Jak ja za tym "tęskniłem".
Bieżące odcinki cz. 1
Brooke jest żałosna. Znowu stosuje swoje dawne sztuczki. Tekst "Ridge, make love to me right now" pada zawsze wtedy, gdy czuje się zagrożona. Pamiętam jak w 98 roku rzuciła tym tekstem gdy Ridge oznajmił jej, że wybiera Taylor, po czym padła na schodach.
Jak ja za tym "tęskniłem".
Jak ja za tym "tęskniłem".
"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10466
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Mikkis, proponuję "Trupaylor" zastąpić "Taylor".
Brooke trochę przesadziła dzisiaj, proponując Taylor, by przeniosła się do innego domu. Odniosłem wrażenie, że Brooke chce się jej pozbyć. Rozumiem ją - uważam jednak, że ostatecznie w sprawie Taylor decyzję powinien podjąć Ridge. Jeśli chodzi o planowaną przez Brooke noc - to nie mam nic przeciwko, uważa, że jest żoną Ridge'a.
Stephanie stwierdziła, że ważne jest małżeństwo ridge'a i Taylor. Spodziewałem sie tego, ale Taylor musi udowodnić to, że nie umarła. Bo urzędy uważają ją za zmarłą. Dipiero potem będzie można myśleć o ważności małżeństwa.
Najbardziej irytującą postacią była Stephanie. Ina tak komenderuje, podjudza Taylor.
Jej tupet nie zna granic. Aż Eric powiedział, że ma sobie odpuścić - ale w sprawie jej synusia, jest głucha nawet, gdyby prezydent powiedział, że ma się nie wtrącać do małżeństwa syna. 
Brooke trochę przesadziła dzisiaj, proponując Taylor, by przeniosła się do innego domu. Odniosłem wrażenie, że Brooke chce się jej pozbyć. Rozumiem ją - uważam jednak, że ostatecznie w sprawie Taylor decyzję powinien podjąć Ridge. Jeśli chodzi o planowaną przez Brooke noc - to nie mam nic przeciwko, uważa, że jest żoną Ridge'a.
Stephanie stwierdziła, że ważne jest małżeństwo ridge'a i Taylor. Spodziewałem sie tego, ale Taylor musi udowodnić to, że nie umarła. Bo urzędy uważają ją za zmarłą. Dipiero potem będzie można myśleć o ważności małżeństwa.
Najbardziej irytującą postacią była Stephanie. Ina tak komenderuje, podjudza Taylor.
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18327
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
To Taylor jest żałosną, fałszywą przereklamowaną co do urody i charakteru babą zza światów. Już pokazała swój fałsz i hipokryzję w pełnej krasie. Robi z siebie ofiarę, za plecami Brooke sama manipuluje Ridge'm, stroi jak dawniej durne miny świętoszki i zapomina jak sama głośno używała argumentów że malutki Thomas to musi mieć ojca przy sobie i koniec a teraz co?! No proszę teraz może się wykazać jaka ona moralna, dobra itp.. Śmiechu warte jak oszustka r 1 Stephanie niedawno powiedziała o Taylor że teraz wróciła przyzwoitość (Stephanie w ogóle wie co faktycznie to słowo znaczy?!) a co z ukrywaniem seksu Taylor i Jamesa? Taylor znowu przy pomocy Stephanie przymierza się by z niewinną twarzyczką odbić Ridge'a. Na chwilę obecną bardziej jednak krytykuje Stephanie, która się miesza a Brooke robi co powinna, zachowuje się wzorowo w tej sytuacji i do seksu z Ridge'm ma prawo. Z resztą co chciała zrobić Taylor w domku na plaży? Ale Ridge jej odmówił wiadomo że ze względu na Brooke. Taylor ma gdzieś RJa i Hope to już widać na pierwszy rzut oka, ona żyje w swoim świecie a raczej w swojej śpiączce, tak na prawdę ona musi się dopiero obudzić i będzie to wspaniały widok widzieć gdy wreszcie przejrzy na oczy (to nie spoiler tylko piszę jak pisałem w 2005 roku na tym etapie że Taylor jeśli nawet kiedyś była dla Ridge'a chwilowo to już nie jest. Owszem może powinna jako rekompensatę otrzymać wille z powrotem, ale to wszystko. Ridge powinien szybko się opamiętać co ma z Brooke i zakończyć tę farsę, niestety namolna hipokrytka i wyrodna babcia Stephanie już się wciska.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Willa (oprócz Ridge'a
) należy się Taylor bez dwóch zdań. To dla niej Ridge ją kupił i to jej dom! Brooke ma swoją wille do której powinna wrócić!
