Zmiana aktorów w serialach

Dział poświęcony filmom i innym programom telewizyjnym.
Ryan Lavery

Zmiana aktorów w serialach

  • Cytuj
  • Zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: Ryan Lavery »

W większości mydlanych oper, spotykamy się ze zmianą aktorów/aktorek w naszych ulubionych serialach.. Czasem aktorzy rezygnują a czasem są dyscyplinarnie wywaleni z pracy :) Za co? Kłócą się, żądają podwyżek, piją lub nie przychodzą na plan.... Takie gwiazdorskie zachowanie jest główną przyczyną zrywania kontraktów... Jestem ciekaw Waszych opinii na ten temat.. Czy bardzo denerwuje Was zmiana obsady? Czy może dajecie szansę nowym aktorom???
Oto kilka moich przykładów i opinii:

Mimo, że temat 'Sunset Beach' już istnieje, poruszę tutaj tylko kwestię zmiany aktorów:

"Sunset Beach"
- Cole Deschanel (Ashley Hamilton, Eddie Cibrian)- chyba najpierwsza i najgłośniejsza zmiana obsady w tym serialu. Ashley, syn Georga Hamiltona (Dynastia) bez przerwy zjawiał się na planie będąc na 'bańce' lub w ogóle sobie odpuszczał... Eddie moim zdaniem był o wiele lepszy

-Caitlin Richards Deschanel - (Vanessa Dorman, Kam Heskin) - pierwsza Caitlin była bardziej dziewczęca. Druga też sympatyczna, ale zupełnie zmieniła wizerunek Caitlin na....gorsze moim zdaniem....

-Sara Cummings (Lauren Woodland, Shawn Batten) - Pierwsza pani jak przypuszczam przeniosła się do 'Y&R" - nie zabawiła długo w serialu, następczyni była o wiele lepsza i milsza

-Tiffany Thorne (Adrienne Frantz, Jennifer Banko-Stewart) - Pierwsz Tiffany przeszła do "Mody", a praktycznie zaraz po pojawieniu się Jen, usunięto wątek Tif ze scenariusza :D Taka była dobra

-Meg Cummings (Susan Ward, Sydney Penny) - ta zmiana zbulwersowała mnie bardzo.. Serial zbliżął się do końca, a scenarzyści zmienili aktorkę która grałą ... GŁÓWNĄ ROLĘ!!! Susan zniknęła na jakiś czas z 'SB' ponieważ kręciła w tym czasie film 'Krąg wtajemniczonych'. Na szczęście mogliśmy ją jeszcze obejrzeć przez ostatnie kilka odcinków...

"Dynastia"
-Fallon Carrington (Pamela Sue Matin, Emma Samms) - ta pierwsza odtwórczyni najbardzije mi się podobała... Bardzo naturalna i ciekawa, druga jak dla mnie była zbyt delikatna
-Steven Carrington (Al Corley, Jack Coleman) - zdecydowanie pierwszy Steve był moim faworytem.... Drugi nie przypadl mi do gustu

"Powrót do Edenu"
-Jilly Stewart (Wendy Hughes, Peta Toppano) - tu ciężko mi się wypowiedzieć. Obie były świetne, uwielbiam je oglądać... Wspaniale zagrały Jilly i o dziwo, Peta zupełnie nie zmieniła wizerunku pierwszej Jilly!!! Nawet gesty chwilami miały podobne.... Cudny serial...


