Wątek Darli natomiast faktycznie jest smutny. Thorne i Macy świetnie do siebie pasują i powinni być razem, ale Darli jest mi szkoda...
Co do tego szpitala, to rzeczywiście watek naciągany
A jedyne wytłumaczenie to takie, że Mass jest jakimś sponsorem tego szpitala, tez jest dziwne, bo przecież jest to szpital uniwersytecki, więc chyba powinien być sponsorowany przez państwo... Jakoś nie przypadł mi do gustu ten nowy wątek.
Wątek Darli natomiast faktycznie jest smutny. Thorne i Macy świetnie do siebie pasują i powinni być razem, ale Darli jest mi szkoda...
Wątek Darli natomiast faktycznie jest smutny. Thorne i Macy świetnie do siebie pasują i powinni być razem, ale Darli jest mi szkoda...
Nie rozumiem, że dziwicie się Massimowi. Straci przecież na tym grubą forsę, i w ogole jego reputacja legnie w gruzach (szkodzenie środowisku, śmierć kilkudziesięciu ludzi itd.). A kogo ma za to obwiniać, jak nie tego, któremu przekazuje się dowodzenie, czyli kapitanowi, który za statek jest odpowiedzialny. Statek zarył o glebe, to tak jakby kierowca busa wjechał na chodnik ;p też wtedy wszyscy obwinialiby, i słusznie, kierowce ;d
Ta matka tego kapitana jest ładna
I ma dziecko z Massimem chyba (na to wygląda), może być ciekawie
I była ta fajna smutna muzyczka jak wchodziła do sali syna. 
Ta matka tego kapitana jest ładna
Administrator
Na razie nie mamy bliższych szczegółów dotyczących Dominic'a. Wiemy tylko od tej matki, że to syn Massimo. To wszystko wyjaśnia, dlaczego miał ten sygnet. Tylko nie wymieniono jeszcze imion bohaterów, a warto byłoby poznać, jak się oni nazywają. Na razie to tylko z forum dowiadujemy się, jak oni się nazywają. I jeszcze jedna uwaga, pojawienie się matki Domonic'a było podejrzanie szybkie.
Deacon mnie zaskoczył.
Tak zaangażował się w sprawy finansowe, dopiero poznanej kobiety, że szok. Może wpłynęło na to podobieństwo dziewczyny do Amber.
Współczuję Darli. Poznajemy ją od całkiem innej strony. Od strony kobiety, która pragnie wielkiej miłości. Szkoda, że ma takiego pecha i zadurzyła się w niewłaściwym facecie.
Skoro już mowa o imionach, to czy Nick, o którym wspominacie, to nie jest przypadkiem zdrobnienie od imienia Dominick?
Deacon mnie zaskoczył.
Współczuję Darli. Poznajemy ją od całkiem innej strony. Od strony kobiety, która pragnie wielkiej miłości. Szkoda, że ma takiego pecha i zadurzyła się w niewłaściwym facecie.
Skoro już mowa o imionach, to czy Nick, o którym wspominacie, to nie jest przypadkiem zdrobnienie od imienia Dominick?
Dawidku, słuchaj uchem a nie brzuchem!!!Dawidek pisze:Tylko nie wymieniono jeszcze imion bohaterów, a warto byłoby poznać, jak się oni nazywają. Na razie to tylko z forum dowiadujemy się, jak oni się nazywają.
Przecież wiemy, że kapitan nazywa się Dominic ( Nick to zdrobnienie ) Payne ( bo tak powiedziała nam lekarka ), a jego matka to Jacqueline Payne - bo tak się przedstawiła w pierwszej scenie
Dzisiejsze odcinki bardzo fajne jak dla mnie, kolejna scenka Stephanie vs. Brooke przy Ridge'u (wracamy do klasyki
) April to przesadzony nudny wątek, uśmiech Deacona jakiś dziwny i nagle że z lumpa taki z niego człowiek ze znajomościami
ale głównie co najlepsze to nowe postacie Jackie i Dominick rozkręcają serial
Massimo jak zawsze jest porąbany że tak powiem, jak zawsze źle ocenia ludzi!To była fala po trzęsieniu ziemi a nie wina Nicka(fajne było jego wspomnienie wypadku), ale co najlepsze że dali tę fajną reklamę z Nickiem!!! 
