Bieżące odcinki cz. 1

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Awatar użytkownika
Beja
Posty: 1289
Rejestracja: 2007-06-06, 17:59
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: Beja »

Również uważam, że wypadek Bridget był sztuczny. Mnie osobiście wydawało się, że ona uderzyła się w tył głowy, a ranę miała na skroni (i to jaką!).

Czy domek na plaży, w którym mieszka teraz Jackie, to ten sam, w którym mieszkała kiedyś Bridget z Deaconem?
Mikiks
Posty: 1518
Rejestracja: 2006-12-12, 17:08
Lokalizacja: Ruda Śląska

Post autor: Mikiks »

Tak, a wcześniej mieszkała tam Morgan :: bow :: , a wcześniej Taylor.
Dawidek
Administrator
Posty: 10466
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Tak, przez kilka modowych lat w tym domku na plaży mieszkali Taylor i Ridge. Potem przeniesli się do willi, którą Ridge kupił od Pierce'a. :wink: Myślałem, że Forrester'owie całkiem pozbyli się tego domu.

Ridge podjął chyba najmądrzejszą decyzję od dłuższego czasu. On powinien sie na jakiś czas odseparować od Bridget. Ona od niego też. Będzie musiał to jakoś dzciom wyjaśnić, chyba, że Bridget w jakis sposób utrzyma kontakt z nimi.
Sally ostro przesadziła. To, że Darla ma dziecko z jej zięciem, to nie oznacza, że dziewczyna nie może być nadal dobrym pracownikiem SF. I jeszcze ją pozbawia środków do Zycia, szczególnie teraz, kiedy ona spodziewa się dziecka?Mam nadzieję, że ona otrzeźwieje.
Bic
Posty: 92
Rejestracja: 2006-01-18, 16:22
Lokalizacja: Sopot

Post autor: Bic »

Nick/Brooke/Ridge/Bridget
Darla/Thorne/Macy/Deacon
Tylko Chuck Norris wie ile jest odcinków "Mody na sukces".
Dawidek
Administrator
Posty: 10466
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Ach te "modowe" zbiegi okoliczności. Trochę się zastanawiam tylko nad tym, czy Deacon faktycznie nie poznał Macy. Przecież ona kiedyś była osobą publiczną, zrobiła międzynarodową karierę muzyczną. A on jej nie poznał. A teraz to mały grzech, nie znać gwiazd muzyki skoro on sam jest managerem April. ::loll:: Sam nie wiem, czy Macy ma rację, mówiąc, by walczył o dziecko. Faktycznie, oboje gadali o Brooke - kolejny zbieg okoliczności. :zeby:
Dawno nie mieliśmy okazji usłyszeć o geniuszu Giovanni'ego. :D
Brooke bardzo dobrze zrobiła, nie dając Ridge'owi wielkich nadziei. A teraz on odkrywa, że ma konkurenta. I bardzo dobrze, niech sie pomęczy, by odzyskać względy Brooke. Niech sobie wypije piwa, które sobie nawarzył. ::krzyw::
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Jednak Amber nie potrafi zachować wierności własnej rodzinie i jak kiedyś zdradza ją. Pare lat temu potajemnie wynosiła Marry Sheili aby ta mogła zaspokoić swoją rządze, a teraz robi to samo z Hope. Bezczeloności nie da się jednak wyplewić.
Natomiast Macy też nie lepsza , w dzisiejszym odcinku można wywnioskować ,że jej jedynym sensem życia zemsta na Brooke Logan . O wszystko ją obwinia , nawet o własną nieudaną śmierć ( sama przecież prowadziła auto i piła alkohol )i rozbicie małżeństwa ( gdyby nie intryga Wenecji ) .
Mikiks
Posty: 1518
Rejestracja: 2006-12-12, 17:08
Lokalizacja: Ruda Śląska

Post autor: Mikiks »

Sam nie wiem czego chce patrząc na tą "Mode".. z jednej strony taki "dobry Deacon" to coś obrzydliwego ;/ i to , że nagle chce kontaktu z dziećmi, to jest sztuczne i nie w porządku. Nie powinien mieć do nich żadnych praw, skoro je opuścił.
Z drugiej strony 100% racji ma wg mnie Macy i jej kibicuje, żeby zemściła się na Brooke.

