Bieżące odcinki cz. 1
Karen - a są do tego jakieś podstawy?
Rick i Amber powinni się zastanowić co powiedzą Małemu Ericowi jak ten dorośnie. Że zabraniali mu kontaktów z własnym ojcem bo co??? Kaprys? Czy skłamią coś? Przecież krzywdzą przede wszystkim dzieciaka. Fajnie, że Deacon spotkał się choć z Hope. Brooke chyba by apopleksji dostała, gdyby wiedziała, że jej córka spędza czas z Macy.
Rick i Amber powinni się zastanowić co powiedzą Małemu Ericowi jak ten dorośnie. Że zabraniali mu kontaktów z własnym ojcem bo co??? Kaprys? Czy skłamią coś? Przecież krzywdzą przede wszystkim dzieciaka. Fajnie, że Deacon spotkał się choć z Hope. Brooke chyba by apopleksji dostała, gdyby wiedziała, że jej córka spędza czas z Macy.
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10466
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Nie dziwie sie niechęci Rick'a do Deacon'a. Ale przesadą jest to, by zabraniać mu kontaktu z własnym dzieckiem. Brooke i Amber powinny ustalić jakieś zasady związane ze spotkaniami ojca z dzieciakami. Amber może mieć niestety rację, zdesperowany Deacon może zrobić wszystko, by dopiąć swego. I może być niebezpieczny.
Sally mogła trochę poopowiadać Macy o Deacon'ie. Sama pamięta, jak CJ walczył przeciw niemu.
Macy moim zdaniem pospieszyła się z zakończeniem małżeństwa. Przeciez ona kocha Thprne'a, a tu go przekreśla jednym podpisem. Zaskoczyła mnie również bierność Thorne'a. On przecież kocha swoją byłą żonę. Jeśli tak, to nie powinien zgadzać się tak szybko, by kończyć to małżeństwo. Oni są już tak doświadczeni, że jedno wydarzenie nie powinno wszystkiego przekreślać. Ja od początku w tym całym zamieszaniu współczułem Thorne'owi, bo nie jest on całkiem winny rozpadowi małżeństwa. Thorne, syn Erica ma pecha. Zawsze trafia na moment, kiedy ma nie trafiać. I tym razem usłyszał zdanie wyjęte z kontekstu i tak to sie skończyło, jak widzielismy. W tej sytuacji nie powiedziałbym, że zdecydowało niezdecydowanie Macy, ponieważ zarówno jej mąż, jak i Lorenzo zdawali sobie sprawę z tego, że Macy jest niezdecydowana uczuciowo. To ta feralna rozmowa była katalizatorem wydarzeń. A czy Thorne mógł nie przespać się z Macy? Mógł.
Nick chyba zadurzył się w Brooke. Brooke to sie podoba. Te sceny na morzu były strasznie sztuczne. To morze było tak spokojne, jak jakieś jezioro.
Ewidentnie było widać, że to było robione w studiu. Na Ridge'a to płachta na byka. Już widzę, jak będzie odzywkiwał Brooke.
Jackie wczoraj nieźle ostudziła jego zapał.
Sally mogła trochę poopowiadać Macy o Deacon'ie. Sama pamięta, jak CJ walczył przeciw niemu.
Macy moim zdaniem pospieszyła się z zakończeniem małżeństwa. Przeciez ona kocha Thprne'a, a tu go przekreśla jednym podpisem. Zaskoczyła mnie również bierność Thorne'a. On przecież kocha swoją byłą żonę. Jeśli tak, to nie powinien zgadzać się tak szybko, by kończyć to małżeństwo. Oni są już tak doświadczeni, że jedno wydarzenie nie powinno wszystkiego przekreślać. Ja od początku w tym całym zamieszaniu współczułem Thorne'owi, bo nie jest on całkiem winny rozpadowi małżeństwa. Thorne, syn Erica ma pecha. Zawsze trafia na moment, kiedy ma nie trafiać. I tym razem usłyszał zdanie wyjęte z kontekstu i tak to sie skończyło, jak widzielismy. W tej sytuacji nie powiedziałbym, że zdecydowało niezdecydowanie Macy, ponieważ zarówno jej mąż, jak i Lorenzo zdawali sobie sprawę z tego, że Macy jest niezdecydowana uczuciowo. To ta feralna rozmowa była katalizatorem wydarzeń. A czy Thorne mógł nie przespać się z Macy? Mógł.
