Bieżące odcinki cz. 1
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18327
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
Odpowiedzi możliwych jest cała masa bo to soap opera
"przykro mi Brooke że tak wygląda sytuacja dziś nie zdecyduje", "przykro mi że tyle wycierpiałaś od tej pory już nie będziesz" itp. itd.
"przykro mi Brooke że tak wygląda sytuacja dziś nie zdecyduje", "przykro mi że tyle wycierpiałaś od tej pory już nie będziesz" itp. itd.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Też tak uważam, z tym, że to nie jest klasa, tylko głupotaRyan Lavery pisze:Ja osobiście uważam, że Thomas powinien sam pokazać jej drzwi za to jak go potraktowała, kiedy rzuciła go dla Rick'a. No.. ale on ma na tyle klasy, że tego nie zrobił.
Oglądając dzisiejsze odcinki brakowało mi jednego. Szkoda , że kiedy na ekranie pojawiają się Jackie i Stephanie nie można sobie włączyć tak jak na forum opcji "ignoruj". Stephanie już zaczyna knuć , a Jackie mam już całkiem dość.Całkiem jej odbiło
Szkoda, że Nick nie wrzucił jej do morza.
Efekt wizualny popsuły mi bliźniaczki i Gaby w tych kostiumach kąpielowych
Nick ma rację Forrester jak zwykle jest niezdecydowany. Brooke czy Taylor ? Taylor czy Brooke? Oczywiście jest w trudniejszej sytuacji bo ma teraz dzieci z jedną i drugą.
Dr. House : "You want to make things right? Too bad. Nothing's ever right."
Ridge wydaje się być zadowolony całą sprawą, co jest wyjątkowo irytujące.....
Dzisiejsze odcinki sugerowałyby, że spełni się idea piętrowego łózka Jackie.... jeżeli tak będzie, to chyba przestanę oglądać, bo to jest już megagłupota i dziwkarstwo... zeszmacą wtedy każdą postać:
- Ridge'a, bo wybrał Taylor, krzywdząc Hope i R.Ja,
- Brooke, która odbiłaby znowu faceta córce
- Nicka, który związałby się z matką swojej narzeczonej
- Bridget, bo wyjdzie znów na najgłupszą, najnaiwniejszą i zwyczajnie zrobią z niej sierotkę do bicia.
- O Taylor i Jackie nie wspominając, bo one już są zeszmacone...
Dzisiejsze odcinki sugerowałyby, że spełni się idea piętrowego łózka Jackie.... jeżeli tak będzie, to chyba przestanę oglądać, bo to jest już megagłupota i dziwkarstwo... zeszmacą wtedy każdą postać:
- Ridge'a, bo wybrał Taylor, krzywdząc Hope i R.Ja,
- Brooke, która odbiłaby znowu faceta córce
- Nicka, który związałby się z matką swojej narzeczonej
- Bridget, bo wyjdzie znów na najgłupszą, najnaiwniejszą i zwyczajnie zrobią z niej sierotkę do bicia.
- O Taylor i Jackie nie wspominając, bo one już są zeszmacone...
Postanowilam się udzielic, gdyz z powodu Mody zaczynam być nerwowa nie wspominając o tym, ze nazwalam wychowawczynie corki w przedszkolu Bridget zamiast Brygitte…
Reasumując sytuacja beznadziejna- Ridge nietoper miota się jak cma w latarce. Stracil wszelkie możliwości logicznego myslenia. Nie wie już sam co dobre a co zle.
Na jego korzysc przemawia to, ze jest dobrym ojcem i mezem ( a raczej był)
Na niekorzyść cala reszta.
