Bieżące odcinki cz. 1

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Awatar użytkownika
PetroPython
Posty: 1809
Rejestracja: 2007-03-08, 14:49
Lokalizacja: Częstochowa
Wiek: 35

Post autor: PetroPython »

Amber mi się ostatnio nie podoba. Ciągle nawija Deaconowi, że z nim nie będzie, bo kocha Ricka. A przecież tuż przed samym ślubem z nim wspominała dobre chwile spędzone z Deaconem. Mówiła sama do siebie, że prawdopodobnie stworzyliby szczęśliwą rodzinę, gdyby nie było Ricka. Ma wątpliwości i właśnie tego nie cierpię w MNS - mówią komuś, że chcą być z kimś, ale tak naprawdę się wahają :x
Awatar użytkownika
Cosmo
Posty: 1730
Rejestracja: 2006-09-08, 21:45
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Cosmo »

Jasmine pisze: * Nie rozumiem wogóle zachowania Stephanie, jakby jej wogóle nie obchodziło co się dzieje, wszystko jest ok póki Brooke nie zbliża sie do Amber...zresztą zachowywała się tak, jakby Amber bardziej ją obchodziła niż Bridget.
A co, miała histerycznie wreszczeć jak Brooke?! Co by to dało!? Steph próbowała ochraniać Amber przed rozwścieczoną Brooke która jak zwykle musi w takich sytuacjach o wszystko winić Amber. ::kwasny::
* Amber to po prostu szkoda słów, niech w końcu sie zdecyduje czego chce i o co jej chodzi..najpierw wrzeszczała że zrobi z Deaconem porządek, że on posłucha tylko jej itp, jaki to ona ma na niego wpływ potem jak była u niego to jakby nie wiedziała po co tam przyszła...jak dla mnie nie była w rozmowie z Bridget wcale przekonująca
Wogóle nie rozumiem twojego podejścia. Poszła, próbowała go przekonać, nie wyszło, nie? Amber ma byc jakąś boginią która ma na wszystkich wpływ czy co?! A co miała zrobić Bridget? Cokolwiek by zrobiła to Bridget i tak by została z Deaconem. Więc nie rozumiem o co ci chodzi! :roll:
Awatar użytkownika
Boldfanka
Posty: 998
Rejestracja: 2005-09-01, 21:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Boldfanka »

Jasmine pisze:Ja dziś krótko:
* Nie dziwię się absolutnie zachowaniu Brooke i Ericka - gdybym była na ich miejscu pewnie zrobiłabym coś gorszego!
* Nie rozumiem wogóle zachowania Stephanie, jakby jej wogóle nie obchodziło co się dzieje, wszystko jest ok póki Brooke nie zbliża sie do Amber...zresztą zachowywała się tak, jakby Amber bardziej ją obchodziła niż Bridget.
* Amber to po prostu szkoda słów, niech w końcu sie zdecyduje czego chce i o co jej chodzi..najpierw wrzeszczała że zrobi z Deaconem porządek, że on posłucha tylko jej itp, jaki to ona ma na niego wpływ, potem jak była u niego to jakby nie wiedziała po co tam przyszła...jak dla mnie nie była w rozmowie z Bridget wcale przekonująca - rzeczywiście jakby bardziej zazdrosna niż oburzona, no i jakoś wcale nie była zszokowana zachowaniem Deacona, który wręcz ją przed Bridget oczernił... Na końcu jeszcze powiedziała do załamanej i zdruzgotanej Brooke że pewnie był delikatny....Brooke powinna ją rzeczywiście uduścić za głupotę! :evil: :evil: :evil:

* Sally to po prostu inna kategoria...kompletna żenada...jak można zapraszać kogoś i na rozmowę w sprawie pracy i na dzień dobry oczerniać innych, zresztą ludzi których się latami okradało i robić z nich potwory gdy sama święta nie jest... Do tego ta jej ckliwa gadka o Macy, potwornej Brooke i thornie, niedobrze mi się zrobiło..jakoś zapomniała napisać, że Macy drinkowała od dawna jak oszalała i sama celowo spowodowała wypadek...Jak można wykorzystywać śmierć córki do robienia interesów i szkalowania innych... Zawsze pisałam, że dla mnie ona nie ma za grosz klasy a dziś pokazała to ponownie...Dziwię się tylko, że ten cały Antonio nie wyszedł w trakcie tej farsy zniesmaczony tylko jeszcze się nad nią rozczulał...
Jasmine, jak zwykle chylę czoło przed Twoim rozsądkiem i trafną recenzją całej tej farsy w ostatnich odcinkach. :: bow ::
Dla Stephanie najważniejsze jest żeby dalej mścić się i cieszyć z rozpaczy Brooke
A co tam Bridget, przecież to córka Brooke, niech spada.
Najważniejsza jest ukochana "córunia" Amber i ją trzeba bronić, bo jej cnota i uczciwośc jest zawsze dla Stephanie nieposzlakowana. Spoilerowcy powinni wiedzieć jaka "cnota" je łaczy i dlatego Stephanie tak kocha tę oszustkę.
Brak klasy u Sally był dzisiaj kosmiczny, to jej zachowanie było upokarzające i niesmaczne
i to do takiego pierwszego lepszego faceta. A skąd niby wiadomo, ze ma taki talent?
Wracając do Forresterów to zachowują się jak niedorozwinięci.
Czy nie powinni znaleźć jakiegoś kompetentnego, sprytnego adwokata, zbadać wszystkie kruczki prawne w sprawie Bridget, nasłać policję na Deacona (znalazłyby się różne powody - m.in. zagadkowa śmierć Carmen) żeby przeszkodzić w tej sielance z Bridget.
W ogóle działać racjonalnie, a nie brać się do bicia, szlochania, wyrywania włosów i słuchania tego obrzydliwego podsłuchu telefonicznego.
Ja bym doprowadziła od pierwszych scen do bezwzględnej konfrontacji Amber, Bridget, Ricka itp oraz nagrań tych wynurzeń Deacona o miłości do Amber.
Na zakończenie przypominam, że Bridget pociąg do seksu ma po wszystkich Forresterach, bo oni o niczym innym nie myślą. Firma prowadzi się sama przy pomocy Megan.
Durna rodzina i durne sceny ostatnio. Blee ::plask wczolo:
Awatar użytkownika
Cosmo
Posty: 1730
Rejestracja: 2006-09-08, 21:45
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Cosmo »

Dla Stephanie najważniejsze jest żeby dalej mścić się i cieszyć z rozpaczy Brooke
A co tam Bridget, przecież to córka Brooke, niech spada.
O ile mi wiadomo to Steph pogodziła się z Brooke, gdyby Steph chciała to już by się z nią pokłóciła. A poza tym wiele razy mówiła że Rick i Bridget są dla niej jak dzieci. ::kwasny:: Raz ją pokazali bez histerycznego zachowania to już jest wielką oszustką i fałszywym babsztylem.
Awatar użytkownika
Boldfanka
Posty: 998
Rejestracja: 2005-09-01, 21:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Boldfanka »

Cosmo pisze:
Dla Stephanie najważniejsze jest żeby dalej mścić się i cieszyć z rozpaczy Brooke
A co tam Bridget, przecież to córka Brooke, niech spada.
O ile mi wiadomo to Steph pogodziła się z Brooke, gdyby Steph chciała to już by się z nią pokłóciła. A poza tym wiele razy mówiła że Rick i Bridget są dla niej jak dzieci. ::kwasny:: Raz ją pokazali bez histerycznego zachowania to już jest wielką oszustką i fałszywym babsztylem.
I Ty wierzysz w szczere intencje Stephanie do Brooke? Jezeli tak to jesteś bardziej naiwny niż Bridget.
W Stephanie od lat tkwi w jej swiadomosci i podswiadomosci nienawiść do Brooke i chęć zemsty za miłość Ericka do jej matki Beth, a potem do Brooke.
I setny raz powtarzam, że Erick rozwiódł się ze Stephanie NIE dla Brooke. Zapoznaj się z początkami serialu w przerwach miedzy wiecznym bluzganiem na Brooke.
Awatar użytkownika
Cosmo
Posty: 1730
Rejestracja: 2006-09-08, 21:45
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Cosmo »