Czekam na Wasze opinie :wink:
Awatar użytkownika
B@r
Posty: 8831
Rejestracja: 2005-08-31, 19:12
Lokalizacja: LA
x 62
Wiek: 36

  • Cytuj
  • Zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: B@r »

"The bold and beautiful"

-Rick Forrester(Jacob Young, Justin Torkildsen)- tutaj głównym powodem odejścia Jacoba było zaangażowanie się w General Hospital..... Czy były jeszcze jakieś? Tego nie wiem.
Dla mnie jednak lepszy był Jacob. Justin też dobrze gra, ale już inaczej- jest jakiś sztywny. Mialem do porównania sceny łóżkowe Jacoba i Justina jako Ricka i Jacob-Rick jest niepowtarzalny. On grał bardziej z uczuciem. Jacob grał do końca roku 1999.
Awatar użytkownika
Boldfanka
Posty: 998
Rejestracja: 2005-09-01, 21:00
Lokalizacja: Warszawa

  • Cytuj
  • Zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: Boldfanka »

W B&B najbardziej widoczna była zmiana aktorów grających Thorne'a.
Z chwilą zmiany aktora natychmiast zmieniał się charakter postaci. Wszyscy trzej różnili się całkowicie i zaczynali grać zupełnie innych ludzi mimo, że to miał być ten sam Thorne :?
Remek
Posty: 240
Rejestracja: 2006-01-12, 16:21
Lokalizacja: Torun

  • Cytuj
  • Zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: Remek »

Mnie najbardziej podobaly sie zamiany w Pokoleniach-Jessicy ,Henry'ego i Chantal.
Awatar użytkownika
gregi
Posty: 650
Rejestracja: 2005-09-13, 10:12
Lokalizacja: Koszalin

  • Cytuj
  • Zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: gregi »

Remek pisze:Mnie najbardziej podobaly sie zamiany w Pokoleniach-Jessicy ,Henry'ego i Chantal.
najwiekszym niewypalem z tej trojki byla zamiana Chantal ::kwasny::
Remek
Posty: 240
Rejestracja: 2006-01-12, 16:21
Lokalizacja: Torun

  • Cytuj
  • Zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: Remek »

Druga chantal byla swietna!Zreszta Debbi morgan to bardzo znana gwiazda amerykanskich soap oper!
Awatar użytkownika
Thorne
Posty: 2795
Rejestracja: 2005-08-24, 20:00
Lokalizacja: Warszawa

  • Cytuj
  • Zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: Thorne »

Boldfanko,mogłabyś rozwinąć myśl o Thorne'ie?
Remek
Posty: 240
Rejestracja: 2006-01-12, 16:21
Lokalizacja: Torun

  • Cytuj
  • Zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: Remek »

Kazdy Thorne wygladal zupelnie inaczej i mial inny charakter!
Ryan Lavery

  • Cytuj
  • Zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: Ryan Lavery »

Najlepszym Thorne'm był Clayton Norcross. Uwielbiałem tę postać. Drugi Thorne był przykry, a trzeci - kwestia przyzwyczajenia...
Awatar użytkownika
Thorne
Posty: 2795
Rejestracja: 2005-08-24, 20:00
Lokalizacja: Warszawa

  • Cytuj
  • Zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: Thorne »

Zgadzam się,jednak chciałbym usłyszeć pełne zdanie Boldfanki,1 Thorne'a nie znałem. Remku jak przedstawiał się jego charakter?
Awatar użytkownika
Ireth
Posty: 1763
Rejestracja: 2005-09-08, 11:15
Lokalizacja: Konin

  • Cytuj
  • Zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: Ireth »

Zgadzam się z Boldfanką,najbardziej różnice widać porównując Thorna 2 i 3 :lol: .Thorne 2 był drobny,wyglądał jak kurczak i w ogóle był robiony na delikatnego,śpiewał też te swoje romantyczne przeboje z Macy,cały był taki troche romantyk :wink: .A Thorne 3 to zupełnie inny typ,mięśniaczek taki,ćwiczy pokazując to swoje niby piękne ciało(jakoś mnie na kolana nie powala),odgrywa bardziej macho :mrgreen: .Różnica jest rażąca. ::jezyk::
Ryan Lavery

  • Cytuj
  • Zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: Ryan Lavery »

Nie przepadałem za kurczakiem. :lol: Super ta ksywka...
Awatar użytkownika
Ireth
Posty: 1763
Rejestracja: 2005-09-08, 11:15
Lokalizacja: Konin

  • Cytuj
  • Zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: Ireth »