Więc jestem rozdarty, chce, żeby Brooke se pobeczała, ale żeby Deacon trzymał się z dala od dzieci. :P
Awatar użytkownika
Adex-fan Brooke
Posty: 18327
Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
Lokalizacja: woj.dolnośląskie
Wiek: 42

Post autor: Adex-fan Brooke »

Tak jak Brooke powiedziała, poznała już cierpienie, Macy chce się mścić, we wszystkich widzi wine tylko nie w sobie, teraz zaszkodzili jej Darla i Thorne to obraca gniew na Brooke, sama powinna przeprosić że chciała ją zabić! ::plask wczolo: Amber nie zrobiła nic złego, stara się zrozumieć Deacona, ale Ricka tez rozumiem, poza tym Deacon to chwiejny człowiek, niedawno pił i EricemIII też się nie interesował! Poza tym po co on go nazywa małym D skoro to dziecko ma już imię wybrane przez jego zmarłą matkę! Biedna Becky przewraca się w grobie.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Awatar użytkownika
DeaconFan
Posty: 12117
Rejestracja: 2007-07-05, 21:32
Lokalizacja: Wrocław
Wiek: 33

Post autor: DeaconFan »

A ja znowu, po dzisiejszych odcinkach, nie chcę aby Macy mściła się na Brooke, a chcę żeby Deacon w końcu odzyskał swoje dzieci, a przynajmniej jedno z nich. :wink: Niech w końcu Deacon zazna trochę szczęścia, niech znajdzie kogoś kto byłby mu bliski. A tego Ricka nie mogę już znieść. Za czasów Jacoba Younga to była naprawdę fajna postać, a teraz to taki bubek... ::kwasny:: April kiedyś fajnie o nim powiedziała, ale nie pamiętam już jak. :wink:
Wątek Bridget/Ridge jest już tak nudny, że gdy go oglądam mam chęć przełączyć pilotem od tv na inny kanał. :ziewam: Mam nadzieję, że to już koniec tego wątku. :wink:
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. :D
Dawidek
Administrator
Posty: 10466
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Rozumiem Deacon'a. chce mieć kontakt z własnymi dziećmi. Lepiej późno, niż wcale. Może faktycznie wydoroślał, choć w to na razie wątpię. Nie wykluczam, że walka o dzieci, to kolejny jego kaprys. Brooke i Amber jednak dla zasady, nie powinny mu całkowicie zabraniać kontaktów z dziećmi. Obie jednak powinny ustalić jakies limity, szczególnie Brooke. Ja całkowicie nie krytykuję amber, za to, że zgodziła się, by Deacon zobaczył dzieci. Widać było wyraźnie, że dziewczyna miała wątpliwości.
Macy sporo wycierpiała, fakt. Niechcący, także od Brooke. Jednak ona sama zapomniała o tym, że sama sporo się do tego przyczyniała. Czyżby ona zapomniała, że sama zdradzała kiedyś Thorne'a? Brooke i Macy nie są święte i obie mają na sumieniu swoje grzeszki. Z drugiej strony próba zemsty na Brooke mnie nie dziwi. Z psychologicznego punktu widzenia obwinia o wszystko Brooke. A jeśli tak myśli, to myśl o wendecie jest naturalna.
Awatar użytkownika
Thorne
Posty: 2795
Rejestracja: 2005-08-24, 20:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Thorne »

Chciałbym w tym temacie poruszyć 2 kwestie, które ostatnio nie dają mi spokoju. :)

Pierwsza to kwestia zw. z końcem związku Thorne'a i Macy. Dlaczego Macy choć raz w życiu nie może postąpić w zgodzie z realiami? Naturalnym biegiem rzeczy? Zerwała z Thorne'em, dlatego,że on, nie będąc tego ŚWIADOMYM, totalnie pijany przespał się z Darlą z JEJ WINY, myśląc,że stracił na zawsze Macy, że wybrała ona Lorenza...? Czy czytając to, nie dostrzegacie,że coś jest nie tak? To co za jakieś wyizolowane od realiów myślenie? Czy okoliczności stanowiące tło postępku Thorne'a nie są wystarczającym dlań usprawiedliwieniem?! Dlaczego Thorne ma płacić za niezdecydowanie Macy?

