Bieżące odcinki cz. 1

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Dawidek
Administrator
Posty: 10467
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Amber rzeczywiście przesadziła w swoim histerycznym zachowaniu. Ale ja ją rozumiem. Mimo to dziewczyna powinna zachowywać się jednak nieco w bardziej opanowany sposób. A pani adwokat to sprytnie wykorzystuje. Nawet Edward jest bezradny. ::kwasny:: Szczerze mówiąc, Amber nie jest idealna. Macy i Deacon też, więc na dzień dzisiejszy szanse obu obozów są wyrównane. Znów mi zabrakło CJ'a.
Dziś dużo w moich oczach straciły adwokatka Deacon'a i Macy oraz Sally. :evil:
Samantha spodobała mi się od razu. Wygląda na sympatyczna postać. :D Widać, że z rodzinką Forrester'ów jest w świetnej komitywie. I bawet fajnie wygląda. :wink: Stephanie mogłaby zachować umiar i nie mówić Sam, że Ridge "popadł w rutynę". ::plask wczolo:
Zastanawiam się też nad tym, czy Amber i Brooke nie dogadały się przypadkiem w sprawie "incydentu" w kościele. ::chytry::
Tomala
Posty: 5573
Rejestracja: 2006-07-03, 14:33
Lokalizacja: Konin

Post autor: Tomala »

Strasznie mnie dzisiaj wkurzyła Sally. Już nazywa Eryka wnukiem. A wcześniej on był synem CJ'a. To chore. To biedne dziecko ma już trzecich rodziców ::plask wczolo: I mam taki apel do tych którzy są po stronie Macy i Deacona:
Wyobraźcie sobie że okazuje się że jesteście adoptowani. Wasza biologiczna matka nie żyje. A biologiczny ojciec ma nową żonę. I oni chcą Was odebrać Waszym biologicznym rodzicom. I z kim chcecie być z zupełnie obcymi ludźmi którzy nagle pojawili się w Waszym życiu, czy z ludźmi których od zawsze uważaliście za rodziców?
Awatar użytkownika
Adex-fan Brooke
Posty: 18327
Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
Lokalizacja: woj.dolnośląskie
Wiek: 42

Post autor: Adex-fan Brooke »

Sam jest ok, ale nie potrzeba kolejnej Taylor, Stephanie mogłaby sobie dać spokój. A Sam przyjeła jeszcze propozycje Ridge'a by mieszkać w domku dla gości (swoją drogą zdawało mi się że Bridget tam siedzi, ale jednak w domu Stephanie musi mieć pokoik ::cojest:: )
Sally dzisiaj okazała się jeszcze gorsza od Macy ::plask wczolo: szkoda bo fajna z niej postać, ale ślepo kibicuje córce i odebranie EricaIII bierze jako kolejną zagrywkę i wywyższanie się nad Forresterami, Stephanie w tej sytuacji jest dziwna bo lubi i Macy i Amber i jeszcze co do tej pani adwokat Deacona to jest bezczelna mówi do Amber po imieniu, powinna się zwracać pani Forrester :roll: A Macy ośmieszyła się biorąc na szybko potarmoszona ślub z Deaconem, dobrze Gladys powiedziała że to jak w barze szybkiej obsługi, widać więc było że Macy chce tym bardziej na złość Amber i Brooke wziąć ten ślub, ona staje się coraz gorsza
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Awatar użytkownika
Cameya
Posty: 49
Rejestracja: 2007-08-11, 20:55
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Cameya »

