Poza tym, zgadzam się z Tomalą, że rodzina Marone tak czy siak będzie podzielona.
Bieżące odcinki cz. 1
I znów Brooke i Ridge'owi nie jest dane być razem dłużej niż przez kilka tygodni. Najgorsze jest to, że zawsze jest to spowodowane jakimś głupim epizodem.
Poza tym, zgadzam się z Tomalą, że rodzina Marone tak czy siak będzie podzielona.
Poza tym, zgadzam się z Tomalą, że rodzina Marone tak czy siak będzie podzielona.
Moje ulubione seriale: Moda na sukces, M jak miłość, Barwy szczęścia, Na dobre i na złe
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10467
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Brooke powinna pomysleec o sobie i swoim szczęściu. Owszem, może wysłuchać opinii innych ludzi, ale nie powinna sie tym sugerować. Ona najlepiej powinna wiedzieć, co zrobić.
Deacon był zdecydowanie najśmieszniejszy.
Scenarzyści pozwalają sobie na takie aluzje seksualne. Mam tylko nadzieję, że niektórzy nie poczuli sie zgorszeni. 
Deacon był zdecydowanie najśmieszniejszy.
Ja też nie wierzę w to, że Brooke odejdzie od Ridge'a. To byłoby niekorzystne dla wszystkich (może oprócz Jackie).
Fajne były wspomnienia z Brooke i Ridge'em. Brooke ślicznie wyglądała, kiedy była młodsza i miała te dłuższe włosy.
Mogliby już wreszcie usunąć Macy z czołówki, przecież już dawno nie występuje...
Fajne były wspomnienia z Brooke i Ridge'em. Brooke ślicznie wyglądała, kiedy była młodsza i miała te dłuższe włosy.
Mogliby już wreszcie usunąć Macy z czołówki, przecież już dawno nie występuje...
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10467
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Faktycznie, Sally była dziś najlepsza. Była tak zaaferowana ciążą, że nie wiedziała, gdzie jest torebka, i te jej trenerskie podejście.
Co ona robiła na tych noszach. Przez moment zastanawiałem się, czy to ona przypadkiem nie zacznie rodzić.
Doktor Paxton chyba nigdy nie ma wolnego.
Mimo, że lubię Jackie, dzisiaj mi sie ona kompletnie nie podobała. Zachowywała się, jakby pozjadała wszystkie rozumy. I jeszcze przychodzi z szampanem.
Fajnie się tak cieszyć z cudzego dramaty.
Mam nadzieję, że ridge wyperswaduje Brooke odejście i wyjazd z Hope. Brooke tak sie starała, by zdobyć Ridge'a, a teraz chce odejść. Z jednej strony ją rozumiem, chce uniknąć konfliktu z rodziną, a z drugiej chce być szczęśliwa. Powinna wybrać to drugie - czyli szczęście.
Może ona wymyśli coś na pat między braćmi.
Mimo, że lubię Jackie, dzisiaj mi sie ona kompletnie nie podobała. Zachowywała się, jakby pozjadała wszystkie rozumy. I jeszcze przychodzi z szampanem.
Mam nadzieję, że ridge wyperswaduje Brooke odejście i wyjazd z Hope. Brooke tak sie starała, by zdobyć Ridge'a, a teraz chce odejść. Z jednej strony ją rozumiem, chce uniknąć konfliktu z rodziną, a z drugiej chce być szczęśliwa. Powinna wybrać to drugie - czyli szczęście.
Może ona wymyśli coś na pat między braćmi.
Oczywiście Dr Paxon jest jedynym ginegologiem w L.A.
To oddychanie Sally I Darli było świetne
Co to miało być? Fajnie że Thorne i Darla są już tak blisko.
A decyzja Brooke jest bez sensu. Namącili jej w głowie i tyle.
Nienawidzę Jackie
A Stephanie sie aż tak nie cieszy że Brooke chce odejść od Ridge'a ale z drugiej strony sama się do tej decyzji przyczyniła 
A decyzja Brooke jest bez sensu. Namącili jej w głowie i tyle.
Nienawidzę Jackie
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18327
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
Źle mówi lektor i wy, to jest dr Paxson
kiedyś jak była lekarką Morgan to chyba dobrze wymawiali jej naziwso, nie wiem skąd ta zmiana
Z Sally to było bardzo śmieszne, sama pierwsza wjechała do szpitala zamiast Darli
Ogólnie fajnie że Sally może swoje uczucia po śmierci Macy przelać na Darlę, która w przeciwieństwie do Macy zawsze była wierna u jej boku. Wspniale tez widzieć taką postawę Thorne'a u boku Darli
to obecnie najciekawsze scenki. Kto by pomyślał dawno temu że oni będą razem
Brooke i Ridge mieli ładne wspomnienia tańców, co do Jackie ja się zgadzam, ale przyjśc z szampanem w sumie mogła bo oni mają sylwester teraz! Inna sprawa dziwna że zamiast gdzieś balować to tak drętwo go spędzają 
Z Sally to było bardzo śmieszne, sama pierwsza wjechała do szpitala zamiast Darli
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
No i wkroczyliśmy dzisiaj w MNS w rok 2004
Bardzo się cieszę. Jesteśmy coraz bliżej USA. Ach jak ten napis na końcu tylówki "2004" pięknie wygląda
Darla urodziła. Pięknie wyglądała potem z Thorne'm i Alexandrią. Prawdziwa rodzina. Tylko ten poród był zdecydowanie dziwny. Cała publiczność tam siedziała. Rozumiem - Thorne - on jest ojcem dziecka. Ale Sally i... Gladys. Dziwne że im na to pozwoliła lekarka.
