W tym serialu jest jej do tego najbliżej i trudno się z tym nie zgodzić
Bieżące odcinki cz. 1
[quote="Adex-fan Brooke"]Dobrze wiesz Forrester że to bzdura - chyba jeszcze nie widziałeś w serialu lub gdzieś osoby, która myśli tylko o seksie - bo Brooke do tego jeszcze daleko, aczkolwiek rzeczywiście jest bardziej seksowna od Taylor i jak nikt tak się potrafi zachowywać i jest idealna w łóżku -to potwierdza każdy jej były partner. Ta podróż poślubna była świetna, i oczywiście że ciekawsza - Brooke przebierała się w kilka strojów i tańczyła, potem jeszcze ten sztorm, prezent od księcia Omara co wydawało się że to bomba a Taylor chyba nawet nie ma sama gustu wybrać bielizny w jakiej Ridge chciałby ją widzieć
[quote]
W tym serialu jest jej do tego najbliżej i trudno się z tym nie zgodzić
W tym serialu jest jej do tego najbliżej i trudno się z tym nie zgodzić
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18327
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
Idąc takim tropem myślenia komu do czego najbliżej mogłoby być pewnie dojdziemy do wniosku że Taylor najbliżej do zakonnicy 
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
-
Ryan Lavery
W ostatnich odcinkach bardzo denerwują mnie Stephanie i Amber.
Stephanie klei się obleśnie do Jamesa, a na słuszne zarzuty Sheili zachowuje się bezczelnie i udaje świętą . Truje tylko o bezpieczeństwie Jamesa i jego dzieciątka. Zapomina, że Sheila jest matką dziecka i żoną Jamesa.
Głupia i bezczelna krowa. A to jej upicie i żarciki wypadły bardzo nienaturalnie - źle to grała , w ogóle nie pasowało do tej postaci. Może Stefa na starość wreszcie doceniła seks i zacznie rzucać się na każdego faceta
Eryk już na szczęście uciekł, ale James jest za grzeczny i pewnie dopadnie go - biedny
Natomiast Amber to kompletnie nieodpowiedzialna idiotka. Jeszcze żeby miała trochę wdzięku to może bym na nią patrzyła przychylniej. Jak mogła nie wrócić na noc po awanturze z Erykiem w restauracji. Przecież to trzeba być debilką bez wyobraźni. Nawet Darla jest od niej mądrzejsza i ma przynajmniej wdzięk.
A myślałam, że tylko Taylor mnie wkurza
Stephanie klei się obleśnie do Jamesa, a na słuszne zarzuty Sheili zachowuje się bezczelnie i udaje świętą . Truje tylko o bezpieczeństwie Jamesa i jego dzieciątka. Zapomina, że Sheila jest matką dziecka i żoną Jamesa.
Głupia i bezczelna krowa. A to jej upicie i żarciki wypadły bardzo nienaturalnie - źle to grała , w ogóle nie pasowało do tej postaci. Może Stefa na starość wreszcie doceniła seks i zacznie rzucać się na każdego faceta
Natomiast Amber to kompletnie nieodpowiedzialna idiotka. Jeszcze żeby miała trochę wdzięku to może bym na nią patrzyła przychylniej. Jak mogła nie wrócić na noc po awanturze z Erykiem w restauracji. Przecież to trzeba być debilką bez wyobraźni. Nawet Darla jest od niej mądrzejsza i ma przynajmniej wdzięk.
A myślałam, że tylko Taylor mnie wkurza
Ale ta wariatka mogła wziąć trochę na wstrzymanie, tymbardziej, że niedawno nieźle się zabawiała ze swoim śpiewającym Kochasiem
[ Dodano: 2005-10-18, 22:25 ]
Noo..... dzisiaj Taylor mnie załamała
Jak ona się ubrała na rozmowę w sprawie pracy
Myślałam, że chodzi jej o poważną posadę szanowanego lekarza psychiatry, a nie występy w kabarecie
Czegoś chyba nie rozumiem, a ten doktorek to też jakiś świrus nieźle zakręcony.
Może coś z tego wyniknie ciekawego?
