Bieżące odcinki cz. 1

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Szogunka pisze:Jakoś Thorna nie rzuciła, a obcemu i znienawidzonemu facetowi opowiada, że kocha Ridga. Jakie to upokarzające dla Thorna ::plask wczolo: ::cojest:: ::ysz::
Dopiero pierwszy odcinek mamy :mrgreen: Poza tym Logan dalej wierzy ,że uda się ułożyć szczęśliwy związek ,bo wie ,że nie ma szans z przywróceniem tego co było.A co może się zdarzyć w następnych odcinkach :?: Wszystko
Awatar użytkownika
Tiril
Posty: 2868
Rejestracja: 2007-02-15, 21:47
Lokalizacja: z Bergen

Post autor: Tiril »

Deacon może teraz zaszantażować Brooke, że albo ona daje spokój młodej parze, albo Forresterki się dowiedzą co mu wyznała. I moze wrócić do Bridget z dobrymi nowinami, że udało się przekonać Brooke:)
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Szymoncz
Posty: 10
Rejestracja: 2007-05-09, 14:10
Lokalizacja: Ełk

Post autor: Szymoncz »

Witacie!

Ja także będę uploadowal nowe odcinki Mody ;-) Już dzis ok. północy znajdziecie dzisiejsze 2 odcinki ;-)

Moje konto:

http://pl.youtube.com/szymoncz tam znajdziecie modę ;-)

Pozdrowienia!!

PS. Już teraz możecie znaleźć tam pierwszy odcinek :) Każdy epizod będzie podzieony na 4 czesci :) Ale za to jaksoc jest niesamowita ;-)
Awatar użytkownika
ana
Posty: 801
Rejestracja: 2006-04-21, 21:26
Lokalizacja: wrocław

Post autor: ana »

I wszystko wyszło na wierzch :lol: A tak niedawno Brook przysięgała że Thorne jest tym jedynym, że to jedyna miłość :lol: Zostawił Macy dla niej i co.........Biedak, nie lubię go,ale nie zasługuje na coś takiego. Ktos pisał niedawno o obłudzie Amber ::cojest:: A tu małżeństwo Brook jest jedna wielka obłudą. Widac że pani Logan poprostu nie umie być sama, musi z kimś być, jeśli nie może być z Ridgem ::krzyw::
Awatar użytkownika
paulincia
Posty: 1030
Rejestracja: 2006-04-28, 13:32
Lokalizacja: opoczno

Post autor: paulincia »

A ja myślę, że kiedy Brooke brała ślub z Thornem to może naprawdę myślała, ze go kocha, że będzie mogła być z nim szczęsliwa i zapomni o Ridgu, ale tak sie nie stało...
Primok
Posty: 2048
Rejestracja: 2006-01-19, 20:01
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Post autor: Primok »

Beja pisze:Taak, no to mamy nowy wątek.
To nie nowy wątek, tylko wznowienie starego, który się wcześniej ciągnął i ciągnął ::krzyw:: .
Robi pisze:W życiu liczą się także emocję
Tak, ale w pewnym wieku i po wielu różnych doświadczeniach co innego powinno brać górę. Dziwne, że w przypadku Amber emocje nie były dla Ciebie ważne. A to właśnie zachowanie Amber można byłoby jak już usprawiedliwiać emocjami, a nie Brooke ::plask wczolo: :wink: .
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Primok pisze:
Robi pisze:W życiu liczą się także emocję
Tak, ale w pewnym wieku i po wielu różnych doświadczeniach co innego powinno brać górę. Dziwne, że w przypadku Amber emocje nie były dla Ciebie ważne. A to właśnie zachowanie Amber można byłoby jak już usprawiedliwiać emocjami, a nie Brooke ::plask wczolo: :wink: .
A o którym przypadku ty mówisz :?: ::chytry::
Dawidek
Administrator
Posty: 10466
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Rmovke liczą się na każdym etapie życia, więc uczucia także. Nawet starzy ludzie moga sie pokochać.
Brooke mnie dziś zaskoczyła. Ona opowiada Deacon'owi swoją największą tajemnicę. ::plask wczolo: ::plask wczolo: Człowiekowi, którego ona nienawidzi, za to, że on "odebrał" jej córkę. ::plask wczolo: Naprawdę, ja jej nie rozumiem. Mogę tylko podejrzewać, że cała sprawa nie ujdzie jej na sucho. Współczuję Thorne'owi w tej chwili. Ale z drugiej strony mnie to nie zdziwiło, że ona nadal kocha Ridge'a. Ale, co będzie na niego czekać i marnować sobie życie? Więc ułożyła sobie życie z Thorne'em. I widać, że się stara by to małżeństwo było mocne i silne. A Ridge niech będzie sobie mężem Taylor. Tylko idiotycznie postąpiła zwierzając się ze swoich uczuć. I to jeszcze przed niewłaściwą osobą. ::plask wczolo:
Ridge też wspomina dobre czasy z Brooke. Zastanawiam się, czy ona mu nadal nie jest obojętna.
Stephanie ma jakieś zdolności magiczne. Co ona powie, to natychmiast się dzieje. ::plask wczolo: ::cojest:: ::ysz:: I nadal zionie nienawiścią do Brooke. Mogłaby już odpuścić. ::plask wczolo:
Rick widać naprawdę kocha Amber, skoro jest gotów poświęcić swoje małżeństwo. Uważa, że jeśli Amber byłaby szczęśliwa z kimś innym, to jest gotów się poświęcić. Dziś Rick ma u mnie dużego plusa.
Deacon świetnie potrafi grać czułego męża. A Bridget szczęśliwa. A Brooke niech zostawi ich w spokoju.
Szymoncz
Posty: 10
Rejestracja: 2007-05-09, 14:10
Lokalizacja: Ełk