Nick chyba zadurzył się w Brooke. Brooke to sie podoba. Te sceny na morzu były strasznie sztuczne. To morze było tak spokojne, jak jakieś jezioro.
Macy "zginęła" w lipcu 2000, a Deacon jest od listopada 2000, tak więc się wcześniej nigdy nie spotkali i Macy nic o Deaconie wcześniej nie wiedziała.
Fajnie, że Brooke pozwoliła Deaconowi zabrać Hope. Tylko głupio trochę chyba, że Deacon zawiózł małą do Macy.
Po tym co ona ostatnio przeżyła, takie spotkania z obcymi dziećmi mogą nie być dla niej dobre.
Ale fajnie, że Macy tak teraz pomaga Deaconowi w odzyskaniu jego dzieci.
Ma ona u mnie za to duży plus.
Nick nie ma chyba jak narazie u Brooke większych szans. Widać niestety, że ona nadal bardzo kocha Ridge'a. I tak szybko to się ona w nim nie odkocha.
Fajnie, że Brooke pozwoliła Deaconowi zabrać Hope. Tylko głupio trochę chyba, że Deacon zawiózł małą do Macy.
Nick nie ma chyba jak narazie u Brooke większych szans. Widać niestety, że ona nadal bardzo kocha Ridge'a. I tak szybko to się ona w nim nie odkocha.
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. 
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18327
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
Amber i Rick nie tyle mają kaprys co uzasadnione obawy, Deacon zaczął pić i przestał interesować się EricemIII nagle to on ma kaprys i okazuje zainteresowanie a co jak znowu zniknie? Dziecko nawiąże więć i ją straci, fakt że mogliby mu wyznaczyć godziny odwiedzin, Brooke aż tak się nie opierała i pozwoliła mu spędzić czas z dzieckiem, nie tyle była aż uprzedzona do samego Deacona co zwyczajnie musiała z nowej osobie powierzyć dziecko, chyba każda dobra matka czuje się nieswojo w takiej sytuacji. Macy kierują dwie rzeczy: chęć opieki nad dziećmi oraz zemsta po latach na Brooke(chociaż w rzeczywistości sama jest sobie winna tego co przed laty oraz Thorne jest winny tamtego jak i tego obecnie z Darlą co tak wkurzyło Macy). CJ powinien dokładnie opowiedzieć Macy ile się naużerał z Deaconem i jak on potraktował Becky, Macy "zginęła" tydzień po śmierci Becky, więc Deacona jeszcze nie było. Wtedy z Ericem został jej brat i Amber
Sally kreowała się na babcię dziecka, teraz znowu ma szanse

Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10466
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Ridge odmłodniał.
Faktycznie, nie czuje się zagrożony ze strony Nick'a. On mysli, że ma monopol na Brooke. Ale jak się Brooke rzeczywiście zaangażuje, to się zdziwi.
Znając Massimmo i Stephanie, to oni chyba znów coś kombinują. Obym się mylił.
Na miejscu Jackie i Bridget, byłoby ostrożny.
Macy spodobała się Hope, ale nie jestem pewien, czy to będzie jej służyć.
Deacon bardzo przejął się swoją rolą. Tylko pytanie, czy to jego kaprys, czy faktycznie postanowił być dobrym ojcem. Na razie wygląda przekonywująco i sympatycznie.
Znając Massimmo i Stephanie, to oni chyba znów coś kombinują. Obym się mylił.
Macy spodobała się Hope, ale nie jestem pewien, czy to będzie jej służyć.
Deacon bardzo przejął się swoją rolą. Tylko pytanie, czy to jego kaprys, czy faktycznie postanowił być dobrym ojcem. Na razie wygląda przekonywująco i sympatycznie.
Bawi mnie konflikt pomiędzy Ridgem a Nickiem.Rany co oni widzą w takiej wywłoce!!! A zwłaszcza Nick niech lepiej poszuka sobie lepszej kobiety.On jest jakiś zacofany podobnie jak Brook.Dowiedział się że Brook ma dziecko z Deaconem i nawet się nie oburzył.Tylko zrobił minę debila w stylu mówi sie trudno.W życiu nie widziałam takiego tępaka!!Myślę że czym prędzej czy póżniej przekona się jaka jest z brook idiotka.Jednym słowem masakra!!!Dawidek pisze:Ridge odmłodniał.Faktycznie, nie czuje się zagrożony ze strony Nick'a. On mysli, że ma monopol na Brooke. Ale jak się Brooke rzeczywiście zaangażuje, to się zdziwi.
