Nie pamiętam, która poprzednia scena była dla mnie tak wzruszająca jak ta, kiedy Stephani się o wszystkim dowiaduje i opowiada Taylor jak cierpiała po jej stracie, piekne
Bieżące odcinki cz. 1
Susan Flannery jest genialna!! Warto było czekać na te sceny, kiedy Stephani dowiedziała się, że Taylor żyje. Świetnie to zagrała
Prawdziwa Królowa 
Nie pamiętam, która poprzednia scena była dla mnie tak wzruszająca jak ta, kiedy Stephani się o wszystkim dowiaduje i opowiada Taylor jak cierpiała po jej stracie, piekne
Nie pamiętam, która poprzednia scena była dla mnie tak wzruszająca jak ta, kiedy Stephani się o wszystkim dowiaduje i opowiada Taylor jak cierpiała po jej stracie, piekne
-
Gabra-Sheila
- Posty: 2572
- Rejestracja: 2006-06-30, 16:08
- Lokalizacja: Jedlicze
Stephanie mówi ,,Ridge nie może spać z Brooke" hahaha
Po co się wtrąca? Już zaczyna coś mieszać
A ja mam dość jej.
Eric dzis nie wierzył, że zobaczył Taylor
Fajne było jej spotkanie z Thornem i Darlą. Super było wreszcie ich zobaczyć
Ciekawe kogo wybierze Ridge. Myślę, że Taylor, ale Brooke używa swoich gierek i może go przekabaci...
Swoją droga, ciekawe co one w nim widzą?
Ni inteligentny, ni przystojny... 
Eric dzis nie wierzył, że zobaczył Taylor
Ciekawe kogo wybierze Ridge. Myślę, że Taylor, ale Brooke używa swoich gierek i może go przekabaci...
Znów zaczęła się wojna o Ridge’a. Stanąłbym po stronie Brooke [mimo, że wolę Taylor], w końcu ma małe dzieci i stworzyła z Ridge’m już jakiś stały dom, ale nie mogę tego zrobić, bo nie podoba mi się kompletnie jej postępowanie, za wszelką cenę chce zatrzymać Ridge’a i jak to Stefa mówi, rzeczywiście wykorzystuje do tego swoją seksualność [słowa: Ridge, potrzebuję cię, kochaj się ze mną, tu i teraz – w tej sytuacji były nie na miejscu], ale czego się można spodziewać po Brooke.
Nie jestem fanem Brooke, wielokrotnie miałem do niej zastrzeżenia (romans z Deaconem itp.), ale tym razem w rozmowie z Trupaylor miała całkowitą racje! Zresztą Trupaylor to rozumie, słodka Hope narysowała Brooke i Ridża, bo to oni są dla niej teraz rodzicami, do tego dochodzi R.J., który jest przecież od Brooke i Ridge'a całkowicie uzależniony. Sama Trupaylor mówi, że bliźniaczki i Thomas sa już prawie dorośli, to niech sobie radzą, jasne, że potrzebują matki, ale nie tak jak Hope i R.J, czyli nie 24h/dobę, a Trupaylor może blisko mieszkać i być dla swoich dzieci matką. Niekoniecznie tak jak dzisiaj musi mówić swoim bliźniaczkom dobranoc, poradzą sobie bez tego, Trupaylor nie może rujnować życia Hope i R.J. tylko dlatego, że spotkało ją nieszczęście....
Stephani, mimo, że ją lubię, to dostała obsesji: Ridge nie może się kochać z Brooke
Powtórzyła to chyba z siedem razy 
I Trupaylor wygląda strasznie!
Nie ma za co się oburzać na Brooke - kazdy wykorzystuje to, co ma. Trupaylor za to wykorzystuje wspólne przeszłe życie z Ridge'm i ma niejako bonusa za to, że okazało się, że jednak żyje. A Brooke szczerze postawiła sprawę, zarówno w rozmowie z Trupaylor, jak i z Ridgem, któremu powiedziała, że dzieci potrzebują go jako ojca, że ona go potrzebuje, bo czuje się niepewnie w tej sytuacji. Co w tym karygodnego?Val pisze: rzeczywiście wykorzystuje do tego swoją seksualność [słowa: Ridge, potrzebuję cię, kochaj się ze mną, tu i teraz – w tej sytuacji były nie na miejscu], ale czego się można spodziewać po kobiecie jej pokroju.
Stephani, mimo, że ją lubię, to dostała obsesji: Ridge nie może się kochać z Brooke
I Trupaylor wygląda strasznie!
