Bieżące odcinki cz. 1

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Debora
Posty: 291
Rejestracja: 2007-04-08, 13:15
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Debora »

Dzisiaj nie oglądałam odcinka,czy ktoś może streścić co było,bo się nie bardzo orjentuje o co chodzi....
Dużo straciłam??!!
Śpieszmy się kochać ludzi,bo tak szybko wyjeżdżają za granicę....

...;:::Lordi,Nirvana,Mettalica:::;....
Awatar użytkownika
Tiril
Posty: 2868
Rejestracja: 2007-02-15, 21:47
Lokalizacja: z Bergen

Post autor: Tiril »

Bartek pisze:
Dziwne to by było gdyby się nie rzucili!Wiedzą przecież,że on bezczelnie wykorzystuje Bridget do swoich celów.Nie bedą go za to chwalić!
No i właśnie to był szczyt ich chamstwa. Myślą, że są niewiadomo kim. "Papcio" Eric myśli, że jak ma kasę to może wszystko. Szkoda, że nie padł trupem dziadyga.
Chciałbym, aby Deacon tak im kiedyś dowalił, że by się nie pozbierali.
A Thorne też mnie rozwalił, ten jego tekst: śmieciu!
Głupia kupa mieśni i tyle. Nie, wogóle szkoda słow na te małpy. ::plask wczolo:
A Ty jak zreagowałbyś na wiadomość, że mężczyzna po 30 wykorzystuje Twoją 18 letnią córkę wokrutny sposób do swoich niecnych celów, i z nią śpi? Nie tak jak oni przypadkiem?
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Martin Rode
Posty: 992
Rejestracja: 2005-10-14, 17:49
Lokalizacja: Europa

Post autor: Martin Rode »

Po pierwsze nie dopuściłbym do takiej sytuacji. Są sami sobie winni za swoje krętactwa.
Pozatym jak już Eric chciał się z nim bić, to mógł wyskoczyć z nim na solo. Dostałby raz, zgubił zęby i poleciał z podkulonym ogonem do Stephanie.
A tu dwóch trzyma, a trzeci bije. Jak tak można. To ma być poważna, szanująca się rodzina na poziomie. Śmiechu warte! ::plask wczolo:
Awatar użytkownika
katarzynka
Posty: 719
Rejestracja: 2007-03-18, 16:12
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: katarzynka »

To Deacon ma ponad 30stke?? Myślałam że mniej :twisted:

Jedne z najbardziej emocjonujących odcinków ostatnich czasów :zeby:
Deacon jest mistrzem prowokacji i podstępu :zeby: Ale lubię go no :serce:
Niesportowe zachowanie Erika, Thorna i Ridga - trzech na jednego - jeden trzyma, a dwóch bije, szczyt gentlemeństwa, nie ma co ::krzyw::
Brooke znów świetna - dla niej rozwiązanie było proste ::jezyk::

A Bridget trochę mi żal mimo wszystko, te jej oczy zeszklone, patrzące ze zgrozą na rodzinę która dobija jej ukochanego :( Dobrze zagrana rozpacz i przerażenie :!:

PS. strasznego agresora uaktywniła we mnie Sally, nie cierpię tej baby paskudnej :!: :evil:
Akamaru

Post autor: Akamaru »

katarzynka pisze:
PS. strasznego agresora uaktywniła we mnie Sally, nie cierpię tej baby paskudnej :!: :evil:
Ja tam Sally lubie :-) Ale dziwnie mi Darla w tym kolorze wlosow wygladala...nie moge sie przyzwyczaic...jakbym patrzal na inna kobiete :P

Bridget mysli, ze nie jest naiwna hmmm...ciekawe co powie jak sie prawdy dowie hehe :P
Amberanna
Posty: 51
Rejestracja: 2007-04-24, 22:43
Lokalizacja: Lubelskie

Post autor: Amberanna »

Jestem niepocieszona, że Amber wyszła za mąż za Ricka. :( Cóż ona narobiła?Czas pokaże. Moim zdaniem powinna być z Deaconem. Szkoda mi go dzisiaj było bardzo. Jedno trzeba mu przyznać: potrafi walczyć o ukochaną kobietę, choć nie zawsze fair. I tak jednak stoję po jego stronie, bo rodzinka Forresterów strasznie mnie denerwuje. :x

Teraz Amber utknie pewnie w domu w sielankowym klimacie i mało jej będą pokazywać. Szkoda.
Dużą wątków się ostatnio pokończyło. Został Deacon i Bridget. Ciekawe, czym nas teraz zaskoczą scenarzyści. Może coś zacznie dziać się u Spectry?
La vita e bella!
Abec
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

katarzynka pisze:To Deacon ma ponad 30stke?? Myślałam że mniej :twisted:
Aktor miał wtedy 34, urodził się 2 listopada 1966 r.
Akamaru

Post autor: Akamaru »

