Bieżące odcinki cz. 1

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Awatar użytkownika
Irma
Posty: 401
Rejestracja: 2007-04-01, 19:37
Lokalizacja: woj.podlaskie

Post autor: Irma »

Scena nad grobem może i była smutna ale Amber sztucznie to wszystko zagrała i nie było to już takie wzruszające.Mówiła że jej kłamstwa zaczęły się tutaj i tutaj się skończą ale tak naprawdę to jej kłamstwa zaczęły się dużo wcześniej.
Jak ja bym chciała żeby Brooke powiedziała Bridget prawdę o Deaconie.
Z jednej strony bardzo by popsuła swoje relacje z córką mówiąc że jest w ciąży z jej mężem ale z drugiej może wreszcie Bridget by przejrzała na oczy bo chyba nic innego nie pomoże. Żadne słowa, błagania po prostu musi sama zobaczyć co sie święci i moim zdaniem jeśli chce uratować córkę przed kolejnym cierpieniem powinna jej o tym powiedzieć .
Ślub Bridget Deacona był taki zakłamany, sztuczny ja nie wiem co ta Bridget widzi w tym Deaconie nie dość że jest ohydny i brzydki to jeszcze ją zdradza ma każdym kroku.

A Rick jeszcze ją miesza z błotem :evil: Przecież ona jest w ciąży :!: Mógłby się postarać, a tak naraża ją tylko na stres i upokorzenie :evil: !
Nie wiem o co Ci chodzi. Kiedy Rick mieszał dziś Amber z błotem? Nie przypominam sobie.
A poza tym jeśli już to robił to miał do tego prawo. Amber wciąż mu przysięga że będzie mu wierna i ciągle tę przysięgę łamie ::plask wczolo:
Awatar użytkownika
dominik
Posty: 1162
Rejestracja: 2006-12-09, 11:43
Lokalizacja: Mielec

Post autor: dominik »

Od ślubu, Amber zdradziła Ricka tylko raz - flirtując z Deaconem. Rick też nie był święty i to jeszcze przed ślubem.
Awatar użytkownika
Irma
Posty: 401
Rejestracja: 2007-04-01, 19:37
Lokalizacja: woj.podlaskie

Post autor: Irma »

dominik pisze:Od ślubu, Amber zdradziła Ricka tylko raz - flirtując z Deaconem. Rick też nie był święty i to jeszcze przed ślubem.
Ale Amber spała z Rickiem i Raymondem a potem nie wiedziała czyje nosi dziecko ::plask wczolo: Rick też nie jest święty. Ale on przynajmniej nie spał z Kimberly która wtedy ciągle za nim latała.
Awatar użytkownika
Marcus
Posty: 1023
Rejestracja: 2007-08-10, 09:55
Lokalizacja: Niderlandia
Wiek: 41

Post autor: Marcus »

Dzisiaj obejrzałem tylko drugi odcinek. Ten tekst Massima, że Ridge jest doskonały i jest przywódcą - beznadziejny ::plask wczolo: . On ma jakieś faszystowskie wyobrażenia o swoim "synu" ::kwasny::
Rick w końcu wybaczył Amber. Może to i dobrze bo ten stan mógłby "zabić" ich dziecko. Chyba odkąd Amber nie widuje się z Deaconem to nawet trochę ją polubiłem ::jezyk::
Moje ulubione seriale: Moda na sukces, M jak miłość, Barwy szczęścia, Na dobre i na złe
pszczolavel
Posty: 30
Rejestracja: 2006-07-28, 20:57
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: pszczolavel »

Biedna Amber. Żal mi jej było dzisiaj

Fajna ta rózowa pościel w szpitalu :D
Awatar użytkownika
Olunia
Posty: 78
Rejestracja: 2006-06-29, 20:50
Lokalizacja: gliwice

Post autor: Olunia »

Massimo bardzo chce mieć syna,ale to na pewno nie jest dobry moment na to żeby powiedzieć wszystkim prawde.Ridge go przecież nienawidzi,za to co zrobił Brook.Massimo przesadza,że Ridge nie nadaje sie do firmy erica,przeciez chlopak ma talent,odnosi sukcesy.
Rick i Amber chyba nareszcie sie pogodzili.
Awatar użytkownika
Adex-fan Brooke
Posty: 18327
Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
Lokalizacja: woj.dolnośląskie
Wiek: 42

Post autor: Adex-fan Brooke »

Amber dziś poskąpili makijażu w szpitalu ::kwasny:: A Stephanie zaczeła gadać o przeznaczeniu :zeby: jak hipokrytka to hipokrytka. Taylor nie było na urodzinach męża ::plask wczolo: ::loll:: za to biedny Deacon musiał wysłuchiwać opowieści o Ridge'u, które zna nawet słodka i naiwna Bridget ::rad:: Ridge śmieszne miny strzelał a Stephanie ma ładnie wyczesaną peruke -akorka ma ich chyba kilka, no i wreszcie Sally poznała prawdę -Ridge synem Massimo. A Eryk był zabawny jak powtarzał że Massimo pewnie chce coś powiedziec Ridge'owi ::plask wczolo: ::kwasny::
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Milagros
Posty: 274
Rejestracja: 2007-06-24, 18:39
Lokalizacja: woj.dolnośląskie

