Bieżące odcinki cz. 1
Nie zły teatr dzisiaj pokazała Macy , zawineła sobie Amber wokół palca ,a zarazem uciszyła ją . Dobrze ,że Brooke Rick i Ridge zaregowali, Deacon jako ojciec będzie mógł się spotykać z Eric'iemIII, a Macy jako osoba niezrównoważona psychicznie będzie mogła jedynie ze 100metrów spoglądać na dzieci Forresterów.
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18327
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
Chodzi mi głównie o picie alkoholu.Mikiks pisze:Brooke też jest chwiejna. A to Ridż, a to jego braciszek Thorne, a to znowu Ridż, a to może zięć teraz, to może znowu Ridż, a potem może jego braciszek Nick, a może jednak Ridż itd. itp. (w między czasie zapomniałem Whipa).
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10466
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Nie wiem, czy Macy owinęła sobie Amber wokół palca. Dziewczyna ostatnio dobrze myśli, nie zabraniać kontaktów dzieci z Deacon'em. Sprawa Macy wygląda trochę inaczej. Czekam na dalsze reakcje Amber, dopiero potem wyrobię sobie zdanie na ten temat.
Dosyć drastyczne środki podjęła Brooke z resztą. To może rozzłościć Macy. Tutaj także mam mieszane uczucia.
Stephanie, jak ma jakiś interes, to wejdzie nawet do paszczy lwa. Nie zdziwiła mnie wizyta w barze marynarzy. Ciekawe tylko, czy ona przekonała Nick'a, by ten walczył o Brooke. Mam nadzieję, że Nick będzie robił, to co mu podpowiada sumienie, a nie Stephanie, która wtyka nos w nie swoje sprawy.
Dosyć drastyczne środki podjęła Brooke z resztą. To może rozzłościć Macy. Tutaj także mam mieszane uczucia.
Stephanie, jak ma jakiś interes, to wejdzie nawet do paszczy lwa. Nie zdziwiła mnie wizyta w barze marynarzy. Ciekawe tylko, czy ona przekonała Nick'a, by ten walczył o Brooke. Mam nadzieję, że Nick będzie robił, to co mu podpowiada sumienie, a nie Stephanie, która wtyka nos w nie swoje sprawy.
Ostatnio zmieniony 2008-06-16, 22:17 przez Dawidek, łącznie zmieniany 1 raz.
A ja chciałbym, aby Nick zaczął knuć ze Stephanie
Brooke na pewno szybko zorientowałaby się i posłała Nicka, gdzie pieprz rośnie.
Ale w sumie co ja się atm martwieję Nick'iem
Brooke dziś udowodniła, że i tak kocha tylko Ridge'a, a Nick tak naprawdę się dla niej nie liczy. Smutne, że Brooke krzywdzi kolejnego mężczyznę, ale w sumie jest on sam, sobie winni - Bridget niemal codziennie go informuje, że z tego nic nie wyjdzie, ale ten zarozumialec tego nie rozumie.
Amber to chodząca Głupota
Przyszła po syna, robi awantury, a gdy tylko Macy i Deacon mówią jej, że wychowała Deacon'a na "bystre dziecko" (
), to od razu się szczerzy i zapomina po co tu przyszła. I jeszcze cała happy idzie z nimi na plaże
Nie, ja nie mogę z tej dziewuchy...
Przecież nawet ślepy zauważyłby, że Macy chce jej odebrać Małego Eric'a, a ona dała się nabrać na te kłamstwa
Macy z Deacon'em i Eric'em przy śniadaniu wyglądali uroczo
I jeszcze nasunęła mnie się taka mała refleksja.
Nie wiem jak wy, ale ja już mam dosyć oglądania, jak Brooke ciągle wchodzi w jakieś chore związki. To jest już nudne. A przecież mogliby wreszcie połączyć Brooke i Ridge'a i dawać im jakieś inne wątki - niemiłosne. Tak, jak te dzisiejsze spotkanie z prawnikiem. Wyglądali oni, jak stare dobre małżeństwo, które razem walczy o dobro swojej rodziny. I właśnie w takich wątkach chce ich oglądać!!!
Brooke na pewno szybko zorientowałaby się i posłała Nicka, gdzie pieprz rośnie.