Post autor: Szymoncz »

Tutaj macie "wyznanie" Brooke oraz zapowiedź ;-)

http://pl.youtube.com/watch?v=a_V3G0tidcI
Awatar użytkownika
Misia
Posty: 1558
Rejestracja: 2006-09-10, 23:05
Lokalizacja: małopolska

Post autor: Misia »

Cosmo pisze:Robi, to już problem z Brooke że nie potrafi być stała w uczuciach! Niech się już z nikim nie żeni bo za kilka miesięcy facet jej się znudzi i pójdzie do innego. A i tak czy inaczej wyjdzie że najgorsza jest Steph i że wszytsko przez nią jak zwykle. A Brooke wielka pokrzywdzona przez wszystkich nie ma prawa do szcęścia! Ile razy już to słyszałem. ::kwasny::
W 1000% się zgadzam!Zawsze wszystko na Stefę :evil: Ja ją popieram ::ok:: Ma racje co do Brooke i nie dziwię się,że jej nie lubi!
Team Hunter:)A jak!
Forrester
Posty: 887
Rejestracja: 2005-08-27, 20:03
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Forrester »

Dzisiejsze odcinki można skomentować jednym zdaniem: Thorne właśnie dowiedział się jaka naprawdę jest Brooke, rady Królowej i reszty rodziny jednak okazały się słuszne, ta wielka miłość i cudowne małżeństwo okazały się po prostu jedną wielką kpiną ::rad:: Ale tego można się było po Brooke spodziewać :D
"Moda na sukces" - serial, który nigdy nie będzie miał swojego końca.
Awatar użytkownika
mysia
Posty: 268
Rejestracja: 2007-06-23, 18:21
Lokalizacja: ze snów

Post autor: mysia »

Misia pisze:
Cosmo pisze:Robi, to już problem z Brooke że nie potrafi być stała w uczuciach! Niech się już z nikim nie żeni bo za kilka miesięcy facet jej się znudzi i pójdzie do innego. A i tak czy inaczej wyjdzie że najgorsza jest Steph i że wszytsko przez nią jak zwykle. A Brooke wielka pokrzywdzona przez wszystkich nie ma prawa do szcęścia! Ile razy już to słyszałem. ::kwasny::
W 1000% się zgadzam!Zawsze wszystko na Stefę :evil: Ja ją popieram ::ok:: Ma racje co do Brooke i nie dziwię się,że jej nie lubi!
Owszem nie dziwie się Stefanie, ale całym sercem jestem z Brook :) . Moim zdaniem ona zawsze kochała Ridga tylko intrygi Stefy, Taylor i inne przeciwności losu sprawiły, że nie mogli oni być razem. Myśle, że gdyby nie wrogość Stefani do związku Brook i Ridga to teraz Brook by szczęśliwa własnie z nim. A co do samej Brook to moim zdaniem nie chodzi tutaj o brak stałości w uczuciach ale o to, że nie może ona znaleść sobie męzczyzny ktorego pokocha tak jak Ridga, a może poprostu się boi samotności...
"Myśl patrząc na niebo. Na gwiazdy. I nie pomyl ich z tymi, które odbijają się na powierzchni stawu"
Abec
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