Ja też Thorne 2 najmniej lubiłam,on był taki bezjajowy jakiś :roll: .Ale ten to znów przegięcie w drugą stronę,macho i paker :shock: .Pierwszego Thornea nie pamiętam zbyt dobrze...
Awatar użytkownika
Boldfanka
Posty: 998
Rejestracja: 2005-09-01, 21:00
Lokalizacja: Warszawa

  • Cytuj
  • Zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: Boldfanka »

Thorne, spróbuję Ci odpowiedzieć....
Thorne nr 1 był przystojny, elegancki (chociaż trochę sztuczny - fryzjerowaty), ale wiele tracił przy Ridge'u, który wtedy jescze dobrze wyglądał i nie był tak denerwujący jak teraz.
A więc T. nr1 był na pozycji spalonej, szczególnie w związku z Caroline (w ogóle go nie kochała), ale był ogólnie dośc męski. Trochę mi się zatarł jego obraz, ale pamiętam, że go lubiłam i wspólczułam mu.
Dodam jeszcze ciekawostkę, że tylko do T. nr 1 Stephanie okazywała jakieś matczyne uczucia i wyglądało na to, że go też kocha (nie tylko Ridge'a).
Broniła go przed policją zeznając, że to ona postrzeliła Ridge'a, nie chciała rozwodu z Caroline itp.

Thorne nr 2 był miękkim paniczem z dobrego domu. Szlachetny, miły, dobry. Ładnie śpiewał, miał piękne włosy (kolor i układające się), był dość wysoki, a nie taki kurdupel jak T. nr 3 .
A najważniejsze był przyzwoity i nie robił świństw.
Miał jednak parę wpadek odbiegających od ogólnego , dobrego wizerunku - po pierwsze jego solidarność z Rodziną gdy intrygowali i starali się okraść Brooke z jej wynalazku . Nie pasowało to do tej postaci i dziwiłam się scenarzystom.
Druga wpadka to idiotyczny trójkąt z Macy i Karen i brak zdecydowania. Bardzo sztuczne było jego zachowanie w tym ich wspólnym mieszkaniu.
Ogólnie był postacią b. poprawną, ale z Macy stanowili bardzo nudną parę w sensie emocjonalnym. Ciągle tylko rozpaczali z różnych powodów, a tylko w przerwach ładnie śpiewali.

Thorne nr 3 to umięśniony kurdupel i prymitywny umysłowo facet. Bardziej w rezultacie bez jaj niż dwaj poprzedni. Nic mu nie wychodzi. Idiotyczny flirt, niby romans z Claudią prowadzący do nikąd, a właściwie do utraty tej niby ukochanej Macy. Następnie ten wymuszony związek z Taylor prowadzący (z góry wiadomo) też do nikąd, do tego robiony na siłę i bez wyobraźni.
Jedyne co zrobił dobrze i po męsku to, że oparł się Mamuśce i odszedł z trzaskiem z Firmy. Ale Facet zupełnie nie ma klasy.

Reasumując, największą klasę miał T. nr 2 wyglądający na człowieka wykształconego, dobrze wychowanego, a jednocześnie skromnego - z dobrego domu, a nie z plebsu.

Oczywiście to co napisałam to moje zdanie i moje odczucia, które mogą odbiegać od Twojej opinii.
Pozdrawiam 8)
Awatar użytkownika
mailo
Posty: 5378
Rejestracja: 2005-08-30, 00:06
Lokalizacja: inąd:)
x 27

  • Cytuj
  • Zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: mailo »

Remek pisze:Mnie najbardziej podobaly sie zamiany w Pokoleniach-Jessicy ,Henry'ego i Chantal.
Chantal zmienili w momencie kiedy postanowili rozwinąć tę postać jako prawniczkę. Wtedy zaczął się jej wątek z Erickiem Royalem. Aktorka była bardzo ładna, a "starej " Chantal nie pamietam o była ciągle na 2 planie........
ODPOWIEDZ