Ale w sumie co ja się atm martwieję Nick'iem
Amber to chodząca Głupota
Przyszła po syna, robi awantury, a gdy tylko Macy i Deacon mówią jej, że wychowała Deacon'a na "bystre dziecko" (
Przecież nawet ślepy zauważyłby, że Macy chce jej odebrać Małego Eric'a, a ona dała się nabrać na te kłamstwa
Macy z Deacon'em i Eric'em przy śniadaniu wyglądali uroczo
I jeszcze nasunęła mnie się taka mała refleksja.
Nie wiem jak wy, ale ja już mam dosyć oglądania, jak Brooke ciągle wchodzi w jakieś chore związki. To jest już nudne. A przecież mogliby wreszcie połączyć Brooke i Ridge'a i dawać im jakieś inne wątki - niemiłosne. Tak, jak te dzisiejsze spotkanie z prawnikiem. Wyglądali oni, jak stare dobre małżeństwo, które razem walczy o dobro swojej rodziny. I właśnie w takich wątkach chce ich oglądać!!!
Chyba Erica wychowała AmberDamians pisze:A ja chciałbym, aby Nick zaczął knuć ze Stephanie![]()
Brooke na pewno szybko zorientowałaby się i posłała Nicka, gdzie pieprz rośnie.
Ale w sumie co ja się atm martwieję Nick'iemBrooke dziś udowodniła, że i tak kocha tylko Ridge'a, a Nick tak naprawdę się dla niej nie liczy. Smutne, że Brooke krzywdzi kolejnego mężczyznę, ale w sumie jest on sam, sobie winni - Bridget niemal codziennie go informuje, że z tego nic nie wyjdzie, ale ten zarozumialec tego nie rozumie.
Amber to chodząca Głupota![]()
![]()
Przyszła po syna, robi awantury, a gdy tylko Macy i Deacon mówią jej, że wychowała Deacon'a na "bystre dziecko" (![]()
![]()
), to od razu się szczerzy i zapomina po co tu przyszła. I jeszcze cała happy idzie z nimi na plaże
![]()
Nie, ja nie mogę z tej dziewuchy...
Przecież nawet ślepy zauważyłby, że Macy chce jej odebrać Małego Eric'a, a ona dała się nabrać na te kłamstwa![]()
Macy z Deacon'em i Eric'em przy śniadaniu wyglądali uroczo![]()
I jeszcze nasunęła mnie się taka mała refleksja.
Nie wiem jak wy, ale ja już mam dosyć oglądania, jak Brooke ciągle wchodzi w jakieś chore związki. To jest już nudne. A przecież mogliby wreszcie połączyć Brooke i Ridge'a i dawać im jakieś inne wątki - niemiłosne. Tak, jak te dzisiejsze spotkanie z prawnikiem. Wyglądali oni, jak stare dobre małżeństwo, które razem walczy o dobro swojej rodziny. I właśnie w takich wątkach chce ich oglądać!!!
Zgadzam się z Tobą we wszystkim oprócz tego że Amber to "chodząca Głupota" i nie podoba mi się para Macy & Deacon. I ta Twoja refleksja jest bardzo trafna. Mogliby dostać jakiś inny ciekawszy wątek.
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10466
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Deacon chyba zapomniał o tym, że Macy Alexander, a Macy Sharpe, to ta sama osoba, tylko pod innym nazwiskiem. Sędzia może zaktualizować dokument i zakaz pozostanie w mocy.
W czasie tych czułych słówek Deacon'a, przypomniały mi się sceny, jak on słodził Bridget. Mam tylko nadzieję, że on Macy nie oszuka. Może on się zmienił? A dziewczyna nie powinna się śpieszyć. Już wystarczająco faceci ją zawiedli.
Amber się nie pomyliła, Deacon się wściekł. Wydaje mi się, że Brooke powinna działać trochę ostrożniej.
Brooke coraz bardziej angażuje sie w związek z Nick'iem. Może on faktycznie będzie lepszym partnerem, niż Ridge?
Rozmowa CJ'a i Sally była niepotrzebna.
Amber się nie pomyliła, Deacon się wściekł. Wydaje mi się, że Brooke powinna działać trochę ostrożniej.
Brooke coraz bardziej angażuje sie w związek z Nick'iem. Może on faktycznie będzie lepszym partnerem, niż Ridge?
Rozmowa CJ'a i Sally była niepotrzebna.
