To się nazywa zrobic coś z niczego!
Nudni finaliści, w dodatku bardzo słabo śpiewający, przy Sztokingerze to aż uszy bolały.Ale była bardzo fajna oprawa finału.

Niewiem jak to zrobili ale na końcu poczułem wielki 0żal , że ta edycja się już kończy. Miło było zobaczyc Kasię galicę, którą wręcz kocham

Monikę Mrozowską i Jolę Fraszyńską

Najlepszy wykon wczoraj był oczywiście Edyty Górniak

Wiem, czego będe słuchał na święta. Chociaż już mam naszykowaną nową płytę Enyi.
Cóż to chyba była najsłabsza edycja, ale Kasia z Krzyskiem powiedzieli na koniec, że od marca kolejna

A wątpiłem w nią.
A co do zwycięzcy, to tylko mogę powiedziec, że trzymałem kciuki aby nie wygrał Sztokinger i Karolina Nowakowska. Więc dobrze się stało, że to Artur otrzymał statuetkę , chociaż nadal jestem zdania ze śpiewa slabo.W sumie już bym wolał Olę Szwed

I jak zwykle jak co edycje trzymam kciuki za Monikę Jarosińską, aby wystąpiła w kolejnej. Może jeszcze Bartek Świderski, Stefan Terrazzino...