Post autor: Milagros »

Wreszcie Rick pogodził się z Amber ::rad::
Nie przepadam za tą parą,ale ze względu na jej ciążę wskazane było,by się dogadali
Szkoda tylko,że ciąża Amber jest zagrożona :wink: Nawet szkoda mi jej dzisiaj było
Forresterowie sobie urządzili fajne przyjęcie w Cafe Russe :P
Deacon się słowem nie odezwał,ale za to fajne miny robił
Szkoda,że Stephanie uniemożliwiła Massimo powiedzenie prawdy o ojcostwie
Ta kobita to umie używać argumentów-jak ona to robi,że wszyscy się jej tak słuchają?!
Za to teraz Sally ma asa w rękawie,bo usłyszała prawdę
Znając Sally nie będzie chciała trzymać języka za zębami :nie:
Miłość nie potępia- miłość oczyszcza i dźwiga.
(Henrik Ibsen)
Właśnie napisałam 300 post!
Awatar użytkownika
Beja
Posty: 1289
Rejestracja: 2007-06-06, 17:59
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: Beja »

Szykują się ciekawe sceny. Już dziś było ciekawie - najlepsze były te opowieści Eryka o małym Ridge'u. ::jezyk:: ::loll::
Czy ten szpital, w którym była dziś Amber, to nie ten od Bridget i Ridga? ::chytry::
Teraz jak Sally dowiedziała się prawdy, to już chyba pójdzie z górki - im więcej osób wie, tym trudniej zachować tajemnicę. Dziś sobie pomyślałam, jaki błąd zrobiła Stephanie mówiąc Massimo prawdę - ale przynajmniej jest ciekawie.
Awatar użytkownika
Korinn
Posty: 108
Rejestracja: 2007-07-23, 21:58
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Korinn »

Ridge sie fajnie dziś śmiał, nawet w pewnym momencie zrobił jak Alf i uderzał ze śmiechem ręka w stół, ale sceny nadmiernej wylewności Eryka co do uczuć do syna są lekko naciągane ze wzgledu na sytuację z Massimo, dla takiego kontrastu, zarysowania dramaturgii ( troche nieudanego), bo zazwyczaj mężczyźni az tak nie eksponuja swoich uczuć słowami...szczególnie ojcowie do synów, czynami owszem, ale słowami takimi pochlebnymi rzadko az tak, może to stereotyp, ale jakoś tak mózg mężczyzn jest zbudowany, ze werbalizacja emocji i uczuć następuje rzadziej niż u kobiet, raczej wyrażają uczucia czynami... ::jezyk::
Amber robiła fajne przestraszone minki w szpitalu, szkoda mi jej, chciałabym aby z dzieckiem było ok, no i wreszcie Rick jej wybaczył i będą razem sie znów huggingować, całować i żyć sobie partnersko miłości owo :serce: ( mam nadzieję) ::jezyk::
Sally dzis wyładniała... ::jezyk:: jakaś maseczka, ładne ciuszki, może lifting? ale prezentowała się całkiem, całkiem fajnie ::chytry:: :D
Stefanii mnie dzis zdenerwowała, kto jak kto, ale ona jest największa hipokrytką, intrygantką itp.itd. ::kwasny:: grrrrr..biedny Massimo, rozumiem jego pragnienia ojcowania i przekazania synowi życiowego doświadczenia...ale Sally ma teraz asika w rękawie... :mrgreen:
"A beautiful face without a name,
for so long.
A beautiful smile to hide the pain..."

by MACY.
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Na te urodziny Ridge zaprosili wszystkich kogo się tylko dało , aby pokazać ,że Forreterowie są zgrani , tylko niestety im to nie wyszło , brak Rick'a Kristen i co najważniejsze żony Ridge i jego dzieci . Hunter Tylo chyba wolnę sobie wzieła , musiała poprawić tą ryse na czole ::loll::
Pierwszy raz żal mi było Marone , tak pięknie mówił o synu . Massimo w pierwszej kolejności powinien się zaprzyjaźnic z Ridge'm ,a dopiero poźniej powiedzieć mu prawdę .
Z tym cmentarzem to przesadzili , przecież i Amber powinna wcześniej pokazać ten grób i Rick powinien się zapytać gdzie jest pochowany jego syn. ::plask wczolo:
Awatar użytkownika
mysia
Posty: 268
Rejestracja: 2007-06-23, 18:21
Lokalizacja: ze snów