Dawidku, zacznij uważniej oglądać Modę
Przecież Deacon powiedział też, że Macy ma zakaz zbliżania, ponieważ jest obcą osobą, a jeżeli będzie żoną ojca dzieci, to naturalnie będzie miała prawo widywać się ze swoimi pasierbami
Co z tego, że Brooke angażuje się w związek z Nick'iem, skończy to się tak samo, jak z Eric'em, Grantem, Thorne'm, Deacon'em, ponieważ to Ridge jest jej przeznaczeniem
Osobiście już nie mogę patrzeć na sceny Brooke - Nick- po prostu mnie nudzą
I Sally rozmawiała z Rick'iem
Przecież Deacon powiedział też, że Macy ma zakaz zbliżania, ponieważ jest obcą osobą, a jeżeli będzie żoną ojca dzieci, to naturalnie będzie miała prawo widywać się ze swoimi pasierbami
Co z tego, że Brooke angażuje się w związek z Nick'iem, skończy to się tak samo, jak z Eric'em, Grantem, Thorne'm, Deacon'em, ponieważ to Ridge jest jej przeznaczeniem
Osobiście już nie mogę patrzeć na sceny Brooke - Nick- po prostu mnie nudzą
I Sally rozmawiała z Rick'iem
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18327
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
Co złego w tym że Brooke miło spędza czas z nowym przyjacielem? Jest teraz wolna, może sobie pozwolić na spotykanie i z Nickiem i z Ridge'm robi to otwarcie i bynajmniej nie ciągnie nikogo do łóżka, zwyczajnie jest seksowna i wygląda jak nastolatka. Natomiast Macy ledwo pierwszy raz pocałowała Deacona, na drugi dzień dostała oferte małżeństwa i poszła z nim do łóżka, ale oczywiście Brooke jest zawsze surowiej oceniana 
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Nie, nic złego nie jest w Brooke. Brooke jest świętą dziewicą orleańską.
Dzisiejszego odcinka nie widziałem, ale chciałbym się ustosunkować do 'dzisiejszych odcinków, w sensie - obecnych wydarzeń.
Uważam,iż Ridge bije pianę znów walcząc o Brooke. To już przerabiał. Wg mnie należy mu się odświeżenie. Znalazłby jakąś piękną kobietę bez przeszłości barwnej w związki quasikazirodcze. Poza tym Brooke nie chce teraz wiązać się z Ridge'em. I trochę ją rozumiem. Zawsze wzdychała do niego. Od lat. Zdała sobie prawdopodobnie sprawę, iż niewarto znów pakować się w wir samych negatywnych emocji nakierunkowanych na nią samą ze strony Stephanie, a teraz powiększonych o osobę Massimo Marone, wydającego się równie władczym, co Stephanie, człowiekiem, a może jeszcze bardziej. Brooke także nie ma gwarancji,że Ridge nie będzie powielał schematów z przeszłości tj. nie będzie uganiał się za innymi kobietami (chciałbym przypomnieć, iż Ridge zawsze stanowił niepewne dla Brooke źródło uczuć z racji swojej drugiej miłości ,którą była Taylor, a teraz, do niedawna problemem była Bridget?!)-stąd to zrozumiałe jest.
Nick to jest straszy prostak. Co w ogóle kobieta w nim może widzieć?
Dzisiejszego odcinka nie widziałem, ale chciałbym się ustosunkować do 'dzisiejszych odcinków, w sensie - obecnych wydarzeń.
Uważam,iż Ridge bije pianę znów walcząc o Brooke. To już przerabiał. Wg mnie należy mu się odświeżenie. Znalazłby jakąś piękną kobietę bez przeszłości barwnej w związki quasikazirodcze. Poza tym Brooke nie chce teraz wiązać się z Ridge'em. I trochę ją rozumiem. Zawsze wzdychała do niego. Od lat. Zdała sobie prawdopodobnie sprawę, iż niewarto znów pakować się w wir samych negatywnych emocji nakierunkowanych na nią samą ze strony Stephanie, a teraz powiększonych o osobę Massimo Marone, wydającego się równie władczym, co Stephanie, człowiekiem, a może jeszcze bardziej. Brooke także nie ma gwarancji,że Ridge nie będzie powielał schematów z przeszłości tj. nie będzie uganiał się za innymi kobietami (chciałbym przypomnieć, iż Ridge zawsze stanowił niepewne dla Brooke źródło uczuć z racji swojej drugiej miłości ,którą była Taylor, a teraz, do niedawna problemem była Bridget?!)-stąd to zrozumiałe jest.
Nick to jest straszy prostak. Co w ogóle kobieta w nim może widzieć?
If you can't beat them, join them...
