Dopiero pierwszy odcinek mamySzogunka pisze:Jakoś Thorna nie rzuciła, a obcemu i znienawidzonemu facetowi opowiada, że kocha Ridga. Jakie to upokarzające dla Thorna![]()
![]()
Bieżące odcinki cz. 1
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Deacon może teraz zaszantażować Brooke, że albo ona daje spokój młodej parze, albo Forresterki się dowiedzą co mu wyznała. I moze wrócić do Bridget z dobrymi nowinami, że udało się przekonać Brooke:)
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Witacie!
Ja także będę uploadowal nowe odcinki Mody
Już dzis ok. północy znajdziecie dzisiejsze 2 odcinki 
Moje konto:
http://pl.youtube.com/szymoncz tam znajdziecie modę
Pozdrowienia!!
PS. Już teraz możecie znaleźć tam pierwszy odcinek
Każdy epizod będzie podzieony na 4 czesci
Ale za to jaksoc jest niesamowita 
Ja także będę uploadowal nowe odcinki Mody
Moje konto:
http://pl.youtube.com/szymoncz tam znajdziecie modę
Pozdrowienia!!
PS. Już teraz możecie znaleźć tam pierwszy odcinek
I wszystko wyszło na wierzch
A tak niedawno Brook przysięgała że Thorne jest tym jedynym, że to jedyna miłość
Zostawił Macy dla niej i co.........Biedak, nie lubię go,ale nie zasługuje na coś takiego. Ktos pisał niedawno o obłudzie Amber
A tu małżeństwo Brook jest jedna wielka obłudą. Widac że pani Logan poprostu nie umie być sama, musi z kimś być, jeśli nie może być z Ridgem 
To nie nowy wątek, tylko wznowienie starego, który się wcześniej ciągnął i ciągnąłBeja pisze:Taak, no to mamy nowy wątek.
Tak, ale w pewnym wieku i po wielu różnych doświadczeniach co innego powinno brać górę. Dziwne, że w przypadku Amber emocje nie były dla Ciebie ważne. A to właśnie zachowanie Amber można byłoby jak już usprawiedliwiać emocjami, a nie BrookeRobi pisze:W życiu liczą się także emocję
A o którym przypadku ty mówiszPrimok pisze:Tak, ale w pewnym wieku i po wielu różnych doświadczeniach co innego powinno brać górę. Dziwne, że w przypadku Amber emocje nie były dla Ciebie ważne. A to właśnie zachowanie Amber można byłoby jak już usprawiedliwiać emocjami, a nie BrookeRobi pisze:W życiu liczą się także emocję![]()
.
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10466
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Rmovke liczą się na każdym etapie życia, więc uczucia także. Nawet starzy ludzie moga sie pokochać.
Brooke mnie dziś zaskoczyła. Ona opowiada Deacon'owi swoją największą tajemnicę.
Człowiekowi, którego ona nienawidzi, za to, że on "odebrał" jej córkę.
Naprawdę, ja jej nie rozumiem. Mogę tylko podejrzewać, że cała sprawa nie ujdzie jej na sucho. Współczuję Thorne'owi w tej chwili. Ale z drugiej strony mnie to nie zdziwiło, że ona nadal kocha Ridge'a. Ale, co będzie na niego czekać i marnować sobie życie? Więc ułożyła sobie życie z Thorne'em. I widać, że się stara by to małżeństwo było mocne i silne. A Ridge niech będzie sobie mężem Taylor. Tylko idiotycznie postąpiła zwierzając się ze swoich uczuć. I to jeszcze przed niewłaściwą osobą.
Ridge też wspomina dobre czasy z Brooke. Zastanawiam się, czy ona mu nadal nie jest obojętna.
Stephanie ma jakieś zdolności magiczne. Co ona powie, to natychmiast się dzieje.
I nadal zionie nienawiścią do Brooke. Mogłaby już odpuścić.
Rick widać naprawdę kocha Amber, skoro jest gotów poświęcić swoje małżeństwo. Uważa, że jeśli Amber byłaby szczęśliwa z kimś innym, to jest gotów się poświęcić. Dziś Rick ma u mnie dużego plusa.
Deacon świetnie potrafi grać czułego męża. A Bridget szczęśliwa. A Brooke niech zostawi ich w spokoju.
Brooke mnie dziś zaskoczyła. Ona opowiada Deacon'owi swoją największą tajemnicę.
Ridge też wspomina dobre czasy z Brooke. Zastanawiam się, czy ona mu nadal nie jest obojętna.
Stephanie ma jakieś zdolności magiczne. Co ona powie, to natychmiast się dzieje.
Rick widać naprawdę kocha Amber, skoro jest gotów poświęcić swoje małżeństwo. Uważa, że jeśli Amber byłaby szczęśliwa z kimś innym, to jest gotów się poświęcić. Dziś Rick ma u mnie dużego plusa.
Deacon świetnie potrafi grać czułego męża. A Bridget szczęśliwa. A Brooke niech zostawi ich w spokoju.
W 1000% się zgadzam!Zawsze wszystko na StefęCosmo pisze:Robi, to już problem z Brooke że nie potrafi być stała w uczuciach! Niech się już z nikim nie żeni bo za kilka miesięcy facet jej się znudzi i pójdzie do innego. A i tak czy inaczej wyjdzie że najgorsza jest Steph i że wszytsko przez nią jak zwykle. A Brooke wielka pokrzywdzona przez wszystkich nie ma prawa do szcęścia! Ile razy już to słyszałem.