Ja tam sie dziwnie czulem po tym slubie...moze i kocha Ricka, ale Deacon na pewno nie jest jej obojetny...jak on ja pocalowal dzisiaj to fajna minke miala :P
Dawidek
Administrator
Posty: 10466
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Deacon i Bridget - kompromitacja. ::plask wczolo: ::plask wczolo: ::plask wczolo:
Deacon uparł się, by wszystkim wmówić, że to Forrester'owie zabrali mu dziecko. I jeszcze szantażuje - albo Amber, alb Bridget, dobrze, że Amber nie uległa. Brooke musiała wtrącić swoje 3 grosze. O poświęceniu. Zapomniała, jak ona walczyła o swoją miłość, a Amber chce to zabronić. ::plask wczolo: Nie dziwię się Eric'owi, że nie wytrzymał, tylko, że za mocno atakowali Deacon'a. Tu juz zdecydowanie przesadzili. Zgadzam się z Wami, to nie Megan, ale Eric przerwał uroczystość ślubną. Rzeczywiście powinien poczekać do końca.
Bridget się tak zadurzyła, że jest totalnie odporna na fakty. Oby się to na niej źle nie odbiło. Deacon mnie kompletnie zaskoczył oświadczając się jej. Zna ją parę dni i chce mu się żeniaczki. ::loll:: ::loll:: Bridget też palnęła głupswo, zna Deacon'a lepiej niż inni? ::ke:: ::loll:: Ale ta dziewczyna ma pomysły. ::loll::
Sally jak znowu myśli i przewiduje. Wizyta w "Jaskini" moim zdaniem była niepotrzebna.
W sumie odcinki ciekawe. Powiem tylko na zakończenie, że mi troszke ulżyło, jak amber i rick wzięli ten ślub. :D
Awatar użytkownika
Misia
Posty: 1558
Rejestracja: 2006-09-10, 23:05
Lokalizacja: małopolska

Post autor: Misia »

Tiril pisze:
Bartek pisze:
Dziwne to by było gdyby się nie rzucili!Wiedzą przecież,że on bezczelnie wykorzystuje Bridget do swoich celów.Nie bedą go za to chwalić!
No i właśnie to był szczyt ich chamstwa. Myślą, że są niewiadomo kim. "Papcio" Eric myśli, że jak ma kasę to może wszystko. Szkoda, że nie padł trupem dziadyga.
Chciałbym, aby Deacon tak im kiedyś dowalił, że by się nie pozbierali.
A Thorne też mnie rozwalił, ten jego tekst: śmieciu!
Głupia kupa mieśni i tyle. Nie, wogóle szkoda słow na te małpy. ::plask wczolo:
A Ty jak zreagowałbyś na wiadomość, że mężczyzna po 30 wykorzystuje Twoją 18 letnią córkę wokrutny sposób do swoich niecnych celów, i z nią śpi? Nie tak jak oni przypadkiem?
Tiril właśnie to miałam napisać ::ok::

Jeszcze jedno:no i co z tego ,że było trzech na jednego!Należało się Deaconowi!Niech nie wykorzystuje głupiutkiej nastolatki do swoich celów.Już nie mówcie,że on taki dobry!Troche się poprawił,kocha dziecko ale teraz już kilka razy wypomniał,że nie dostał miliona $ więc tak zupełnie nie są mu obojętne pieniądze!Gdyby Ridz i Thorne zostali w salonie to znowu by było,że są dupami wołowymi.W końcu to ich siostra!
Team Hunter:)A jak!
Akamaru

Post autor: Akamaru »

Dawidek pisze: Deacon mnie kompletnie zaskoczył oświadczając się jej. Zna ją parę dni i chce mu się żeniaczki
No, ale jak sie ozeni z nia to przeciez wtedy Forresterow kompletnie szlag trafi...a dla niego pewnie im szybciej tym lepiej...
Awatar użytkownika
Paco
Posty: 306
Rejestracja: 2006-02-07, 21:55
Lokalizacja: Wlkp

Post autor: Paco »

:lol: Deacon ładnie daje im czadu 8) I bardzo dobrze ::krzyw:: A wszystko przez Rikiego, który przez swoje chore ambicje go do nich siągnął :lol: Niech teraz to odczują ::chytry::
Awatar użytkownika
Misia
Posty: 1558
Rejestracja: 2006-09-10, 23:05
Lokalizacja: małopolska

Post autor: Misia »

Co prawda to prawda.Riki chciał wyrolować CJa a ściągnął nieszczęście na swoją rodzinę.No cóż bywa i tak....
Team Hunter:)A jak!
SallyFan

Post autor: SallyFan »

Forrester pisze:
Robi pisze:Poza tym kto bierze ślub po takich wydarzeniach . :?: ::plask wczolo: ::loll::
Zgadzam się Robi :wink: Gdyby ktoś umarł, oni i tak kontynuowaliby ceremonię ::loll:: ::plask wczolo:
Przeciez gdyby Rick i Amber przerwali teraz ceremonie, to Brooke nie przepuściłaby takiej szansy i nie dopuściłaby do drugiej ceremonii.

A poza tym Robi, jesli nazywasz związek Ricka i Amber beznadziejnym i chorym, to jak nazywasz związek Brooke i Thorne'a? Nie mam nic przeciwko żadnej par, ale to jest dość dziwne, żeby wychodzić za ojca, syna i drugiego syna, a mieć pretensje do wybranki syna, nieprawdaż? :roll:
Awatar użytkownika
Cosmo
Posty: 1730
Rejestracja: 2006-09-08, 21:45
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Cosmo »

SallyFan pisze: A poza tym Robi, jesli nazywasz związek Ricka i Amber beznadziejnym i chorym, to jak nazywasz związek Brooke i Thorne'a? Nie mam nic przeciwko żadnej par, ale to jest dość dziwne, żeby wychodzić za ojca, syna i drugiego syna, a mieć pretensje do wybranki syna, nieprawdaż? :roll:
Zgadzam się. Wogóle nie wiem Robi na jakiej podstawie posądzasz związek Amber i Ricka, twoim argumentem jest chyba tylko wiek Ricka i ich odmienne pochodzenie on z pałacu, ona ze slumsów. Ale to chyba nie odgrywa żadnej roli jeżeli dwie osoby się kochają. ::kwasny::
Zablokowany