Ty zawsze się przyczepiasz do każdej literówki w postach Abeca, a ja biorę teraz tylko z Ciebie przykład.Damians pisze:Czy mamy się przyczepiać do każdej literówki??
Co do Tricii, to daleko jej do Taylor. Daleko...
Ty zawsze się przyczepiasz do każdej literówki w postach Abeca, a ja biorę teraz tylko z Ciebie przykład.Damians pisze:Czy mamy się przyczepiać do każdej literówki??
Z tym podobieństwem, to bym nie przesadzał, ponadto omamy zaczęły się jeszcze przed przebieraniem się, co wie każdy, kto ostatnie odcinki oglądał.Damians pisze:A dlaczego ma te "omamy"? Ponieważ Tricia do złudzenia przypomina Taylor. I jeszcze zakłada jej ciuchy i nawet buty![]()
![]()
![]()
Dialogu próbowała. Wyszło jak wyszło. Ponadto ona chce dobra Ridge'a, nie Brooke, więc skoro uważa, że kontakt z tą ostatnią jest dla Ridge'a zły (nie osądzam, czy to prawda, bo na psychologi nie znam się prawie wcale), to robi swoje.Czy prawdziwy psycholog kobie kogoś w dupę?? Tricia powinna rozmawiać z Brooke, stawiać na dialog, a nie na bicie...
Na moje skromne wyczucie, takie zachowanie u "swieżego" wdowca, który jeszcze niedawno opłakiwał żonę i cierpii z powodu jej odejścia świadczy własnie o potrzebie pomocy. Prawdą mówiąc jestem zszokowany tym, że ktoś może w owym "byciu zadowolonym" widzieć dowód braku takiej potrzeby.Ridge nie potrzebuje jej pomocy. Jakoś jak jest przy Brooke to się uśmiecha, jest zadowolony itd.
Tak jest, gdy dwie lubiące się osoby mieszkają razem.Dalej. Jest współlokatorką Thorne'a, człowieka, który kiedyś był związany z Taylor... A ona przychodzi do niego w kusym szlafroczku i stroi głupkowate minki![]()
"Była córka"?Krótko mówiąc - psycholog z niej żaden. W ogóle dla mnie jest ona jakąś oszustką. Jakoś nigdy Taylor o niej nie wspominała, a tu nagle ona okazuje się jej najlepszą przyjaciółką. Niby coś tam wie o Forresterach, ale nie wie, kim jest chociażby Bridget ( czyli była córka Ridge'a )...
Nie do literówki, tylko do błęduB@r pisze:Ty zawsze się przyczepiasz do każdej literówki w postach Abeca, a ja biorę teraz tylko z Ciebie przykład.Damians pisze:Czy mamy się przyczepiać do każdej literówki??![]()
Skoro się nie znasz, to się w ogóle nie wypowiadaj. Tak będzie najlepiej.Abec pisze: (nie osądzam, czy to prawda, bo na psychologi nie znam się prawie wcale),
No, przecież właśnie się nie wypowiedziałem... Naprawdę, trzeba się uważać za speca od wszystkiego, by tego nie zauważyć...Skoro się nie znasz, to się w ogóle nie wypowiadaj. Tak będzie najlepiej.Abec pisze: (nie osądzam, czy to prawda, bo na psychologi nie znam się prawie wcale),
Po co mam zaglądać, skoro wiem, że sa? Należę do ludzi przedkładających treść nad formę...Damians pisze:To lepiej zajrzy do słownika, zamiast się tym chwalić![]()
![]()
Pisałeś co innego ("Nie do literówki, tylko do błęduP.S. Już dawno przestałem zwracać uwagę na twoje błędy, odpowiedziałem tylko na post B@r, który przeinaczał rzeczywistość![]()
Owszem, gdy wypowiadam się na jakiś szerszy temat, a nie znam się na jego fragmencie, do którego oceny potrzeba specjalistycznej wiedzy, to to zaznaczam. Dla mnie to oczywiste.Napisałeś, że się nie znasz, czyli się wypowiedziałeś na ten temat. Co by było, gdyby wszyscy pisali na czym się nie znają?? Zabrakłoby transferu![]()
Myślę, że to nie spodobałoby się Ridge'owi.Tricia jest okropna. Szkoda, że Brooke nie walnęła jej bagietką w głowę, może nabrałaby kobieta trochę rozumu...
Chwal się dalej, szczególnie w Dniu Języka OjczystegoAbec pisze: Po co mam zaglądać, skoro wiem, że sa? Należę do ludzi przedkładających treść nad formę...
Pisałeś co innego ("Nie do literówki, tylko do błędu"
A wg mnie Ridge byłby tym zachwycony. A jeśli tak jak piszesz, Ridge'owi to by się nie spodobało, to najwyżej dałby dużego klapsa BrookeMyślę, że to nie spodobałoby się Ridge'owi.
A przed chwilą byłeś innego zdania:Jak dla mnie Tricia jest zbyt podobna do Taylor
Z tym podobieństwem, to bym nie przesadzał
Znajomość i szacunek dla języka to coś więcej niż ortografia.Damians pisze:Chwal się dalej, szczególnie w Dniu Języka OjczystegoAbec pisze: Po co mam zaglądać, skoro wiem, że sa? Należę do ludzi przedkładających treść nad formę...
![]()
Jeśli się skupisz, zauwazysz, że B@r użył czasu taraźniejszego.Pisałeś co innego ("Nie do literówki, tylko do błędu"
No właśnie, pisałem jak było kiedyś![]()
Wtedy fakt, że potrzebny jest mu psycholog, byłby jeszcze wyraźniejszy.A wg mnie Ridge byłby tym zachwycony. A jeśli tak jak piszesz, Ridge'owi to by się nie spodobało, to najwyżej dałby dużego klapsa BrookeMyślę, że to nie spodobałoby się Ridge'owi.![]()
Jeśli się bardzo mocno skupisz, dostrzeżesz, że w pierwszym z zacytowanych fragmentów (chornologicznie drugim) chodzi o podobieństwo psychologiczne, w drugim zaś o fizyczne.A przed chwilą byłeś innego zdania:Jak dla mnie Tricia jest zbyt podobna do TaylorZ tym podobieństwem, to bym nie przesadzał
Ale ortografia, to jeden z przejawów ów szacunku.Abec pisze:
Znajomość i szacunek dla języka to coś więcej niż ortografia.
Jeśli się skupisz, zauwazysz, że B@r użył czasu taraźniejszego.
A wg mnie komuś innemu potrzebny jest psychiatra, bo psycholog to już za mało...Wtedy fakt, że potrzebny jest mu psycholog, byłby jeszcze wyraźniejszy.
Jeszcze coś wymyśl...Jeśli się bardzo mocno skupisz, dostrzeżesz, że w pierwszym z zacytowanych fragmentów (chornologicznie drugim) chodzi o podobieństwo psychologiczne, w drugim zaś o fizyczne.