Ja też niestety ostatnio jestem do tyłu z Tormentą i Rebelde 
Forrester, z "La Tormentą" sprawa jest ciekawa o tyle, że w numeracji strasznie ciężko się połapać. Ciekawostką jest, że zarówno TVE jak i TVE Internaciónal miały zupełnie inną numerację tej telci!!! I znów nasz TVN się kłania i jego skłonność do cięć. Nie wiem jaką umowę ma Puls z Telemundo, ale nasz TVN ma ją taką, że nie może dobrowolnie ciąć ich produkcji jak im pasuje, a emitować je dokładnie w takiej postaci jaką dostają od dystrybutora. Nie to co robili na przykład z telciami z Televisy, gdzie mieli tak skonstruowaną umowę, że mogli ciąć odcinki jak im się podobało. Wiecie, że TVN pozbawiło widzów ostatnich 7 minut finału "Amor real"???? To święta prawda. Nie zobaczyliśmy ponoć jakichś scen co i jak się skończyło. Jak już załatwię sobie "Sin Ti", to chyba pokuszę się właśnie o "Amor Real".
Masz rację, w La Tormencie, antagoniści są fantastyczni!! Jestem pewien, że "Gata salvaje" też by Ci się spodobała.
Masz rację, w La Tormencie, antagoniści są fantastyczni!! Jestem pewien, że "Gata salvaje" też by Ci się spodobała.
Pamiętam jak pocięto "Amor latino", które było emitowane na Polsacie jakieś 6-7 lat temu. Szkoda, bo to była fajna telenowela
A co do "Tormenty" ciekawe ile będzie tych odcinków. Antagoniści to pierwsza klasa. Przyznam się, że nie widziałem do tej pory w żadnej telenoweli tylu "głównych" czarnych charakterów, nie mówiąc już o pobocznych
A co do "Tormenty" ciekawe ile będzie tych odcinków. Antagoniści to pierwsza klasa. Przyznam się, że nie widziałem do tej pory w żadnej telenoweli tylu "głównych" czarnych charakterów, nie mówiąc już o pobocznych
"Moda na sukces" - serial, który nigdy nie będzie miał swojego końca.
Administrator
W "La Tormenta" coraz bardziej zaskakuje mnie Edelmira, która dość dziwnie zachowuje się w stosunku do swojego syna Simona.
Czy ja o czymś nie wiem? (nie oglądam całych odcinków, bo mi koliduje z "MnS". A Forrester'owie mają u mnie pierwszeństwo. Jeśli ta sprawa "się wyjaśni" to mi napiszcie, że to będzie w przyszłości i nie opisujcie.
Ryan, znalazłem trochę informacji o "Płonącej pochodni". Część obsady jest nam znana bardzo dobrze. Muszę zwrócić też uwagę na liczbę odcinków. W jednym z postów jest napisane, że jest ich 138, a Polsat wyemitował 69. Są tu dwa scenariusze. Albo stacja połączyła dwa odcinki w jeden, albo wycięła połowę serialu.
:
www.telenowele.fora.pl/telenowele-wyemi ... ,7233.html
Ryan, znalazłem trochę informacji o "Płonącej pochodni". Część obsady jest nam znana bardzo dobrze. Muszę zwrócić też uwagę na liczbę odcinków. W jednym z postów jest napisane, że jest ich 138, a Polsat wyemitował 69. Są tu dwa scenariusze. Albo stacja połączyła dwa odcinki w jeden, albo wycięła połowę serialu.
www.telenowele.fora.pl/telenowele-wyemi ... ,7233.html
Dame Chocolate?
Słyszałam o tej marnej produkcji
Puls się nie popisał 
Mimo że tela cieszy się ogromną popularnością jakoś nie mam ochoty jej oglądać
Niezbyt lubię tele kostiumowe 
Administrator
Mnie też jakoś nie przypadła do gustu, po kilku odcinkach, odpuściłem sobie. Może to dlatego, że jestem negatywnie nastawiony do Marlene Favela - nie mogę się do niej przekonać. Po prostu jest ona dla mnie "zbyt słodka" we wszystkich swoich rolach. Zero kobiecości tylko wymuszona, sztuczna dziewczęcość. Jak dla mnie to dobrze, że "Zorro" poleci na TVN, bo wtedy odpuszczę sobie go i skupię czas na "Mujer de madera". Mariso, odliczasz już dni?Marisa pisze:Mimo że tela cieszy się ogromną popularnością jakoś nie mam ochoty jej oglądaćNiezbyt lubię tele kostiumowe
Oczywiście, że tak
Ale pora za wczesna trochę jak dla mnie
Dlatego będę sobie nagrywać
.
Obsada w "Zorro" była bardzo dobra, ale masz rację Ryanie co do Faveli - jak dla mnie jej główna rola to jakieś nieporozumienieRyan Lavery pisze:Mnie też jakoś nie przypadła do gustu, po kilku odcinkach, odpuściłem sobie. Może to dlatego, że jestem negatywnie nastawiony do Marlene Favela - nie mogę się do niej przekonać. Po prostu jest ona dla mnie "zbyt słodka" we wszystkich swoich rolach. Zero kobiecości tylko wymuszona, sztuczna dziewczęcość. Jak dla mnie to dobrze, że "Zorro" poleci na TVN, bo wtedy odpuszczę sobie go i skupię czas na "Mujer de madera". Mariso, odliczasz już dni?
"Moda na sukces" - serial, który nigdy nie będzie miał swojego końca.
Forrester, ciężko mi nawet udzielić Ci jakichś ciekawostek w związku z fabułą czy też planem, bo nigdy nie miałem okazji nawet wciągnąć się w ten serial, ale fajnie, że jesteś "na tak". Znaczy to, że TVN trafia w gusta każdego widza telenowel.Forrester pisze:Obsada w "Zorro" była bardzo dobra, ale masz rację Ryanie co do Faveli - jak dla mnie jej główna rola to jakieś nieporozumienieRyan Lavery pisze:Mnie też jakoś nie przypadła do gustu, po kilku odcinkach, odpuściłem sobie. Może to dlatego, że jestem negatywnie nastawiony do Marlene Favela - nie mogę się do niej przekonać. Po prostu jest ona dla mnie "zbyt słodka" we wszystkich swoich rolach. Zero kobiecości tylko wymuszona, sztuczna dziewczęcość. Jak dla mnie to dobrze, że "Zorro" poleci na TVN, bo wtedy odpuszczę sobie go i skupię czas na "Mujer de madera". Mariso, odliczasz już dni?Jest wiele innych lepszych aktorek od niej, no ale trudno. Fajnie byłoby jak dla mnie jeżeli ta informacja o "Zorro" na TVN jednak by się potwierdziła
Natomiast odnośnie Faveli - moją pierwszą nowelką z jej udziałem była "Gata salvaje". Tam grała taką ciamajdę, że nie mogłem jej znieść i naprawdę przez cały serial dopingowałem antagonistkom.