Tomala pisze: Wyobraźcie sobie że okazuje się że jesteście adoptowani. Wasza biologiczna matka nie żyje. A biologiczny ojciec ma nową żonę. I oni chcą Was odebrać Waszym biologicznym rodzicom. I z kim chcecie być z zupełnie obcymi ludźmi którzy nagle pojawili się w Waszym życiu, czy z ludźmi których od zawsze uważaliście za rodziców?
I chcą odebrać Waszym biologicznym rodzicom ... Przecież to biologiczny ojciec ubiega się o to. Jak już to rodzinie zastępczej.
A postaw się w sytuacji biologicznego rodzica, dał temu dziecku życie więc to chyba normalne, że chcę sprawować nad nim opiekę. a małe dzieci umieją się przyzwyczajać do nowej sytuacji. Może to potrwać długo ale cel będzie osiągnięty. a rodzinka zastępcza zawsze może odwiedzać dzieciaka.
Imagination is more important than knowledge.
Awatar użytkownika
Adex-fan Brooke
Posty: 18327
Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
Lokalizacja: woj.dolnośląskie
Wiek: 42

Post autor: Adex-fan Brooke »

Wystarczy że Deacon kilka miesięcy zgrywa porządnego i już chcecie mu oddać dziecko oraz Macy, dla której ono ma być zastępstwem własnego jak i bronią do zemsty? :roll: Amber i Rick wychowywali go od urodzenia i tak powinno zostać, Becky tak chciała.
Dziś Sam powiedziała śmiesznie o Eryku i Stephanie że kto by się spodziewał że się rozstaną :lol: a ciekawe czy wie o Eryku i Brooke,Sheili,Lauren... ::rad::
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Awatar użytkownika
Damians
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

W ogóle czasami MNS nie ma sensu ::loll::
Tak jak dzisiaj Stephanie mówi do Sam, że urosła, wita się z nią, a ta mówi, że właśnie przyjechała do L.A. A Stephanie na to: "A kiedy ty się wyprowadziłaś?", a ta, że jak miała 12 lat ::loll:: ::plask wczolo:
I potem Stephanie dodaje jeszcze, że czytała o niej w pismach o dekoracji wnętrz ::cojest:: :zeby: A od kiedy Stepha czyta takie pisma?? :lol: Przecież jej dom, odkąd tylko go wybudowali wygląda tak samo.
I co, Stepha niby o niej czytała, a Sam nie czytała co się dzieje w życiu Forresterów... Niby wie o śmierci Taylor, a nie wie o całej kupie rozwodów i ślubów Eric'a ::plask wczolo:

Adex, w USA wszyscy mówią do siebie po imieniu, a lektor raz przetłumaczy tak, raz inaczej...


Co do tego ślubu, to Gladys świetnie to podsumowała. Faktycznie, później Macy już robiła to na czas, żeby tylko Amber znowu jej nie przerwała.

Sally mnie się dzisiaj bardzo podobała. Lubię, jak góruje nad Forresterami, obojętnie o co chodzi :lol:
Najpierw, kiedy robili pożegnanie Macy przed podróżą do Meksyku, przypomniało mi się, jak Darla przyjechała z Meksyku. Była w czymś różowym z frędzelkami i właśnie takim wielkim kapeluszu na głowie. Trochę brakuje mi jej w biurze Sally...
I przypomniałem sobie też, jak kiedyś Sally z CJ'em przyszli do Stephy i Ricka zabrać Małego Eric'a. Cała tamta scena była przekomiczna.
Sally ma pełne prawo nazywać go wnukiem - w końcu to dziecko jej zmarłej synowej i jej obecnego zięcia ::chytry:: W ogóle dziwne jest, ze CJ w ogóle nie interesuje się chłopcem, powinien chyba chcieć być blisko niego, przecież tak go kiedyś kochał... A kiedy dziecko będzie wychowywane przez jego siostrę, to on może również - jako wujek - uczestniczyć w jego wychowaniu.

