Moim zdaniem żle zrobiła bo przecież my wiemy że Deacon jej nie kocha tylko zastępuje nią Amber. Już mogła się domyślić bo przecież Deacon kocha Amber i nie mogło to tak pod wpływem wypadku się zmienić. Deacon się dowiedział że Amber do niego nie wróci więc ratował swoją sytuację mówiąc że kocha Bridget. Nie chciał być sam, ale lepiej być chyba samemu niż być z kimś kogo się nie kochaLizzy pisze:Hmm chyba Brdiget dobrze zrobiła dając panu Sharpowi kolejną szansę...
Bridget Forrester
-
Ryan Lavery
Martin, to się nadaje raczej do spoilerowych...
[ Dodano: 2007-08-21, 01:22 ]
Niestety, ale muszę stwierdzić ( nie po raz pierwszy ), że Bridget jest głupia.
Ten pomysł z odnowieniem przysięgi był bardzo dziecinny, widać, że niedojrzała ona jeszcze do prawdziwej miłości, i to może odbić się na jej psychice...
Do tego jeszcze jej matka jest w ciąży z jej mężem...
A pani Sharpe dalej żyje w świecie fantazji i iluzji, wydaje jej się, że z Deacon'em będzie do końca życia...
[ Dodano: 2007-12-19, 22:32 ]
A teraz stwierdzę, że Bridget jest mądra
Pomimo wielkiej krzywdy, wyrządzonej jej przez matkę, ona za nią tęskni i jest coraz bliższa wybaczenia. Rzuciła Deacona i zaprzyjaźniła się z fajniutkim CJ'em. Oby tak dalej...
[ Dodano: 2007-08-21, 01:22 ]
Niestety, ale muszę stwierdzić ( nie po raz pierwszy ), że Bridget jest głupia.
Ten pomysł z odnowieniem przysięgi był bardzo dziecinny, widać, że niedojrzała ona jeszcze do prawdziwej miłości, i to może odbić się na jej psychice...
Do tego jeszcze jej matka jest w ciąży z jej mężem...
A pani Sharpe dalej żyje w świecie fantazji i iluzji, wydaje jej się, że z Deacon'em będzie do końca życia...
[ Dodano: 2007-12-19, 22:32 ]
A teraz stwierdzę, że Bridget jest mądra
Pomimo wielkiej krzywdy, wyrządzonej jej przez matkę, ona za nią tęskni i jest coraz bliższa wybaczenia. Rzuciła Deacona i zaprzyjaźniła się z fajniutkim CJ'em. Oby tak dalej...
Myślę , że warto odnowić ten temat bo nasza Briget przeszła ostatnio ogromną przemianę, po swoim związku z Deaconem. Teraz nareszcie widzimy ją w roli wesołej i mądrej dziewczyny już nie mogłam się na nią patrzeć jak po raz dziesiąty przebaczała Deaconowi. Na szczęscie ma to już za sobą i mimo tego, że prawda o jej matce przsporzyła jej wiele cierpienia to jednak co tu dużo mówić wyszło to jej na dobre. Nie jest naiwna i nareszcie cieszy się życiem. Czasami się zastanawiam czy to ta sama dziewczyna której tak nie lubiłam. Cieszę się ,że teraz ma jeden z ciekawszych wątków,. Ma ona nie lada dylemat :CJ czy Mark ? No i myślę, że należy jej się podziw, że w tak krótkim czasie pozbierała się i potrafiła przebaczyć matce, co było zapewne bardzo trudne...
"Myśl patrząc na niebo. Na gwiazdy. I nie pomyl ich z tymi, które odbijają się na powierzchni stawu"
Fajnie, że Bridget zyskała teraz w waszych oczach. Teraz jest zdecydowanie lepszą postacią! Jest wręcz idealna! Bardzo ją lubię! Myślę, że nieudane małżeństwo z Deaconem nauczyło ją czegoś, przez co Bridget przeszła szybki kurs dorastania. U dzieci Brooke zawsze musi stać się jakaś tragedia, aby zmądrzały i dorosły. Ciekawe czy z Hope też tak będzie.
Fajnie, że Bridget jest tak bardzo zaprzyjaźniona z Ridgem.
Bardzo miło ogląda się ich sceny. Widać, że Jennifer i Ronn się świetnie dogadują, co przekłada się na efekty ich pracy! Bardzo mi się ostatnio podobała scena jak Bridget pobrudziła lodami ubranie Taylor. Z Thomasem i bliźniaczkami też ma bardzo dobry kontakt.

Fajnie, że Bridget jest tak bardzo zaprzyjaźniona z Ridgem.
"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
Bridget przeszła ogromną przemianę. Stała się kobietą. Pamiętam kiedy siedziała na fotelu (pierwsza scena Jennifer) czytała gazetę i miała chustkę na włosach. Wyglądała wtedy na dziewczynkę, nastolatkę. Przemiana nastąpiła kiedy wyszła za Deacona. Nie miała czasu dla koleżanek, chciałabyć panią domu i udało jej się dorosła. B@r masz racje, to małżeństwo nauczyło ją być kobietą. Obecnie jest chyba najlepszą partią do wzięcia.
Nobody does it better
Bridget wydoroślała po związku z Deacon'em . Jest bardziej dojrzała i odpowiedzialna . Bridget jest teraz wręcz przykładem do naśladowania . Nawet z matka się pogodziła i jej broni przed Stepganie i Massim'em .
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl







