Bieżące odcinki cz. 1
Biorąc pod uwage fakt ,że te dzieci są z przedszkola ,a nie z programu ,,Mam Talent'' to zaśpiewały rewelacyjnie.
Dobrze ,że Nick przyszedł , Hope nie czuła się samotna .
Dobrze ,że Nick przyszedł , Hope nie czuła się samotna .
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10469
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Damians ma trochę racji, co do Nick'a, że wyróżniał tylko Hope. Mógł to zrobić w momencie, kiedy wszyscy wyjdą. A ten lizak był rekwizytem, więc wpadł we właściwym momencie.
Miałem ochotę walnąć czymś Morgan, kiedy wydzierała Ridge'owi telefon.
Co za miła pracodawczyni z tej Stephanie, kupuje laptopa dla córki Helen. To na pewno wpłynie motywująco na Helen, by lepiej wypełniała swoje obowiązki.
Sam nagły wypadek był dla mnie sporym zaskoczeniem. Wskazywałoby na to, że samochód Stephanie zderzył się z innym samochodem, choć w modowej rzeczywistości wszystko jest możliwe. Sam wypadek nie został pokazany najlepiej, trochę po amatorsku to zrobili.
Jak Sally zatrudni Morgan, to może sie pożegnać z Thorne'em jako partnerem w interesach. On raczej nie zapomniał tego, co zrobiła jego rodzinie Morgan.
No i wyjaśniło się - Morgan spędziła te kilka lat w zakładzie psychiatrycznym, niż w więzieniu. To by wszystko wyjaśniało, dlaczego tak szybko wyszła.
Miałem ochotę walnąć czymś Morgan, kiedy wydzierała Ridge'owi telefon.
Co za miła pracodawczyni z tej Stephanie, kupuje laptopa dla córki Helen. To na pewno wpłynie motywująco na Helen, by lepiej wypełniała swoje obowiązki.
Sam nagły wypadek był dla mnie sporym zaskoczeniem. Wskazywałoby na to, że samochód Stephanie zderzył się z innym samochodem, choć w modowej rzeczywistości wszystko jest możliwe. Sam wypadek nie został pokazany najlepiej, trochę po amatorsku to zrobili.
Jak Sally zatrudni Morgan, to może sie pożegnać z Thorne'em jako partnerem w interesach. On raczej nie zapomniał tego, co zrobiła jego rodzinie Morgan.
No i wyjaśniło się - Morgan spędziła te kilka lat w zakładzie psychiatrycznym, niż w więzieniu. To by wszystko wyjaśniało, dlaczego tak szybko wyszła.
- Pottermaniack
- Posty: 2902
- Rejestracja: 2008-12-20, 19:21
- Lokalizacja: Stąd
Smutne, że Helen zmarła
Chociaż jej śmierć wydaje mi się dziwna. Szybko odzyskała przytomność w aucie, a tu nagle "zerwała sobie mięsień sercowy". Na dodatek Stephanie była w o wiele gorszym stanie, ale jak zwykle zwyciężyła niesamowita samoregeneracja i wytrzymałość Forrester'ów
Bardzo podobały mi się sceny ze Stephanie i Brooke, widać, że chociaż oboje się nie znoszą, to jednak nie mogą bez siebie żyć
Świetne było, kiedy Stephanie pocieszała Logan.
Caitlin jak zwykle wypłakuje się Thomasowi w Insomni
Na dodatek nie traci okazji, żeby obgadać Amber. Jeśli Sam się przeprowadzi, niech zabierze ją ze sobą.
Czy to nie dziwne, że jeśli jest wypadek, to do ratowania przyjeżdza dzielny strażak Ramirez, który wiezie następnie poszkodowanego do Szpitala Uniwersyteckiego i dr Maclaine'a ? Czyżby w całym LA był tylko jeden szpital i jedna straż pożarna?
Bardzo podobały mi się sceny ze Stephanie i Brooke, widać, że chociaż oboje się nie znoszą, to jednak nie mogą bez siebie żyć
Caitlin jak zwykle wypłakuje się Thomasowi w Insomni
Czy to nie dziwne, że jeśli jest wypadek, to do ratowania przyjeżdza dzielny strażak Ramirez, który wiezie następnie poszkodowanego do Szpitala Uniwersyteckiego i dr Maclaine'a ? Czyżby w całym LA był tylko jeden szpital i jedna straż pożarna?
I jeszcze tylko jeden porucznik Burke, do którego Brooke też dzisiaj dzwonila w sprawie GabriellePottermaniack pisze:,, Czyżby w całym LA był tylko jeden szpital i jedna straż pożarna?
Dzisiaj jeszcze za nim pokazali pierwszą scenę w szpitalu mówię do brata, że na bank Stephanie będzie leczył dr Mark Macline
Tym razem Mark był chyba internistą. Trochę bez sensu było, że w samochodzie Stephanie spływała krew po twarzy a w szpitalu nawet nie miała plastra. Zauważyliście, że Eryk nawet nie przyszedł odwiedzić żony? Szkoda, że Helen umarła.
Nie rozumiem zdziwienia Thomasa dlaczego Caitlin uczy się matematyki. Co z tego, że chce być projektantką? Przecież jest taki przedmiot w szkole i trzeba się go uczyć jak każdego innego. Ale bardzo spodobało mi się to jak Caitlin mówiła o matematyce, czyli że jest taka konkreta: albo wychodzi ci wynik albo nie. I to właśnie lubię w matematyce ja osobiście. A nie takie pierdolamento jak w języku polskim z interpretacją wierszy, czyli 100 znaczeń jednego zdania i nie wiadomo, które najbardziej trafne itd.