Brooke jest zbyt naiwna ufając mezowi-niemezowi bo ten już kombinuje w dwie strony i jak wiadomo pewnie zawali na calej linii.(to nie spoiler)
Uwazam , ze RJ powinien mieć ojca, to biologiczne male dziecko Ridga wiec dla mnie oczywista sprawa jest, ze powinien być przy ojcu i automatycznie swojej matce. I naturalnie w domu Brooke. Ale…
Powszechnie wiadomo,ze Brooke kocha Ridga ale tez uzywa dzieci jako argumentu „ nie możesz ich zostawic, potrzebuja ojca” Z punktu widzenia matki pytam, gdzie był ojciec Hope ? Przeciez Deacon zostal odrzucony przez matke jego dziecka ( Brooke)
Malo tego dostal zakaz zblizania sie, dlatego to do mnie nie przemawia. Bardziej potrafie zrozumiec milosc ale ratunku, nie uzywajmy dzieci jako argumentu kiedy nam wygodnie.
Taylor - fajnie, ze się już przebrala. Nie mogę patrzec na jej usta i mnie denerwuje , choc strasznie ja lubialam w tamtym zyciu. Mimo zabojczego seksu z Worwickiem i potem braku odwagi do przyznania się- choc jednak list z przyznaniem się napisala i zostawila Ridgowi-ale Stefa nie spi) Wiadomo, ze bylam nawet w jej „druzynie” czy jak to nazywacie.
Argument dziecięcy znowu mnie powala. Dorosle dzieci potrzebuja mamusi tak bardzo???
Moja corka jest tylko troche mlodsza od nich a ja już mysle,kiedy się wyprowadzi ( wyrodna może jestem?)
Taylor powinna zostac w swoim domu ze swoimi dziecmi. I tylko z nimi. Może jeszcze tesciowa zaprosic bo cos mi się wydaje, ze Eryk się lekko zbulwersowal ( i słusznie) wiec niech naszykuje dla Stefy pokoj lepiej.
Kiedys Ridge wybral Taylor z powodu malego Thomasa, teraz to samo powinien zrobic z Brooke dla RJ-a. To oczywista sprawa. Dla mnie.Ale nie dla naszych bohaterow, przez których jeszcze trace nerwy i zastanawiam się nad soba, stara baba, która od lat (od początku) uzależniła się od Mody ( nie wszedzie się przyznaje, ze patrze).
A na naszym forum, które uwielbiam pewnie teraz zacznie się regularna wojna Brooke kontra Taylor, jak to kiedys już było.
Chyba co niektórzy powinni troche odpuścić, to jest tylko serial i do tego niezbyt inteligentny. Jednak za ta jego „prostote” go kochamy.
No to tyle……wyrzucilam to z siebie

Reasumując sytuacja beznadziejna- Ridge nietoper miota się jak cma w latarce. Stracil wszelkie możliwości logicznego myslenia. Nie wie już sam co dobre a co zle.
Na jego korzysc przemawia to, ze jest dobrym ojcem i mezem ( a raczej był)
Na niekorzyść cala reszta.
Brooke jest zbyt naiwna ufając mezowi-niemezowi bo ten już kombinuje w dwie strony i jak wiadomo pewnie zawali na calej linii.(to nie spoiler)
Uwazam , ze RJ powinien mieć ojca, to biologiczne male dziecko Ridga wiec dla mnie oczywista sprawa jest, ze powinien być przy ojcu i automatycznie swojej matce. I naturalnie w domu Brooke. Ale…
Powszechnie wiadomo,ze Brooke kocha Ridga ale tez uzywa dzieci jako argumentu „ nie możesz ich zostawic, potrzebuja ojca” Z punktu widzenia matki pytam, gdzie był ojciec Hope ? Przeciez Deacon zostal odrzucony przez matke jego dziecka ( Brooke)
Malo tego dostal zakaz zblizania sie, dlatego to do mnie nie przemawia. Bardziej potrafie zrozumiec milosc ale ratunku, nie uzywajmy dzieci jako argumentu kiedy nam wygodnie.
Taylor - fajnie, ze się już przebrala. Nie mogę patrzec na jej usta i mnie denerwuje , choc strasznie ja lubialam w tamtym zyciu. Mimo zabojczego seksu z Worwickiem i potem braku odwagi do przyznania się- choc jednak list z przyznaniem się napisala i zostawila Ridgowi-ale Stefa nie spi) Wiadomo, ze bylam nawet w jej „druzynie” czy jak to nazywacie.
