Tricia

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
B@r
Posty: 8972
Rejestracja: 2005-08-31, 19:12
Lokalizacja: LA
Wiek: 37

Post autor: B@r »

Damians pisze:Czy mamy się przyczepiać do każdej literówki?? ::kwasny::
Ty zawsze się przyczepiasz do każdej literówki w postach Abeca, a ja biorę teraz tylko z Ciebie przykład. :D

Co do Tricii, to daleko jej do Taylor. Daleko...
"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".
Abec
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

Damians pisze:A dlaczego ma te "omamy"? Ponieważ Tricia do złudzenia przypomina Taylor. I jeszcze zakłada jej ciuchy i nawet buty ::loll:: ::cojest:: ::plask wczolo:
Z tym podobieństwem, to bym nie przesadzał, ponadto omamy zaczęły się jeszcze przed przebieraniem się, co wie każdy, kto ostatnie odcinki oglądał.
Czy prawdziwy psycholog kobie kogoś w dupę?? Tricia powinna rozmawiać z Brooke, stawiać na dialog, a nie na bicie...
Dialogu próbowała. Wyszło jak wyszło. Ponadto ona chce dobra Ridge'a, nie Brooke, więc skoro uważa, że kontakt z tą ostatnią jest dla Ridge'a zły (nie osądzam, czy to prawda, bo na psychologi nie znam się prawie wcale), to robi swoje.
Ridge nie potrzebuje jej pomocy. Jakoś jak jest przy Brooke to się uśmiecha, jest zadowolony itd.
Na moje skromne wyczucie, takie zachowanie u "swieżego" wdowca, który jeszcze niedawno opłakiwał żonę i cierpii z powodu jej odejścia świadczy własnie o potrzebie pomocy. Prawdą mówiąc jestem zszokowany tym, że ktoś może w owym "byciu zadowolonym" widzieć dowód braku takiej potrzeby.
Dalej. Jest współlokatorką Thorne'a, człowieka, który kiedyś był związany z Taylor... A ona przychodzi do niego w kusym szlafroczku i stroi głupkowate minki ::ysz::
Tak jest, gdy dwie lubiące się osoby mieszkają razem.
Krótko mówiąc - psycholog z niej żaden. W ogóle dla mnie jest ona jakąś oszustką. Jakoś nigdy Taylor o niej nie wspominała, a tu nagle ona okazuje się jej najlepszą przyjaciółką. Niby coś tam wie o Forresterach, ale nie wie, kim jest chociażby Bridget ( czyli była córka Ridge'a )...
"Była córka"?
Awatar użytkownika
Damians
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

Nutelko, można się domyśleć, że użyłem skrótu myślowego :wink:

Mogłem napisać: Bridget ( dziewczyna, która niegdyś była uważana za córkę męża dr Taylor - Ridge'a Forrestera, ale na skutek pomyłki w laboratorium, gdzie swoje brudne ręce maczał zła Sheila - morderczyni Taylor - zaszła pomyłka. Dziewczyna okazała się więc córką Eric'a Forrestera I - ojca Ridge'a, który tak naprawdę nie jest jego ojcem, ponieważ jego matka Stephanie Forrester jeszcze jak nazywała się Daglous przespała się z Massim'em i nikomu o tym nie powiedziała... ) :zeby: ::plask wczolo:
Abec
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

"Osoba niegdyś uważana za córkę".
Awatar użytkownika
Damians
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

B@r pisze:
Damians pisze:Czy mamy się przyczepiać do każdej literówki?? ::kwasny::
Ty zawsze się przyczepiasz do każdej literówki w postach Abeca, a ja biorę teraz tylko z Ciebie przykład. :D
Nie do literówki, tylko do błędu :wink:
A co ty nagle takim obrońcą Abeca się stałeś? ::chytry::

[ Dodano: 2008-02-21, 23:19 ]
Abec pisze: (nie osądzam, czy to prawda, bo na psychologi nie znam się prawie wcale),
Skoro się nie znasz, to się w ogóle nie wypowiadaj. Tak będzie najlepiej.
Abec
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

Pochlebiasz sobie, w moim poscie z tego wątku z dziś o 23.12 są co najmniej dwa błędy ortograficzne. Co do Tricii - jak myslicie, to przypadek, że wszyscy dotychczasowi antyfani Taylor tak po niej jeżdzą? ::chytry::
Abec pisze: (nie osądzam, czy to prawda, bo na psychologi nie znam się prawie wcale),
Skoro się nie znasz, to się w ogóle nie wypowiadaj. Tak będzie najlepiej.
No, przecież właśnie się nie wypowiedziałem... Naprawdę, trzeba się uważać za speca od wszystkiego, by tego nie zauważyć...
Awatar użytkownika
Damians
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

To lepiej zajrzy do słownika, zamiast się tym chwalić ::loll:: ::plask wczolo:

P.S. Już dawno przestałem zwracać uwagę na twoje błędy, odpowiedziałem tylko na post B@r, który przeinaczał rzeczywistość :wink:

Napisałeś, że się nie znasz, czyli się wypowiedziałeś na ten temat. Co by było, gdyby wszyscy pisali na czym się nie znają?? Zabrakłoby transferu ::loll::

Tricia jest okropna. Szkoda, że Brooke nie walnęła jej bagietką w głowę, może nabrałaby kobieta trochę rozumu...
Abec
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