Zakładając to pierwsze ślub z Thorne'em był aktem, delikatnie rzecz ujmując, niefrasobliwości, zakładając to drugie - egoizmu.
Awatar użytkownika
Damians
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

Dawidek pisze: Ona opowiada Deacon'owi swoją największą tajemnicę. ::plask wczolo: ::plask wczolo: Człowiekowi, którego ona nienawidzi, za to, że on "odebrał" jej córkę. ::plask wczolo: Naprawdę, ja jej nie rozumiem.
Szogunka pisze: a obcemu i znienawidzonemu facetowi opowiada, że kocha Ridga.
I właśnie to wg mnie świadczy o uczciwości Brooke wobec samej siebie :wink:
Jeżeli takiemu człowiekowi zdradza swoja największą tajemnicę, to jest oczywiste, że mówi prawdę, mimo wewnętrznego oporu znalazła w sobie tyle siły i odwagi aby to powiedzieć...
Brooke na prawdę chce aby Deacon zaznał szczęścia, a jedyne prawdziwe szczęście znajdzie on tylko w ramionach Amber, tak samo, jak Brooke prawdziwe szczęście znajdzie tylko i wyłącznie w ramionach Ridge'a. Wszyscy inni będą tylko namiastką Ridge'a i Brooke może się wydawać, że ich kocha, więcej, Brooke zagłusza w sobie miłość do Ridge'a wmawiając i oszukując samą siebie, że jakiś inny mężczyzna ( Eric, Thorne) jest tym jedynym i w nim znajdzie oparcie i miłość. Mogliśmy to obserwować na przykładzie Granta, gdzie jasne i oczywiste było to, że Brooke go nie kocha, ale Ridge był w ramionach innej kobiety, Brooke nie miała siły już o niego walczyć, więc mimo wewnętrznego oporu usiłowała znaleźć oparcie właśnie w ramionach Granta. Wszyscy wiemy, czym zakończył się ten związek. Tak samo jak wszystkie inne...

Tiril pisze:Deacon może teraz zaszantażować Brooke, że albo ona daje spokój młodej parze, albo Forresterki się dowiedzą co mu wyznała. I moze wrócić do Bridget z dobrymi nowinami, że udało się przekonać Brooke:)
Pragnę ustosunkować się jeszcze do tej wypowiedzi. Nie wiem czy śledzisz dokładnie wszystkie odcinki, ale wiedz, ze Deacon się zmienił. To już nie jest ten zły i niedobry Deacon jakiego znaliśmy na początku. Stał się on dobrą i wyrozumiałą, pragnącą znaleźć szczęście istotą, której zależy nie na pieniądzach, ale na miłości. Tak samo jak Brooke kocha tę jedyną istotę, a inne będą dla niego tylko namiastką prawdziwej miłości. Mimo wszystko, to o czym Ty napisałeś, byłoby ostatnią rzeczą jaką Deacon by zrobił tak bliskiej duszy, jaką stała się dla niego Brooke, właśnie poprzez to zwierzenie... ( Z racji, że to jest dział Niespoilerowy nie mogę tu napisać nic więcej, ale powiem, że właśnie dzięki dzisiejszym odcinkom zrozumiałem wiele działań i zachowań Brooke, jakie jeszcze przed nami).
Awatar użytkownika
Tęczowy
Posty: 2113
Rejestracja: 2006-03-23, 22:30
Lokalizacja: daleko

Post autor: Tęczowy »

Brooke pokazała swoje prawdziwe oblicze i tyle ::kwasny:: Jest żałosna ::kwasny::
Wiedziałem, że to się tak skończy i tylko ucierpiała na tym biedna i niewinna Macy. Thorne ma za swoje ::kwasny::

Nie docierają do mnie żadne przekonywania fanow Brooke w tym momencie, ktorzy na dodatek krytykują Amber... Okłamywanie Thorne'a w tym przypadku nie ma żadnego wytłumaczenia. W dodatku Brooke żali się znienawidzonemu Deacon'owi :!: Porażka :nie: :|
Zablokowany