Tak, wczorajsza suknia Brooke mi się podobała. Oprócz tego śliczny kostium "kobiety w różu". Trochę skojarzył mi się z kostiumem, który Brooke miała na ślubie Taylor i Ridge'a w 1998 roku, tyle, że tamten był turkusowy, a ten różowy.
"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".
Taylor, którą dzisiaj ujrzeliśmy była... niezbyt efektowna
Usta jak ponotony i jakieś dziwne włosy
Kobieta w bieli można rzec
Ale tak na serio - Taylor trochę zmieniła się w tym Maroku, twarz juz inaczej wygląda
Ale figura nadal nieskazitelna
Nie mogę patrzeć na ten niebieski sweterek jednej z bliźniaczek
Albo znaleźli go na bazarze albo pożyczyli go z szafy z lat 80'tych. Nie widać ,że Steffy czy Pheobe (bo nie wiem która to) ma ojca projektanta!
Marek Forrester pisze:Nie mogę patrzeć na ten niebieski sweterek jednej z bliźniaczek
Albo znaleźli go na bazarze albo pożyczyli go z szafy z lat 80'tych. Nie widać ,że Steffy czy Pheobe (bo nie wiem która to) ma ojca projektanta!
Może dlatego, że tatuś-projektant sam nie za dobrze potrafi się ubrać
Zauważyliście jak ci nasi bohaterowie (Taylor, Ridge, Stephanie) zmienili się/postarzeli przez te parę lat od "śmierci" Taylor (w 2002)? Stefka już siwa, Ridge też posiwiał (a na retrospekcjach z 2002 długie czarne włosy), Taylor wiadomo... No i dzieci postarzono na nastolatków... To rzeczywiście wygląda jakby minęło z conajmniej 10 lat od tej "śmierci" Taylor, jak to nam niektórzy próbują wmówić w tym serialu...
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula.
Ja też to zauważyłam. Stephanie wygląda znacznie, znacznie starzej niż kilka miesięcy temu Jakby od tamtego czasu minęły wieki...
Co do ubrań, bliźniaczki ubierają się kiczowato i tandetnie A nie dość, że żyją w LA, to rodzina jeszcze łaszki projektuje Mam nadzieję, że w następnych odcinkach odświeżą swą garderobę
Gabra-Sheila pisze:Co do ubrań, bliźniaczki ubierają się kiczowato i tandetnie
Widocznie jeszcze nie zmieniły strojów po powrocie z internatu. Może nie chciały się tam wyróżniać. W sumie to one chodziły do jakiejś elitarnej szkoły?
Dr. House : "You want to make things right? Too bad. Nothing's ever right."