Najśmieszniejsza jest Sally
Najbardziej lubiana i nielubiana postać "MnS"
-
Abarek
Ja najbardziej lubię Amber i Deacona. Tworzyliby razem świetną parę. Amber jest,jak to dobrze określił Abarek - "swoja". A Deacon podoba mi się i uważam, że jest bardzo męski.
Lubię także Taylor, bo jest piękna i inteligentna oraz Sally, bo to "kobieta z jajem".
Nie lubię najbardziej Brook, Stephanie i Morgan, bo są pozbawione wszelkich moralnych zasad.
Nie lubię też Ricka i Ridgea, bo są zniewieściali.
Lubię także Taylor, bo jest piękna i inteligentna oraz Sally, bo to "kobieta z jajem".
Nie lubię najbardziej Brook, Stephanie i Morgan, bo są pozbawione wszelkich moralnych zasad.
Nie lubię też Ricka i Ridgea, bo są zniewieściali.
La vita e bella!
-
Wercia_Taylor
NIEPRAWDAPaco pisze: Rick to jedno wielkie dno. Nie dość, że brzydki i szpetny to jeszcze kompletne beztalencie. Totalny niewypałKto go tam zatrudnił? Ten "aktor" jest żenujący
![]()
Ale to tylko moje zdanie, żeby nie dochodziło do kłótni.
Mój ranking zawsze taki sam:
1.Taylor
2.Bridget
3.Sally
Na samym końcu... Uwaga...
AMBER
Nihil novi.
No i wszystkie moje ulubione postacie się wykończyły: Sheila w więzieniu, Morgan w psychiatryku, a Tayor nie żyje...
- PetroPython
- Posty: 1809
- Rejestracja: 2007-03-08, 14:49
- Lokalizacja: Częstochowa
- Wiek: 35
Mój nowy ranking:
Ulubione postacie to jak na razie:
1 Deacon Sharpe (kombinuje przeciw wszechmocnym Forresterom i chwała mu za to)
2 Eric Forrester (chyba dlatego, że się jakoś ożywił, bo przedtem był taki obojętny
)
3 Bridget Sharpe (za grę aktorską, która jak na początkującą aktorkę jest dobra
)
Co do znienawidzonych, to nie ma kogo napisać
Zawsze obojętnie nastawiony jestem do Clarka i Thorne'a, więc i tu nie ma zmian
Ulubione postacie to jak na razie:
1 Deacon Sharpe (kombinuje przeciw wszechmocnym Forresterom i chwała mu za to)
2 Eric Forrester (chyba dlatego, że się jakoś ożywił, bo przedtem był taki obojętny
3 Bridget Sharpe (za grę aktorską, która jak na początkującą aktorkę jest dobra
Co do znienawidzonych, to nie ma kogo napisać
Zawsze obojętnie nastawiony jestem do Clarka i Thorne'a, więc i tu nie ma zmian
Od zawsze bardzo lubiłem tę postać i bardzo się cieszę, że znowu ją trochę ożywiliPetroPython pisze:Eric Forrester (chyba dlatego, że się jakoś ożywił, bo przedtem był taki obojętny