Nie rozmawiam już z tobą bo jesteś tak zaślepiona tą Brooke że szkoda gadać. ::kwasny:: Wszystko poza nią jest złe i niedobre.
A tak na marginesie, czy ja gadam że Eric odszedł od Stefy dla Brooke?
Ostatnio zmieniony 2007-06-01, 14:44 przez Cosmo, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
katarzynka
Posty: 719
Rejestracja: 2007-03-18, 16:12
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: katarzynka »

Pierwszy odcinek - jak tu nie mówić że MnS jest serialem komediowym ::loll::
Pierwszy raz myślałam że padnę ze śmiechu jak Sally i jej "urzekła mnie twoja historia" się rozkręciły i w ujęciu pokazali się Tony zdaje się że z okrzykiem "O!" i jego towarzyszka z rozdziawioną paszczą ::loll::
Drugi raz napad śmiechu dopadł mnie podczas sceny z telefonem: najpierw jak na środku stołu zobaczyłam telefon a potem po kolei mówili do niego Rick, Erick i Brooke (skojarzenie ze sceną "to mówiłem ja, Jarząbek") jak jacyś przygłupi, a potem gdy już się zaczęły popisy nowożeńców, każde z nich robiło głupie miny, Brooke biadoliła a Erick bił telefon ::loll:: Musieli tego słuchać? Nie łaska było zadzwonić do Jaskini i powiedzieć że się tam pali, abo co :?: No ale że MnS nie jest serialem o ugruntowanej logice to się nie zdziwiłam :P

A wracając do Sally to większość oceniła tą scenę jak ja, więc tylko przytaknę - żenujące ::ok::

Jasmine pisze:Nie rozumiem w ogóle zachowania Stephanie, jakby jej wogóle nie obchodziło co się dzieje, wszystko jest ok póki Brooke nie zbliża sie do Amber...zresztą zachowywała się tak, jakby Amber bardziej ją obchodziła niż Bridget.


Brooke rzuciła się na Amber i zaczęła ją dusić, to chyba normalne że Stefa sympatyzująca z Amber chciała ją ochronić :?: :!: Gdyby mogła w ten sam sposób obronić Bridget pewnie by to zrobiła.
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Cosmo pisze:Nie rozmawiam już z tobą bo jesteś tak zaślepiona tą Brooke że szkoda gadać. ::kwasny:: Wszystko poza nią jest złe i niedobre.
A tak na marginesie, czy ja gadam że Eric odszedł od Stefy dla Brooke?
Więcej umiaru i szacunku dla osoby starszej i w dodatku kobiety :!:

Masz rację Boldfanko , wierzyć Stephani to tak jak powierzyć życie Petsy .

PS : Niech każdy patrzy na swoje zaślepienie .
Awatar użytkownika
Damians
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

Robi pisze:
Jasmine pisze: Na końcu jeszcze powiedziała do załamanej i zdruzgotanej Brooke że pewnie był delikatny....Brooke powinna ją rzeczywiście uduścić za głupotę! :evil: :evil: :evil:
Ta scena także mnie powaliła . ::plask wczolo: ::loll:: Już tak głupiego zdania i to w takiej sytuacji już dawno nie słyszałem . ::plask wczolo:
Zgadzam się z Wami. Amber mówiąc te zdanie pokazała kompletny brak taktu i wyczucia sytuacji. Na miejscu Brooke strzeliłbym Amber między nos petardę albo jeszcze gorzej... :o ::jezyk::
Marisa
Posty: 1512
Rejestracja: 2005-10-31, 21:58
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Marisa »

Robi, kiedyś napisałeś, że tutaj wszyscy są równi, więc co to za zdziwienie :?: :roll: Nie twierdzę, żeby obrażać wszystkich na około, ale ta sprawa nie dotyczy ciebie, mnie zresztą też. Uważam, że Stefa jest szczera, może bywały momenty, kiedy ciężko było jej zaufać, ale każdy się zmienia.
Ridge: The only life I have, Brooke, I have with you.