Trochę zawinił Ridżunio, bo namawiał Taylor na "swobodną" kieckę. Może chce żeby dodatkowo zarabiała w innym fachu
Wymiękam, bo nic nie rozumiem
[ Dodano: 2005-10-18, 22:28 ]
Coś się porobiło!
Nie rozumiem dlaczego dzisiejszy post dodał się do starego?
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18327
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
Boldfanko nie bądź tak surowa dla Taylor -wyglądała bardzo ładnie
a jak oceniacie samego doktora Piercea? - wg mnie dośc fajna postać
Warto też zwrócić uwagę na postać Baileya (aktor co go gra jest chyba także reżyserem B&B lub kimz zza kulis!)
ale co tam oni -mamy teraz bardzo ciekawie z Sheilą! dzięki temu Lauren i Stephanie zawarły rozejm, jak widac przepowiednie Maggie już się sprawdziły -niestety nikt jej właściwie nie pomógł gdy Sheila odebrała jej Mary. Jeszcze co do Taylor i Ridge'a no to bardziej surowym można dla nich być jak karygodnie zostawili Thomasa samego i polecieli popływać! jak tak można! Sheila dzięki temu udoodniła Stephanie że nie żartuje (fajny też był ten sen Stephanie prawda?). Ostatnio też Brooke zawiodła się słusznie na Amber -ale z drugiej strony przez to nie dostrzega jej prawdziwych dobrych uczuć
a Macy i Grant mają zmartwienie...a wszystko to dopiero początek prawdziwych emocji z Amber,Grantem,Sheilą,Piercem...ale nie mogę tu opowiadać tylko zachęcam do oglądania! 
a jak oceniacie samego doktora Piercea? - wg mnie dośc fajna postać
Warto też zwrócić uwagę na postać Baileya (aktor co go gra jest chyba także reżyserem B&B lub kimz zza kulis!)
ale co tam oni -mamy teraz bardzo ciekawie z Sheilą! dzięki temu Lauren i Stephanie zawarły rozejm, jak widac przepowiednie Maggie już się sprawdziły -niestety nikt jej właściwie nie pomógł gdy Sheila odebrała jej Mary. Jeszcze co do Taylor i Ridge'a no to bardziej surowym można dla nich być jak karygodnie zostawili Thomasa samego i polecieli popływać! jak tak można! Sheila dzięki temu udoodniła Stephanie że nie żartuje (fajny też był ten sen Stephanie prawda?). Ostatnio też Brooke zawiodła się słusznie na Amber -ale z drugiej strony przez to nie dostrzega jej prawdziwych dobrych uczuć
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Moim zdaniem to właśnie Maggie doprowadziła (wspólnie z Jamesem) do nawrotu choroby Sheili. Najpierw stworzyli chorą sytuację zabierając Sheilę do swego domu, później zabrali jej dziecko nie słuchając rady lekarki, żę Mary powinna zostać z matką, na sam koniec porwanie Sheili przez Maggie. Chyba mało jest osób, których taki zbieg zdarzeń by nie załamał.
A co do Thomasa, to dziwne że ukochany synuś pani doktor i Ridżunia, prawie cały czas spędza u babci, w sumie Tylor już ma Ridża więc nie musi latać z Thomasem na rękach i krzyczeć "Tatuś!" na każdym kroku. Nio i Sheila nie miałaby czym szantażować Stefci.
A co do Thomasa, to dziwne że ukochany synuś pani doktor i Ridżunia, prawie cały czas spędza u babci, w sumie Tylor już ma Ridża więc nie musi latać z Thomasem na rękach i krzyczeć "Tatuś!" na każdym kroku. Nio i Sheila nie miałaby czym szantażować Stefci.
Psy mają właścicieli, koty służących...
Nie ma to jak wątek z psychopatką w roli głównej i zestawienie ze sobą dwóch, skrajnie nie pasujących do siebie osób.
I co ciekawsze zawsze z Jamesem w roli głównej
Chociażby patrząc na najnowszy 2623 odcinek....
Zacznijmy jednak od początku....
Normalnie powala mnie na nogi ta spostrzegawczość Waricka.
"Sheila na nawrót choroby"- a wcześniej to nie dało się tego stwierdzić? Przecież ta choroba Sheili nie wróciła sobie tak z dnia na dzień. No cóż.... pan doktorek ma niezły refleks
Ale tam gdzie nie trzeba, to ma aż za dużą spostrzegawczość.