Bel Air jest Taylor! 
"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18327
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
No przecież każdy to wie a więc faktycznie Brooke powinna namówić Ridge'a na wyprowadzkę z RJem i HopeB@r pisze:Willa (oprócz Ridge'a) należy się Taylor bez dwóch zdań. To dla niej Ridge ją kupił i to jej dom! Brooke ma swoją wille do której powinna wrócić!
Bel Air jest Taylor!
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Nie wierzę, że to napiszę, ale autentycznie szkoda mi Nietopera! Bardzo podoba mi się, że obie panie wyraziły jasno swoje uczucia - to jest uczciwe. Szokuje mnie rzeczywiście, że taylor wydaje się nie myśleć o malutkich: Hope i RJ
. Chyba spiączka zmieniła trochę jej osobowość.
Rozumiem, czemu Brooke nalega na seks - da to jej poczucie bezpieczeństwa. Ja bym "odpuściła", ale taka jest Brooke i za to ją kochamy - robi to co czuje, jest autentyczna!
Rozumiem, czemu Brooke nalega na seks - da to jej poczucie bezpieczeństwa. Ja bym "odpuściła", ale taka jest Brooke i za to ją kochamy - robi to co czuje, jest autentyczna!
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
- Pottermaniack
- Posty: 2902
- Rejestracja: 2008-12-20, 19:21
- Lokalizacja: Stąd
Wcale nie manipuluje Ridge'm, powiedziała mu, co naprawdę myśli-chce wrócić do Forrestera, a do bycia z nim ma takie samo prawo, co Brooke. Jeżeli Taylor nie myśli o R.J.u i Hope, to jak nazwiesz zachowanie Brooke w podobnej sytuacji kilka lat temu? Nie interesowało jej dobro Thomasa. Ją też można nazwać hipokrytką, chciała ojca dla swoich nastoletnich dzieci, a teraz nie chce dopuścić, aby Thomas i dziewczynki mieli razem ojca i matkęAdex-fan Brooke pisze:Taylor ma gdzieś RJa i Hope to już widać na pierwszy rzut oka, ona żyje w swoim świecie a raczej w swojej śpiączce, tak na prawdę ona musi się dopiero obudzić i będzie to wspaniały widok widzieć gdy wreszcie przejrzy na oczy (to nie spoiler tylko piszę jak pisałem w 2005 roku na tym etapie że Taylor jeśli nawet kiedyś była dla Ridge'a chwilowo to już nie jest. Owszem może powinna jako rekompensatę otrzymać wille z powrotem, ale to wszystko. Ridge powinien szybko się opamiętać co ma z Brooke i zakończyć tę farsę, niestety namolna hipokrytka i wyrodna babcia Stephanie już się wciska.
Dzisiaj na pewno Forrester odmówi Brooke kochania się, mając na uwadze Taylor. Jak znam Logan, to pewnie dostanie szału, że ktoś jej "tego" odmówił
Eh i Jackie znowu pcha się tam gdzie nikt jej nie chce. Znowu chce połączyć Nicka z Brooke. Nie obchodzi jej to, że Nick jest zaręczony z Bridget, a Brooke kocha Ridge'a i ma z nim dziecko. To wszystko nie jest interes Jackie powinna to zaakceptować no chyba, że chce po raz kolejny stracić syna.
Thomas dzisiaj zafundował Brooke niezłą huśtawkę nastrojów. Najpierw jej mówi , że on i dziewczynki ją kochają jak matkę , Brooke jest szczęśliwa a potem ten jej mówi , że musi odejść bo wróciła Taylor. Załatwił to w "prawie" delikatny sposób.
Fajne dziś odcinki, choć trzy osoby mnie wkurzają i zadziwiają.
Najpierw Stephanie, która już planuje wspólne życie Ridge'a i Taylor i knuje przeciwko Brooke.