Nie rozumiem także, dlaczego Rick i Amber są tak przeciwni wizytom Deacon'a z małym D. Przecież kiedyś się zgadzali na regularne wizyty Deacon'a. Chodzi mi tutaj o realny powód. Przyznacie,że przyczyna niechęci Ricka do samej idei wizyt podana dziś przez niego-dlatego,że Deacon przespał się z Brooke-nie jest wolna od niedorzeczności i śmieszności. Żal mi przez to Deacona. :( On ma naprawdę dobre serce. Szczere dobre chęci względem swoich dzieci. Powinien mieć pozwolenie na składanie im wizyt. Podobna rzecz odnosi się do Brooke. Jakoś przeszłość i ogólnie charakterologiczny profil Deacon'a nie przeszkadzały jej,by pójść z nim kilkakrotnie do łóżka. Co więcej, Brooke deklarowała płonące uczucia do mężczyzny. Skąd nagle taka do niego niechęć? Czy Deacon jest zabawką, którą można się pobawić, by potem odstawić i wyrzucić do kosza? :?
If you can't beat them, join them...
Awatar użytkownika
DeaconFan
Posty: 12117
Rejestracja: 2007-07-05, 21:32
Lokalizacja: Wrocław
Wiek: 33

Post autor: DeaconFan »

Całkowicie zgadzam się z użytkownikiem Thorne'm. W obu kwestiach. Thorne i Deacon też są pokrzywdzeni, a tego już nikt nie dostrzega, albo nie chce dostrzec. :roll:

Zapomniałem skomentować ostatnie wyczyny Sally. Jak ona może wyrzucać Darlę z firmy?! :evil: Tylko tego tej biednej dziewczynie jeszcze brakowało. I z czego ona będzie teraz żyć? Mam nadzieję, że Sally się opamięta i przywróci Darlę do pracy w SF, a jeśli nie to może chociaż Thorna załatwi Darli jakąś posadę w FC. :wink:
Rick jaki niechętny Ridge'owi się zrobił. Od razu polubił Nick'a i widziałby go u boku swojej matki zamiast Ridge'a. :roll: O romansie matki z Deaconem szybko zapomniał, a związek Bridget i Ridge'a będzie chyba przez miesiące, a może i nawet lata rozpamiętywał. ::plask wczolo: Rick to teraz zdecydowanie najbardziej przeze mnie nielubiana postać w serialu.
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. :D
Awatar użytkownika
Beja
Posty: 1289
Rejestracja: 2007-06-06, 17:59
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: Beja »

Jaką mieliśmy dziś ciekawą zamianę ról - zwykle to Brooke zabiega o względy Ridge'a, a dziś było odwrotnie - to Ridge latał za Brooke. Która jednak dała mu kosza i dobrze mu tak.
Tak się zastanawiałam - Deacon pojawił się w Modzie, kiedy Macy już "zginęła", więc nie mieli okazji się spotkać, prawda?
Karen
Posty: 29
Rejestracja: 2008-04-19, 19:43
Lokalizacja: Z LUBLINA

Post autor: Karen »

Beja pisze:Jaką mieliśmy dziś ciekawą zamianę ról - zwykle to Brooke zabiega o względy Ridge'a, a dziś było odwrotnie - to Ridge latał za Brooke. Która jednak dała mu kosza i dobrze mu tak.
Tak się zastanawiałam - Deacon pojawił się w Modzie, kiedy Macy już "zginęła", więc nie mieli okazji się spotkać, prawda?
Ale bym chciała żeby Deacon i Macy odebrali dziecko Brook!!! :twisted:
kocham M.N.S
Mikiks
Posty: 1518
Rejestracja: 2006-12-12, 17:08
Lokalizacja: Ruda Śląska

Post autor: Mikiks »

Tak się zastanawiałam - Deacon pojawił się w Modzie, kiedy Macy już "zginęła", więc nie mieli okazji się spotkać, prawda?
Z tego co pamiętam, to możliwe, że wątek Macy kończył się równolegle z początkiem Deacona... ale spotkać się nie spotkali na pewno.
Bo początek Deacona to jest coś chyba zaraz po 3000 iMacy też tak kończyła... ale nie jestem pewien, niby oglądałem od tego czasu, ale takich rzeczy się nie pamieta ;d

Deacon jako tatuś i w ogole dobry człowiek jest nudny, ciapowaty, miałki, DENNY. Macy za to fajnie, że chce sie zemścić na Brooke :) Nareszcie pokazuje, ze ma inne uczucia od anielskich :)
Zablokowany