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Świetne odcinki dziś były i ta reklama pod koniec.
Deacon pokazuje nam się ostatnio od tej lepszej strony jego duszy. Fajnie, że tak pomaga April.
Na sceny Ridge/Stephanie rzadko rzucałem okiem. Ale udało mi się zobaczyć ten uśmieszek Brooke, gdy w obecności Stephanie pocałowała Ridge'a.
No i coś co mnie najbardziej interesuje, czyli świetny wątek Payne'ów.
Fajna była ta bójka pomiędzy Massimo a Dominickiem. Mass będzie teraz musiał jakoś przeprosić Dominicka za te wszystkie oskarżenia o przyczynienie się do katastrofy tankowca. Dobrze, że to nie była wina Dominicka. Jackie coraz bardziej mi się podoba, choć narazie niewiele o niej wiemy.
Mówi, że Dominick jest Marone a Massimo jednak jej nie poznał w tym szpitalu. Dziwne to wszystko. 
Deacon pokazuje nam się ostatnio od tej lepszej strony jego duszy. Fajnie, że tak pomaga April.
Na sceny Ridge/Stephanie rzadko rzucałem okiem. Ale udało mi się zobaczyć ten uśmieszek Brooke, gdy w obecności Stephanie pocałowała Ridge'a.
No i coś co mnie najbardziej interesuje, czyli świetny wątek Payne'ów.
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. 
Reklamówka rzeczywiście świetna, jakaś taka... mniej tandetna
niż wcześniejsze, w ogóle nie było w niej scen w green-room'ie, tylko sceny z przyszłych odcinków i Nick idący na tle morza. Pewnie miało to wzbudzić skojarzenia z jego charakterem - mocny, zaprawiony życiem człowiek. I chyba był inny lektor niż poprzednio, a na pewno mówił ciszej 
Podobnie sceny April-Deacon, oni się po prostu lubią
Nie ma między nimi seksu i seksualnej chemii, tylko to takie fajne coś, co czasem rodzi się między ludźmi. I jest jeszcze lepsze.
Jakoś najmniej podobały mi się sceny Mass - Nick - Bridget, wielki magnat finansowy tak sobie jedzie do szpitala, wrzeszczy na ludzi i oczywiscie spotyka... kogoś innego z serialu, z kim jeszcze niedawno był we Włoszech
Podobnie Jackie, czekam, aż się rozwinie 
Podobnie sceny April-Deacon, oni się po prostu lubią
Jakoś najmniej podobały mi się sceny Mass - Nick - Bridget, wielki magnat finansowy tak sobie jedzie do szpitala, wrzeszczy na ludzi i oczywiscie spotyka... kogoś innego z serialu, z kim jeszcze niedawno był we Włoszech
Administrator
Damians, czasem umykają mi pewne szczegóły, szczególnie te wymawiane słowem. Dziękuję za konstruktywną krytykę i odpowiedź na moje pytanie.
Zapowiedź następnych odcinków wzbudziła jeszcze większą sensację następnych odcinków.
Nick prezentował się bardzo ciekawie i od razu widać, że to będzie znacząca postać w najbliższym czasie. Tylko trzęsienie ziemi oraz szybciutkie ozdrowienie Payne'a juniora przypomina, że w "MnS" może być wszystko. Ta postać jest jednak dosyć sympatyczna.
Stephanie jest niereformowalna. To już się chyba nie zmieni.
Massimo nie ma żadnych dowodów na to, że Dominick przyczynił się do tej katastrofy. Jednak nie przeszkadza mu to rzucać oskarżeniami. Jego porywczość jest nieuzasadniona.