Znając Massimmo i Stephanie, to oni chyba znów coś kombinują. Obym się mylił.Na miejscu Jackie i Bridget, byłoby ostrożny.
Macy spodobała się Hope, ale nie jestem pewien, czy to będzie jej służyć.
Deacon bardzo przejął się swoją rolą. Tylko pytanie, czy to jego kaprys, czy faktycznie postanowił być dobrym ojcem. Na razie wygląda przekonywująco i sympatycznie.
kocham M.N.S
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18327
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
Brooke jest piękna, inteligentna, dobra, odważna... wie że z Deaconem to był błąd dlaczego Nick nie miałby się nią interesować? A Ridge kocha ją od dawna, to bardzo ciekawe oglądać jak znowu Ridge z kimś konkuruje o serce Brooke. Przy okazji uważaj ze swoim uprzedzeniem bo jesteś bliska naruszenia punktu 13 regulaminuKaren pisze:Bawi mnie konflikt pomiędzy Ridgem a Nickiem.Rany co oni widzą w takiej wywłoce!!! A zwłaszcza Nick niech lepiej poszuka sobie lepszej kobiety.On jest jakiś zacofany podobnie jak Brook.Dowiedział się że Brook ma dziecko z Deaconem i nawet się nie oburzył.Tylko zrobił minę debila w stylu mówi sie trudno.W życiu nie widziałam takiego tępaka!!Myślę że czym prędzej czy póżniej przekona się jaka jest z brook idiotka.Jednym słowem masakra!!!Dawidek pisze:Ridge odmłodniał.Faktycznie, nie czuje się zagrożony ze strony Nick'a. On mysli, że ma monopol na Brooke. Ale jak się Brooke rzeczywiście zaangażuje, to się zdziwi.
Znając Massimmo i Stephanie, to oni chyba znów coś kombinują. Obym się mylił.Na miejscu Jackie i Bridget, byłoby ostrożny.
Macy spodobała się Hope, ale nie jestem pewien, czy to będzie jej służyć.
Deacon bardzo przejął się swoją rolą. Tylko pytanie, czy to jego kaprys, czy faktycznie postanowił być dobrym ojcem. Na razie wygląda przekonywująco i sympatycznie.
Zauważyliście że dziś inny lektor przeczytał nazwe i numer odcinka?!
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Ja nie zauważyłam, bo nie oglądałam zbyt dokładnie początków.Adex-fan Brooke pisze:Zauważyliście że dziś inny lektor przeczytał nazwe i numer odcinka?!
Nareszcie jakieś emocje - szczególnie ciekawy był pierwszy odcinek i fajnie się skończył. Mam nadzieję, że Jackie wyzdrowieje. Wzruszająca była scena z Nickiem i Jackie w szpitalu.
Dziś nie mogłam z tego, że znowu przywieźli rannych do szpitala Bridget.
Ostatnio przestałam lubić Macy. Mówi, że Brooke myśli tylko o sobie, a Macy to o kim myśli? Tylko o tym, żeby dokopać Brooke. I nawet nie interesuje się zbytnio małym Erykiem, tylko Hope i cały czas nakręca Deacona, żeby walczył z Brooke o dziecko. Szkoda, że Brooke nie zobaczyła zdjęć Macy i Hope...
-
Gabra-Sheila
- Posty: 2572
- Rejestracja: 2006-06-30, 16:08
- Lokalizacja: Jedlicze
Jejku,biedni Jackie i Massimo
teraz pewnie DOminic bedzie miał wąty do Mass ...
Nicka mi szkoda było jak był przy matce
Oby Jackie nic nie było!!
Liczę, że wszystko się dobrze skończy
Brooke mnie dizś zdenerwowała. To Deacon nie może spotykać się z dziećmi? .....
On jest teraz lepszy niż kiedyś.. Dużo lepszy...
