Taylor już umarła kilka miesięcy temu tak już mówili, co nie zmienia faktu , że i tak Ridge szybko się pociesza, a scena w jacuzzi superGabra-Sheila pisze:Dziś śmieszna była scenka jak Brooke dzieki Ridge'owi wpadła do wodyAle to nie zmienia tego, że on kilka tygodni temu stracił żonę! A teraz Bruczkę całuje
Zgadzam się. Przecież ona ma też swoje życieA te argumenty Stephanie i Massima Ridge Cię potrzebuje, wreszcie zaczyna dochodzić do siebie po stracie Taylor są żałosne.A co się podziało z wieloletnią niańką dzieci Kathrin? Czyżby nagle wyfrunęła?
Przez tyle lat była z tymi dziećmi związana.[/code]
Bieżące odcinki cz. 1
- Amber Moore
- Posty: 252
- Rejestracja: 2006-10-12, 18:17
- Lokalizacja: z daleka
Dla mnie Massimo to palant
Namawia Bridget do związku z Ridgem przecież to obrzydliwe.
On posunie się do każdego kroku byleby jego synek nie związał się z Brooke. Ridge sam podejmuje decyzję z kim chce być. Massimowi nic do tego. Mam nadzieję że Bridget nie będzie go słuchała . Scena wciągnięcia Brooke do jacuzzi fajna
o Tay wszyscy już zapomnieli
===> Uważaj z kim się moczysz herbatniczku <===
Massimo i te jego wspaniałe pomysły...
Nie dziwię się Bridget, że wywołało to u niej odruch wymiotny. Aż się przez niego popłakała, ale jego to nie obchodzi, dla niego liczy się tylko jego synek.
Brooke chyba obrała dobrą taktykę w stosunku do Ridga - na niedostępną.
Niby się uśmiecha i strzela minkami, ale mówi, że już musi iść, że tak nie wolno... A Ridge coraz bardziej się nakręca.
Brooke chyba obrała dobrą taktykę w stosunku do Ridga - na niedostępną.
Massimo naprawdę przegina. On wykończy Bridget tym swoim gadaniem. Przecież dla niej to obrzydliwe wychodzić za mąż za byłego ojca i brata. Bridget stała się tak fajną postacią ale Massimo nie potrafi tego uszanować. Jeśli już tak bardzo chce rozdzielić Brooke i Ridge'a to niech nie używa to tego jego siostry.
Napis "Portugal", Sally mówiąca o euro
Ale w MNS zrobiło się europejsko.
Ta limuzyna była bardzo sztuczna, ale Brooke fajnie w niej wyglądała.
CJ moim zdaniem powinien poznać prawdę o Macy. Tylko Sally powinna to zrobić w bardziej łagodny sposób, a nie stojąc do niego tyłem
Biedak może przeżyć szok, lub uznać Sally za nienormalną...
Ale w MNS zrobiło się europejsko.
Ta limuzyna była bardzo sztuczna, ale Brooke fajnie w niej wyglądała.
CJ moim zdaniem powinien poznać prawdę o Macy. Tylko Sally powinna to zrobić w bardziej łagodny sposób, a nie stojąc do niego tyłem
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10466
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Brooke dobrze poradziła sobie z dziećmi. Sama jest przecież doświadczoną matką. Tylko mi się nie podoba to, że one są tak rozpieszczane słodkościami. Lody, teraz ciasteczka.
Massimo całkowicie zgłupiał. Jeśli już chce rozdzielać Ridge'a i Brooke, to niech przynajmniej nie posługuje się Bridget, a nikim innym.
Dziewczyna bardzo dobrze zrobiła całkowicie odrzucając jego propozycję.
Sally powinna powiedzieć CJ'owi o wszystkim. Myślałem, że mu to powie od razu, jak on zjawił się w jej gabinecie. Tymczasem owija w bawełnę. I może i dobrze, niech przygotuje wcześniej syna na gigantyczny szok.
Damians, masz rację. "MnS" tym razem zawitała do Portugalii. Ciekaw jestem, czy Portugalczycy wiedzieli, jaki zaszczyt ich spotkał.
Massimo całkowicie zgłupiał. Jeśli już chce rozdzielać Ridge'a i Brooke, to niech przynajmniej nie posługuje się Bridget, a nikim innym.
Sally powinna powiedzieć CJ'owi o wszystkim. Myślałem, że mu to powie od razu, jak on zjawił się w jej gabinecie. Tymczasem owija w bawełnę. I może i dobrze, niech przygotuje wcześniej syna na gigantyczny szok.
Damians, masz rację. "MnS" tym razem zawitała do Portugalii. Ciekaw jestem, czy Portugalczycy wiedzieli, jaki zaszczyt ich spotkał.
Rozumiem Massima, jasne, że wykorzystuje z Bridget, ale widać też, że Bridget coś czuje do Ridge'a. (jak on zadzownił i powiedizał, żęby isę z nią ożenił, to widać bylo, że BARDZO się przejęła tym. za bardzo...)
A Brooke jest naprawdę żałosna, jak wparzyła z okrzykiem: "Niespodzianka", to to było dno... równie dobrze mogła powiedzieć: raz, dwa, trzy, baba jaga patrzy... przynajmniej taką minę miały dzieci... i dobrze, co to dla nich za niespodzianka
I oczywiście jedyny sposób to przekupić je rzeczami materialnymi, bo nic innego nie ma im do zaoferowania.