Mikiks pisze:Nie ma za co się oburzać na Brooke - kazdy wykorzystuje to, co ma. Trupaylor za to wykorzystuje wspólne przeszłe życie z Ridge'm i ma niejako bonusa za to, że okazało się, że jednak żyje. A Brooke szczerze postawiła sprawę, zarówno w rozmowie z Trupaylor, jak i z Ridgem, któremu powiedziała, że dzieci potrzebują go jako ojca, że ona go potrzebuje, bo czuje się niepewnie w tej sytuacji. Co w tym karygodnego?Val pisze: rzeczywiście wykorzystuje do tego swoją seksualność [słowa: Ridge, potrzebuję cię, kochaj się ze mną, tu i teraz – w tej sytuacji były nie na miejscu], ale czego się można spodziewać po kobiecie jej pokroju.
Mam rozumieć, że seks daje jej poczucie pewności – bez komentarza
Tak, ona chce, żeby Ridge potwierdził, że ją kocha, chce poczuć się bezpiecznie, nie wiem co w tym dziwnegoVal pisze:Mam rozumieć, że seks daje jej poczucie pewności – bez komentarza
Stara się też w inny sposób - mówi o tym, że mają małe dzieci. Wystarczy sobie przypomnieć dzisiejszą scenę, jak Hope daje jej rysunek, jak można odebrać Hope ojca?
nie wiem czy dobrze zauwazylam, ale zwrocilam uwage jak Taylor mowila Ridge'owi o planach Brooke.. i w pewnym momencie na nia zaczela naskakiwac ze nawet jej dzieci chce 'miec'. a przeciez Brooke o jej dzieciach nic nie wspominala.. ale nie wiem czy sie nie myle.. ale uwazam ze Taylor troche zrobila z siebie ofiare.
And though You're invisible, I'll trust the unseen.
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
Tego nie idzie słuchać, jak Stephanie może być tak wtrącalska. Żądzi się z kim Ridge ma spać a z kim nie, jeszcze troche i dojdzie do tego ,że każdy będzie musiał komisyjnie pokazać Stephanie jak odbywa stosunek
Taylor ma nadzieje ,że Ridge nie będzie spał z Brooke to oczywiste, wierzy w ich miłość i uczucia które znów wróciły i Brooke tak samo, ma nadzieje ,że mimo wszystko Ridge jednak nie zmieni swojego obiektu uczuć. Prawda jest taka ,że teraz Ridge ma największe prawo głosu.
Taylor ma nadzieje ,że Ridge nie będzie spał z Brooke to oczywiste, wierzy w ich miłość i uczucia które znów wróciły i Brooke tak samo, ma nadzieje ,że mimo wszystko Ridge jednak nie zmieni swojego obiektu uczuć. Prawda jest taka ,że teraz Ridge ma największe prawo głosu.
Nobody does it better
Obie panie mają argumenty i obie są skłonne do manipulacji.
Ridge i Brooke powinni być razem i wychowywać dzieci. W końcu są małe i Taylor to zrozumie, bo samaw ten spoób zyskała Ridge'a swego czasu.Niech zostanie z dziećmi w Bel Air, a Bridge powinni się wynieść do PUSTEJ! chałupy Brooke. No ale muszą być problemy i jeszcze intrygantka Stephanie z pewnością nie odpuści... 
No dokładnieMarek Forrester pisze:Tego nie idzie słuchać, jak Stephanie może być tak wtrącalska. Żądzi się z kim Ridge ma spać a z kim nie, jeszcze troche i dojdzie do tego ,że każdy będzie musiał komisyjnie pokazać Stephanie jak odbywa stosunek
Niezła była scena jak Brooke mówi Taylor jak widzi dlasze życie, a Taylor, nie zrozumiała i myślała, że Brooke szuka domu dla siebie. Przecież nawet gdyby tak było, to Brooke nie musiała by tego robić bo ma już dom. Brooke przedstawiła silne argumenty i zgadzam się z nią, tylko żeby dzieci Taylor mieszkały z Taylor.
-
Ryan Lavery
Nie zdziwiłbym się. Przecież Ridge ma 10 lat i Stephanie musi mu dyktować co i z kim robić. Jst obrzydliwa. Dosłownie obrzydliwa. I zaskakujące jak szybko zmieniła stanowisko, bo kiedy Ridge "zniknął" przy Morgan, zachęcała Brooke żeby walczyła o niego.Marek Forrester pisze:Tego nie idzie słuchać, jak Stephanie może być tak wtrącalska. Żądzi się z kim Ridge ma spać a z kim nie, jeszcze troche i dojdzie do tego ,że każdy będzie musiał komisyjnie pokazać Stephanie jak odbywa stosunek![]()
![]()
![]()
Wolała wówczas tzw. mniejsze zło, czyli Brooke, która zresztą nie próbowała chyba nikogo zabić, albo porwać.Ryan Lavery pisze: zaskakujące jak szybko zmieniła stanowisko, bo kiedy Ridge "zniknął" przy Morgan, zachęcała Brooke żeby walczyła o niego.
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. 