W ogóle dlaczego przyjęło się,że Sheila musi być ciągle w domu? Akurat jak sobie wyszła, to Stephanie zadzwoniła... Zbieg okoliczności? Ostatnio dużo tych zbiegów okoliczności....
I ta panika Stephanie? Gdzie jest Sheila? No ludzie, czy jak Sheila wyszła z domu to oznacza to,że poszła sobie kogoś zabić?
I tak oto przez 3/4 odcinka pada pytanie.... Gdzie jest Sheila?
Stephanie spanikowana, James nadal się niczego nie domyśla.....
Wreszcie następuje cudowne oświecenie "Chodzi o Sheilę"?
Brawo! Gratuluję refleksu
Zresztą po co ta cała zabawa w kotka i myszkę? Stephanie nie mogla mu od razu powiedzieć? Myślała,że jak mu powie,żeby sobie dał spokój, no on jej posłucha? Widzę,że czasami brak tym postaciom logicznego myślenia.... Tak to by James wcześniej coś zaradził........ a tak to doszło do męczenia biednego Thomaska....
A te teksy "Idź już i nigdy tu nie wracaj!", to przepraszam, ale po co? Człowiek wypowiada tyle słów dziennie, to po co wypowiadać zbędne słowa? Oj Pani Forrester.....
Pani naprawdę nie docenia Sheili! I później wielki szok, gdy Sheila składa wizytę i wręcza kosmyk włosów Thomasa..... I znowu pytam.... po co to? Nie trzeba było wcześniej powiedzieć tego wszystkiego Jamesowi? Najlepiej zakręcić nim i zrobić nadzieję.... a potem udać,że nic nie było....
No, ale to celowe zagranie scenarzystów w myśl zasady " Ciagnij ile się da, i przy okazji nabij wiele odcinków"
Pozdrawiam....
Jak coś mi jeszcze przyjdzie do głowy to napiszę!
I co ciekawsze zawsze z Jamesem w roli głównej
Chociażby patrząc na najnowszy 2623 odcinek....
Zacznijmy jednak od początku....
Normalnie powala mnie na nogi ta spostrzegawczość Waricka.
"Sheila na nawrót choroby"- a wcześniej to nie dało się tego stwierdzić? Przecież ta choroba Sheili nie wróciła sobie tak z dnia na dzień. No cóż.... pan doktorek ma niezły refleks
Ale tam gdzie nie trzeba, to ma aż za dużą spostrzegawczość.
W ogóle dlaczego przyjęło się,że Sheila musi być ciągle w domu? Akurat jak sobie wyszła, to Stephanie zadzwoniła... Zbieg okoliczności? Ostatnio dużo tych zbiegów okoliczności....
I ta panika Stephanie? Gdzie jest Sheila? No ludzie, czy jak Sheila wyszła z domu to oznacza to,że poszła sobie kogoś zabić?
I tak oto przez 3/4 odcinka pada pytanie.... Gdzie jest Sheila?
Stephanie spanikowana, James nadal się niczego nie domyśla.....
Wreszcie następuje cudowne oświecenie "Chodzi o Sheilę"?
Brawo! Gratuluję refleksu
Zresztą po co ta cała zabawa w kotka i myszkę? Stephanie nie mogla mu od razu powiedzieć? Myślała,że jak mu powie,żeby sobie dał spokój, no on jej posłucha? Widzę,że czasami brak tym postaciom logicznego myślenia.... Tak to by James wcześniej coś zaradził........ a tak to doszło do męczenia biednego Thomaska....
A te teksy "Idź już i nigdy tu nie wracaj!", to przepraszam, ale po co? Człowiek wypowiada tyle słów dziennie, to po co wypowiadać zbędne słowa? Oj Pani Forrester.....
Pani naprawdę nie docenia Sheili! I później wielki szok, gdy Sheila składa wizytę i wręcza kosmyk włosów Thomasa..... I znowu pytam.... po co to? Nie trzeba było wcześniej powiedzieć tego wszystkiego Jamesowi? Najlepiej zakręcić nim i zrobić nadzieję.... a potem udać,że nic nie było....
