Stephanie wygłosiła dzisiaj ciekawą przemowę. W wielu sprawach miała rację, ale jedno zdanie było szczytem bezczelności. Chodzi mi o to jak Ridge powiedział że Brooke nie kocha Nick'a a Stephanie mu na to: "Kogo to obchodzi"
Bieżące odcinki cz. 1
No i znowu Thorne w cieniu Ridge'a
Żal mi go było. Ale Darla go tak wsparła stając koło niego. Niby nic takiego a jednak coś w tym było.
Stephanie wygłosiła dzisiaj ciekawą przemowę. W wielu sprawach miała rację, ale jedno zdanie było szczytem bezczelności. Chodzi mi o to jak Ridge powiedział że Brooke nie kocha Nick'a a Stephanie mu na to: "Kogo to obchodzi"
I to jeszcze jakim tonem. Zupełnie się tym nie przejęła.
Stephanie wygłosiła dzisiaj ciekawą przemowę. W wielu sprawach miała rację, ale jedno zdanie było szczytem bezczelności. Chodzi mi o to jak Ridge powiedział że Brooke nie kocha Nick'a a Stephanie mu na to: "Kogo to obchodzi"
W Polsce nie byłoby możliwe przeprowadzenie badań DNA bez co najmniej pisemnej zgody badanego
.
I nie wierzę, że to napiszę - ale czemu Brooke jest taka głupia? Ja nie neguję jej decyzji, nawet nie o to mi chodzi! Tylko teksty do Ridga i jej wiara, ze może, kiedyś... To po co ta cala szopka, cierpienie, rozstanie?
Kurde, woz albo przewóz. Nawiązując do sytuacji nie można być trochę w ciąży
, nie można trochę zerwać z Ridgem i trochę poslubic kogos innego 
I nie wierzę, że to napiszę - ale czemu Brooke jest taka głupia? Ja nie neguję jej decyzji, nawet nie o to mi chodzi! Tylko teksty do Ridga i jej wiara, ze może, kiedyś... To po co ta cala szopka, cierpienie, rozstanie?
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10467
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Szogunko, masz całkowitą rację.
Stephanie gadała te swoje stare teksty, ale chyba nie robią na nikomu wrażenia.
Wątek z tajemnicą rodziny Kelly'ch zakończył sie happy end'em. Czekam teraz na nowe wątki.
Moim zdaniem Thorne niepotrzebnie czuje się, jakby był w cieniu brata. Rozumiem go jednak, ze względu na jego doświadczenia z przeszłości, kiedy głównie Stephanie faworyzowała Ridge'a. Nie powinien się tym przejmować.
Stephanie gadała te swoje stare teksty, ale chyba nie robią na nikomu wrażenia.
Wątek z tajemnicą rodziny Kelly'ch zakończył sie happy end'em. Czekam teraz na nowe wątki.
Moim zdaniem Thorne niepotrzebnie czuje się, jakby był w cieniu brata. Rozumiem go jednak, ze względu na jego doświadczenia z przeszłości, kiedy głównie Stephanie faworyzowała Ridge'a. Nie powinien się tym przejmować.
Jacqueline była dzisiaj super
Szczególnie jak chodziła na kolanach, szukając butów.
Fajnie że zaczęło się z nią dziać coś innego niż tylko chodzenie od Nicka do Brooke.
Mam nadzieje że na jednym numerku się nie skończy
Stephanie i Brooke tak jak dawniej
I właśnie tego oczekiwałem, takiej walki obu pań uwielbiam oglądać.
Oby tylko się znowu nie godziły, czy coś w tym stylu
Szczególnie jak chodziła na kolanach, szukając butów.
Fajnie że zaczęło się z nią dziać coś innego niż tylko chodzenie od Nicka do Brooke.
Mam nadzieje że na jednym numerku się nie skończy
Stephanie i Brooke tak jak dawniej
I właśnie tego oczekiwałem, takiej walki obu pań uwielbiam oglądać.
Oby tylko się znowu nie godziły, czy coś w tym stylu
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10467
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Pojawienie sie Lauren było dla mnie bardzo miłą niespodzianką.
Jackie była dziś śmieszna i żałosna zarazem. Po tej wpadce chyba 1000 razy pomśsli, by sie jupić do nieprzytomności. Tym bardziej, że jej mąż ją lustruje. Znów odniosłem wrażenie, że on traktuje swoją żonę jak własność. ciekawe, czy on sie kiedyś tak upił, jak ona.
Sceny wieczornego zataczania sie i porannej paniki były całkiem całkiem. Jakbym oglądał inna postać, niż Jackie.
Stephanie, jak zwykle sie ośmieszyła. szkoda, że sama tego nie widzi.
W jednym miała jednak trochę racji - po co Brooke przyszła do Ridge'a, by znów zadać mu cierpienie i jednocześnie pokazać, że kocha go, mimo, że wychodzi za kogoś innego?
chyba jednak nie doceniłem pomysłowości Deacon'a.
Jackie była dziś śmieszna i żałosna zarazem. Po tej wpadce chyba 1000 razy pomśsli, by sie jupić do nieprzytomności. Tym bardziej, że jej mąż ją lustruje. Znów odniosłem wrażenie, że on traktuje swoją żonę jak własność. ciekawe, czy on sie kiedyś tak upił, jak ona.
Stephanie, jak zwykle sie ośmieszyła. szkoda, że sama tego nie widzi.
chyba jednak nie doceniłem pomysłowości Deacon'a.