Zapowiedź następnych odcinków wzbudziła jeszcze większą sensację następnych odcinków.
Stephanie jest niereformowalna. To już się chyba nie zmieni.
Massimo nie ma żadnych dowodów na to, że Dominick przyczynił się do tej katastrofy. Jednak nie przeszkadza mu to rzucać oskarżeniami. Jego porywczość jest nieuzasadniona.
Dzizas.. wlasnie jestem w trakkcie ogladania odcinka 3795 (jestem w Anglii i na stronke myvideo wchodze) i normalnie obrzydzil mnie pocalunek Ridga i Bridget! A FUJ!
Jak tak nagle moga sie zmienic uczucia?! Nie wyobrazam sobie takiego zachowania w stosunku do mojego brata.. nagle bym sie dowiedziala po 20 latach ze to nie moj brat i bym go pokochala az stracilabym glowe! fuj! przeciez z przyzwyczajenia do tego ze jest bratem to jest ohydne.. ble
Ten serial nie trzyma się kupy w żadnym przypadku. No ale jest akcja w tym kotle.Majka21 pisze:Jak tak nagle moga sie zmienic uczucia?! Nie wyobrazam sobie takiego zachowania w stosunku do mojego brata.. przeciez z przyzwyczajenia do tego ze jest bratem to jest ohydne.. ble
Tylko Chuck Norris wie ile jest odcinków "Mody na sukces".
Administrator
Nick pokazał już swoje pazurki. Widać, że prawie całkiem wyzdrowiał (musiało minąć parę dni w serialu). Rozmowa jego i Mass'a była konstruktywna, przyznać trzeba. Każdy powiedział, co o tej sprawie myśli. Bardzo fajnie, że Massimo przeprosił swojego pracownika. Nick też miał sporo racji, mówiąc o rzucaniu bezpodstawnych oskarżeń. Ten sygnet może wywołać sporą burzę.
Stephanie była okropna wobec Brooke. Wylanie szampana, czy wina było bezsensowne. Jedno muszę stwierdzić, Brooke jest niereformowalna w jednym, jak Stephanie wygłosi jakieś ciepłe słówko o niej, to ta już się cieszy, że się ze swoim odwiecznym wrogiem pogodziła.
Brooke jest tak doświadczona przez swoją byłą teściową, że jeszcze wierzy w jej miłe słówka.
Cóż, nadzieja zawsze jest matką głupich.
Amber troszczy się o swoją siostrę i dobrze pamięta, jakim draniem potrafi być Deacon. Dlatego wcale się jej nie dziwię, że ona i Rick próbują jakoś wpłynąć na April, by nie wiązała się bliżej z panem Sharpe.
Bridget i Ridge są już nudni.
Stephanie była okropna wobec Brooke. Wylanie szampana, czy wina było bezsensowne. Jedno muszę stwierdzić, Brooke jest niereformowalna w jednym, jak Stephanie wygłosi jakieś ciepłe słówko o niej, to ta już się cieszy, że się ze swoim odwiecznym wrogiem pogodziła.
Amber troszczy się o swoją siostrę i dobrze pamięta, jakim draniem potrafi być Deacon. Dlatego wcale się jej nie dziwię, że ona i Rick próbują jakoś wpłynąć na April, by nie wiązała się bliżej z panem Sharpe.
Bridget i Ridge są już nudni.
Znowu mieliśmy dzisiaj scenkę Brooke vs Stephanie. Uwielbiam to. Bardzo zapadła mi w pamięć też szamotanina na łóżku na konferencji prasowej i jak Stephanie dusiła Brooke. Dzisiaj to było nawet śmieszne. Ale Brooke się wkurzyła. Krzyczała i rzuciła kieliszkami. Jest niestabilna emocjonalnie. No cóż takie coś chyba by każdego wyprowadziło z równowagi. A Bridget i Ridge są obrzydliwi.