No nie! Brooke oddała Ridge'owi obrączkę. Czyżby definitywny koniec ich małżeństwa. Tylko nie to. Jackie, Nick, Massimo i Stephanie mogą być z siebie zadowoleni.
Darla urodziła. Pięknie wyglądała potem z Thorne'm i Alexandrią. Prawdziwa rodzina. Tylko ten poród był zdecydowanie dziwny. Cała publiczność tam siedziała. Rozumiem - Thorne - on jest ojcem dziecka. Ale Sally i... Gladys. Dziwne że im na to pozwoliła lekarka.
No nie! Brooke oddała Ridge'owi obrączkę. Czyżby definitywny koniec ich małżeństwa. Tylko nie to. Jackie, Nick, Massimo i Stephanie mogą być z siebie zadowoleni.
Tomala, w USA normalne jest rodzenie z przyjaciółmi i rodziną. W Polsce właściwie standardem jest poród rodzinny. Na przyjaciół też przyjdzie czasTomala pisze:Tylko ten poród był zdecydowanie dziwny. Cała publiczność tam siedziała
Strasznie się cieszę widząc Thorna i darlę razem. Piękna z nich para
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10467
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Brooke stała sie męczennicą. Tylko, po co. co chce przez to osiągnąć? A znając ją, to będzie żałowała swej decyzji.
Gladys jest juz etatową kamerzystką w ażnych chwilach.
Może będzie kamerować na slubie Oscar'a i Bridget?
Deacon jest mocno zdeterminowany, żeby móc chodzić. Z jednej strony to dobrze, że czuje, że ma dla kogo to robić, a z drugiej może w przyszłości sie zawieść. Bridget może swojej decyzji nie zmienić. A wtedy Deacon może sie załamać. Ale w ostatecznym rozrachunku i tak mu to może wyjść na dobre - może chodzić dzięki swojej determinacji.
Faktycznie, chyba nikt nie ma ochoty w huczny sposób witac nowy rok. Może w następnych latach to sobie odbiją.
Alexandria urodziła się w tym samym dniu co Bridget. Czemu ona nie obchodzi urodzin? W końcu mogliby jakoś odkręcić tę wpadkę z tymi urodzinami w lecie....
Gladys jest juz etatową kamerzystką w ażnych chwilach.
Deacon jest mocno zdeterminowany, żeby móc chodzić. Z jednej strony to dobrze, że czuje, że ma dla kogo to robić, a z drugiej może w przyszłości sie zawieść. Bridget może swojej decyzji nie zmienić. A wtedy Deacon może sie załamać. Ale w ostatecznym rozrachunku i tak mu to może wyjść na dobre - może chodzić dzięki swojej determinacji.
Faktycznie, chyba nikt nie ma ochoty w huczny sposób witac nowy rok. Może w następnych latach to sobie odbiją.
Alexandria urodziła się w tym samym dniu co Bridget. Czemu ona nie obchodzi urodzin? W końcu mogliby jakoś odkręcić tę wpadkę z tymi urodzinami w lecie....
Brooke to zawodowa płaczka tego serialu, ciągle ryczy . Została zmanipulowana i uznała ,że rozwód to rzecz która jej pomoże 
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
Żałowałem dzisiaj Brooke, robiła wrażenie ,że podjeła tę decyzje i jest ona przemyślana ale wiadomo ,że jeszcze kilka dni temu była przekonana ,że jakoś to się ułoży, ważne ,że Ridge jej wybaczył. Ciekawe czy będzie umiała oprzeć się uczuciu do Ridgea i naprawde odejdzie od niego!
Nobody does it better
Hej! Witam, dawno mnie tu nie było, ale widzę, że wszystko w normie.Robi pisze:Brooke to zawodowa płaczka tego serialu, ciągle ryczy . Została zmanipulowana i uznała ,że rozwód to rzecz która jej pomoże
Brooke wiecznie płacząca męczennica, koszmarna rodzina ciągle intryguje, Bridget nieustannie debilnie "święta" (aż się robi niedobrze od przesłodzenia tej postaci), Deacon zupełnie zgłupiał i co pare tygodni w kimś innym zakochany....... o rany co za bzdury.
Dobrze, ze mogę trochę odpocząć od Macy, bo nigdy jej nie lubiłam, a ostatnio zachowywała się jak perfidna suka.
Przy jej pomocy zniszczyli Amber, dla której nie ma teraz interesującego wątku, a szkoda, bo jednak wnosiła dużo życia do tego rozmemłanego, wzdychającego i płaczącego bu....elu. Ładnie jej w ciemnych włosach.
Nadal kocham Brooke, ale nie mogę już znieść tych jej ciągłych nieszczęść, w które sama się pakuje albo intrygują wszyscy naookoło.
Najidiotyczniejsza intryga to akcja Sally przy badaniach o ojcostwo. Mam uczucie, ze to wszystko się odkręci.
Kiedyś chciałam żeby Brooke była z Nickiem, ale teraz coś mnie On denerwuje i nie mogę patrzeć na te jego wiecznie nieumyte i rozmemłane włosy.
Ridge ostatnio trochę się podciągnął i lepiej wygląda.
Ale najważniejsze, ze już mamy 2004 rok, w którym zaczęłam pisać na forum. Jak wtedy byliśmy daleko za USA. Teraz nieźle gonimy i to jest fajne.
Pozdrawiam, przepraszam, ze tyle przynudzałam, ale musiałam sobie trochę "ulać żółci".
P.S. Robi, czy już jesteś na studiach? Parę miesięcy nie czytałam forum i nie wiem co się z Wami dzieje. Mój ulubiony Adexik chyba nadal w formie. B@r nadal łzy leje za Taylor?
Jak tam malutka Szogunki, pewnie już poszła do szkoły? ha, zarty na bok, ale ja naprawdę nie nadążam za upływającym czasem




