Bieżące odcinki cz. 1
A Ty jak zreagowałbyś na wiadomość, że mężczyzna po 30 wykorzystuje Twoją 18 letnią córkę wokrutny sposób do swoich niecnych celów, i z nią śpi? Nie tak jak oni przypadkiem?Bartek pisze:No i właśnie to był szczyt ich chamstwa. Myślą, że są niewiadomo kim. "Papcio" Eric myśli, że jak ma kasę to może wszystko. Szkoda, że nie padł trupem dziadyga.Dziwne to by było gdyby się nie rzucili!Wiedzą przecież,że on bezczelnie wykorzystuje Bridget do swoich celów.Nie bedą go za to chwalić!
Chciałbym, aby Deacon tak im kiedyś dowalił, że by się nie pozbierali.
A Thorne też mnie rozwalił, ten jego tekst: śmieciu!
Głupia kupa mieśni i tyle. Nie, wogóle szkoda słow na te małpy.
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
-
Martin Rode
- Posty: 992
- Rejestracja: 2005-10-14, 17:49
- Lokalizacja: Europa
Po pierwsze nie dopuściłbym do takiej sytuacji. Są sami sobie winni za swoje krętactwa.
Pozatym jak już Eric chciał się z nim bić, to mógł wyskoczyć z nim na solo. Dostałby raz, zgubił zęby i poleciał z podkulonym ogonem do Stephanie.
A tu dwóch trzyma, a trzeci bije. Jak tak można. To ma być poważna, szanująca się rodzina na poziomie. Śmiechu warte!
Pozatym jak już Eric chciał się z nim bić, to mógł wyskoczyć z nim na solo. Dostałby raz, zgubił zęby i poleciał z podkulonym ogonem do Stephanie.
A tu dwóch trzyma, a trzeci bije. Jak tak można. To ma być poważna, szanująca się rodzina na poziomie. Śmiechu warte!
- katarzynka
- Posty: 719
- Rejestracja: 2007-03-18, 16:12
- Lokalizacja: Gliwice
To Deacon ma ponad 30stke?? Myślałam że mniej
Jedne z najbardziej emocjonujących odcinków ostatnich czasów
Deacon jest mistrzem prowokacji i podstępu
Ale lubię go no
Niesportowe zachowanie Erika, Thorna i Ridga - trzech na jednego - jeden trzyma, a dwóch bije, szczyt gentlemeństwa, nie ma co
Brooke znów świetna - dla niej rozwiązanie było proste
A Bridget trochę mi żal mimo wszystko, te jej oczy zeszklone, patrzące ze zgrozą na rodzinę która dobija jej ukochanego
Dobrze zagrana rozpacz i przerażenie
PS. strasznego agresora uaktywniła we mnie Sally, nie cierpię tej baby paskudnej

Jedne z najbardziej emocjonujących odcinków ostatnich czasów
Deacon jest mistrzem prowokacji i podstępu
Niesportowe zachowanie Erika, Thorna i Ridga - trzech na jednego - jeden trzyma, a dwóch bije, szczyt gentlemeństwa, nie ma co
Brooke znów świetna - dla niej rozwiązanie było proste
A Bridget trochę mi żal mimo wszystko, te jej oczy zeszklone, patrzące ze zgrozą na rodzinę która dobija jej ukochanego
PS. strasznego agresora uaktywniła we mnie Sally, nie cierpię tej baby paskudnej
-
Akamaru
Ja tam Sally lubiekatarzynka pisze:
PS. strasznego agresora uaktywniła we mnie Sally, nie cierpię tej baby paskudnej![]()
Bridget mysli, ze nie jest naiwna hmmm...ciekawe co powie jak sie prawdy dowie hehe
Jestem niepocieszona, że Amber wyszła za mąż za Ricka.
Cóż ona narobiła?Czas pokaże. Moim zdaniem powinna być z Deaconem. Szkoda mi go dzisiaj było bardzo. Jedno trzeba mu przyznać: potrafi walczyć o ukochaną kobietę, choć nie zawsze fair. I tak jednak stoję po jego stronie, bo rodzinka Forresterów strasznie mnie denerwuje.
Teraz Amber utknie pewnie w domu w sielankowym klimacie i mało jej będą pokazywać. Szkoda.
Dużą wątków się ostatnio pokończyło. Został Deacon i Bridget. Ciekawe, czym nas teraz zaskoczą scenarzyści. Może coś zacznie dziać się u Spectry?
Teraz Amber utknie pewnie w domu w sielankowym klimacie i mało jej będą pokazywać. Szkoda.
Dużą wątków się ostatnio pokończyło. Został Deacon i Bridget. Ciekawe, czym nas teraz zaskoczą scenarzyści. Może coś zacznie dziać się u Spectry?
La vita e bella!
-
Akamaru
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10466
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Deacon i Bridget - kompromitacja.
