie i nie mogę przyzwyczaić. Oglądam ze względu na ciekawe wątki
A w jednym z odcinków CSI Las Vegas występowała aktorka grająca Morgan
Jej przygoda tam nie zakończyła się zbyt szczęśliwie jeśli mnie pamięć nie myli
A co do pory nadawania to muszę stwierdzić, że CSI Las Vegas wolałabym nieco wcześniej i w podwójnej dawce jak to było jeszcze jakiś miesiąc temu. Niestety ukrócili moja radośc
A w jednym z odcinków CSI Las Vegas występowała aktorka grająca Morgan
A co do pory nadawania to muszę stwierdzić, że CSI Las Vegas wolałabym nieco wcześniej i w podwójnej dawce jak to było jeszcze jakiś miesiąc temu. Niestety ukrócili moja radośc
Pierwszy sezon zwyczajnego CSI był jeszcze do zniesienia, ale reszta to tragedia...
Najgorsze jest CSI: Miami - w ogóle bez sensu i postaci takie jakieś sztuczne... To nie dla mnie...
CSI:NY lepsze od Miami, nowocześniejsze, ale też niezbyt fajne
Ogólnie wg. mnie to jedne z najgorszych seriali kryminalnych jakie powstały...
Najgorsze jest CSI: Miami - w ogóle bez sensu i postaci takie jakieś sztuczne... To nie dla mnie...
CSI:NY lepsze od Miami, nowocześniejsze, ale też niezbyt fajne
Ogólnie wg. mnie to jedne z najgorszych seriali kryminalnych jakie powstały...