- Sexy Secret
- Posty: 227
- Rejestracja: 2008-10-24, 20:10
- Lokalizacja: L.A
Ja tak samo pomyślałem.Dawidek pisze:chyba jednak nie doceniłem pomysłowości Deacon'a.
Dzisiaj widziałem tylko ostatnie 10 minut 2. odcinka i ostatnie 5 minut 1.
Dzisiaj po raz pierwszy stanąłem po stronie Jackie. Zgadzam się że to źle, że zdradziła męża i go okłamała, ale Massimo jest taki despotyczny, tak ją kontroluje, krzyczy na nią, że naprawde zrobiło mi się jej żal.
Dzisiaj w trakcie oglądania zrobiłem mały teścik. A mianowicie kilka razy przełączałem TVP1 z Cyfry+ na zwykłą, tradycyjną antenę. No i tak: na Cyfrze+ jest minimalne dosłownie jedno- lub dwusekundowe opóźnienie i na Cyfrze+ wszyscy mają takie idealnie gładkie twarze. Nie widać najmniejszego pieprzyka czy pryszcza, po prostu gładziutkie. Nie wiem czy tak jest wszędzie, ale u mnie tak.
Jackie jako nadużywajaca alkoholu i romansująca z młodszym facetem jest świetna, a Deacon jako jej partner jest idealnym kandydatem. Dawno nie było tak świetnej pary
.
Na Cyfrze+ każdy kanał jest "opóżniony", ponieważ jest to przekaz cyfrowy, a nie analogowy jak np. w przypadku zwykłej anteny. Co do obrazu to dziwne powinno być odwrotnie - gładsze to się zgadza (normalnie zamiast szczegółów są rozmazane piksele), ale zarazem wyraźniejsze z większą ilościa szczegółów.Tomala pisze:No i tak: na Cyfrze+ jest minimalne dosłownie jedno- lub dwusekundowe opóźnienie i na Cyfrze+ wszyscy mają takie idealnie gładkie twarze. Nie widać najmniejszego pieprzyka czy pryszcza, po prostu gładziutkie. Nie wiem czy tak jest wszędzie, ale u mnie tak.
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10467
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Przyczyna jest jeszcze inna. Wyjaśnię to w temacie "Radio i telewizja".Primok pisze:Na Cyfrze+ każdy kanał jest "opóżniony", ponieważ jest to przekaz cyfrowy, a nie analogowy jak np. w przypadku zwykłej anteny. Co do obrazu to dziwne powinno być odwrotnie - gładsze to się zgadza (normalnie zamiast szczegółów są rozmazane piksele), ale zarazem wyraźniejsze z większą ilościa szczegółów.Tomala pisze:No i tak: na Cyfrze+ jest minimalne dosłownie jedno- lub dwusekundowe opóźnienie i na Cyfrze+ wszyscy mają takie idealnie gładkie twarze. Nie widać najmniejszego pieprzyka czy pryszcza, po prostu gładziutkie. Nie wiem czy tak jest wszędzie, ale u mnie tak.
wracając do dzisiejszych odcinków, mam wrażenie, że Deacon nie powiedział Jackie prawdy. nie wiem, skąd sie ono wzięło, przyglądałem sie dzis zachowaniu Deacon'a, kiedy poznał prawdę. Teraz po tym, jak nick chce adoptować Hope, to jego sympatia do przyszłego męża Brooke bardzo zmaleje.
Ridge i Brooke dziś przynudzali.
sytuacja między Jackie a Massimo jest niejednoznaczna. Po tym, jak Mass dowiedział się, że jego małżonka go oszukała, to ma prawo być na nią zły. Zamiast nią pomiatać i poszturchiwać, to powinien grzecznie lecz stanowczo z nia porozmawiać. Zazdrość Massimo i i jego próby kontrolowania żony wpływają negatywnie na jej poczucie bezpieczeństwa i stąd te jej zachowania. Ona także nie jest bez winy, dotyczy to szczególnie sprawy z testem na ojcostwo.
Ten organizator ślubów nie przypadł mi do gustu. Zachowywał sie jak pajac.
Niestety od jakiegoś czasu odcinki na TVP są niestety bardzo nudne
Wszystko toczy się wokół Brooke, Ridga i Nicka. Nie wiem czy można znaleźć drugą tak niezdecydowaną w tym serialu postać jak Logan
Raz chce Ridga, za drugim razem Nicka. Mówi, że kocha Ridga, ale chwilę później sypia z jego bratem
Niektórzy znów powiedzą, że to wina Stephanie która uniemożliwia "szczęście" Brooke i Ridga, ale przecież nikt jej nie zmuszał aby znów spała z marynarzem
Teraz szykuje się ślub, ale ciekawe czy do niego dojdzie
Wątek Samanthy, Hectora, Priscilli i Caitlin miał ożywić ten serial, ale ten wątek też nie jest zbyt porywający. Jedynym fajnym wątkiem jest romans Deacona i Jackie, a właściwie jeszcze nie romans, a jedna spędzona noc. Massimo nie jest jednak taki głupi i nie pozwoli się chyba tak oszukiwać
Fajnie, że choć na chwilę znów pojawiła się Lauren 
Wątek Samanthy, Hectora, Priscilli i Caitlin miał ożywić ten serial, ale ten wątek też nie jest zbyt porywający. Jedynym fajnym wątkiem jest romans Deacona i Jackie, a właściwie jeszcze nie romans, a jedna spędzona noc. Massimo nie jest jednak taki głupi i nie pozwoli się chyba tak oszukiwać
"Moda na sukces" - serial, który nigdy nie będzie miał swojego końca.