Na to co Brooke dzisiaj zrobiła nie mam już słów. Zamiast wspierać Rick'a i Amber to idzie na kolacje z tym idiotą, który w ogóle nie przejmuje się jej rodzinnymi sprawami...
A kiedy Amber powiedziała, że to wina Brooke, to maiłem ochotę rzucić kapciem w telewizor ::plask wczolo: Gdyby kiedyś nie błaznowała po pijaku, to miałaby dzisiaj dwie nerki i jej synek by żył - ale takie szukanie przyczyn, jak już pisałem wczoraj nie ma sensu...
Goku
Posty: 4700
Rejestracja: 2006-08-12, 16:58
Lokalizacja: Dublin
Wiek: 32

Post autor: Goku »

Mnie rozśmiesza jedno - że teraz producenci kreują Macy na taki czarny charakter i w ogóle, a Brooke i Amber na 'superhirołski' które chcą złą Macy pokonać. A czy przypadkiem przed tym jak Macy wyleciała w powietrze to nie było na odwrót?? Bo z tego co pamiętam to wtedy z Brooke i Amber zrobili te 'złe', a Macy była tą 'dobrą'. I co? W czasie wybuchu przywaliła o coś łbem i jej się odmieniło?? Chociaż to bez różnicy bo i tej 'dobrej' i tej 'złej' Macy nie lubię ;)
Tomala
Posty: 5573
Rejestracja: 2006-07-03, 14:33
Lokalizacja: Konin

Post autor: Tomala »

Cameya pisze:
Tomala pisze: Wyobraźcie sobie że okazuje się że jesteście adoptowani. Wasza biologiczna matka nie żyje. A biologiczny ojciec ma nową żonę. I oni chcą Was odebrać Waszym biologicznym rodzicom. I z kim chcecie być z zupełnie obcymi ludźmi którzy nagle pojawili się w Waszym życiu, czy z ludźmi których od zawsze uważaliście za rodziców?
I chcą odebrać Waszym biologicznym rodzicom ... Przecież to biologiczny ojciec ubiega się o to. Jak już to rodzinie zastępczej.
A postaw się w sytuacji biologicznego rodzica, dał temu dziecku życie więc to chyba normalne, że chcę sprawować nad nim opiekę. a małe dzieci umieją się przyzwyczajać do nowej sytuacji. Może to potrwać długo ale cel będzie osiągnięty. a rodzinka zastępcza zawsze może odwiedzać dzieciaka.
Oczywiście chodziło mi o rodzinę zastępczą. To wszystko jest takie pogmatwane że już mi się plącze... Rozumiem że biologiczny ojciec chce się opiekować swoim dzieckiem. Ale czy nie można było tak od razu a nie dopiero teraz kiedy Amber i Rick się do Eryka przywiązali i on do nich :roll:
Awatar użytkownika
Damians
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

Tomala pisze: Rozumiem że biologiczny ojciec chce się opiekować swoim dzieckiem. Ale czy nie można było tak od razu a nie dopiero teraz kiedy Amber i Rick się do Eryka przywiązali i on do nich :roll:
No właśnie nie wiem, czy Eric się do nich przywiązał. Jakoś szczególnie tego nie okazuje. Np. z Brooke niby cały czas mieszka itd. a mówi na nią "ONA", zamiast babcia ::ysz::
A jak zobaczył Deacon'a to od razu krzyczał "tata, tata". I przypomnij sobie, jak się ucieszył, kiedy dowiedział się, że na wycieczkę jedzie z Kukułką.
Dawidek
Administrator
Posty: 10467
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Damians, mam na to swoją teorię, nie wiem czy słuszną. Deacon jest dla niego bardziej gościem, dlatego tak radośnie się z nim wita. Amber i Rick'a to on widzi na co dzień, podobnie, jak Brooke. :roll:

Nick ma swoją taktykę na Brooke. Chce, by wieczorem zapomniała o problemach dnia codziennego i by nie przeżywała takiego stresu związanego z Macy i Deacon'em. Chce też się do niej zbliżyć, by ona związała się z nim, a nie z jego przyrodnim bratem.
Amber i Rick powinni poważnie ze sobą porozmawiać i przemyśleć swoją sytuację. I odstawić, choćby na chwilę zrozumiałe w takiej sytuacji, emocje. Muszą ustalić wspólną taktykę działania by zachować opiekę nad synkiem.
Stephanie powinna sobie odpuścić zniechęcanie Ridge'a od Brooke. ::krzyw:: Co ona znowu kombinuje? ::ke::
Awatar użytkownika
Damians
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