Damians pisze:To lepiej zajrzy do słownika, zamiast się tym chwalić ::loll:: ::plask wczolo:
Po co mam zaglądać, skoro wiem, że sa? Należę do ludzi przedkładających treść nad formę...
P.S. Już dawno przestałem zwracać uwagę na twoje błędy, odpowiedziałem tylko na post B@r, który przeinaczał rzeczywistość :wink:
Pisałeś co innego ("Nie do literówki, tylko do błędu ;)"
Napisałeś, że się nie znasz, czyli się wypowiedziałeś na ten temat. Co by było, gdyby wszyscy pisali na czym się nie znają?? Zabrakłoby transferu ::loll::
Owszem, gdy wypowiadam się na jakiś szerszy temat, a nie znam się na jego fragmencie, do którego oceny potrzeba specjalistycznej wiedzy, to to zaznaczam. Dla mnie to oczywiste.
Tricia jest okropna. Szkoda, że Brooke nie walnęła jej bagietką w głowę, może nabrałaby kobieta trochę rozumu...
Myślę, że to nie spodobałoby się Ridge'owi.

Jak dla mnie Tricia jest zbyt podobna do Taylor - przynajmniej w zamyśle scenarzystów. Dziwne, że nie ma więcej scen ze Stefą.
Awatar użytkownika
Damians
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

Abec pisze: Po co mam zaglądać, skoro wiem, że sa? Należę do ludzi przedkładających treść nad formę...
Chwal się dalej, szczególnie w Dniu Języka Ojczystego ::cojest::

Pisałeś co innego ("Nie do literówki, tylko do błędu ;)"

No właśnie, pisałem jak było kiedyś :wink:


Myślę, że to nie spodobałoby się Ridge'owi.
A wg mnie Ridge byłby tym zachwycony. A jeśli tak jak piszesz, Ridge'owi to by się nie spodobało, to najwyżej dałby dużego klapsa Brooke ::rad::

Jak dla mnie Tricia jest zbyt podobna do Taylor
A przed chwilą byłeś innego zdania:
Z tym podobieństwem, to bym nie przesadzał
Abec
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

Damians pisze:
Abec pisze: Po co mam zaglądać, skoro wiem, że sa? Należę do ludzi przedkładających treść nad formę...
Chwal się dalej, szczególnie w Dniu Języka Ojczystego ::cojest::
Znajomość i szacunek dla języka to coś więcej niż ortografia.
Pisałeś co innego ("Nie do literówki, tylko do błędu ;)"

No właśnie, pisałem jak było kiedyś :wink:
Jeśli się skupisz, zauwazysz, że B@r użył czasu taraźniejszego.

Myślę, że to nie spodobałoby się Ridge'owi.
A wg mnie Ridge byłby tym zachwycony. A jeśli tak jak piszesz, Ridge'owi to by się nie spodobało, to najwyżej dałby dużego klapsa Brooke ::rad::
Wtedy fakt, że potrzebny jest mu psycholog, byłby jeszcze wyraźniejszy.
Jak dla mnie Tricia jest zbyt podobna do Taylor
A przed chwilą byłeś innego zdania:
Z tym podobieństwem, to bym nie przesadzał
Jeśli się bardzo mocno skupisz, dostrzeżesz, że w pierwszym z zacytowanych fragmentów (chornologicznie drugim) chodzi o podobieństwo psychologiczne, w drugim zaś o fizyczne.
Awatar użytkownika
Damians
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

Abec pisze:
Znajomość i szacunek dla języka to coś więcej niż ortografia.
Ale ortografia, to jeden z przejawów ów szacunku.

Jeśli się skupisz, zauwazysz, że B@r użył czasu taraźniejszego.


Tylko sprostowałem post B@r-a, gdzie były zawarte fałszywe informacje - nic więcej.

Wtedy fakt, że potrzebny jest mu psycholog, byłby jeszcze wyraźniejszy.
A wg mnie komuś innemu potrzebny jest psychiatra, bo psycholog to już za mało...
Jeśli się bardzo mocno skupisz, dostrzeżesz, że w pierwszym z zacytowanych fragmentów (chornologicznie drugim) chodzi o podobieństwo psychologiczne, w drugim zaś o fizyczne.
Jeszcze coś wymyśl...
W końcu Tricia jest taką "złożoną" postacią...
Kitty
Posty: 868
Rejestracja: 2006-07-30, 16:26
Lokalizacja: ...

Post autor: Kitty »

Chłopaki, wyluzujcie, please. :: bow :: :wink:
Awatar użytkownika
MrPukwa
Posty: 430
Rejestracja: 2007-12-22, 18:04
Lokalizacja: Księżyc

Post autor: MrPukwa »

Na waszym forum nie mozna sie nudzić. ::loll::
Dawidek
Administrator
Posty: 10467
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Kiedyś była mowa, że lekarz psychiatra, czy psycholog, nie powinien zbytnio angażować się się w życie prywatne swoich pacjentów. W przypadku Tricii są juz objawy tego, że ona czuje się związana z rodziną Forrester'ów. Ridge, z powodu zjaw, które widzi, rzeczywiście powinien udać się do specjalisty. Ale do wiarygodnego i niezależnego. Tricia mu w tym nie pomoże. Przynajmniej, ja tak widzę.

MrPukwa, zgadzam się z Tobą, na tym forum nie można się nudzić. ::loll::
Abec
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

Moim zdaniem angażowanie się w to, co się robi jest w życiu zawodowym czymś dobrym. Ale, znowuż, nie znam się na psychologi i nie potrafiłbym się na ten temat wypowiadać tak autorytatywnie.
ODPOWIEDZ