Deacon uparł się, by wszystkim wmówić, że to Forrester'owie zabrali mu dziecko. I jeszcze szantażuje - albo Amber, alb Bridget, dobrze, że Amber nie uległa. Brooke musiała wtrącić swoje 3 grosze. O poświęceniu. Zapomniała, jak ona walczyła o swoją miłość, a Amber chce to zabronić.
Nie dziwię się Eric'owi, że nie wytrzymał, tylko, że za mocno atakowali Deacon'a. Tu juz zdecydowanie przesadzili. Zgadzam się z Wami, to nie Megan, ale Eric przerwał uroczystość ślubną. Rzeczywiście powinien poczekać do końca.
Bridget się tak zadurzyła, że jest totalnie odporna na fakty. Oby się to na niej źle nie odbiło. Deacon mnie kompletnie zaskoczył oświadczając się jej. Zna ją parę dni i chce mu się żeniaczki.
Bridget też palnęła głupswo, zna Deacon'a lepiej niż inni?
Ale ta dziewczyna ma pomysły.
Sally jak znowu myśli i przewiduje. Wizyta w "Jaskini" moim zdaniem była niepotrzebna.
W sumie odcinki ciekawe. Powiem tylko na zakończenie, że mi troszke ulżyło, jak amber i rick wzięli ten ślub.
Deacon uparł się, by wszystkim wmówić, że to Forrester'owie zabrali mu dziecko. I jeszcze szantażuje - albo Amber, alb Bridget, dobrze, że Amber nie uległa. Brooke musiała wtrącić swoje 3 grosze. O poświęceniu. Zapomniała, jak ona walczyła o swoją miłość, a Amber chce to zabronić.
Bridget się tak zadurzyła, że jest totalnie odporna na fakty. Oby się to na niej źle nie odbiło. Deacon mnie kompletnie zaskoczył oświadczając się jej. Zna ją parę dni i chce mu się żeniaczki.
Sally jak znowu myśli i przewiduje. Wizyta w "Jaskini" moim zdaniem była niepotrzebna.
W sumie odcinki ciekawe. Powiem tylko na zakończenie, że mi troszke ulżyło, jak amber i rick wzięli ten ślub.
Tiril właśnie to miałam napisaćTiril pisze:A Ty jak zreagowałbyś na wiadomość, że mężczyzna po 30 wykorzystuje Twoją 18 letnią córkę wokrutny sposób do swoich niecnych celów, i z nią śpi? Nie tak jak oni przypadkiem?Bartek pisze:No i właśnie to był szczyt ich chamstwa. Myślą, że są niewiadomo kim. "Papcio" Eric myśli, że jak ma kasę to może wszystko. Szkoda, że nie padł trupem dziadyga.Dziwne to by było gdyby się nie rzucili!Wiedzą przecież,że on bezczelnie wykorzystuje Bridget do swoich celów.Nie bedą go za to chwalić!
Chciałbym, aby Deacon tak im kiedyś dowalił, że by się nie pozbierali.
A Thorne też mnie rozwalił, ten jego tekst: śmieciu!
Głupia kupa mieśni i tyle. Nie, wogóle szkoda słow na te małpy.
Jeszcze jedno:no i co z tego ,że było trzech na jednego!Należało się Deaconowi!Niech nie wykorzystuje głupiutkiej nastolatki do swoich celów.Już nie mówcie,że on taki dobry!Troche się poprawił,kocha dziecko ale teraz już kilka razy wypomniał,że nie dostał miliona $ więc tak zupełnie nie są mu obojętne pieniądze!Gdyby Ridz i Thorne zostali w salonie to znowu by było,że są dupami wołowymi.W końcu to ich siostra!
Team Hunter:)A jak!
-
Akamaru
-
SallyFan
Przeciez gdyby Rick i Amber przerwali teraz ceremonie, to Brooke nie przepuściłaby takiej szansy i nie dopuściłaby do drugiej ceremonii.Forrester pisze:Zgadzam się RobiRobi pisze:Poza tym kto bierze ślub po takich wydarzeniach .![]()
![]()
Gdyby ktoś umarł, oni i tak kontynuowaliby ceremonię
![]()
A poza tym Robi, jesli nazywasz związek Ricka i Amber beznadziejnym i chorym, to jak nazywasz związek Brooke i Thorne'a? Nie mam nic przeciwko żadnej par, ale to jest dość dziwne, żeby wychodzić za ojca, syna i drugiego syna, a mieć pretensje do wybranki syna, nieprawdaż?
Zgadzam się. Wogóle nie wiem Robi na jakiej podstawie posądzasz związek Amber i Ricka, twoim argumentem jest chyba tylko wiek Ricka i ich odmienne pochodzenie on z pałacu, ona ze slumsów. Ale to chyba nie odgrywa żadnej roli jeżeli dwie osoby się kochają.SallyFan pisze: A poza tym Robi, jesli nazywasz związek Ricka i Amber beznadziejnym i chorym, to jak nazywasz związek Brooke i Thorne'a? Nie mam nic przeciwko żadnej par, ale to jest dość dziwne, żeby wychodzić za ojca, syna i drugiego syna, a mieć pretensje do wybranki syna, nieprawdaż?



