A taki Feel może co najwyżej się koło niej tylko wyginać
Jej "Wyginam ciało śmiało" było przegenialne
http://pl.youtube.com/watch?v=47FyRwjhjtg Za każdym razem, jak tego słucham, to mam ochotę wstać z krzesła i wyginać ciało śmiało
Poztywne wrażenie wywarła na mnie Karolina Nowakowska. Początkowo nie podobało mi się, ze śpiewa piosenkę, którą najpiękniej zaśpiewała Aga Włodarczyk, ale śpiew poprzez łzy w JOŚ jednak dociera do mojego twardego serca
I jakoś tak skojarzyło mi się z pamiętnym występem Olgi Bończyk
[ Dodano: 2008-11-20, 20:40 ]
A jeżeli ktoś chce przeżyć szok i zobaczyć, a przede wszystkim usłyszeć, jak Anna Mucha śpiewa piosenkę "To nie ja" Edyty Górniak, to musi wejść na stronę JOŚ, naprawdę warto
[ Dodano: 2008-11-22, 23:37 ]
O Matko, tragedia.
Z wielką przykrością stwierdzam, że dzisiejszy odcinek JOŚ był chyba najgorszym odcinkiem ze wszystkich, z całych dwóch lat
Przede wszystkim wielkie rozczarowania, ale i słabiutkie występy, brak faworyta, chwilami wielka obojętność, znudzenia (?!), a nawet złość
Na dodatek Edyta miała zatrucie żołądka
I tak sobie dzisiaj pomyślałem, ona też pewnie sobie to pomyślała, że scenarzyści robią jej na złość i chcą zrobić z JOŚ jakiś tani kicz. A ona - kultura wysoka w kulturze masowej ma się w to wpisać. Niestety, nie zawsze wychodzi. Jest pewna granica, której łamać nie wolno, a dzisiaj pierwszym wykonem "Majteczki w kropeczki, la la la la
Bardzo słabe występy wszystkich, szczególnie Ani Muchy. Utwór "Bo wszyscy Polacy to jedna rodzina" zrobiła z fajnym pomysłem, ale niestety z tragiczny wokalem. A przecież udowodniła nie raz, że jak się przyłoży, to potrafi zaśpiewać - chociażby "Gdybym był bogaczem", czy genialne "Lemon tree", którego słucham prawie codziennie. Co miało znaczyć te cieniutkie i drżące "H e e i he e e e e e jiii", powinna zaśpiewać "Heej heeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeejj".
A drugi występ - pomysł przegenialny, ale wokal marny!
I na ukoronowanie tego rozczarowania, Muszka jest zagrożona.
Wiadomo, że wygra z doktorem Lubiczem, ale zdziwiło mnie, że dostała mniej SMS-ów od Oli Szwed
I mimo rewelacyjnej Kasieńki, która dwoiła się i troiła, machała loczkami na prawo i lewo, program był słaby.
I jeszcze coś niesłychanego i skandalicznego - po raz pierwszy usłyszeliśmy w programie, jak ktoś śpiewa z playbacku! Na szczęście to nie uczestnik, a tylko gość - Skawiński.
Za tydzień Mucha ma zaśpiewać swoją ukochaną piosenkę, o której mówiła jeszcze przed rozpoczęciem edycji "Oczy czarne". Mam nadzieję, że rzeczywiście to zaśpiewa i zrobi show, które zaprowadzi ją prostą drogą do finału.
I mam wielkie obawy co do wielkiego finału za dwa tygodnie.
Finał pierwszej edycji był świetny i wyczekiwany, finał drugiej edycji był świetny i pełen niespodzianek, finał trzeciej edycji był niespodziewany, rozczarowujący i kiczowaty i boję się, że finał czwartej edycji będzie najgorszy ze wszystkich!
Jeżeli nie zobaczymy WSZYSTKICH uczestników z edycji, to będzie wielka porażka.



