Ridge sam jest sobie winien, postawił ultimatum, a potem ma pretensje, że nie jest w firmie. Gdyby nie wyskoczył z tym szantażem, to nadal miałby ciepłą posadę głównego projektanta FC. Każdy ma swoje ambicje i ma prawo do ich realizacji, ale nie metodami, którym hołduje Ridge.

I jeszcze uważa sie za pana świata, jakim prawem on nazwał Amber śmieciem

Już myślałem, że ta dziewczyna przyłoży mu, ale zastąpili ją inni.
Stephanie ma prawo do swoich sądów i opinii, może bronić swojego syna, wedle uznania.

Ale niech też spojrzy na całą sprawę oczami Eric'a.
Sytuacja w szpitalu zrobiła sie bardzo niemiła. Eric próbował jakoś zaradzić sytuacji, ale na synu i żonie nie robi to większego wrażenia.
Jak Sally coś sobie wymyśli, to już trzeba się mieć na baczności.

Bo ona już nieraz udowodniła, że ma zmysł przewidywania przyszłości.

Ciekawe, czy tym razem jej prognozy się sprawdzą.
Jutro nie ma "MnS", a w czwartek powtórek. Proszę tu nie komentować tej informacji.
[ Dodano: 2007-10-04, 21:23 ]
Sam już nie wiem co mam myśleć o tej sałlej sytuacji z Eeic'em. Za to sama Stephanie gadała dziś troche od rzeczy. Gdyby nie ona, nie doszłoby do tego całego zamieszania z ridge'em. dla ridge'a nie Brooke jest problemem - tylko jego przerost ambicji. Jej nie lubi teraz, bo mu odebrała władzę. Przecież wcześniej był z nią w dobrych stosunkach, teraz ma do niej żal.
Projekty Amber były takie średnie. Ani nie zachwycały, ani nie odstraszały. Dziewczyna jest jednak zbyt pewna sukcesu. W tej branży niczego nie można byc pewnym. Jak ja to powiem "łaska klienta na pstrym koniu jeździ"
O Whip'ie się na razie nie wypowiadam.