Team Hunter:)A jak!
Dzisiejsze odcinki można skomentować jednym zdaniem: Thorne właśnie dowiedział się jaka naprawdę jest Brooke, rady Królowej i reszty rodziny jednak okazały się słuszne, ta wielka miłość i cudowne małżeństwo okazały się po prostu jedną wielką kpiną
Ale tego można się było po Brooke spodziewać 
"Moda na sukces" - serial, który nigdy nie będzie miał swojego końca.
Owszem nie dziwie się Stefanie, ale całym sercem jestem z BrookMisia pisze:W 1000% się zgadzam!Zawsze wszystko na StefęCosmo pisze:Robi, to już problem z Brooke że nie potrafi być stała w uczuciach! Niech się już z nikim nie żeni bo za kilka miesięcy facet jej się znudzi i pójdzie do innego. A i tak czy inaczej wyjdzie że najgorsza jest Steph i że wszytsko przez nią jak zwykle. A Brooke wielka pokrzywdzona przez wszystkich nie ma prawa do szcęścia! Ile razy już to słyszałem.Ja ją popieram
Ma racje co do Brooke i nie dziwię się,że jej nie lubi!
"Myśl patrząc na niebo. Na gwiazdy. I nie pomyl ich z tymi, które odbijają się na powierzchni stawu"
Dawidek pisze: Ona opowiada Deacon'owi swoją największą tajemnicę.![]()
Człowiekowi, którego ona nienawidzi, za to, że on "odebrał" jej córkę.
Naprawdę, ja jej nie rozumiem.
I właśnie to wg mnie świadczy o uczciwości Brooke wobec samej siebieSzogunka pisze: a obcemu i znienawidzonemu facetowi opowiada, że kocha Ridga.
Jeżeli takiemu człowiekowi zdradza swoja największą tajemnicę, to jest oczywiste, że mówi prawdę, mimo wewnętrznego oporu znalazła w sobie tyle siły i odwagi aby to powiedzieć...
Brooke na prawdę chce aby Deacon zaznał szczęścia, a jedyne prawdziwe szczęście znajdzie on tylko w ramionach Amber, tak samo, jak Brooke prawdziwe szczęście znajdzie tylko i wyłącznie w ramionach Ridge'a. Wszyscy inni będą tylko namiastką Ridge'a i Brooke może się wydawać, że ich kocha, więcej, Brooke zagłusza w sobie miłość do Ridge'a wmawiając i oszukując samą siebie, że jakiś inny mężczyzna ( Eric, Thorne) jest tym jedynym i w nim znajdzie oparcie i miłość. Mogliśmy to obserwować na przykładzie Granta, gdzie jasne i oczywiste było to, że Brooke go nie kocha, ale Ridge był w ramionach innej kobiety, Brooke nie miała siły już o niego walczyć, więc mimo wewnętrznego oporu usiłowała znaleźć oparcie właśnie w ramionach Granta. Wszyscy wiemy, czym zakończył się ten związek. Tak samo jak wszystkie inne...
Pragnę ustosunkować się jeszcze do tej wypowiedzi. Nie wiem czy śledzisz dokładnie wszystkie odcinki, ale wiedz, ze Deacon się zmienił. To już nie jest ten zły i niedobry Deacon jakiego znaliśmy na początku. Stał się on dobrą i wyrozumiałą, pragnącą znaleźć szczęście istotą, której zależy nie na pieniądzach, ale na miłości. Tak samo jak Brooke kocha tę jedyną istotę, a inne będą dla niego tylko namiastką prawdziwej miłości. Mimo wszystko, to o czym Ty napisałeś, byłoby ostatnią rzeczą jaką Deacon by zrobił tak bliskiej duszy, jaką stała się dla niego Brooke, właśnie poprzez to zwierzenie... ( Z racji, że to jest dział Niespoilerowy nie mogę tu napisać nic więcej, ale powiem, że właśnie dzięki dzisiejszym odcinkom zrozumiałem wiele działań i zachowań Brooke, jakie jeszcze przed nami).Tiril pisze:Deacon może teraz zaszantażować Brooke, że albo ona daje spokój młodej parze, albo Forresterki się dowiedzą co mu wyznała. I moze wrócić do Bridget z dobrymi nowinami, że udało się przekonać Brooke:)
Brooke pokazała swoje prawdziwe oblicze i tyle
Jest żałosna
Wiedziałem, że to się tak skończy i tylko ucierpiała na tym biedna i niewinna Macy. Thorne ma za swoje
Nie docierają do mnie żadne przekonywania fanow Brooke w tym momencie, ktorzy na dodatek krytykują Amber... Okłamywanie Thorne'a w tym przypadku nie ma żadnego wytłumaczenia. W dodatku Brooke żali się znienawidzonemu Deacon'owi
Porażka

Wiedziałem, że to się tak skończy i tylko ucierpiała na tym biedna i niewinna Macy. Thorne ma za swoje
Nie docierają do mnie żadne przekonywania fanow Brooke w tym momencie, ktorzy na dodatek krytykują Amber... Okłamywanie Thorne'a w tym przypadku nie ma żadnego wytłumaczenia. W dodatku Brooke żali się znienawidzonemu Deacon'owi
Zapraszam do czytania:
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195