No, ale to celowe zagranie scenarzystów w myśl zasady " Ciagnij ile się da, i przy okazji nabij wiele odcinków"
Pozdrawiam....
Jak coś mi jeszcze przyjdzie do głowy to napiszę!
-
Ryan Lavery
Dokładnie się z Tobą zgadzam B@r!
Doktorkowi to chyba samemu psycha siada ostatnio, bo dopiero tak był strasznie zakochany w Sheili, że odtrącił Maggie, a teraz ni stąd ni z owąd po jednym pocałunku ze Stephanie, się zakochał... Ojej...
Faktycznie, B@r, Warwick ma opóźniony refleks ostatnio... To było do przewidzenia, że choroba Sheila była tylko "uśpiona". Boli mnie tylko fakt, że ,Maggie przeszła przez prawdziwe piekło, straciła wszystko prawie poza Jessicą przez dwulicowość i chwiejność emocjonalną doktorka...
Masz rację, B@r - scenarzyści wychodzą z założenia - co masz zamieścić w jednym odcinku, zamieść w 300 - będziesz miał większą oglądalność
Doktorkowi to chyba samemu psycha siada ostatnio, bo dopiero tak był strasznie zakochany w Sheili, że odtrącił Maggie, a teraz ni stąd ni z owąd po jednym pocałunku ze Stephanie, się zakochał... Ojej...
Faktycznie, B@r, Warwick ma opóźniony refleks ostatnio... To było do przewidzenia, że choroba Sheila była tylko "uśpiona". Boli mnie tylko fakt, że ,Maggie przeszła przez prawdziwe piekło, straciła wszystko prawie poza Jessicą przez dwulicowość i chwiejność emocjonalną doktorka...
Masz rację, B@r - scenarzyści wychodzą z założenia - co masz zamieścić w jednym odcinku, zamieść w 300 - będziesz miał większą oglądalność
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18327
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
James już prędzej był pomylony (można powiedzieć nawet że od samego początku jak się pojawił), Sheila miała objawy zdrowia jedynie zaraz po porodzie, postępowanie Maggie było szalone -ale widocznie stwierdziła że chcąc wygrać z wariatką trzeba być gorszą wariatką -nadal twierdzę iż miała rację ostrzegając Jamesa jak będzie. Zasada aby nabić jak najwięcej odcinków jest dla mnie oczywista od dawna -taki ma styl ten serial 
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
-
Ryan Lavery
Dokładnie tak, Adex! Szkoda mi Maggie naprawdę. Jej postać była ciekawa, oryginalna. Natomiast co do ilości odcinków, masz rację taki urok tego serialu. Chociaż w ogóle mydlane opery w USA mają to do siebie, że są kręcone od wielu, wielu lat. Wiecie, że "Guiding Light" ma już prawie 15 tys. odcinków?!!!!
Liczę, że "Moda na sukces" będzie miała z kilkanaście tysięcy więcej... Och, ale czy ja dożyję?
)
Co do Jamesa, to strasznie irytuje mnie jego niestabilność emocjonalna. Skoro sam ma problemy z wysunięciem na przód swoich priorytetów w życiu, to co z niego za psychiatra? Czy ktoś, mentalnie chwiejny, może pomagać innym ludziom np. w depresji itp? Hmmmm....
Co do Jamesa, to strasznie irytuje mnie jego niestabilność emocjonalna. Skoro sam ma problemy z wysunięciem na przód swoich priorytetów w życiu, to co z niego za psychiatra? Czy ktoś, mentalnie chwiejny, może pomagać innym ludziom np. w depresji itp? Hmmmm....
Tacy są właśnie psychiatrzy w tym serialu. James niby jeden z najwybitniejszych lekarzy i co? Nie widzi co się dzieje w jego domu i w dodatku sam to prowokuje. Taylor też taka znakomita doktorka a ślęczy w związku z mężczyzną, który zawsze kocha jeszcze jakąś inną kobietę
I zawsze jak ktoś w rodzinie Forresterów ma problem udaje się albo do Jamesa albo do Taylor. Chyba powinni wybrać kogoś bezstronnego, albo Ci wybitni psychiatrzy powinni sami zwrócić im na to uwagę, przecież to nieetyczne.