A Brooke jest naprawdę żałosna, jak wparzyła z okrzykiem: "Niespodzianka", to to było dno... równie dobrze mogła powiedzieć: raz, dwa, trzy, baba jaga patrzy... przynajmniej taką minę miały dzieci... i dobrze, co to dla nich za niespodzianka
Po prostu brakuje ci już argumentow przeciwko Brooke i wymyślasz jakieś głupoty.Mikiks pisze:A Brooke jest naprawdę żałosna, jak wparzyła z okrzykiem: "Niespodzianka", to to było dno... równie dobrze mogła powiedzieć: raz, dwa, trzy, baba jaga patrzy...
Po pierwsze Brooke nie próbuje nikogo przekupić bo dzieci i tak ją lubią, Thomas może nie bardzo ale zaczyna się do niej przekonywać. A to Ridge próbuje ciagle ją całować itp. więc Brooke nie musiałaby nic robić a Ridge i tak by na nią poleciał. Po drugie gdyby Brooke znów nic nie zrobiła dla dzieci mówiłbyś że jest samolubna i dzieci ją nie obchodzą pla, pla...I oczywiście jedyny sposób to przekupić je rzeczami materialnymi, bo nic innego nie ma im do zaoferowania.
Mina dzieci jak zobaczyły wparzającą się (Delikatnie mówiąc) do nich Brooke jest dla mnie najlepszym argumentem.Po prostu brakuje ci już argumentow przeciwko Brooke i wymyślasz jakieś głupoty.
J.W.Po pierwsze Brooke nie próbuje nikogo przekupić bo dzieci i tak ją lubią, Thomas może nie bardzo ale zaczyna się do niej przekonywać.
Co nie zmienia faktu, że dzieci były zawiedzione, że to Brooke wpadła do domuA to Ridge próbuje ciagle ją całować itp. więc Brooke nie musiałaby nic robić a Ridge i tak by na nią poleciał.
Pla, pla, pla... jasne, żę Brooke dzieci nic nie obchodzą, więc je przekupuje, gdyby tego nie robiła, nie byłaby przynajmniej taka obłudnaPo drugie gdyby Brooke znów nic nie zrobiła dla dzieci mówiłbyś że jest samolubna i dzieci ją nie obchodzą pla, pla...
Rozgryzłeś mnie, oglądam ten serial tylko po to, żeby wyszukiwać argumentów antyBrookowych, bo jestem taki super extra sadomasochistycznym antyfanem Brooke... Gosh, czy naprawdę nie można mieć własnego zdania na temat tego, co się ogląda, bo od razu trzeba być gdzieś zaszufladkowanym? (fan, antyfan)Naprawdę, antyfani Brooke mogliby się trochę bardziej wysilić.
Dzieci myślały że to była Bridget więc nie dziwię się że zrobili taka minę. Równie dobrze zamiast Brooke mogła przyjść Stephanie czy Massimo a dzieci zareagowałyby ta samo.Mikiks pisze: Mina dzieci jak zobaczyły wparzającą się (Delikatnie mówiąc) do nich Brooke jest dla mnie najlepszym argumentem.
Jestem pod wrażeniem! Co za wiekopomne odkrycie!Brooke dzieci nic nie obchodzą
Przeczytaj twoje posty całe nasycone beznadziejnymi atakami na Brooke a sam sobie odpowiesz na to pytanie...trzeba być gdzieś zaszufladkowanym? (fan, antyfan)
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10466
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Macy chce wracać do Los Angeles. Nie tylko do rodziny, ale też do byłego męża. Oświadczyny Lorenzo moim zdaniem nie były przypadkowe. Chciał w ten sposób odwrócić uwagę Macy od Thorne'a. Teraz jestem ciekaw, czy Macy przyjmie te oświadczyny.
Sally powinna powiedzieć synowi, że Macy żyje.
Ridge miał rację, Stephanie powtarza się "jak zdarta płyta". A ta nie zwraca nawet uwagi na to, że nie ma argumentów przeciwko Brooke. A sama Brooke chyba zaczyna przejmować inicjatywę. Tu radziłbym jej większą ostrożność, ponieważ sama podsunie argumentów swojej byłej teściowej.
Fajnie, że pojawiła się Amber. I podoba mi sie to, że ona i Brooke są w bardzo dobrych relacjach.
Sally powinna powiedzieć synowi, że Macy żyje.
Ridge miał rację, Stephanie powtarza się "jak zdarta płyta". A ta nie zwraca nawet uwagi na to, że nie ma argumentów przeciwko Brooke. A sama Brooke chyba zaczyna przejmować inicjatywę. Tu radziłbym jej większą ostrożność, ponieważ sama podsunie argumentów swojej byłej teściowej.
Fajnie, że pojawiła się Amber. I podoba mi sie to, że ona i Brooke są w bardzo dobrych relacjach.
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
Tak, Macy dziewczyno wracaj do Sally ! Biedna jeszcze mi zawału dostanie i babcia wyrzuci telewizor przez okno - się dzisiaj zdenerwowała - dała przy okazji radę Macy, żeby kopnęła Lorenzo w 4 litery a sama czym prędzej wróciła do Los Angeles... oczywiście babcia ubrała to ładniej w słowa 
Sex with you is incredible.





