Jejujku - Zosieńka wsadziła smoka do akwarium, potem do buzi i nikt nie protestował!
Klan
Na 100% tym narzeczonym Doroty był Grzegorz. Czyli mamy do czynienia z wpadką scenarzystów. I to gigantyczną. A tak poza tym to szkoda, że nigdy nie pokazali tego Grzegorza. Może jeszcze kiedyś scenarzyści wrócą jakoś do tego wątku.
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. 
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
Racja, byłoby ciekawie gdyby teraz owy Grzegorz spotkał Dorotę a ona nie mogła mu się oprzeć... Ale to Klan i porządna zakonnica napewno nie zrobi czegoś takiego.
Podoba mi się wątek z Adamem, scenarzyści znów sięgneli po narkotykowy problem (wcześniej z Bożenką był równie ciekawy). Teraz brakuje tylko aby Adam miał zapaść, uderzył Olkę, robił z domu palarnię i mielibyśmy super serial he
Podoba mi się wątek z Adamem, scenarzyści znów sięgneli po narkotykowy problem (wcześniej z Bożenką był równie ciekawy). Teraz brakuje tylko aby Adam miał zapaść, uderzył Olkę, robił z domu palarnię i mielibyśmy super serial he
Nobody does it better
Kiedyś też zdarzyła im się duża wpadka. W jakiejś scenie ( nowszej ) Michał powiedział, że Paweł jest jego ojcem chrzestnym, a w początkowych odcinkach ( akurat były one powtarzane w czasie, w którym była tamta scena ) Rysiek powiedział, że musi dbać o swojego chrześniaka i dlatego coś tam zrobił dla Michała
Spoiler:
[shadow=black]Krystyna dowie się od studentów, że Adam ćpa i postanowi interweniować...[/shadow]
Spoiler:
[shadow=black]Krystyna dowie się od studentów, że Adam ćpa i postanowi interweniować...[/shadow]
Myślę, że to nie była wpadka, tylko celowa zmiana imienia, wątek o Grzegorzu był już kilka lat temu, niektorzy Klanu wtedy mogli nie oglądać, inni mogli zapomnieć a reszta musi im to jakoś wybaczyć
Może np planują wprowadzić jakąś nową postać o imieniu Grzegorz właśnie.
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Wiózł pewnego dnia miłą kobietę, panią Klaudię. Gdy miała wysiąść zainicjowała rozmowę, stwierdziła, że Rysio najwyraźniej umie wyczuć pasażera, bo milczał całą drogę, jak by wiedział, że tego dnia nie ma ona ochoty na rozmowę, czy nawet spławianie gadatliwego taksówkarza. Od słowa do słowa stwierdziła, że przydałyby jej się ktoś taki jak on - da mu stałą pensię, a on będzie miał mniej pracy niż dotąd, w zamian za to zaś będzie dla niej w pełni dyspozycyjny. Jest właścicielką agencji artystycznej, musi często jeżdzić po mieszkaniach współpracowników. Wymienili wizytówki, on się z tym pomysłem przespał, i następnego dnia zgodził się. Nawet była w domu i poznała dzieciaki, Bożenka wypywytała ją o gwiazdy, z którymi współpracuje.
Parę dni później, jak już wszystko podpisali (Rysio oddał "swojego Anglika" Mariuszowi) miał pilnie podjechać do jakiegoś domu. Podjechał i okazało się, że ona stamtąd dosłownie ucieka. Ryszard zaczął coś podejrzewać. Następnego dnia przyznała się - jest dziwką. W dodatku zrobiła to w taki sposób, jakby to było oczywiste. W dodatku trochę kokietowała wtedy Ryśka, stwierdziła, że zależy jej na dalszej współpracy. Ten trochę bił się z myślami (Mariusz przekonywał go, że to normalne - "lekarz też nie pyta kogo operuje"). W końcu zdecydował, że koniec z tym.
I to była kropla, która przeważyła szalę, po kłopotach rodziny z Moniką, wyjazdem Grażyny, kłopotach z dziećmi. Zdenlał dosłownie na kierownicę (nawet na klakson
) - zawał. Sama Klaudia z miejsca go znalazła, odwiozła do szpitala i powiadomiła domowników. W szpitalu zaś, oddwiedzając go, wspomniała, że będzie szczęśliwa, jeżeli po wyjściu zgodzi się kontynuować współpracę (nawet pozanła Grażynkę i konsekwentnie robiła przed nią ściemę
).
Parę dni później, jak już wszystko podpisali (Rysio oddał "swojego Anglika" Mariuszowi) miał pilnie podjechać do jakiegoś domu. Podjechał i okazało się, że ona stamtąd dosłownie ucieka. Ryszard zaczął coś podejrzewać. Następnego dnia przyznała się - jest dziwką. W dodatku zrobiła to w taki sposób, jakby to było oczywiste. W dodatku trochę kokietowała wtedy Ryśka, stwierdziła, że zależy jej na dalszej współpracy. Ten trochę bił się z myślami (Mariusz przekonywał go, że to normalne - "lekarz też nie pyta kogo operuje"). W końcu zdecydował, że koniec z tym.