Nie rozumiem zdziwienia Thomasa dlaczego Caitlin uczy się matematyki. Co z tego, że chce być projektantką? Przecież jest taki przedmiot w szkole i trzeba się go uczyć jak każdego innego. Ale bardzo spodobało mi się to jak Caitlin mówiła o matematyce, czyli że jest taka konkreta: albo wychodzi ci wynik albo nie. I to właśnie lubię w matematyce ja osobiście. A nie takie pierdolamento jak w języku polskim z interpretacją wierszy, czyli 100 znaczeń jednego zdania i nie wiadomo, które najbardziej trafne itd.
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
Ach wielka szkoda ,że Helen umarła... Napewno Stephanie i Helen łączyła specyficzna więź. I na dodatek Helen miała tylko jedną córkę która teraz została sierotą i nie ma żadnej innej rodziny...
Morgan wysłała FAX do Stephanie. Dziwnym trafem Steph dała go do przeczytania Brooke która stała a nie Bridget która siedziała tuż pod ręką
Biedna Brooke, nie spodziewała się tego a przy tym ona teraz myśli ,że przez nią Ridge odszedł.
Morgan wysłała FAX do Stephanie. Dziwnym trafem Steph dała go do przeczytania Brooke która stała a nie Bridget która siedziała tuż pod ręką
Nobody does it better
Podczas dzisiejszego odcinka naszła mnie refleksja... ile ci Forresterowie muszą na telefony wydawać
Ktoś kiedyś napisał tutaj, że Thomas bez Amber jest nudny, to prawda. Jak dal mnie to na wieść, że Hellen umarła, aktorzy reagowali bardzo sztucznie, szczególnie Bridget, jedynie Susan odegrała tę scenę w miarę naturalnie.
Ktoś kiedyś napisał tutaj, że Thomas bez Amber jest nudny, to prawda. Jak dal mnie to na wieść, że Hellen umarła, aktorzy reagowali bardzo sztucznie, szczególnie Bridget, jedynie Susan odegrała tę scenę w miarę naturalnie.
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18328
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
Bardzo fajnie się dziś oglądało Brooke i Stephanie w takiej relacji a teraz jeszcze nieświadome że Morgan ma Ridge'a, gdyby wiedziały od razu stoczyłyby z nią walkę co by było bardzo miłe dla oka. Fajnie gdyby teraz Morgan zaszła w upragnioną ciążę, okazja jej się trafiła jak marzenie.
Szkoda Helen, ogolnie dziwna z niej postać, niby była od dawna i opiekowała się m.in. dużo ErickiemIII a jednak nie każdy ją kojarzył, szkoda tej jej córki też.
Thomas jakoś brzydziej wygląda gdy już nie ma u jego boku Amber tylko słodka obgadywaczka Amber -Caitlin. Samantha i Hector jak widać jednak nie pasują po latach do siebie -coś jak Jackie i Massimo. Natomiast Nick doprowadza mnie już do szału ze swoimi wiecznymi porównaniami wszelakich sytuacji do marynarskich morskich spraw. Tyle o tym nadaje a w ogóle nie jest dla mnie przekonujący jako kapitan, siedzi już od dawna na tej swojej małej śmierdzącej łodzi i ciągle kręci się wokół Brooke, Ridge miał trochę racji jak go wyśmiewał, szkoda że lektor nie przetłumaczył poprawnie jak Ridge nazywa Nicka czyli Popeye (postać z kreskówki o marynarzyku co dostawał siły jak pojadł szpinaku)
Szkoda Helen, ogolnie dziwna z niej postać, niby była od dawna i opiekowała się m.in. dużo ErickiemIII a jednak nie każdy ją kojarzył, szkoda tej jej córki też.
Thomas jakoś brzydziej wygląda gdy już nie ma u jego boku Amber tylko słodka obgadywaczka Amber -Caitlin. Samantha i Hector jak widać jednak nie pasują po latach do siebie -coś jak Jackie i Massimo. Natomiast Nick doprowadza mnie już do szału ze swoimi wiecznymi porównaniami wszelakich sytuacji do marynarskich morskich spraw. Tyle o tym nadaje a w ogóle nie jest dla mnie przekonujący jako kapitan, siedzi już od dawna na tej swojej małej śmierdzącej łodzi i ciągle kręci się wokół Brooke, Ridge miał trochę racji jak go wyśmiewał, szkoda że lektor nie przetłumaczył poprawnie jak Ridge nazywa Nicka czyli Popeye (postać z kreskówki o marynarzyku co dostawał siły jak pojadł szpinaku)
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10469
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Zbyt dużo "modowych" zbiegów okoliczności było. Kiedy dzwonił Hector, to Brooke nie zapytała, w do jakiego szpitala przewieźli Stephanie - to właściwie ja zadałem to pytanie.
Szkoda, że Helen nie żyje.
Stephanie musi poszukać inną pomoc domową i zaopiekować się Gabrielą.
Czy można z telefonu komórkowego wysłać FAX?
Wydaje mi się, że tu była kolejna wpadka. Chyba, że w USA komórki mają taką możliwość.
Morgan nie próżnuje. Chyba jej śpieszno, bo prędzej czy później Ridge odzyska pamięć. A wtedy może ją posłać do diabła.
Szkoda, że Helen nie żyje.
Czy można z telefonu komórkowego wysłać FAX?
Morgan nie próżnuje. Chyba jej śpieszno, bo prędzej czy później Ridge odzyska pamięć. A wtedy może ją posłać do diabła.
Nawet jeśli by zaszła, to zamiast nauczona doświadczeniem uciec jak najdalej od LA, pewnie by kupiła dom w sąsiedztwie Forresterów i przyłaziła do nich codziennie.Adex-fan Brooke pisze:Fajnie gdyby teraz Morgan zaszła w upragnioną ciążę, okazja jej się trafiła jak marzenie.
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true




