Dlaczego Amber miesza w to wszystko swoje dzieci? Że niby firma jest ich własnością?
Brooke może mieć złe samopoczucie, a Amber dobre, choć obie są w ciąży, bo przecież każda kobieta inaczej przeżywa swoją ciążę.
Brooke jest starszaIrma pisze:Być może. Ale żeby aż te złe samopoczucie było słychać przez telefon? Poza tym to dziwne by za samych wyrzutów sumienia czuć sie aż tak źlemysia pisze:Myśle, że złe samopoczucie nie wynika z samej ciąży, ale ze stanu psychicznego Brooki, a raczej z ciągłych wyrzutów sumienia. Wiadomość o ciąży Amber nie była dla niej samej taką tragedią co jest dla Brook.Wszyscy widzą złe samopoczucie Brooke jak jest w ciąży a Amber również jest i jakoś nic jej nie jest![]()
![]()
Na pewno byłyby komentarze że Brooke jest pazerna i niesprawiedliwa gdyby nie uznała wkładu ridge'a i nie chciał się podzielić, Taylor tez nie powiedziała że to miło z jej strony czy coś, no ale jak to TaylorPetroPython pisze:Kiedy Brooke rozmawiała ze swoimi dziećmi, Amber miała taką minę, jakby rozmyślała czy może przypadkiem jej jakieś procenty się nie należąNo i niemało się pomyliłem - zaczyna namawiać Ricka, by nie oddawał swoich akcji
Zawsze była pazerna, więc było jasne jak słońce, że nie przejdzie obok tego zupełnie obojętnie
Ricki zrobił minę, jak drapieżny zwierz, więc chyba raczej będzie ostra walka
Mimo, że nie przepadam za Ridgem, popieram jego żądania. Brooke wygląda jakby zaraz miała upaść na ziemię. Pochopnie postąpiła oddając Ridgeowi swoje akcje, powinna myśleć o przyszłości swoich dzieci; to Eric powinien dać Ridgeowi więcej. No ale ona kocha go przecież nad życie, nie zapominajmy o tym
Miłość jest zdolna do wszelakich poświęceń. Zende jest wspaniały, ma bardzo piękne oczy; takie pełne nadziei i wiary, gdy patrzył na Kristen
Tekst Erica był oszałamiający: "Jak się czujesz Tony?"
Przecież nie umiera, a mówi, jakby to miało nastąpić lada dzień. Czy musi mu przypominać, że ma HIV
Zwłaszcza po podróży poślubnej, zero wyczucia
W takim razie jej ówczesny imidz miał się nijak do gustu - został po prostu narzucony przez matkę i otoczenie. A gust to chyba coś w większym stopniu wrodzonego.mailo pisze:Nie trzeba mieć dużo kasy żeby się dobrze ubrać. Było wiele biedniejszych bohaterek od niej , które wyglądały normalnie. Brak gustu Amber dotyczył nie tylko jej stroju ale makijażu, dodatków itp Nie wiedziała w ogóle co z czym, prosiła o pomoc Lauren itp. Kiedys toczyły się tu na ten temat niezłe dyskusje. Nie mówię że to jej wina, po prostu nie znała się na tym, jej pochodzenie też mniało na to wpływ i pewnie mamusia, która miała podobny stylNaprawdę scenarzyści są bardzo niekonsekwentni żeby z takiej osoby jak Amber znawczynię mody
Co do Ridge'a to się zgadzam! Nie dość, że dostanie, to chce więcej.Amber i Ridge STRASZNIE są zachłanni. Jakkolwiek Ridge ma do tego jakieś podstawy tak Amber żadnych. Oboje mnie śmieszą