Potem Jackie, która ma manię swatania swojego syna z Brooke.
Biedna Bridget, już od niej usłyszała co nieco.
Ale obie panie pobił na głowę Ridge, który grzecznie podziękował Brooke i kazał jej spadać na drzewo.
Moim zdaniem to skutek potrójnego uderzenia w głowę
- czy on zapomniał, że ma malutkiego synka z Brooke?! 
Najpierw Stephanie, która już planuje wspólne życie Ridge'a i Taylor i knuje przeciwko Brooke.
Potem Jackie, która ma manię swatania swojego syna z Brooke.
Ale obie panie pobił na głowę Ridge, który grzecznie podziękował Brooke i kazał jej spadać na drzewo.
Nie mów hop póki nie przeskoczysz
jeszcze nie powiedział Brooke , że musi odejść. Może się skończyć tak. Przepraszam Brooke ... za to co musiałaś przeżyć, ale to się więcej nie powtórzy i zostaję z Tobą
Ta cała sytuacja jest bardzo skomplikowana i ciężko będzie znaleść tu jakiś "złoty środek".
Dr. House : "You want to make things right? Too bad. Nothing's ever right."
-
Ryan Lavery
Najbardziej dzisiaj mnie rozwalił Thomas.... Co za bezczelne, głupie dziecko z niego
Przeciez on jest dorosły, niedawno miał w dupie to co mówi Ridge i Brooke, i był z Amber, a całą rodzinę miał gdzieś, a teraz nagle, biedny, niedojrzały gó**iarzyk musi mieć mamusie i guzik go obchodzi co będzie z Hope i R.Jem. Przecież on niedługo wyprowadza się na studia! Nie potrzebuje rodziców tak jak małe dzieci. Brak mi słów, Thomas to bezczelny, egoistyczny szczyl. Dziwie się, że Brooke nie strzeliła go za to, co powiedział, a streścić to można tak: "Brooke, fajnie, że byłaś, gdyby nie ty, nie poradzilibyśmy sobie, ale teraz spadaj na drzewo, bo Taylor wróciła, a ty spadaj z tymi swoimi dziećmi, mam ich gdzieś, wyprowadzam się zaraz na studia, ale potrzebuje mamusi"
A moim zdaniem te słowa Ridge do Brooke to mogą być marzenia Taylor
PS> Dobra, Dawidku i Pottermaniak, mogę nie używać Trupaylor, ale wiedzcie, że ilekroć będę pisał "Taylor" mam na myśli "Trupaylor", której powrót jest największa modową obrazą.

O i następna do kolekcji żałosna jest Jackie... już sobie w główce uroiła, że jak wróciła Taylor, to nastąpi wielka zamiana łóżek... Wyobrażam sobie takie piętrowe łóżko na którym u góry śpi Ridge i Brooke, a pod nimi Bridget i Nick. I Jackie plan jest taki: Taylor spada z nieba (takie zmartwychwstanie:P) na górne łóżko Ridge i Brooke i zrzuca z niego Brooke, która spada do łózka Bridget i Nicka i zrzuca Bridget, która spada na podłogę i śpi sama na ziemi
Tak to sobie wielka pani Marone wymyśliła, bo tylko Nicky się dla niej liczy, a innych ma gdzieś. Okropny babsztyl 
A moim zdaniem te słowa Ridge do Brooke to mogą być marzenia Taylor
PS> Dobra, Dawidku i Pottermaniak, mogę nie używać Trupaylor, ale wiedzcie, że ilekroć będę pisał "Taylor" mam na myśli "Trupaylor", której powrót jest największa modową obrazą.
O i następna do kolekcji żałosna jest Jackie... już sobie w główce uroiła, że jak wróciła Taylor, to nastąpi wielka zamiana łóżek... Wyobrażam sobie takie piętrowe łóżko na którym u góry śpi Ridge i Brooke, a pod nimi Bridget i Nick. I Jackie plan jest taki: Taylor spada z nieba (takie zmartwychwstanie:P) na górne łóżko Ridge i Brooke i zrzuca z niego Brooke, która spada do łózka Bridget i Nicka i zrzuca Bridget, która spada na podłogę i śpi sama na ziemi


