Bieżące odcinki cz. 1
Zazdrość z Amber dzisiaj wypływała skąd tylko mogła . Widać ,że młoda pani Forrester jest zaniepokojona ,że straciła zalotnika . Tylko nie wiem po co ona kłamie ( jej uczucia ), Amber dobrze wie dokąd kłamstwo prowadzi, ale jak widać niczego się nie nauczyła
a szkoda.
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Nie tylko w Stanach - u nas Piotr Rafalski też jest etatowym psychologiemMonia pisze:Tak się zastanawiam... Czy w Stanach nie ma żadnych innych psychiatrów?Szogunka pisze:Zapowiada się, że Tony wyląduje na kozetce u Tay. Ciekawe czy go pozna, a jeśli tak, to czy zachowa się profesjonalnie i nie zdradzi tajemnicy lekarskiej, bo zanim Tony powie dziewczyie, trochę czasu jednak minie...
![]()
Wszyscy ludzie potrzebujący pomocy trafiają zawsze do Taylor
![]()
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10467
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Ja się zastanawiam, w którym momencie Deacon mówei prawdę, a w którym kłamie? Wątpię, by kochał Bridget, to jego gra, czuje tylko litość i współczucie. Gryzą go także wyrzuty sumienia, że przyczynił się do tego wypadku. Czy Amber jest zazdrosna - sam nie wiem. Wydaje mi się, że na ten moment próbuje ostrzeć Bridget przed popełnieniem tego samego błędu, jaki zrobiła jakiś czas temu.
Kristen jest przewrażliwiona. Nie miałbym pretensji o to, że on jest zmęczony. Był na pogrzebie. Kristen tak sie na niego napaliła, że hej. W ostateczności powinien jej powiedzieć, co sie stało. I niech zrobi badania. Nie dziwiło mnie to, że on zjawi sie u Taylor. Zbiegi okoliczności w MnS to norma.
Zauważyliście, że rodzina Ellen ma takie samo nazwisko, co panieńskie nazwisko Taylor, czyli Hamilton????? Chyba, że coś źle słyszałem.
Kristen jest przewrażliwiona. Nie miałbym pretensji o to, że on jest zmęczony. Był na pogrzebie. Kristen tak sie na niego napaliła, że hej. W ostateczności powinien jej powiedzieć, co sie stało. I niech zrobi badania. Nie dziwiło mnie to, że on zjawi sie u Taylor. Zbiegi okoliczności w MnS to norma.
Zauważyliście, że rodzina Ellen ma takie samo nazwisko, co panieńskie nazwisko Taylor, czyli Hamilton????? Chyba, że coś źle słyszałem.
- katarzynka
- Posty: 719
- Rejestracja: 2007-03-18, 16:12
- Lokalizacja: Gliwice
A nazwisko panieńskie Tay to nie "Hejs" [fonetycznie]
A rodziny Ellen na pewno było inne.
Amber jest zazdrosna, bo przecież pochlebiał jej fakt, że Deacon się za nią tak uganiał. A teraz ma zostać tylko z mężem co nie przyprawia ją o dreszcz emocji
Mnie też Deacon przekonał, ale dziwi mnie jak to możliwe że Bridget tak łatwo mu uwierzyła (bo jestem pewna że tak)
Tzn, pewnie go dziewczyna kocha nadal, ale mogłaby się wstrzymać na razie...
Tony zachowuje się jak jakiś szaleniec. Krzyczy, grozi, jak było zbliżenie na płomienie i jego, to myślałam że zaraz się poparzy z tej rozpaczy czy co
Swoją drogą Kristen tak się rozpaliła, że nie wpadła na to że on może nie chcieć. W końcu jak facet ma gorszy dzień i istnieje możliwość że "nie podoła" to się wycofuje. A ona robi tragedię
Rozbawił mnie też tekst, że od długiego czasu Tony kocha Kristen - taaaaa, cały tydzień aż 
Amber jest zazdrosna, bo przecież pochlebiał jej fakt, że Deacon się za nią tak uganiał. A teraz ma zostać tylko z mężem co nie przyprawia ją o dreszcz emocji
Mnie też Deacon przekonał, ale dziwi mnie jak to możliwe że Bridget tak łatwo mu uwierzyła (bo jestem pewna że tak)
Tony zachowuje się jak jakiś szaleniec. Krzyczy, grozi, jak było zbliżenie na płomienie i jego, to myślałam że zaraz się poparzy z tej rozpaczy czy co
Swoją drogą Kristen tak się rozpaliła, że nie wpadła na to że on może nie chcieć. W końcu jak facet ma gorszy dzień i istnieje możliwość że "nie podoła" to się wycofuje. A ona robi tragedię
Weź już dziewczyno daj spokój, komentujesz widzę odcinki tylko wtedy,kiedy Amber zrobi coś nie tak...Kiedy Brook pokazała swa słabość wobec Ridge'a w Wenecji to wg Ciebie było to fair wobec Thorne?Jasmine pisze:
No ale ona przecież kocha Ricka, więc niech w końcu da Deaconowi spokój, tylko cz potrafi, bo wygląda jakby nie bardzo chciała się z nim rozstać!
Deaconowi mogło pomylić się współczucie, żal i wyrzuty sumienia z miłością. W końcu przeżył podobny wypadek, z tym, że Carmen nie przeżyła i teraz podświadomie może chce jakoś naprawić błąd.
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
-
SallyFan
A Blake Hayes, jej eks-mąż, a Jack Hamilton, jej mąż?katarzynka pisze:A nazwisko panieńskie Tay to nie "Hejs" [fonetycznie]A rodziny Ellen na pewno było inne.
Ellen nazywała się chyba Favilton
To napalenie Kristen tak się nagle wzięło. Tam nie chciała, tu chce ;p No dobra, ale scenarzyści musieli tak zrobić żeby pokazać że coś jest nie tak
-
Gabra-Sheila
- Posty: 2572
- Rejestracja: 2006-06-30, 16:08
- Lokalizacja: Jedlicze
MNS o 17.35! To bardzo dobra godzina do emisji.
Tony zaczyna mnie denerwować. Mógłby wreszcie się zbadać, ze względu na Kristen. Widać nie zależy mu zbytnio na jej dobru. Dopiero się opamięta ja poleci z nią do łóżka i okaże się że jest chora.
Deacon jest bardzo przekonujący.
Forresterowie są tacy brutalni! Wszystko tylko siłą załatwiają.
Brooke mnie lekko mówiąc zaskoczyła. 
Tony zaczyna mnie denerwować. Mógłby wreszcie się zbadać, ze względu na Kristen. Widać nie zależy mu zbytnio na jej dobru. Dopiero się opamięta ja poleci z nią do łóżka i okaże się że jest chora.
Deacon jest bardzo przekonujący.