Argument dziecięcy znowu mnie powala. Dorosle dzieci potrzebuja mamusi tak bardzo???
Moja corka jest tylko troche mlodsza od nich a ja już mysle,kiedy się wyprowadzi ( wyrodna może jestem?)
Taylor powinna zostac w swoim domu ze swoimi dziecmi. I tylko z nimi. Może jeszcze tesciowa zaprosic bo cos mi się wydaje, ze Eryk się lekko zbulwersowal ( i słusznie) wiec niech naszykuje dla Stefy pokoj lepiej.
Kiedys Ridge wybral Taylor z powodu malego Thomasa, teraz to samo powinien zrobic z Brooke dla RJ-a. To oczywista sprawa. Dla mnie.Ale nie dla naszych bohaterow, przez których jeszcze trace nerwy i zastanawiam się nad soba, stara baba, która od lat (od początku) uzależniła się od Mody ( nie wszedzie się przyznaje, ze patrze).
A na naszym forum, które uwielbiam pewnie teraz zacznie się regularna wojna Brooke kontra Taylor, jak to kiedys już było.
Chyba co niektórzy powinni troche odpuścić, to jest tylko serial i do tego niezbyt inteligentny. Jednak za ta jego „prostote” go kochamy.
No to tyle……wyrzucilam to z siebie
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
Jest dużo prawdy w tym ,że Hope i RJ potrzebują ojca bardziej niż Thomas i bliźniaczki, gdyby Taylor kupiła dom przecież oni mogliby zamieszkać z nią i odwiedzać Ridgea jeśli tak bardzo chcą z nią być. Dlatego wydaje mi się ,że to nie jest kwestia dzieci a uczuć Ridgea, on sam nie wie co chce i nikt nie ma wpływu na to, on poprostu jest wygodnicki.
Żal mi Bridget... Ona naprawde zasługuje na prawdziwą miłość, jako jedyna z wszystkich Forresterów a widzę ,że im więcej Jackie mówi o Brooke przy Nicku tym ten więcej myśli nad sensem bycia z Bridget.
Żal mi Bridget... Ona naprawde zasługuje na prawdziwą miłość, jako jedyna z wszystkich Forresterów a widzę ,że im więcej Jackie mówi o Brooke przy Nicku tym ten więcej myśli nad sensem bycia z Bridget.
Nobody does it better
Jak Nick przypominał sobie chwile z Brooke to mi się chciało żygać
To była jedna z najgorszych par w historii serialu. Oni kompletnie do siebie nie pasują. Widać, że Nick nadal myśli o Brooke i Bridget znowu będzie cierpiała.
Co do Ridge'a, Brooke i Taylor to nie ma co pisać bo cały czas jest to samo, czyli sytuacja stoi w miejscu i nadal nie ma rozwiązania. Jedyne co się zmieniło, to że Brooke przeniosła się do pokoju gościnnego. Uważam, że to dobrze, bo to było nie w porządku wobec Taylor, a i dzieci nie powinny patrzeć na taką chorą sytuację, więc niech Taylor, Ridge i Brooke mieszkają w osobnych sypialniach.
Stephanie to jest jakaś dyktatorka. "Ridge musi być z Taylor". To było żenujące. Chce kierować życiem swojego syna, zupełnie nie zwarzając na jego uczucia. Jeszcze się pcha do jego sypialni...
Co do Ridge'a, Brooke i Taylor to nie ma co pisać bo cały czas jest to samo, czyli sytuacja stoi w miejscu i nadal nie ma rozwiązania. Jedyne co się zmieniło, to że Brooke przeniosła się do pokoju gościnnego. Uważam, że to dobrze, bo to było nie w porządku wobec Taylor, a i dzieci nie powinny patrzeć na taką chorą sytuację, więc niech Taylor, Ridge i Brooke mieszkają w osobnych sypialniach.