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18327
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
Rozumiem obawy Brooke, ale dziś trochę przesadziła, zwłaszcza że nie stało się nic złego. Macy natomiast zależy głównie na zemście na Brooke. Akcja z Jackie i Massimo i rozbiciem samolotu gorsza niż ta z Lauren i Erykiem
a że trafili znowu do szpitala Bridget i że musiała ona tam być to śmiechu warte 
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Jakieś to było bez sensu z tym rozbiciem się samolotu. To wszystko stało się nagle i zbyt szybko
Również jestem zdania że Brooke przesadziła. A Macy zaczyna mnie wkurzać. Nagle zjawia się 'siostra miłosierdzia'. Jaki ten Deacon jest biedny. Czy ona nie widzi że on zdradził żonę i to z jej matką. Przecież dopiero co została zdradzona przez męża i to "tylko" z przyjaciółką. Bo w porównaniu z matką to nic. Ona wie jak to boli a mimo to pomaga "komuś takiemu", kto jest do tego zdolny 
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10466
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Widzę, że nie tylko ja zauważyłem, że tytuł i numer pierwszego dzisiejszego odcinka.
Całe te zdarzenie w samolocie nie było do końca naturalne. Zastanawia mnie to, że Massimo i Jackie byli przypięci pasami bezpieczeństwa, a pilot i Stewardesa? Czy ich życie jest mniej warte? Co z tego, że sprzątali? Dziwne to było.
Nick nawiązuje kontakty z kolejnym Forrester'em. Coś mi się wydaje, że on będzie się lepiej dogadywał, niż z Ridge'em. (dla mnie ridge jest Forrester'em, mimo, że jego ojcem jest Massimo).
Brooke przesadziła u Deacon'a. Jeśli Hope nic się nie stało i czuła się bardzo dobrze z ojcem, to nie powinna zabraniać widzenia się ojca z córką. To tylko utwierdza Macy w swoim przekonaniu. CJ i Sally powinni porozmawiać z nią o Deacon'ie. Tylko nie wiem, czy Sally będzie chciała się dzielić takimi rewelacjami.
No i pokazali nam dawno niewidzianego Mark'a.
Nie wiem czy zauważyliście coś dziwnego na głowie jednej z operujących w scenie na sali operacyjnej. Odniosłem wrażenie, że jedna z osób na czepku miała wijące się neony, czy coś w tym stylu. W każdym razie to jakby świeciło. Kosmicznie to wyglądało.

Całe te zdarzenie w samolocie nie było do końca naturalne. Zastanawia mnie to, że Massimo i Jackie byli przypięci pasami bezpieczeństwa, a pilot i Stewardesa? Czy ich życie jest mniej warte? Co z tego, że sprzątali? Dziwne to było.
Nick nawiązuje kontakty z kolejnym Forrester'em. Coś mi się wydaje, że on będzie się lepiej dogadywał, niż z Ridge'em. (dla mnie ridge jest Forrester'em, mimo, że jego ojcem jest Massimo).
Brooke przesadziła u Deacon'a. Jeśli Hope nic się nie stało i czuła się bardzo dobrze z ojcem, to nie powinna zabraniać widzenia się ojca z córką. To tylko utwierdza Macy w swoim przekonaniu. CJ i Sally powinni porozmawiać z nią o Deacon'ie. Tylko nie wiem, czy Sally będzie chciała się dzielić takimi rewelacjami.
No i pokazali nam dawno niewidzianego Mark'a.
Nie wiem czy zauważyliście coś dziwnego na głowie jednej z operujących w scenie na sali operacyjnej. Odniosłem wrażenie, że jedna z osób na czepku miała wijące się neony, czy coś w tym stylu. W każdym razie to jakby świeciło. Kosmicznie to wyglądało.
Brooke zachowała się dziś bardzo nie fair. Czym Deacon sobie zasłużył na to, by teraz tak nieoczekiwanie zabraniać mu kontaktów z Hope?
Przecież małej nic się nie stało gdy była z Deaconem.
Akcja z rozbiciem samolotu Massima bardzo naciągana.
Po tym wszystkim coraz bardziej lubię Massa. Mam nadzieję, że znajdzie szczęście u boku Jackie i Nicka.
Z tym przewiezieniem rannych Jackie i Massa do tego szpitala gdzie pracuje Bridget też głupota. Jakby to był jedyny szpital w Los Angeles, albo nawet w całych Stanach.
Ale chociaż przy okazji tej całej akcji znów mogliśmy zobaczyć dawno niewidzianego dr Mark'a Maclaine'a. 
Akcja z rozbiciem samolotu Massima bardzo naciągana.
Z tym przewiezieniem rannych Jackie i Massa do tego szpitala gdzie pracuje Bridget też głupota. Jakby to był jedyny szpital w Los Angeles, albo nawet w całych Stanach.
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. 