Naprawdę zachowanie Brooke mnie zdumiewa. Jak Ridge był z Taylor to się zanim uganiała a jak on jest absolutnie wolny to teraz kręci z jakimś okropnym kapitanem Payne'm. Najpierw całuje się z jednym i zaraz leci do drugiego by też się z nim całować
Na dodatek mówią sobie z Ridge'm że się kochają. To po co daje nadzieję Nickowi?
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10466
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Damians, tylko zwracam uwagę na to, że plan Deacon'a może się nie powieść. Co z tego, że Macy będzie jego żoną, jak zakaz można utrzymać (chyba trzeba będzie go napisać na nowo, ze względu na zmianę nazwiska). Macy Alezander i Macy Sharpe (jeśli faktycznie tak się stanie) to ciągle ta sama osoba. Co z tego, że oni będą małżeństwem. Zakaz może obejmować tylko jednego z małżonków. Nie wiem, jak to wygląda w amerykańskim prawie, to tylko moje przypuszczenia.
Stephanie jest stuknięta.
Zamiast zostawić sprawy własnemu biegowi, to ingeruje w życie prywatne innych ludzi.
Nie mogę też zrozumieć Nick'a. On widzi, że jego łajba, która jest jego własnością i mieszkaniem, znika, to on nie denerwuje się nawet. Ba. w ogóle się tym nie przejmuje.
W ogóle się nie zastanawia, jak ona zniknęła.
Amber chyba przejrzała zamiary Deacon'a i Macy. Spodziewam się teraz ostrej wojny pomiędzy dwoma duetami. Jak zawsze, poszkodowany będzie mały Eric.
Brooke,prędzej czy później będzie musiała wybrać któregoś z tych facetów. Mam nadzieję, że jak wybierze, to będzie konsekwentna do końca.
Stephanie jest stuknięta.
Nie mogę też zrozumieć Nick'a. On widzi, że jego łajba, która jest jego własnością i mieszkaniem, znika, to on nie denerwuje się nawet. Ba. w ogóle się tym nie przejmuje.
Amber chyba przejrzała zamiary Deacon'a i Macy. Spodziewam się teraz ostrej wojny pomiędzy dwoma duetami. Jak zawsze, poszkodowany będzie mały Eric.
Brooke,prędzej czy później będzie musiała wybrać któregoś z tych facetów. Mam nadzieję, że jak wybierze, to będzie konsekwentna do końca.
Brooke i Nick , może i fajnie razem wywglądają ,ale ta scenografia i wogóle ta otoczka wokół tej wyprawy strasznie sztuczna.
W końcu Amber przejrzała na oczy o co tak naprawdę Macy zależy. Zawsze lepiej później niż wcalę.
W końcu Amber przejrzała na oczy o co tak naprawdę Macy zależy. Zawsze lepiej później niż wcalę.
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Wcale fajnie razem nie wyglądają. Ta otoczka pasowała do ich sztucznego i chorego "związku"
Boże, przecież Brooke nie pasuje do Nick'a, całkowicie nie pasuje!!! Ona ma dzieci, potrzebuje stabilności, wsparcia w razie niebezpieczeństwa, które czyha na nią z każdej strony, kogoś, kto ją dobrze zna i zawsze jej doradzi - czyli Ridge'a.
A nie jakiegoś marynarzyka, któremu kradną statek, a on sobie leży na kocyku i rozpala ognisko
Jakaś wariatka chce ukraść dziecko i wnuka Brooke, a ten idiota każe jej się tym nie przejmować i na dwa dni wywozi ją gdzieś na jakąś wyspę
A gdyby Brooke coś się stało, gdyby zaginęła?? Deacon bez wahania zabrałby Hope, wszystko uregulował prawnie i wraz z żoną wyjechał w siną dal...
Brooke opamiętaj się i zostaw tę namiastkę w spokoju!!!!!
Boże, przecież Brooke nie pasuje do Nick'a, całkowicie nie pasuje!!! Ona ma dzieci, potrzebuje stabilności, wsparcia w razie niebezpieczeństwa, które czyha na nią z każdej strony, kogoś, kto ją dobrze zna i zawsze jej doradzi - czyli Ridge'a.
A nie jakiegoś marynarzyka, któremu kradną statek, a on sobie leży na kocyku i rozpala ognisko
A gdyby Brooke coś się stało, gdyby zaginęła?? Deacon bez wahania zabrałby Hope, wszystko uregulował prawnie i wraz z żoną wyjechał w siną dal...
Brooke opamiętaj się i zostaw tę namiastkę w spokoju!!!!!