Stephanie to jest jakaś dyktatorka. "Ridge musi być z Taylor". To było żenujące. Chce kierować życiem swojego syna, zupełnie nie zwarzając na jego uczucia. Jeszcze się pcha do jego sypialni...
jak widzialam dzisiaj te sceny ze Stephanie to szalu dostawalam ;/ . nie dziwie sie ze juz Erick sie wkurzyl.. i w sumie ma racje, ze nie ma co wracac do przeszlosci. Skoro Taylor uwaza ze dzieci sa dobrze wychowane to co niby zmieni dla niej fakt z kim spala Brooke? zreszta wtedy nie byla macocha jej dzieci. z Kolei rozbawila mnie rozmowa blizniaczek, Thomasa i Gabi o podzieleniu sie Mama xD . Niby moze to mialo tak poetycko zabrzmiec, ale jak odebralam to doslownie to przynajmniej mi humor poprawilo miedzy jednym a drugim pieprzeniem glupot przez Stephanie . 
And though You're invisible, I'll trust the unseen.
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10466
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Dziś miałem wielką ochotę wejść do salonu Forrester'ów, wyciągnąć Stephanie do gabinetu i poiwiedzieć jej co o niej myślę.
"Dyktatorka" - to mało powiedziane! To samo chciałem zrobić z Jackie. Taylor powinna powoli poznawać wszystkie fakty z okresu, kiedy jej nie było. Ale tym źródłem informacji niekoniecznie musi być Stephanie. Szkoda, że Eric jest taki bierny.
Nick też się dziś wtrącił - dał Ridge'owi parę dobrych rad i mam nadzieję, że do tego się ograniczy.
Ja lubię i bliźniaczki i Caitlin i Gaby.
Sam nie wiem, z kim powinien wiązać się Thomas, w sumie mi to obojętne. Caitlin chyba znów zakochała się w Thomasie - to chyba jedyne wytłumaczenie całego zamieszania. Szkoda tylko, że nie poleciał wyjaśnić całego zamieszania.
Rozsądnie postąpiła Brooke, decydując się na nocowanie w pokoju gościnnym. Mam tylko nadzieję, że ani Brooke, ani Taylor nie będą wykorzystywać faktu, że Ridge jest między młotem a kowadłem.
Nick też się dziś wtrącił - dał Ridge'owi parę dobrych rad i mam nadzieję, że do tego się ograniczy.
Ja lubię i bliźniaczki i Caitlin i Gaby.
Rozsądnie postąpiła Brooke, decydując się na nocowanie w pokoju gościnnym. Mam tylko nadzieję, że ani Brooke, ani Taylor nie będą wykorzystywać faktu, że Ridge jest między młotem a kowadłem.
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
jeszcze podobalo mi sie podejscie nicka. bo zachowal sie jak prawdziwy przyjaciel, to wcale nie bylo nawet podejscie ze pomoze Brooke bo ja kocha, tylko tak przyjacielsko z troski.. i to zdanie w stylu zawsze bede Ci pomagal czy tam Cie wspieral..potem zapytanie Brooke: zawsze.. a on ze tak
moze ja nadal kocha, moze nie, ale zachowanie godne prawdziwego przyjaciela. cudowne.
...
And though You're invisible, I'll trust the unseen.
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18327
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
"Kochająca, mądra babcia" pokazała tylko swoją prawdziwą twarz, teraz jasno widać kto w serialu jest podły a kto dobry, poza tym nie wierzę że Ridge kocha bardziej TaylorMareczek pisze:Czy Stephanie zwariowała![]()
![]()
Taylor "kobieta przyzwoita i która nigdy by nie zdradziła Ridge'a"
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Głupia, wredna Stephanie . Za grosz godności , kultury. Wyzywanie Brooke od ****** szmat itp. No to to jest żałosne . Brak mi słów. Stephanie mówi ciągle i to samo , że Brooke chodzi tylko o seks. No i jeszcze to hasło żeby oddała Rj-a i Hope Ridge'owi i Taylor.
Żeby nie było , że stoję po stronie Brooke to trochę racji Stephanie miała , ale mogła to powiedzieć delikatniej.


