Brooke wykazała się olbrzymią odwagą i sprytem. A ten kompas - tak dla przypomnienia - dostałą od Nick'a i cały czas go nosiła przy sobie
Również nie mam powodów, aby nie wierzyć Sheili. Akurat w przypadku dzieci jest ona bardzo wyczulona. Jak wiemy, plan był taki, że zdobywają miliony dolarów, Ridge'a wypuszczają żywego, a Sheila się w ogóle nie ujawnia. A tę kasę chciała ona przeznaczyć na szczęśliwe życie pełne spokoju gdzieś daleko, gdzie jej nikt nie zna.
Ale niestety pusty i udający Supermena Nick wszystko zepsuł
I teraz zagrożone jest bezpieczeństwo nie tylko Ridge'a, ale i jego, Małej Diany i Brooke

Jak ja nienawidzę tego gościa
Taki z niego "luzak" i ogólnie "super gość", a zna jakieś miłosne pioseneczki i czyta książki o miłości
Dobrze, że Bridget pociesza Oskara, oni ładnie ze sobą wyglądają.
Macy dzisiaj wyglądała tak pięknie. Taka spokojna, niewinna. Strasznie żal mi Sally i Deacon'a.