I to była kropla, która przeważyła szalę, po kłopotach rodziny z Moniką, wyjazdem Grażyny, kłopotach z dziećmi. Zdenlał dosłownie na kierownicę (nawet na klakson
Oooo,jaka wyczerpująca odpowiedz!Abec pisze:Wiózł pewnego dnia miłą kobietę, panią Klaudię. Gdy miała wysiąść zainicjowała rozmowę, stwierdziła, że Rysio najwyraźniej umie wyczuć pasażera, bo milczał całą drogę, jak by wiedział, że tego dnia nie ma ona ochoty na rozmowę, czy nawet spławianie gadatliwego taksówkarza. Od słowa do słowa stwierdziła, że przydałyby jej się ktoś taki jak on - da mu stałą pensię, a on będzie miał mniej pracy niż dotąd, w zamian za to zaś będzie dla niej w pełni dyspozycyjny. Jest właścicielką agencji artystycznej, musi często jeżdzić po mieszkaniach współpracowników. Wymienili wizytówki, on się z tym pomysłem przespał, i następnego dnia zgodził się. Nawet była w domu i poznała dzieciaki, Bożenka wypywytała ją o gwiazdy, z którymi współpracuje.
Parę dni później, jak już wszystko podpisali (Rysio oddał "swojego Anglika" Mariuszowi) miał pilnie podjechać do jakiegoś domu. Podjechał i okazało się, że ona stamtąd dosłownie ucieka. Ryszard zaczął coś podejrzewać. Następnego dnia przyznała się - jest dziwką. W dodatku zrobiła to w taki sposób, jakby to było oczywiste. W dodatku trochę kokietowała wtedy Ryśka, stwierdziła, że zależy jej na dalszej współpracy. Ten trochę bił się z myślami (Mariusz przekonywał go, że to normalne - "lekarz też nie pyta kogo operuje"). W końcu zdecydował, że koniec z tym.
I to była kropla, która przeważyła szalę, po kłopotach rodziny z Moniką, wyjazdem Grażyny, kłopotach z dziećmi. Zdenlał dosłownie na kierownicę (nawet na klakson) - zawał. Sama Klaudia z miejsca go znalazła, odwiozła do szpitala i powiadomiła domowników. W szpitalu zaś, oddwiedzając go, wspomniała, że będzie szczęśliwa, jeżeli po wyjściu zgodzi się kontynuować współpracę (nawet pozanła Grażynkę i konsekwentnie robiła przed nią ściemę
).
W dość młodym wieku Rysio udar.
If you can't beat them, join them...
Sorki za powtórzenia w moim wcześniejszym poscie, ale pisałem na szybko. A skoro już jesteśmy przy błedach
: dziś Adam poprosił o kawę, dostał herbatę, nie zauważył tego (w każdym razie na głos), ale nie wypił, tylko łaził z kubkiem w ręku i gadał
- dobrze wychowany 
Jacek poinformował żonę o tym, że Kuba widział go z Donatą przy pierwszej możliwej okazji, jakby asekurancko. Jak pamiętamy, kilkanascie odcinków temu Beata skarżyła się Kubie, że w związku z ich romansem zauważyła u siebie identyczny odruch
Jacek poinformował żonę o tym, że Kuba widział go z Donatą przy pierwszej możliwej okazji, jakby asekurancko. Jak pamiętamy, kilkanascie odcinków temu Beata skarżyła się Kubie, że w związku z ich romansem zauważyła u siebie identyczny odruch
Małżeństwo Beaty i Jacka jest genialne
Tu niby są kochającą rodzinką, jedzą obiadki, myją rączki, a tak naprawdę on prawie miał dziecko na boku, co chwila ma z kimś romans, a ona wcale nie lepsza - uprawia seks z dawnym kolegą
A o Rafalskim to już nie wspomnę. Wie o romansie Jacka, wie o romansie Beatki, ale nie może tego powiedzieć na głos
Fajnie się ogląda ich sceny
Wypadek Krystyny -
Nie postarali się, oj nie... przecież to było takie sztuczne i nienaturalne
To nawet w Plebani, jak niedawno ktoś wpadł pod samochód, to była wielka akcja i fajnie nakręcona scena...
A Michała dziewczyna jest jakaś dziwna. I do tego brzydka jak noc, całkowicie do niego nie pasuje. Dobrze mu Jerzy powiedział, że na wyciągnięcie ręki ma ładną Kingę, a szuka po kątach...
I dowiedzieliśmy się, że Michał chodzi do solarium, a Ciotka Stacha umie zawiązać krawat z zamkniętymi oczami
Tu niby są kochającą rodzinką, jedzą obiadki, myją rączki, a tak naprawdę on prawie miał dziecko na boku, co chwila ma z kimś romans, a ona wcale nie lepsza - uprawia seks z dawnym kolegą
A o Rafalskim to już nie wspomnę. Wie o romansie Jacka, wie o romansie Beatki, ale nie może tego powiedzieć na głos
Fajnie się ogląda ich sceny
Wypadek Krystyny -
Nie postarali się, oj nie... przecież to było takie sztuczne i nienaturalne
A Michała dziewczyna jest jakaś dziwna. I do tego brzydka jak noc, całkowicie do niego nie pasuje. Dobrze mu Jerzy powiedział, że na wyciągnięcie ręki ma ładną Kingę, a szuka po kątach...
I dowiedzieliśmy się, że Michał chodzi do solarium, a Ciotka Stacha umie zawiązać krawat z zamkniętymi oczami