Jak to co kombinuje!!!! Ta starucha chce ukraść Brooke firmę!!!! Brooke w tym momencie ma 49% udziałów, i Stefa z rodziną tak samo. A Mały Eric ma 2%.
Nie rozumiem ostatniego zachowania Brooke, w ogóle nie rozumiem. Jednak ta stara Brooke bardziej mi się podobała. Po jaką cholerę dała ona 2% udziałów w firmie Małemu Eric'owi?!?! Przecież tym sposobem pozbawiła się większości udziałów, chyba, że zostało to jakoś uregulowane, że do pełnoletności Eric'a Brooke steruje tymi udziałami :x
Brooke zrobiła jeszcze dzisiaj inną rzecz. Dawniej na wiadomość, że Rick rozwodzi się z Amber urządziłaby przyjecie, a dzisiaj powiedziała: "Przecież oni się kochają!". I dodała też, że bardzo kocha swojego wnuka. Zaskakujące...
Brooke przebywa z Nick'iem, tańczy z nim, a i tak myśli o Ridge'u - bezsens. Niech czym prędzej do niego wraca, bo przecież na horyzoncie jest już nowa Taylor. Ciekawo, jak Brooke na nią zareaguje...

Jak wypominają Amber, że napadła na policjanta, to normalnie nie mogę ::loll:: ::loll:: ::loll:: Przecież ona tylko machnęła ręką, a ten policjant, czy policjantka sama weszła pod rękę Amber ::loll:: :zeby:

Ostatnio każda scena Brooke - Stephanie zasługuje na Oskara :zeby:
Super ::rad::
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Damians , Brooke zawsze kochała Eric'aIII , nawet wtedy kiedy przygotowywała stos dla Amber . Chciała się za wszelką cene pozbyć panny Moore ,ale zawsze powtarzała ,że Eric'owiIII trzeba zapewnić dobre warunki. A oddanie 2% dziecku pokazuje jej wielką miłość do Eric'aIII.
Awatar użytkownika
Damians
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

No właśnie, "wielka miłość" ::kwasny::
To oczywiście bardzo dobrze o niej świadczy, ani Stephanie, ani Taylor na pewno nigdy nie zdecydowałyby się na taki krok. Ale to i tak Brooke będzie zawsze ta zła, a Taylor pewno niedługo zostanie uznana świętą ::loll:: ::loll::
Mikiks
Posty: 1518
Rejestracja: 2006-12-12, 17:08
Lokalizacja: Ruda Śląska

Post autor: Mikiks »

Mam nadzieje, że Rick jakoś umrze, byleby szybko, bo nie da sie po prostu na niego patrzeć i te jego super pomysły, żeby rozwieść się z Amber, odzyskać dziecko a potem wrócić do Amber i tutaj słuszna uwaga Stephy: zakładając, że Amber bedzie chciała być znowu z taką Dupą Wołową co uważa, że żona kochająca dziecko to dla niego balast i cieżar. Żenujące.

Amber powinna zostawić Ricka i pozęgnać sie z dzieckiem i być z kimś lepszym :)

A Macy i Deacon powinni mieć małego Erica, bo przebywanie z Dupą Wołową może na niego źle wpłynąć i może jeszcze z niego brać przykład, co byłoby katastrofą.
Awatar użytkownika
Beja
Posty: 1289
Rejestracja: 2007-06-06, 17:59
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: Beja »

Ten pomysł z rozwodem nie był pomysłem Ricka, tylko ich adwokata. Wydaje ci się, że adwokat jest niekompetentny lub celowo próbuje wprowadzić swoich klientów w błąd? Moim zdaniem, skoro według adwokata rozwód jest najlepszym rozwiązaniem, to jest tak w rzeczywistości. Skoro taka jest cena odzyskania Eryka, to niech się rozwiodą. A Rick nie jest dupą wołową.
We wczorajszych odcinkach najbardziej podobało mi się "zaproszenie" Sam na ślub przez Ridga - i niech ktoś powie, że Nick nie jest urzekający... :serce:
Zablokowany