Bridge <3 29.10
www.modanasukces.boo.pl/Forum
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Marisa pisze:Robi, kiedyś napisałeś, że tutaj wszyscy są równi, więc co to za zdziwienie :?: :roll:
Demokratycznym państwie ludzie są równi ( kobiety i mężczyźni ) ,ale zwykły szacunek i minimum kultury zobowiązuje do szacunku dla kobiety i ustępowania jej miejsca np w autobusie czy w progu .
Tak ,wszyscy są równi i tak powinno być ,ale troszeczke taktu nikomu nie zaszkodzi . :wink:

Dobrze ,że Sally wróciła do formy , teraz chcę się odegrać na Forresterach .
Awatar użytkownika
Tęczowy
Posty: 2113
Rejestracja: 2006-03-23, 22:30
Lokalizacja: daleko

Post autor: Tęczowy »

Dzisiejszy odcinek był miodem na moje serce, bo pojawiła się moja ukochana Kristen :serce: Ach, przypomniala mi się przeszłość i te wszystkie akcje z Kristen&Clarke. Tracy Melchior jest piękna i pasuje do tej roli :serce: Liczyłem jednak na jakieś lepsze jej wejście, a nie ściskanie się z Ridżuniem ::jezyk:: Aczkolwiek pewne jest, że z Kristen będzie o niebo ciekawiej :mrgreen: Jeszcze niech nam Felicię dadzą i będę skakał z radości ::jezyk::

Szkoda mi Bridget. To młoda dziewczyna, a już tyle problemów, dylematów... Eh..
GL Forever
Posty: 1815
Rejestracja: 2007-01-16, 15:27
Lokalizacja: Polska

Post autor: GL Forever »

Pojawienie się Kristen jest jakieś nudne. Właściwie nic ciekawego z nią nie ma... no, ale to na razie wejście... ale jakieś słabe :roll: jakby była dodana na siłę. Dzisiaj wykorzystali starą czołówkę, a wczoraj była nowa :roll: z nowymi zdjęciami.
Awatar użytkownika
katarzynka
Posty: 719
Rejestracja: 2007-03-18, 16:12
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: katarzynka »

Kristen wślizguje się do fabuły jako ten wunsz :wink: Ciekawe czy jest na bieżąco z wydarzeniami rodzinnymi :?:

Trochę to dziwne że policja przyprowadziła podejrzanego do szpitalnego łóżka poszkodowanego ::krzyw:: Ha! Deacon ma Ericka w szachu, ale myślę że nie wniesie oskarżenia - wtedy Erick będzie jego 'dłużnikiem' :P A Bridget jeszcze bardziej będzie za nim murem stać :zeby:
Awatar użytkownika
Adex-fan Brooke
Posty: 18328
Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
Lokalizacja: woj.dolnośląskie
Wiek: 42

Post autor: Adex-fan Brooke »

Ale ta Bridget jest przygłupia i zaślepiona że nie wierzy rodzicom ::plask wczolo: KKL świetnie wypada w roli zatroskanej matki :serce: tylko głupio ją ubrali, ona w takiej koszuli kiedyś spała a teraz biega po mieście ::loll:: A szczyt bezczelności Bridget jak prawie wybiegła do szpitala bez słowa do matki zostawiając ją w pokoju Betsy ::plask wczolo: ale Brooke na czas zapytała co się stało. A Alex jaka waleczna ::jezyk:: , zaatakowała Eryka ::chytry:: Eryk na luzie i dalej w nerwach na Deacona - w sumie nie dziwie mu się. Nie pamiętam czy Stephanie jakoś zareaguje jak dowie się co się stało a zawsze lubię patrzec na wszystkie reakacje Stephanie, także jej ewentualna konfrontacja z córeczką może być ciekawa :zeby: No więc widać że nie taka idealna z niej mamusia dla córek jakby się zdawało ::chytry:: Chociaż dziwny ten wątek z Kristen bo jak przed laty wyjechała z Mickem do nowego Jorku a potem była gościnnie z jakiejś okazji nie miała jeszcze urazów do matki, to raczej Felicia miała częściej kłopoty ze Stephanie(te tez wywiało co nas juz chyba nie dziwi po słowach Kristen :zeby: ). Nowa Kristen wg mnie jest o wiele brzydsza od poprzedniczki i trochę kojarzy się z złą nianią Tess, która grała w "Sunset Beach". :twisted: Znowu Tvp1 nam dziś pokazało super reklamę (tzn Tvp1 ma tyle zasługi że nie wycieli :) bo reklamy są oryginalnie połączone z odcinkiem :) ) Uwielbiam słuchać te słowa co może się wydarzyć i że wszystko bo to takie prawdziwe jeśli chodzi o ten serial :zeby:
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Zablokowany