Post autor: mysia »

Dzisiejsze odcinki takie sobie. Bardzo zdenerwowala mnie Stephani w rozmowie z Massimem ,,Mas czy ja coś dla ciebie znacze?" ten tekst mnie po prostu powalił ::kwasny:: . To kobieta gra na jego uczuciac. Uważam, ze Ridge powinien dowiedziec sie prawdy. Nie liczę na to, ze nagle pokocha Massima, ale mogli by sie do siebie zblizyć. Jeszcze dochodzi to, ze Ridge nienawidzi Massima nie może tak być. Ale nasza kochana Stephani nie myśli o uczuciach innych liczy się tylko ona i jej rodzina.
Troche irytowala mnie tez wścibskość Saly rozmumiem, że martwi się o Massima, ale powinna uszanować jego prywatność a nie we wszystko wtyka nos i jeszcze ten prywatny detektyw ::plask wczolo: . Kobieta ma tupet.
Briget z mężem ostatnio bierze udział we wszystkich rodzinnych uroczystościach widac, że dziewczyna się naprawdę angażuje i strara rozmowa przy stole była naprawde miła. Ale jak powiedziała Korinn Ridge i Erick byli trochę nadmiernie wylewni w pewnych chwilach bylo to tak przesłodzone, że aż nienaturalne.
Miny Amber niestety nie przypadają mi do gustu. Mają wzbudzać żal a mi jedynie co chce się śmiać. Mam nadzieję, że to juz koniec wzselkich kłótni. Niestety teraz zagrożona ciąża, Amber naprawde ma pecha troche z własnej winy, ale nikt nie jest doskonały a ona sie naprawdę stara.
Szkoda, że dzisiaj nie było Brook jej wątek robi się coraz ciekawszy :zeby: , nie moge się doczekać na rozwój akcj.
"Myśl patrząc na niebo. Na gwiazdy. I nie pomyl ich z tymi, które odbijają się na powierzchni stawu"
Awatar użytkownika
ana
Posty: 801
Rejestracja: 2006-04-21, 21:26
Lokalizacja: wrocław

Post autor: ana »

Co do wczorajszych odcinkow-mowi się że Polak mądry po szkodzie, ale to przysłowie swietnie pasuje do Brook :lol:

Sceny Amber -Rick-smutne, ktoś zarzucił że dopiero teraz Amber pokazala mu grób syna, ale czy on wczesniej zanteresowal sie nim i jego grobem?? pytal gdzie jest? Chciał go odwiedzić??nie :!: ........więc ta jego "skrucha" i żal po takim czasie byly żałosne i obłudne ::plask wczolo:

Massimo miliarderem ::jezyk:: i chce wszystko zapisać Ridge'owi........ ::loll:: Ten to ma szczęście, nie tylko kobiety chcą mu dogodzić ::jezyk::
anita42
Posty: 146
Rejestracja: 2007-05-08, 08:50
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: anita42 »

Moje refleksje po dzisiejszych odcinkach:
:arrow: sceny z Rickiem i Amber bardzo nudne :ziewam:
:arrow: Deacon zupełnie nie pasuje do Forresterów i oczywiście do Bridget ::plask wczolo:
:arrow: super, że nie było Brooke, bo ostatnio zbiera mi się na pawia, jak ją widzę
:arrow: Sally i Stefa, jak na babki (czy raczej matrony) w słusznym wieku, prezentują się ostatnimi czasy wielce korzystnie
:arrow: fajnie, że w gabinecie Sal wisi na ścianie fota niezapomnianego Saula
:arrow: no i ciągle się zastanawiam, czy to możliwe, że Deacon i Amber tak nagle przestali się kochać, jeśli jeszcze niedawno ciągle się spotykali i wytrzymać bez siebie nie mogli? :roll:
Dawidek
Administrator
Posty: 10466
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Sally mnie dziś rozbawiła. ::loll:: ::loll:: ::loll:: Ona to dopiero ma nosa, 1000-krotnie silniejszego, niż połączone nosy 1000 psów. ::cojest:: ::cojest:: ::cojest:: I te jej detektywistyczne zapędy. Jak sobie coś wymyśli, to zaraz dostanie. ::cojest:: Dziś była boska. :!:
Massimo, chce powiedzieć prawdę synowi, który uważa go za wroga rozbijającego rodzinę. Tym razem radziłbym mu wziąć 1000 oddechów i pomysleć, zanim cos powie. Ale to chyba nic nie da, on nie ma wiele do stracenia, chyba, że miłość Stephanie.
Amber to zawsze musi wpaść w jakieś tarapaty. Kolejna ciąża jest zagrożona. Według mnie powinna pomysleć, by następnym razem nie zachodzić w ciążę. Sceny na cmentarzu wyglądały jak w teatrze - głównie to zasługa scenografii. ::plask wczolo:
Zablokowany